cytaty z książki "Baśń o dębowym sercu"
katalog cytatów
Co ci się stało? - zapytał chłopiec niepewnym głosem. - Dlaczego płaczesz? Mogę ci jakoś pomóc? Dąb był wyraźnie zmęczony problemem, który go gnębił. Poczuł, że ten mały chłopiec naprawdę chce go wysłuchać. Po chwili ciszy zaczął mówić: - Kiedyś byłem silnym królem całej okolicznej flory. Kochałem moich przyjaciół. Każde drzewo, każde trawy, łan pszenicy czy główkę kapusty. Wszystkie rośliny były moją rodziną".
Dąb mówił dalej: Dobrze cię pamiętam, Antosiu. Kiedy twoi rodzice pracowali w polu lub w pracowni garncarskiej, często bawiłeś się w moim cieniu. Byłeś taki szczęśliwy i niesforny. Twoja radość sprawiła, że moje liście wkrótce stały się najpiękniejsze ze wszystkich liści na świecie. Pamiętam również dzień, w którym umarł twój tata. Byłeś wtedy taki mały... Przyszedłeś do mnie i powiedziałeś mi o swoim smutku. Twoje gorzkie łzy dotarły do moich korzeni. Wtedy poczułem, jak cierpi człowiek. Zrozumiałem, że wasze życie jest tak kruche jak nasze. Kocham was nadal, mój chłopcze, mimo że jeden z was mnie skrzywdził".
-Piękny, prawda? Zrobiony jest z tysiąca dębowych serc. To one są źródłem mojej mocy i bogactwa. Każda z tych gałęzi przyniosła do mojego królestwa to, co najcenniejsze. Zabierając je drzewom, zdobywałem całe okoliczne dobra i skarby. Z tym tronem związana jest zagadka, którą chcę ci zadać. Jeśli odpowiesz poprawnie, oddam ci serce, po przybyłeś, i puszczę cię wolno. Jednak jeżeli się pomylisz, zostaniesz tu na zawsze. Przemienię cię w smoka i będziesz nowym strażnikiem bramy pałacu. Zgadzasz się?".
- Zgadzam się na wszystko! Zadaj mi zagadkę, ale szybko! - odparł Antek. Agenor uśmiechnął się szeroko, przeczuwając rychłe zwycięstwo, i rzekł: - Z miejsca, w którym stoisz, przypatrz się dokładnie każdej z dębowych gałęzi tworzących tron. Jeżeli zgadniesz, która z nich należy do twojego drzewa, dam ci ją i puszczę cię wolno".
Bardzo kochałem również was, ludzi. Uwielbiałem patrzeć, jak dbacie o rośliny, jak wielką radość dają wam zbiory. Radosny śpiew kobiet pracujących w polu był dla mnie najcudowniejszą melodią. Widziałem, że ciężko pracujecie, żebyśmy my, rośliny, były zdrowe.
Wasze poświęcenie było dla nas ogromnym skarbem. Odwdzięczaliśmy się wam słodyczą jabłek, czerwienią malin i zapachem koszonego zboża. Każdy kwiat oddawał pszczołom jak najwięcej nektaru, żebyście cieszyli się pysznym i pożywnym miodem. Ja dawałem wam cień w gorące dni i czułem, że jestem potrzebny".