cytaty z książki "Ryba płynie za mordercą"
katalog cytatów
[...]
–Nie jest to wymysł bogatego, nudzącego się człowieka – ciągnął, wpatrzony nadal w okno. – Po prostu dostaję ostrzeżenia telefoniczne. „Nie długo zginiesz” albo coś w tym rodzaju. Przypuszczam, że telefonują ludzie, którzy przyjechali z Ameryki. Miałem tam kilka nieprzyjemnych spraw, wprawdzie było to dość dawno, ale nikt inny nie mógłby grozić mi śmiercią. Dlatego mam dla pana pewną propozycję. Od jutra będzie pan przy mnie, nie będzie to długo trwało, najwyżej miesiąc. Sądzę, że sprawa po miesiąc u powinna się wyklarować. Zgadza się pan?
Patrzył na mnie, poruszając przy oddychaniu swymi grubymi wargami; ruch jego warg skojarzył mi się ze skurczami pyszczka ryby wyjętej z wody.
[...]
–Pan Umberto Pesco?
-Tak?!
–Niech się pan wycofa z tej imprezy, można oberwać razem z klientem, więc się lepiej wycofać. Czy to takie przyjemne nosić w brzuchu nóż albo kulkę? Co? Żądam w tej chwili odpowiedzi!
–Jeżeli żądasz odpowiedzi – odparłem, nie podnosząc głosu – to przyjdź, chłopczyku, do mego biura. Skuję ci pięknie buzię, tak że odzwyczaisz się przeszkadzać ludziom w pracy.
Z drugiej strony przewodu słuchawka opadła na widełki.
Uśmiechnąłem się.
[...]
–Zobaczymy się jeszcze – powiedziałem, gasząc papierosa – mam nadzieję, że zbytnio pani nie przerażam.
Uśmiechnęła się. Uścisnęliśmy sobie dłonie.
[...]
–Mario, jest pani piękną kobietą.
Powiedziałem to po prostu. Kobieta okazała zdziwienie.
–Jest pan bardzo miły… W pewien szczególny sposób - dodała po chwili.
–Określiliśmy siebie. To bardzo dobrze.
–Ja też tak sądzę. Pewna stara kobieta powiedziała mi kiedyś, że jeżeli ludzie powiedzą sobie miłe rzeczy, to znaczy, że nie będą się kłócić.
[...]
–„W świecie przestępczym krzyżują się szlaki” – jak napisał jeden z naszych autorów powieści kryminalnych. Bardzo możliwe, że istnieje związek między tymi dwoma sprawami. Ja go nie widzę.
[...]
Szczurza twarz reportera upodobniła się do maski. Było to dość zastanawiające. Faceci niekiedy wpadają nie tylko przez zbyt ruchliwą twarz, wyrażającą wszystkie myśli.
Czasami przyczyną „wpadnięcia” jest twarz za bardzo nieruchoma.
[...]
–Ręce do góry, szpiclu.
Podniosłem ręce do góry.
Dobrze, że nie siedzę na krześle – pomyślałem.