cytaty z książki "Mój dom"
katalog cytatów
Idę więc zamknąć oczy. Wy też to zróbcie, jeśli czytacie to nocą. Jeśli trapi was coś, nad czymś myślicie, połóżcie się i za mknijcie powieki. Ostudźcie myśli, bo one lubią się z wami droczyć. I zaśnijcie. Sen pomaga.
Tylko nie zapomnijcie się obudzić.
Bo duchy mieszkają w starych domach jak ten.
Lubią mówić.
I lubią, gdy się ich słucha.
Wiesz, czasem trzeba zaryzykować, pomimo obaw. Zapamiętaj to, co ci teraz powiem, na całe życie. Nie daj sobie odebrać prawa do wolności. Jeśli czegoś nie chcesz, nie musisz tego robić. Jeśli zaś chcesz, zrób to. Nie oglądaj się na nic. Masz być szczęśliwy i robić wszystko, by tak było. Miej odwagę się przeciwstawiać. Rób nie to, czego chcą inni, a to, czego chcesz ty. I nie bój się.
Bo emocje, bracie są przeszkodą. Jak żaluzje dla światła, jak tama dla rzeki.
Tylko ty jesteś zdolny znaleźć swoją odpowiedź na to pytanie, bo sądzę, że każdy tę odpowiedź ma inną.
Każdy mężczyzna w chwilach upadku ląduje na kolanach kobiety.
Słowa są lekkie, nie ważą nic, jeśli nie tyczą ciebie samego.
Nie szukałem poklasku w wypadku uczynków dobrych, ale nie szukałem też usprawiedliwienia, gdy czyniłem zło.
Bo życie to taki kucharz, co to lubi psuć potrawy.
Nie pojmujesz, że istotą miłości jest wolność? Wolność wyboru.
Colt, Tum Tum i Rocky, ale tego ostatniego jakoś lubiłem najmniej. A gdy kogoś nie lubię, to nie muszę pamiętać jego imienia, prawda?
Dzisiaj wyjątkowo piszę ten pamiętnik przed wzięciem prysznica, a nie po nim, jak to mam w zwyczaju. Pot, brud i ziemia z piaskiem oblepiają mi czoło i policzki, ale specjalnie mi to nie przeszkadza. Zresztą woda jest lodowata, odkąd padł centralny piec, i zamiast otulać do snu, pompuje w moje serce adrenalinę, której mam dość i bez tego. Ogrzewam się tylko w salonie przy kominku w przerwach od pracy i wtedy, gdy idę spać. Na zewnątrz musi panować ziąb, chyba zbliża się zima i chłód wraz z wiatrem przenika przez te stare mury. Czuję podskórnie, jak szron z wolna pokrywa szyby, tak jakby osiadał też na mojej duszy. Choć dokładam do kotła węgiel, który tu został, kaloryfery dają tylko odrobinę ciepła. Powinienem je odpowietrzyć, ale ciągle jakoś zapominam.
- Wiem, że mogę uratować Emilię. Mój dom...
- Twój dom! - krzyknęła i roześmiała się głośno. - Twój dom to ciągły strach przed śmiercią. Twój dom jest zbudowany z egoizmu i pychy. Twój dom cię zgubił, głupolu. Dom, z którego tu dotarłeś, nie był twoim domem. Nie zbudował go twój kochany dziadziuś z babcią, jak ci powiedzieli. Oni ten dom odnaleźli, a twój dziadek nie mówił ci całej prawdy. Ty zas dales się złapać w pułapkę jak głupiec.