cytaty z książki "Wotum"
katalog cytatów
Mamy prawo do szczęścia, ale nie mamy szczęścia do prawa.
(...) dwie minuty później przysłał SMSa z emotikonkami - żółtymi, uśmiechniętymi buźkami, kciukami uniesionymi w górę i innymi ikonami wyrażającymi radość, wymyślonymi jako łatwe w obsłudze protezy słów.
Wróble zawsze pielgrzymują do sanktuariów, pod warunkiem, że sprzedają tam obwarzanki.
W dłoni trzymała telefon komórkowy, którego kolorowy ekran zlewał się w całość z wielobarwnym tatuażem, wypełniającym jej prawą rękę aż po koniuszki palców. Może oglądała w internecie podobne dzieło malarstwa dermatologicznego.
Zamawiając sernik, wyjaśnił, że po przedpołudniowej dawce cukru lepiej mu się myśli, co zgrabnie zamieniło grzech łakomstwa w wymóg BHP.
Mężczyzna podtrzymał papier lewą dłonią, a prawą złożył na nim swój zamaszysty, dziesięciocentymetrowy podpis. Gdyby dyrektor był prezesem Narodowego Banku Polskiego, trzeba by drukować o wiele dłuższe banknoty, ale przynajmniej nikt by ich nie podrabiał.
Facet zeznaje przed sądem po raz pierwszy w życiu, ale chcąc okazać szacunek, cały czas zwraca się do sędziego „Wysoka Sprawiedliwości": „Tak było, Wysoka Sprawiedliwości, nie wiem, Wysoka Sprawiedliwości, nie pamiętam, Wysoka Sprawiedliwości". Wreszcie sędzia się wkurzył i mówi:"Pouczam świadka, że tu należy się zwracać »Wysoki Sądzie«<. Tu żadnej sprawiedliwości nie ma".