-
Artykuły
„Ostatni smrek” Marii Gąsienicy-Zawadzkiej trzyma w napięciu do ostatniej strony
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nie jesteśmy skazani na powtarzanie błędów, ale jesteśmy na to podatni
LubimyCzytać2 -
Artykuły
Gdy prawdy powiedzieć nie możesz, a kłamać nie chcesz
FioletowaRóża1 -
Artykuły
Sportowa opowieść o sile dziecięcego charakteru – „Akademia Piłkarska. #1 Gra się zaczyna”
LubimyCzytać2
Cytaty z tagiem "artur andrus" [4]
Ale to, że tak czarno wszystkiego nie widzę, to chyba nie jest jeszcze optymizm. Raczej wiara (nie do końca uzasadniona), że jakoś to będzie, bo zawsze musi jakoś być. Nawet pod mostem.
Najważniejsze jest zdrowie. Zaraz po pieniądzach. Im dłużej żyję, tym bardziej uważam, że pieniądze są potrzebne do wszystkiego. I do tego, żeby być zdrowym - odpowiednio się odżywiać, wypoczywać, i, kiedy zajdzie potrzeba, leczyć. I żeby zapewnić dobry start swoim dzieciom, i godną starość swoim rodzicom. I żeby być naprawdę niezależnym. Na przykład od swojego szefa. Człowiek, który pracuje wyłącznie, żeby wyżywić rodzinę i zapłacić rachunki, nie ma odwagi "postawić się" szefowi. Ba! Nawet miłość, która jest ponoć najważniejsza, kiedy ludzie myślą tylko o tym, jak związać koniec z końcem i co wsadzić do garnka, można włożyć między bajki. Tudzież między piękne piosenki, jak Osieckiej o "kochankach z ulicy Kamiennej". Dlatego dla pieniędzy większość ludzi gotowa jest zrobić wszystko. Łącznie z największym świństwem. Są, rzecz jasna, wyjątki. Które potwierdzają regułę.
To jeszcze trochę o tym sensie życia. Jeżeli już ma w nim być coś sensownego, to to, żeby żyć fajnie, żeby mieć z niego przyjemność. Gdzieś przeczytałam, że życie jest za piękne, żeby żyć mądrze. I to jest prawda. (...) No, chyba że mądre życie sprawia komuś przyjemność, to wtedy proszę bardzo, niech sobie tak żyje. (...) Chodzi tylko o to, żeby przyjemności, które sprawia się sobie, nie szkodziły komuś innemu. Ale rezygnować z nich nie należy.
- Ale robiłaś coś, żeby go poznać?
- No robiłam! Siedziałam. I patrzyłam.