Czasami ucieczka jest najwłaściwszym rozwiązaniem.
- Gdy szedłem, pogoda była jak kryształ - powiedział Sandy i wyjrzał przez okno - Teraz też...co mógłbyś sam zobaczyć, gdyby ci się głowa obracała. Mnie się obraca, widzisz? Taki się już urodziłem. - Poruszył głową na boki.
Ciekawość zabiła kota, satysfakcja go utuczyła.
Nie znam się na podświadomości, ale człowiekowi w głowie coś pulsuje, tak jak w piersiach, i ten puls niesie nieukształtowane myśli w nieistniejącym języku, których przeważnie nie potrafimy nawet odczytać, a które zwykle są bardzo ważne.
Myślę, że tak właśnie reagujemy, kiedy stajemy twarzą w twarz z prawdziwym, niekłamanym nieznanym – gdy dostrzegamy mgnienie tego miejsca, w którym zatrzymuje się znany nam wszechświat i zaczyna się prawdziwa otchłań.