cytaty z książki "Psychoza 4.48"
katalog cytatów
Czasem obracam się i czuję w powietrzu twój zapach i nie mogę, kurwa, nie mogę nie wyrazić tego potwornego kurewsko koszmarnego fizycznego bólu kurewskiej tęsknoty za tobą.
- Masz już jakiś plan?
- Przedawkować, podciąć sobie żyły, a potem się powiesić.
- Wszystko na raz?
- Żeby przypadkiem nie zostało to zinterpretowane jako wołanie o pomoc.
Znajdź mnie, uwolnij mnie od tego zżerającego zwątpienia, daremnej rozpaczy, horroru snu.
Nie ma na świecie takiego leku, który nadałby sens życiu.
Będą mnie kochać za to, co mnie niszczy, sztylet w moich snach, pył w moich myślach, szaleństwo, które lęgnie się w zakamarkach mego umysłu
Usłysz mnie, dostrzeż mnie, dotknij mnie, kochaj mnie, uwolnij mnie!
-Mam depresję. Depresja to gniew. To co się zrobiło, kto przy tym był i kogo za to winisz.
-Kogo ty winisz?
-Siebie
To siebie nigdy nie spotkałam, siebie, której twarz wykleja wnętrze mojego umysłu.
Śniło mi się, że poszłam do lekarki i powiedziała, że zostało mi
osiem minut życia. Czekałam w pierdolonej poczekalni pół godziny.
Obetnij mi język
wyrwij mi włosy
odetnij mi kończyny
lecz zostaw mi moją miłość
wolałabym stracić nogi
wyrwać sobie zęby
wydłubać oczy
niż stracić mą miłość
Wpadłam w tak głęboką depresję wywołaną faktem własnej śmiertelności, że zdecydowałam się popełnić samobójstwo.
Potrafię wypełnić przestrzeń dookoła siebie
wypełnić swój czas
ale nic nie wypełni pustki w mym sercu
Symptomy po odstawieniu leku: zawroty głowy, zaburzenia orientacji. Pacjentka przewraca się, mdleje, wchodzi pod nadjeżdżające samochody. Urojenia prześladowcze - wierzy, że Ordynator jest antychrystem.
Stworzona by być samotną
by kochać nieobecnych
Znajdź mnie
Uwolnij mnie
od tego
zżerającego zwątpienia
daremnej rozpaczy
horroru snu
Potrafię wypełnić przestrzeń dookoła siebie
wypełnić swój czas
ale nic nie wypełni pustki w mym sercu
(...) nigdy nie pojęłam
co to jest czego nie powinnam czuć (...)
Nie pragnę śmierci
żaden samobójca jej nie pragnął
stworzona by być samotną / by kochać nieobecnych...
(...) coś dotyka we mnie tego miejsca, które ciągle łka i rana sprzed dwóch lat otwiera się jak trup i długo skrywany wstyd zieje ochydnym, gnijącym smutkiem.
Każdy komplement zabiera cząstkę mej duszy.
O 4:48
gdy odwiedzi mnie desperacja
powieszę się
wsłuchana w oddech Osoby która kocham
Przyszłam do ciebie w nadziei, że mnie wyleczysz. Jesteś moim lekarzem, moim zbawcą wszechmocnym sędzią, mym kapłanem, mym bogiem, chirurgiem mej duszy. Ty mnie nawracasz na normalność.
Myślisz, że możliwe jest by urodzić się nie w swoim ciele? (Cisza) Myślisz, że możliwe jest by urodzić się nie w swoim czasie?
Wychodzę o szóstej rano i zaczynam cię szukać. Jeśli w śnie zobaczę jakiś znak, jakąś wskazówkę: ulicę, pub czy stację. Idę tam. I czekam na ciebie.
Czasem obracam się i czuję w powietrzu twój zapach i nie mogę, kurwa, nie mogę nie wyrazić tego potwornego kurewsko koszmarnego fizycznego bólu kurewskiej tęsknoty za tobą. I nie mogę uwierzyć, że ja czuję tyle, a ty nie czujesz nic. Naprawdę nie czujesz nic?
Jaka jestem?
jestem dzieckiem negacji
z jednej sali tortur do drugiej
pogardy godny ciąg niewybaczonych błędów
upadam przy każdym kroku naprzód
...a jak umrę, po reinkarnacji powrócę jako twoje dziecko, tylko pięćdziesiąt razy wredniejsze i całkiem pojebane i zrobię ci kurwa z życia żywe piekło.
symfonia na jeden głos
Pada czarny śnieg
To siebie nigdy nie spotkałam, siebie której twarz wykleja wnętrze mojego umysłu.
Boję się utracić tę, której nigdy nie dotknęłam
jestem niewolnikiem miłości w klatce łez
gryzę jezyk, którym nigdy do niej nie przemówię
tęsknię za kobietą, która się nie narodziła
ślę pocałunek w przestrzeń lat, które mowią, że się nigdy nie spotkamy
Wszystko przemija
Wszystko przepada
Wszystko przestaje
- Nie czuję pogardy.
- Nie?
- Nie. To nie twoja wina.
- To nie twoja wina. Słyszę to na okrągło. To nie twoja wina, jesteś chora, to nie twoja wina. Wiem, że to nie moja wina. Słyszałam to od ciebie tyle razy, że zaczynam myśleć, że to jest moja wina.
- To nie jest twoja wina.
- WIEM
- Ale ty poddajesz się.
(Cisza)
Prawda?
- Nie ma na ziemi takiego leku, który nadałby sens życiu