cytaty z książki "Miasteczko Middlemarch. Tom 1"
katalog cytatów
Być poetą to mieć duszę postrzegającą tak szybko, że nie umknie jej żaden znaczący cień, i odczuwającą tak szybko, że owo postrzeganie to tylko ręka potrącająca struny uczuć w sposób pięknie zróżnicowany, duszę, w której wiedza przekształca się zaraz w czucie, ono zaś z kolei staje się natychmiast nowym instrumentem poznania. Taki stan ogarnia człowieka chwilami tylko.
Gdybyśmy ostro widzieli i odczuwali wszystko, co się składa na zwyczajne, ludzkie życie, musielibyśmy niemal słyszeć, jak trawa rośnie i jak bije serce wiewiórki, i zabiłby nas ten ryk, który jest po tamtej stronie ciszy. Tymczasem nawet najbystrzejsi z nas poruszają się po świecie w ochronnej otoczce głupoty.
Wiadomo jednak, że człowiek nie może być sceptyczny wobec wszystkiego - świat stanąłby wówczas w miejscu; musimy w coś wierzyć i coś robić i jakkolwiek nazwalibyśmy to „coś”, będzie ono w istocie naszym własnym wyborem, choćby się mogło zdawać, że opiera się w ogromnej mierze na cudzym.
Nie przyznawał się przed samym sobą, a tym bardziej nie szepnąłby o tym nikomu, że chociaż zdobył uroczą i szlachetną pannę - nie zyskał radości, do której również, jego zdaniem, dochodzi się drogą poszukiwań. Prawda, że znał wszystkie zaprzeczające temu klasyczne cytaty, okazuje się jednak, że odnaj dywanie ich w pamięci jest pracochłonnym zajęciem, co tłumaczy, dlaczego pozostaje człowiekowi tak niewiele siły do stosowania ich we własnym przypadku.
Któż jest zdolny przewidzieć, jaki może być skutek pisania? Jeśli się zdarzy, że słowo zostanie wykute w kamieniu, to choćby leżało twarzą do ziemi przez stulecia na odludnym wybrzeżu lub też, „spoczywało spokojnie pod bębnami i stopami kolejnych najeźdźców” - może na koniec wyjaśnić nam tajemnice dokonanych uzurpacji czy innych skandali, o których plotkowano przed wieloma długimi cesarstwami; świat nasz jest najwyraźniej wielką galerią szeptów.
Kiedy banalne stwierdzenie: „Wszyscy musimy umrzeć” przemienia się nagle w ostrą świadomość, że: „Ja muszę umrzeć, i to wkrótce” - śmierć dopada nas, a jej palce są okrutne. Później może nas wziąć w ramiona, jak to robiła matka i ostatnia chwila naszego mglistego, ziemskiego postrzegania może stać się podobna do pierwszej.
Gniew jej odpowiadał, jak gniew zwykł powiadać, że Bóg jest po jej stronie, że całe niebiosa, choćby były pełne patrzących na nich duchów, muszą być po jej stronie.