Znam tę piękną kobietę od dziesięciu lat. Towarzyszyła mi od tego czasu niemal codziennie i choć zachwycałem się nią bez końca, nigdy nie patrzyłem na nią w ten sposób. Nigdy nie spodziewałem się, że dojdziemy do tego miejsca, a ja będę tego tak cholernie pragnął.
To rodzaj mechanizmu obronnego. Gdy nie potrafię naprawdę stwierdzić, czy ktoś interesuje się mną, czy może moimi pieniędzmi, historia nigdy nie kończy się dobrze. Moje serce było złamane tak wiele razy, że w końcu pokrył je twardy pancerz.
Jestem emocjonalnym bankrutem.
Choć jestem mężczyzną, który bierze, co chce. Rzadko słyszę „nie” i nie ma właściwie niczego, co byłoby poza moim zasięgiem.
Jednak w przypadku Daisy jest inaczej. Ona mnie potrzebuje. Czy raczej potrzebuje kogoś, a ja jestem w stanie pomóc. I co z tego, że pomaganie jej sprawia mi przyjemność?