cytaty z książki "Tippi i ja"
katalog cytatów
Dużo się śmiejecie. To podnosi na duchu. Cieszycie się życiem, nawet w waszej sytuacji". Nie jestem pewna, co innego miałabym robić z życiem niż się nim cieszyć.
Ból po stracie dziecka nie zniknie, dlatego że masz drugie — mówi Mama. - Nie da się rodzić dzieci na zastępstwo.
Czy to nie śmieszne, czym martwią się ludzie, kiedy ich życie toczy się gładko?
Całe to ty i ja to kłamstwo. Zawsze było tylko my.
Gdybym była w twoim wieku, co wieczór jadłabym ostatni posiłek.
Czy to nie śmieszne, czym martwią się ludzie, kiedy ich życie toczy się gładko.
Normalność to Święty Graal i tylko ci, którym jej brakuje, znają jej wartość.
Nikt nie jest całością. Wszyscy jesteśmy brakującymi częściami.
Nieważne, co się jutro stanie. Zaszłyśmy dalej, niż ktokolwiek się spodziewał.
Więc wypowiadam słowa, które sama chciałabym usłyszeć: "Odejdź jeśli musisz". [...] Jej oczy się zamykają i nie otwierają się więcej. "Odejdź-powtarzam-Idź, idź, idź".
Nosimy serca zmarłych w naszych sercach.
Jestem szczęśliwa. Tylko strasznie się boję. Co, jeśli się obudzę, a ciebie nie będzie? Nie chcę budzić się bez ciebie.
Tymczasem kiedy dzieje się coś ważnego, kiedy chodzi o sprawy życia i śmierci, (...) nie da się tego przećwiczyć. Mamy tylko jedno podejście i jedną szansę, żeby dokonać właściwego wyboru.
,,Nikt nie jest całością , wszyscy jesteśmy brakującymi częściami".....
Nauka i postęp
z pewnością są dobre,
ale zastanawiam się
nad badaniami, które robili
Mamie,
żeby stwierdzić, jak to się stało,
skąd się wzięłyśmy
i czy da się coś zrobić,
żeby
nigdy więcej
nie rodzili się
ludzie tacy jak my.
Prawda: tak właśnie jest, gdy razem z kimś zamieszkujesz ciało, które było zbyt uparte, by się rozdzielić po poczęciu.
Nikt nie jest całością - odpowiadam - Wszyscy jesteśmy brakującymi częściami.
Ale to on kiedyś powiedział Mamie, że nie dożyjemy drugich urodzin. A wciąż tu jesteśmy.
To niespodzianka — powtarza. -Wiecie co to takiego ? Jasne -mówi Tippi. - Tylko że na przykład ja wolę być zadowolona niż zaskoczona.
Nie jestem pewna co innego mogłabym robić z życiem niż się nim cieszyć.
Odrzucić je?
Nie robię tego. Wolę się śmiać.
Obserwuję tych, którzy są sami, na obrzeżach tego zamieszania, trzymają mocno torby z książkami, spuszczają oczy - żeby nauczyć się naśladować ich niewidzialność.
Śmierć musi być gorsza, bo inaczej ludzie nie staraliby się tak bardzo jej uniknąć.
- Co to znaczy? Jesteście razem?
- Chyba nie.
- Może traktuje cię jak eksperyment. Ale w sumie który związek nim nie jest.
Gdybym nie był tutaj, siedziałbym w pociągu jadącym powoli donikąd.
W głębi duszy każdy chce być gwiazdą, a normalność to droga do bycia nikim.
Czasami żałuję, że tak nie potrafię: zająć się swoją duszą zamiast cały czas martwić się o to ciało.
Tylko po co zachowywać godność, jeśli trzeba zrezygnować ze wszystkiego innego?
Gdyby nie moje głupie sumienie, bylibyśmy bogaci.
Nigdy niczego nie bardziej nie pragnęłam i zamieniłabym w każdej chwili bycie dziwaczną, niesamowitą, zjawiskową albo zdumiewającą na normalność.
A więc Jesteśmy. Żyjemy. Czy to nie wspaniałe?.