cytaty z książki "Cienie Ziemi"
katalog cytatów
- Wróciłeś do mnie. - Głos mi się załamał pod ciężarem napływających łez radości.
- Zawsze do ciebie wracam - odparł, przyciągając mnie blisko.
Zawsze.
Tyle, że śmierć wcale tak nie działa. Nie przejmuje się, czy ktoś cię kocha, czy nie chce cie stracić. Po prostu cię zabiera. Zabiera i zabiera, aż wreszcie nic ci już nie zostaje.
Lepiej umrzeć ze smakiem wolności na ustach, niż żyć długo i udawać, że nie dostrzegamy ścian własnego więzienia.
[...]Ale to, co naprawdę zapadło mi w pamięć, to kapitan idący na dno razem ze swoim statkiem.
- Przepraszam Amy - szepczę [...]. Nie może mnie słyszeć, ale wiem, że pewnego dnia wybaczy mi tę złamaną obietnicę.
Wszyscy kiedyś umrzemy- Może jedyne, co pozwala nam zmierzyć się z tym faktem, to świadomość, że tylko w ten sposób powrócimy do gwiazd.
Nauczyłam się, że życie jest bardzo, bardzo kruche. Nauczyłam się, że można znać kogoś przez zaledwie parę dni i nigdy nie zapomnieć wrażenia, jakie na tobie wywarł. Nauczyłam się, że sztuka może być jednocześnie piękna i smutna. nauczyłam się, że gdy ktoś cię kocha, zaczeka, aż ty poczujesz to samo.Nauczyłam się, ze nie ma znaczenia, jak bardzo czegoś chcesz, bo może to dostaniesz, a może nie. Że "nie" czasem nie wystarczy, że życie nie jest sprawiedliwe...
-Nie pozwolę, żebyś odeszła stąd wśckiekła na mnie, Amy - powiedział cicho do moich włosów - Możemy się kłócić, możemy się nie zgadzać, ale nigdy nie pozwolę, żebyś odeszła ode mnie, przekonana, że cię nie kocham.
- Przepraszam, Amy - szepczę, chociaż odciąłem cały system łączności. Nie może mnie słyszeć, ale wiem, że pewnego dnia wybaczy mi tę złamaną obietnicę.
Tym razem do niej nie wrócę.
Strach przed nieznanym to największy strach.
- Starszy to nastolatek! Nie potrafiłby nienawidzić niczego, co ma piersi!
Umierałam pod koniec każdego pocałunku i wraz z początkiem następnego wracałam do życia.
Smakował jak rzeczy, które nie mają smaku: ciepło, życie prawda, dobroć i miłość.
Jeśli wybuchnie wojna, będziemy walczyć. Ja będę walczyć. Nigdy więcej nie zrezygnuję z własnego domu.
Nie wierzę w nic, czego nie mogę dowieść.
Pomieszczenie było takie duże, a ja byłam taka mała.
- Między tobą a mną jest pewna różnica- powiedziałam.- Ja wiem, że pewnego dnia moi ludzie w końcu znów mnie zaakceptują. Już raz to zrobili. Zapomną o tym, jak wyglądam, bo przypomną sobie, kim jestem i jak postępuję. Ale nigdy nie zapomną co zrobiłeś ty. To ciebie nigdy nie zaakceptują. nie mnie.
- Masz do mnie wrócić (...) Zrób wszystko, co będzie trzeba, masz do mnie wrócić.
- Wrócę.
- Mówię poważnie (...) Straciłam prawie wszystko, co kocham. Nie mogę stracić i ciebie.
- Ja zawsze do ciebie wrócę.
Obróciłam się tak szybko, że straciłam niepewne wsparcie na krawędzi kapsuły i z metalicznym łoskotem spadłam na skrzydło. Podźwignęłam się, spoglądając gorączkowo w stronę, z którj usłyszałam głos.
Spomiędzy drzew wyłoniła się postać.
Wysoka, o ciemnobrązowej skórze, ciemnych włosach, ciemnych, migdałowych oczach, wysokich kościach policzkowych i pełnych ustach.
I chociaż całe moje ciało krzyczało, że to niemożliwe, serce wypowiadało śpiewnie tylko jedno imię:
Starszy.
- Obiecaj - powiedziała, zahaczając swoim małym palcem o mój. - Obiecaj, że wrócisz.
Spojrzałem jej prosto w oczy.
- Obiecuję.
- Myślisz, że mnie obchodzi, czy masz niebieskie, czy zielone oczy? Obchodzisz mnie tylko ty. - Jego dłoń zsunęła się wzdłuż mojej ręki, a potem mały palec owinął się wokół mojego.
Mogłeś spróbować - odparłam spokojnie. -Mogłeś cenić nasze życie bardziej niż własne sekrety.
Kiedyś sądziłam, że moja miłość do Starszego się nie liczy. Przecież w zasadzie nie miałam innego wyboru.
A teraz zjawił się Chris, zaledwie kilka lat starszy ode mnie, bystry, silny i odważny - i zdałam sobię sprawę, że miałam wybór przez cały ten czas.
Tyle, że śmierć wcale tak nie działa. Nie przejmuje się, czy ktoś cię kocha, czy nie chce cie stracić. Po prostu cię zabiera. Zabiera i zabiera, aż wreszcie nic ci już nie zostaje.
~Amy Martin.
Caly nowy świat to za mało, jeśli nie mogłem go dzielić z Amy.