cytaty z książki "Nigdy więcej"
katalog cytatów
Przenikliwy wzrok przeszył ją na wskroś. Jego oczy, choć skryte w cieniu, zdawały się emanować jakąś nieodgadnioną tajemnicą, magią, która przyciągnęła ją natychmiast.
Dlaczego ty? – powtórzył, jakby szukając odpowiednich słów. – Bo
przy tobie… czuję się sobą. Nie muszę udawać, kim nie jestem. W świecie pełnym pozorów i masek, jesteś dla mnie… jak oddech świeżego powietrza.
Dookoła nich muzyka wciąż grała, światła pulsowały, ale dla Gabriela
i Pauli ten moment był jakby wyjęty z czasu. Cała sala mogła przestać
istnieć – liczyli się tylko oni.
Wbił wzrok w ciemne niebo nad miastem. Myśli wirowały mu w głowie niczym chaotyczny sztorm, a im bardziej próbował znaleźć odpowiedzi, tym więcej pytań się pojawiało.
Gdy jechali przez miasto, Paula zauważyła, że wzbudzają
zainteresowanie przechodniów. Motocykl Gabriela przyciągał uwagę, ale to sposób, w jaki byli razem, jak ona przytula się do jego pleców, jak on trzymał kierownicę pewnym ruchem, było wyjątkowe. Nie mogła się powstrzymać, żeby nie uśmiechnąć się pod kaskiem – ten wieczór był jak z bajki.
Poznałyśmy się na studiach. Od razu między nami zaiskrzyło. Była
taka otwarta, energiczna… i szalona. Ale w tym szaleństwie zawsze
mogłam na nią liczyć. Zawsze szczera do bólu. Taka przyjaźń to skarb.
To, co czuł do Pauli, było jak burza – pełna miłości, oddania, ale i przerażenia. Zrobiłby wszystko, żeby jej nigdy nie zabrakło.
Jego uścisk był pewny, mocny, ale zarazem delikatny. Czuła, że trzyma ją w taki sposób, jakby chciał zapewnić, że przy nim jest bezpieczna. Przez ciało przeszedł jej kolejny dreszcz, a serce zaczęło bić szybciej. Wiedziała, że to coś więcej niż tylko przyciąganie fizyczne. Gabriel miał w sobie coś, co sprawiało, że czuła się wyjątkowa, chroniona.
Nigdy już nikogo tak nie pokocham” – mówił, gdy rozmowa schodziła na temat jego samotności.
Czuł na sobie spojrzenia
kobiet. Część z nich była już pod wpływem alkoholu. Niektóre uśmiechały się do niego zalotnie, inne rzucały mu pełne pożądania spojrzenia. Dla wielu z nich był nieosiągalny, a to tylko podsycało ich zainteresowanie.
Głośna muzyka pulsowała w jej żyłach, a migające światła na chwilę
zniekształcały rzeczywistość. Paula tańczyła, zatracając się w rytmie
i zapominając o wszystkim. Właśnie tego potrzebowała – oderwania,
uwolnienia się od codziennych zmartwień. Zapomnienia. Nie zauważyła jednak, że z ciemnego kąta sali obserwowały ją uważnie zimne, stalowe oczy. Właściciel tego spojrzenia, mężczyzna o twarzy ukrytej w półmroku,
spoglądał na nią z mieszaniną fascynacji i determinacji.
Między nami jest coś takiego… coś, czemu nie mogę się oprzeć –szepnęła.
Jesteś moim światem – wyszeptał, patrząc jej głęboko w oczy. Paula
poczuła falę ciepła przepływającą przez jej ciało.
– I ty jesteś moim… – odpowiedziała cicho, uśmiechając się.
Wtedy przysiągłem sobie, że nigdy więcej nie pozwolę, żeby ktoś,
kogo kocham, został skrzywdzony. Dlatego taki jestem. Dlatego cię
chronię. Boję się, że jeśli choć na chwilę spuszczę gardę, ktoś cię zrani.