cytaty z książki "Wyjście nr 8"
katalog cytatów
Pełen podejrzeń ruszyłem przed siebie i na końcu korytarza skręciłem w lewo. Wzdłuż ściany stał rząd skrytek bagażowych i fotobudka, a wciśnięte pomiędzy nimi znajdowało się legowisko bezdomnego. Kiedy zaś skręciłem za róg, ujrzałem znak z napisem „Wyjście nr 0". Miałem rację; dopiero co widziałem to wszystko. Przyspieszyłem kroku, skręciłem dwa razy w lewo i dwa razy w prawo, po czym wytrzeszczyłem oczy ze zdumienia.
Nagle dobiegł mnie metaliczny zapach, a gdy podniosłem wzrok, zauważyłem, że po ścianie spływa ciemnoczerwona krew i skapuje na plakat. Instynktownie odskoczyłem i spojrzałem na sufit; rozlewała się po nim plama krwi. Z góry dochodził stłumiony dźwięk eksplozji i czyjeś jęki.
Jakby w odpowiedzi na owe odgłosy agonii plama na suficie robiła się coraz większa, aż w końcu krew zaczęła ściekać po znaku z napisem"Do wyjścia nr 8" i skapywać mi na głowę. Poczułem coś ciepłego na policzku, a gdy dotknąłem tego palcem, zobaczyłem, że pokrywa go gęsta, lepka warstwa czegoś czerwonego.
Miałem wrażenie, że dopiero co byłem w tym miejscu. Nie wierząc własnym oczom, przeszedłem wzdłuż korytarza. Kiedy znalazłem się pod znakiem z napisem"Do wyjścia nr 8", minął mnie mężczyzna w średnim wieku. To był taki typowy starszy pan" o przerzedzonych włosach i kilkudniowym zaroście. Miał na sobie białą koszulę, czarne spodnie od garnituru i skórzane buty. W prawej ręce trzymał teczkę, a w lewej smartfon.