Każdej chwili usilnie dbaj o to, aby dokonać tego, co masz właśnie dokonać, z pełną i nie udaną godnością, z oddaniem, swobodą, zachowaniem sprawiedliwości; i byś zapewnił sobie niezależność od wszelkich innych myśli. A zapewnisz ją sobie jeśli będziesz wykonywał każdą pracę jakby ostatnią w życiu - tak, by była wolna od wszelkiej nierozwagi i rażącej niezgody z nakazami rozumu, od obłudy, samolubstwa, niezadowolenia z losu.
Długość życia ludzkiego - to punkcik, istota - płynna, spostrzeganie - niejasne, zespół całego ciała - to zgnilizna, dusza - wir, los - to zagadka, sława - rzecz niepewna.
Szukaj w swym wnętrzu. Tam jest źródło dobra, zawsze zdolne do nowego wytrysku, byleś go stale odgrzebywał.
Dwa zaś pewniki niech będą wśród podręcznych, na których się oprzesz: jeden, że wypadki zewnętrzne duszy nie dotykają, lecz stoją spokojnie poza nią, a wszelki niepokój jest jedynie skutkiem wewnętrznego sądu, i drugi, że wszystko, co widzisz, wnet ulega zmianie i wnet zniknie. I zawsze miej w pamięci, ilu już zmian sam byłeś świadkiem. Świat - to zmiana, życie - to wyobrażenie.
Ludzie, którzy sobą nawzajem pogardzają, prawią sobie wzajemnie pochlebstwa, a którzy pragną się - jeden nad drugim - wywyższyć, przed sobą wzajem się poniżają.
Szczęście tych, którzy zabiegają o popularność, zależy od innych. Szczęście tych, którzy szukają przyjemności, zależy od wahań nastrojów, na które nie mają wpływu. Szczęście człowieka mądrego, to wynik czynów wykonywanych z wolnej woli.
Księga szósta, wers 51. Tłumaczenie z wersji angielskiej, przełożone przez: Dariusza Bakalarza i Radosława Madejskiego w książce "Inteligentny Inwestor" Benjamina Grahama.
Niedługo już - i będziesz nikim nigdzie, tak jak i każda spośród rzeczy, na które teraz patrzysz, i każdy z ludzi, którzy teraz żyją. Wszystko bowiem z natury przemienia się i odwraca bieg, i ginie, aby inne rzeczy po nich na stały.
W pracy nie być niedbałym, a w rozmowie nie przeskakiwać z przedmiotu na przedmiot ani w wyobrażeniach nie błąkać się, ani w duszy nie być raz na zawsze zasklepionym, ani nie wpadać w zamęt, ani w życiu nie czuć braku czasu wolnego.
Wszystko, co widzisz, wnet ulegnie zepsuciu, a i ci, którzy to psucie się powolne widzą, wnet sami zgniją. A kto umrze jako podeszły starzec, zrówna się z tym, kto umarł w kwiecie młodości.
Jeśli zrobiłeś coś dobrego, a inny tego dobrodziejstwa doświadczył, po cóż - jak głupiec- szukasz poza tym jeszcze czegoś trzeciego, to albo sławy dobroczynności , albo wzajemności?
Uwolnij się od wyobrażeń, tak sobie zawsze mówiąc: ode mnie to teraz zależy, aby w tej oto duszy nie przebywała złość ani żądza, ani żaden w ogóle niepokój, lecz abym widział wszystko tak, jak jest, i używał poszczególnych rzeczy podług ich wartości.Pamiętaj, że moc ta jest zgodna z naturą.
Oblicze gniewne jest całkowicie sprzeczne z naturą. A gdy się to dzieje często, to normalny wygląd zamiera, albo wreszcie zanika zupełnie, tak że w ogóle nie można go całkiem wskrzesić. Toteż staraj się zrozumieć, że jest to nieporozumienie. Jeżeli zginie w nas i uświadomienie sobie błędu, to jakiż jeszcze powód życia?
Jednego cieszy to, drugiego owo. A mnie cieszy, jeżeli mam wolę dobrą, tak że nie odwracam się z niechęcią od żadnego człowieka ani od tago, co ludzi spotykać zwykło, ale patrzy na wszystko życzliwym okiem i przyjmuje, i korzysta ze wszystkiego stosownie do jego wartości.
Co nie przystoi, nie czyń tego; co nie jest prawdą, nie mów tego. Niech to zależy od twej decyzji.
