cytaty z książki "Odpowiedzialna moda. Guilt-free przewodnik po slow fashion"
katalog cytatów
Gdy idziemy przez życie, starając się nie sprawiać nikomu kłopotu i nie narazić się na krytykę, nie zastanawiamy się, co się nam podoba. Co lubimy, czego chcemy od życia i od naszych szaf.
Przedłużanie życia naszym ubraniom na wszelkie sposoby nie jest dziś powodem do wstydu, ale dumy! Tak jak nie jest kwestią biedy czy skąpstwa, lecz manifestacją świadomej troski o planetę.
[...] badania nad ludzką naturą dowodzą, że nie potrzebujemy większości rzeczy, które posiadamy. Nadmiar nie chroni nas przed złem tego świata, tak jak nie zasypuje wewnętrznej pustki. Raczej przytłacza i męczy.
[...] żaden rozmiar i kształt ciała nie powinien odbierać nam radości z życia i mody. Nie dajmy sobie wmówić, że coś jest "tylko dla szczupłych", choć wiele marek niestety tak buduje swoją ofertę. Nośmy to, co się nam podoba, jeśli tylko mamy na to ochotę i dobrze się w tym czujemy.
Idealna klientka fast fashion to ta, która jest niepewna siebie i często zdołowana. Swoją szafą, swoim życiem i ciałem. Mamy wierzyć, że jesteśmy niewystarczające, że czegoś nam brakuje. Że od spełnienia marzeń dzieli nas tylko zakup kolejnego ciucha (a najlepiej kilku)[...].
Zmiana zaczyna się w chwili, gdy bierzemy odpowiedzialność za swoje codzienne wybory i nie przymykamy oczu. Jednocześnie przyznajemy, że nie wiemy wszystkiego. Otwieramy się na wiedzę i na zmianę, rozumiejąc jednak, że to proces. Najskuteczniejsza jest metoda małych kroków, we własnym tempie i po swojemu.
W Bangladeszu możemy mówić o tak zwanym rynku pracodawcy. Oznacza to, że ludzi chętnych do pracy jest tak wielu, że można zatrudnić ich dosłownie na każdych warunkach, bo są zdesperowani i nie mają wyboru. Pracują nie za wynagrodzenie, ale za jałmużnę. To właśnie współczesne niewolnictwo. Nie potrzeba krat i kajdan. Wystarczą głód i skrajna nędza.
[...] często nasze szafy są jak skansen lub galeria. Przetrzymujemy w nich wspomnienia minionego życia albo fantazje o tym, co by było gdyby, zamiast skupić się na tym, czego potrzebujemy d z i s i a j. A to właśnie jest punkt wyjścia do stylowej, spójnej szafy.
Bardzo prawdopodobne, że jeśli zrezygnujemy z tanich ubrań zachcianek, kupowanych często i pod byle pretekstem, wreszcie będzie nas stać na piękne i solidne rzeczy, które nie znudzą się po sezonie.
Trudno oprzeć się wrażeniu, że bardziej niż Afryka potrzebuje używanych ubrań, Europa i USA potrzebują tamtejszych wysypisk śmieci na swoje odpady. Chcemy beztrosko bawić się modą i nie zawracać sobie głowy tym, co się potem stanie z nadmiarowymi ubraniami. [...] Importujemy więc modę, a eksportujemy problemy: wyzysk, zanieczyszczenia i śmieci.