Pewne rzeczy powinny pozostać niezmienne. Powinno się je wstawić do takiej wielkiej gabloty i już tam trzymać.
Zabawne, prawda? Lepiej nic nikomu nie opowiadajcie. Bo potem zaczniecie tęsknić.
Mieliśmy w drużynie wspaniałego chłopaka, nazywał się Howie Coyle; z połowy boiska strzelił prosto do kosza i nawet deski nie trącił. Ackley przez cały czas w kółko powtarzał, że to dlatego, że Coyle ma doskonałą budowę do gry w koszykówkę. Nienawidzę takiego gadania.
Nie chcę wcale wmawiać w ciebie, że tylko kulturalni i wykształceni ludzie zdolni są dać światu cos wartościowego. Tak nie jest. Ale to pewne, że ludzie kulturalni i wykształceni, jeśli mają wrodzone świetne zdolności i twórczą iskrę, co niestety zdarza się nieczęsto, zazwyczaj zostawiają po sobie o wiele cenniejsze zapiski niż ci, którzy mają zdolności i iskrę twórczą bez kultury i wykształcenia. Tamci bowiem skłonni są do wyrażania swoich myśli jasno i dążą usilnie do przeprowadzenia ich wątku aż do końca. Co zaś najważniejsze, na dziesięciu z nich dziewięciu przynajmniej okazuje więcej pokory niż myśliciele niewykształceni.
To jest najgorsze ze wszystkiego. Świr ze mnie, Bóg mi świadkiem.
Nie ma takiego night-clubu na całym świecie, w którym można by wytrzymać dłużej, jeśli człowiek nie strzeli sobie drinka i się nie ubzdryngoli.
Człowiek nie może znaleźć sobie nigdzie miłego i spokojnego miejsca, bo takiego miejsca nie ma.
Ludziom zawsze się zdaje, że wiedzą całą prawdę. Co do mnie, gwiżdżę na to, ale nieraz już mnie nudzi, kiedy powtarzają mi wszyscy w kółko, żebym pamiętał o swoim wieku. Czasem przecież postępuję, jakbym był znacznie starszy, niż jestem - słowo daję! - ale tego ludzie nigdy nie zauważają.
Człowiek, który naprawdę żyje własną, prawdziwą jaźnią, nie ma czasu na żadne głupie hobby.
Wystarczy, żebyś zawsze, nim siądziesz do pracy, przypomniał sobie, że byłeś czytelnikiem znacznie wcześniej, niż zostałeś pisarzem. To sobie po prostu wbij do głowy, a potem siedź bardzo spokojnie i zapytaj siebie jako czytelnika, co Buddy Glass chciałby najbardziej z wszystkich dzieł literatury świata przeczytać, gdyby mógł wybierać do woli. Następny krok jest przerażający, ale tak prosty, że w chwili, gdy piszę te słowa, ledwie mogę w to uwierzyć. Po prostu bezwstydnie piszesz sam ten właśnie utwór.
To właśnie największe zmartwienie. Nigdzie człowiek nie znajdzie przyjemnego, spokojnego miejsca, bo nie ma takiego miejsca na świecie. Możesz się łudzić, że gdzieś taki kąt jest, ale jeżeli tam wreszcie dotrzesz, ktoś wśliźnie się korzystając z chwili twojej nieuwagi i wypisze ci na ścianie tuż pod nosem jakieś plugastwo. Spróbujcie, a przekonacie się sami.
Opowiedziałbym wam tę historię do końca, ale boję się porzygać.
Nie chcę ci wmawiać kontynuował - że tylko ludzie wykształceni i erudyci mogą dać światu coś wartościowego. Tak nie jest. Uważam jednak, że wykształceni i erudyci, jeśli oczywiście są elokwentni i twórczy, a tacy, niestety, należą do rzadkości, mogą zostawić po sobie nieskończenie cenniejsze zapiski niż ci, którzy są tylko elokwentni i twórczy, a nie mają żadnej bazy w postaci wykształcenia. Przeważnie potrafią wyrażać się precyzyjniej i konsekwentnie rozwijają myśl aż do końca. A co najważniejsze, w dziewięciu przypadkach na dziesięć mają więcej pokory niż myśliciele niewykształceni.
Chciałem powiedzieć coś mądrego, ale się zaśliniłem.
To okropne kiedy człowiek mówi: "Kocham Cię", a na drugim końcu przewodu ktoś mu odpowiada krzycząc: "Co? Co?".
Kiedy jesteś w dołku, przestajesz myśleć.