Nie czyń nic bez rozwagi, lecz tylko według zasady dobrze obmyślanej.
Jeżeli mi ktoś potrafi udowodnić i przekonać mię, że niedobrze myślę lub działam, z radością postępowanie swe zmieniam. Szukam bowiem prawdy, a ta nigdy nikomu nie zaszkodziła. Szkodzi zaś sobie ten, kto trwa w błędzie i nieświadomości.
Zaczynając dzień powiedz sobie: Zetknę się z człowiekiem natrętnym, niewdzięcznym, zuchwałym, podstępnym, złośliwym, niespołecznym. Wszystkie te wady powstały u nich z powodu braku rozeznania złego i dobrego. Mnie zaś, którym zbadał naty=urę dobra, że jest piękne, i zła, że jest brzydkie, i naturę człowieka grzesznego, że jest mi pokrewny, nie dlatego, że ma w sobie krew i pochodzenie to samo, ale że ma rozum, i boski pierwiastek, nikt nie może wyrządzić nic złego. Nikt mnie bowiem nie uwikła w brzydotę. Nie mogę też czuś gniewu wobec krewnego ani go nienawidzić. Zrodziliśmy się bowiem do wspólnej pracy, tak jak nogi, jak ręce, jak brwi, jak rzędy zębów górnych i dolnych. Wzajemne więć szkodzenie sobie jest sprzeczne naturze, wzajemnym zaś szkodzeniem jest uczucie gniewu i nienawiści.
Gdy chcesz sprawić sobie przyjemność, myśl o zaletach współzyjących: o dzielności jednego, skromności drugiego, hojności owego, o czym innym znowu u innego. Nic bowiem tak nie cieszy, jak obrazy cnót widoczne w charakterach współżyjących, o ile to możliwe - nadarzających się w wielkiej obfitości. Dlatego mieć je należy zawsze przed oczyma.
I zacznij raz być człowiekiem, dopóki jesteś przy życiu.
Pożądać niemożliwości jest szaleństwem. A nie możliwe jest, by ludzie moralnie źli nie popełniali nic takiego.
Masz rozum? – Mam. – Czemuż więc z niego nie korzystasz?
Pilnuj, byś nigdy nie czuł wobec osobników nieludzkich tego, co oni czują wobec innych ludzi.
Tak należy wszystko mówić i czynić, i o wszystkim myśleć, jakoby się już miało odejść z życia. Odejście zaś od ludzi, jeżeli bogowie istnieją, niczym nie jest strasznym; nie wydaliby cię na pastwę zła. Jeżeli zaś ich nie ma lub jeżeli ich ludzie nie obchodzą, to po cóż mi żyć w świecie pozbawionym bogów lub pozbawionym opatrzności?
4.6
Za sprawą konieczności i natury pewni ludzie postepują tak a nie inaczej. Kto zaś tego nie chce, tym samym chciałby, żeby drzewo figowe nie miało w sobie cierpkiego soku. Pamiętaj więc, że nim przeminie bardzo krótki czas - i Ty, i On będziecie martwi. A już niedługo nawet imiona wasze ulegną zapomnieniu.
Najlepszym sposobem obrony jest nie odpłacać pięknym za nadobne.
Albowiem i ci są szaleni, którzy życie strawili na pracy, jeżeli nie mają celu, ku któremu kierują popędy wszelkie i w ogóle myśli.
Nie wstydź się korzystać z obcej pomocy. Twoim bowiem obowiązkiem jest wykonać swe zadanie, jak ma je żołnierz przy zdobywaniu twierdzy. Cóż masz zrobić, jeżeli sam nie potrafisz wdrapać się na szaniec, bo kulejesz, a z pomocą innego to możliwe?
Podobny bądź do skały, o którą się ciągle fale rozbijają. A ona stoi, a koło niej usypiają bałwany wody, "O ja nieszczęśliwy, że mnie to spotkało". - Ależ nie tak! Lecz: "O ja szczęśliwy, że chociaż mnie to spotkało, żyję bez smutku, nie gnębi mnie teraźniejszość ani nie boję się przyszłości". To bowiem każdemu przydarzyć się mogło, a nie każdy potrafiłby żyć z tym bez smutku.
4.15. Wiele grudek kadzidła na ten sam ołtarz. Jedna padła wcześniej, druga później. Różnica żadna.