cytaty z książki "Gromiwoja"
katalog cytatów
Gromiwoja
Azaś ty myślał, że baby nie... biją.
Że my niewolne? Że może kobiety
Nie mają ducha?
Senator
Oj mają, niestety,
I to za wiele, zwłaszcza gdy podpiją!
To w takim razie - wiesz... bądź, jako drewno,
A w swoich gwałtach nie zażyją smaku.
Dokuczaj, ile zdołasz! Wnet broń złożą.
Bo mąż przenigdy nie zazna rozkoszy,
Kiedy ją żona naumyślnie płoszy!
Senator
Wszak, o nieba!
Pieniędzy na wojnę trzeba!
Gromiwoja
Ale wojny nie potrzeba!
Potem czesać czystą wełnę,
W jeden kosz swobody wspólnej
Wszystkich kładąc: więc wmieszkanych
Pobratymców i związkowych
Nawet i dłużników owych,
Co stracili prawa ludzkie,
Trzeba mieszać w ten kosz wspólny.
Przebóg, wszystkie miasta one,
Zakładane, jak osady
Naszej macierzystej ziemi,
Wiedz, że jako rozrzucone
Pasma leżą, zatem słabe.
Wiec te pasma
Zebrać wszystkie w ten kosz pełny,
Potem zbić na jeden wełny
Zwał, chociażby nie bez trudu
I tkać nowy płaszcz dla ludu!
Wydaje mi się, jakby znacznie młodsza
I jakiś wabik i wdzięk od niej bije,
A że się dąsa i zadziera noska,
To tylko przez to będzie... jeszcze słodsza!
Łatwiej zwalczyć bohatera,
Łatwiej ognia stłumić żary,
Niż kobietę...
Prawdę ano mówi stare,
Niezrównane porzekadło,
"Źle na świecie z łotrzycami,
Ale gorzej, gdyśmy sami"!
O, jak lubieżną jest płeć nasza cała!
Czy nas niesłusznie na tragediach szarpią?
Każda z bab chciwą jest rozkoszy harpią!
Gdzież jest nad Eurypidesa
mędrzec większy i poeta,
co rzekł: „Żadne zwierzę nie jest
tak bezczelne, jak kobieta”?