A teraz dam wam dowód, że ze mnie naprawdę wariat: na zakończenie czułości powiedziałem jej, że ją kocham. Kłamstwo oczywiście, ale fakt, że wtedy, kiedy je mówiłem, sam w nie wierzyłem. Mam bzika, przysięgam Bogu, mam bzika.
(...) bardzo dużo myślałem o starym Spencerze, a jeśli człowiek myślał o nim za dużo - zaczynał się dziwić, po co on, u licha, jeszcze żyje. (...) Ale jeśli człowiek myślał o nim tyle, ile trzeba, nie za dużo, wtedy się jakoś rozumiało, że staremu Spencerowi nie jest źle na świecie. (...) No i o to mi właśnie chodzi: że człowiek stary jak świat umie się cieszyć z kupionego klimu.
Tak to jest z dziewczynami. Gdy tylko robią coś z wdziękiem, to choćby były wątpliwej urody albo niespełna rozumu, można dla nich stracić głowę i zanim człowiek się połapie, już wpadł. Chryste. Takie potrafią cię omotać. Wcale się nie wygłupiam.
Człowiekowi, który spada w przepaść, nie dana jest świadomość ani poczucie, że znalazł się na dnie. Po prostu stacza się i stacza coraz bardziej.
Opuszczałem już różne (...) miejsca i nawet nie czułem, że się z nimi rozstaję. A nie cierpię czegoś takiego. Nieważne, czy pożegnanie jest miłe, czy niemiłe- kiedy skądś wyjeżdżam, chciałbym wiedzieć, czy wyjeżdżam na zawsze, czy nie. Człowiek czuje się jeszcze gorzej, jeśli tego nie wie.
Dziwna sprawa. Wystarczy tylko gadać coś od rzeczy, czego nikt nie rozumie, a ludzie zrobią wszystko, czego sobie zażyczysz.
Oni się nie zmieniali. Tylko ty byłeś inny. I nie chodzi mi o to, że starszy. Nie o tym myślę. Byłeś po prostu inny i tyle. Tym razem miałeś na dobie płaszcz. [...] Albo usłyszałeś, jak strasznie pokłócili się w łazience twoi rodzice. Albo minąłeś na ulicy jedną z tych kałuż zabarwionych na tęczowo od rozlanej benzyny. Chodzi mi o to, że zmieniłeś się pod jakimś względem - nie potrafię wytłumaczyć tego lepiej. A nawet gdybym potrafił, nie wiem, czybym chciał.
Pachniało tam tak, jakby na dworze lał deszcz, a ta sala była jedynym suchym, przytulnym miejscem na świecie.
Jego zdaniem połowa żonatych mężczyzn na świecie to w gruncie rzeczy homo i nawet o tym nie wiedzą. Wmawiał nam, że można stać się ciotą w ciągu jednej nocy, jeśli ma się takie skłonności. Potrafił nas przerazić. Czekałem z duszą na ramieniu, kiedy wyjdzie ze mnie pedał.
Dla człowieka niedojrzałego znamienne jest, że pragnie on wzniośle umrzeć za jakąś sprawę; dla dojrzałego natomiast – że pragnie skromnie dla niej żyć.
Mam nadzieję, że kiedy naprawdę wykituję, ktoś pójdzie po rozum do głowy i po prostu wrzuci mnie do rzeki czy gdzieś. Niech robią ze mną, co im się podoba, byle nie zakopywali mnie na tym cholernym cmentarzu. Ci wszyscy ludzie, którzy potem przychodzą w niedzielę i kładą ci na brzuchu wiązankę kwiatów. Te wszystkie ceregiele. Po co nieboszczykowi kwiaty? Po nic.
Gdy już oderwaliśmy się od siebie, oświadczyłem, że ją kocham. To nie była prawda oczywiście, ale w tamtym momencie mówiłem szczerze.
- Masz może fajki? Tylko nie mów, że nie, bo padnę trupem.
- A właśnie że nie mam. Posłuchaj, o co wam poszło?
Nie odpowiedziałem. Wstałem i podszedłem do okna. Nagle poczułem się bardzo samotny. Miałem ochotę umrzeć.
Wykształcenie uniwersyteckie da ci jeszcze coś ponadto. Jeśli wytrwasz i zajdziesz w studiach dość głęboko, zorientujesz się w wymiarach swego umysłu. Dowiesz się, co do niego pasuje, a co nie. Po pewnym czasie zaczniesz się orientować, jaki rodzaj myśli odpowiada szczególnym właściwościom twojego intelektu.