cytaty z książek autora "Laura Green"
Jedyną osobą, która na zawsze z nami zostanie, jesteśmy my sami. To właśnie ze sobą spędzamy całe życie i nie mamy możliwości odejścia aż do samego końca.
Przez większość swojego życia byli martwi.
A kiedy się spotkali, nareszcie zaczęli żyć.
Czasami szaleństwo to po prostu maska, która ukrywa nasze prawdziwe oblicze.
- Co robisz w szafie?
Na chwilę zapadła cisza.
- Szukam magicznej krainy - odparła w końcu Laura. - Świata, w którym będę czuła się bezpiecznie.
Nawiedzasz moje sny, myśli i duszę.
Jeden WYRAZY TO TYLKO LITERY. To my nadajemy im znaczenie.
Wyobrażała sobie prawdziwą miłość jako uczucie czyste, szczere i bezgraniczne. Tyle że ona była brudna, zniszczona i skażona. Nie zasługiwała na nią ani na piękno, które w sobie niosła. W końcu nie miała duszy, już dawno jej ją odebrano. A teraz zaczęła się zastanawiać, czy mogłaby ją odzyskać, poczuć choćby namiastkę tego niezwykłego uczucia.
Ale nawet jeśli ktoś by ją pokochał, nie wiedziała, czy potrafiłaby odwzajemnić się tym samym. Ponieważ aby pokochać drugiego człowieka, należałoby najpierw pokochać siebie. A ona nienawidziła każdej cząstki siebie.
Nic nie potrafiło przywrócić Laury do życia. Ponieważ w dniu, w którym umarła jej dusza, ona zaczęła zanikać i nie potrafiła walczyć z mgłą, która zasłaniała przed nią przyszłość.
Wiem tylko, że chcę przestać się bać życia. A muszę zacząć żyć, bo w tej chwili czuję się martwa. Jestem martwa od tak długiego czasu, że nie wiem nawet, kiedy umarłam.
Jeśli już się rozpadniesz, ktoś cię sprzątnie, bo będziesz zbyt zepsuty, aby cię naprawić, i nie pozostanie po to nawet ślad.
Jeszcze nie tak dawno temu sądziła, że to właśnie ból jest najgorszym uczuciem. Co mogło być gorszego? Ale gdy doznała pustki, tej wszechogarniającej i bezlitosnej pustki, wiedziała, że się myliła. Ten brak czegokolwiek w duszy był gorszy niż ból, ponieważ nic nie przynosiło jej szczęścia.
Ty uważasz, że życie jest piękne. A ja większość swojego przeżyłam w piekle. Mam poczucie, że życie jest okrutne, potworne i męczące.
Czasami nieważne, jak bardzo się staramy, i tak zawodzimy. Ale to nie oznacza, że jesteśmy winni.
—O czym? wykrztusiłam przez zaciśnięte gardło.
-Nazwała mnie potworem, zanim skłamałem.
Każdy człowiek naznaczony jest innymi doświadczeniami i niesie ze sobą coś, czego my sami właśnie potrzebujemy. Może to być pociecha, impuls do działania, lekcja. Nawet jeśli spotkamy kogoś raz, przelotnie, zostanie z nami jego kawałek. Człowiek kształtuje drugiego człowieka. Pozostawia po sobie ślad w postaci myśli, emocji czy nawet blizn.
Nie możesz dawać słowa za kogoś. Jesteśmy odpowiedzialni tylko za siebie. Za swoje czyny.
- Talent to po prostu ciężka praca.
- Nie do końca. Czasami ludzie pracują dwa razy ciężej od innych, a to właśnie ci inni zdobywają nagrody, bo przychodzi im coś z łatwością. Jest w tym wiele samozaparcia i pracy, ale nie wmówisz mi, że tą samą pracą ludzie osiągają te same wyniki. Po prostu niektórzy muszą pogodzić się z tym, że nigdy nie zdobędą podium. Takie jest życie.
Niektórzy wydają się puści w środku, ale coś chyba musi w nich być. Bo nawet jeśli czujesz pustkę, to nadal jest to w pewnym sensie emocja. Przynajmniej moim zdaniem. Po prostu smutek jest tak przejmujący, że przykrywa wszystko inne, aż stajesz się odrętwiała.
Dlaczego życie dla każdego ma inną definicję? Dlaczego dla niektórych jest piekłem, a inni cieszą się z każdego dnia? Jak życie może się tak bardzo różnić. Dlaczego niektórzy rodzą się w pełnych rodzinach i są kochani od maleńkości, a inni pojawiają się w dysfunkcyjnej lub rozbitej i od początku w jakiś sposób są wybrakowani?
Czasami ktoś przychodzi do naszego życia, zmienia je i odchodzi. Nie zostaje na zawsze, ale ten moment, kiedy był, zdaje się warty tych dni, w których go nie ma.
Wszystko skrywało się w tych smutnych oczach, których kolor przypominał mu liście na drzewach na początku wiosny, gdy te poruszane przez wiatr wpadały w różne odcienie zieleni, w zależności od kąta, pod jakim padało na nie słońce – jej tęczówki były idealnym połączeniem każdego z nich.
Kiedy na nią spojrzysz, świat ucichnie. – Kolejne słowa wypadły z jego ust, znów go zaskakując, i jak na złość nie zamierzały przestać wypływać. – Nagle twoje widzenie skurczy się tylko do niej i zanim się zorientujesz, będziesz stał przy niej, bo nie zdołasz trzymać się na dystans, jakby samymi swoimi oczami przyciągała cię jak magnes. Zapomnisz o wszystkim, co znasz, bo będziesz chciał poznać tylko ją.
— Świetnie ci idzie, Kruszyno. Jestem z ciebie dumny.
- Nie jesteś wariatką, Soul. - Zaśmiał się ponuro. - Jesteś popieprzona.
- Nie pamiętam, jak się czułem, ale pamiętam, co czułem.
-To znaczy?
- Miał koszmar.
- Jaki?
- Śniło mu się, że cię stracił.
- Nie trzeba mieć powodu, żeby się w kimś zakochać. To się po prostu dzieje. Pewnego dnia zauważamy, że uwielbiamy w jednej osobie wszystko, nie przeszkadzają nam nawet jej wady i koniec. Zupełnie przepadamy w miłości. - Wzruszyła ramionami. - Czasami od samego początku czujemy coś do danej osoby i później już tylko utwierdzamy się w tym, że to nie zwykła fascynacja czy zauroczenie, a miłość. Nie da się w takim przypadku udawać, naprawdę. Ames nie mógłby symulować takich uczuć.
Co robisz? - wykrztusiłam. - Zabieram cię z potworem do komnaty. Nie możesz mnie nieść. Pójdę sama. - Próbowałam się wyrwać, ale on tylko mocniej mnie ścisnął. - Nie będziemy iść.