cytaty z książki "Runa. Mroczne początki psychiatrii"
katalog cytatów
Tajemnicą jest strach. To on sprawia, że stajemy się mali i słabi w chwili, w której moglibyśmy być wielcy i waleczni".
- Strach zaczyna się tam, gdzie jesteśmy nieświadomi i bezradni. [...] Nieświadomość zasila strach. [...] Nieświadomość to wróg, którego należy zniszczyć. Niemożność wyjaśnienia jakiegoś zjawiska sprawia, że odczuwamy strach.
Ostrze było chłodne i ciężkie; ponownie przypomniało Joriemu o tym, dlaczego pragnął zostać chirurgiem. Pierwsze czyste cięcie zawsze było najciekawsze, metal, który po raz pierwszy wdzierał się w nienaruszoną skórę. Dzięki niemu można było odnaleźć narządy, które jeszcze nigdy nie widziały światła dziennego. Życie wewnętrzne, które leżało rozłożone przed lekarzem niczym skarb w popsutej skrzyni".
Strach zaczyna się tam, gdzie jesteśmy nieświadomi i bezradni- i dopiero w tym punkcie jesteśmy gotowi w całości oddać się w ręce innej osoby, która zdaje się nam mądrzejsza, potężniejsza. To dlatego od wielu wieków funkcjonuje religia, mój chłopcze. Jest ona zbudowana na strachu. I na niewiedzy. Wcześniej powierzano swój los Kościołowi, dzisiaj-nauce. Wcześniej kochano Boga,bano się go, dziś ludzie kochają i boją się swego lekarza, co do którego mają nadzieję, że ich dopilnuje i uzdrowi.
I w tym momencie Jori zauważył różnicę: Rua nie postanowiła jeść, ona postanowiła przetrwać".
(...) jak to jest, że człowiek czuje łzy w krtani, choć tak naprawdę płyną z oczu".
-Muszę iść do biblioteki.
Plecy ojca zesztywniały. Prawdopodobnie spodziewał się kłamstwa i był zdziwiony, że dobrowolnie przyznałem się, iż idę w miejsce, które od kilku dni znajdowało się na długiej liście miejsc zakazanych.
Ale potem pomyślał, że być może właśnie na tym polega jego problem. Zawsze tylko czeka. Na to, żeby Charcot zaprezentował swoje pacjentki, żeby ktoś oddał do biblioteki wypożyczone książki, żeby przyszedł ktoś, ktoś kto zapali światło albo da mu tytuł doktora - za pracę badawczą, której nigdy nie napisał.
(...) lubiłem odgłos wertowanych kartek, tego jak na siebie upadały i delikatny prąd powietrza, który uruchamiały".