cytaty z książki "Z Hitlerem do końca: wyznania osobistej sekretarki wodza III Rzeszy"
katalog cytatów
Hitler rzadko mówił o wojnie i mało o polityce.
Od Hitlera biła moc, od której ani mężczyźni, ani kobiety nie mogli się wyzwolić.
Jako człowiek był skromny i uprzejmy, jako Führer ogarnięty był manią wielkości i bezwzględny, żył przeświadczeniem o swojej "misji" [...].
Nie miał żadnych związków z kościołem, religie chrześcijańskie uważał za instytucje przestarzałe, pełne hipokryzji, a kler za łowców głów. Jego religią były prawa natury.
Najpierw jednak potrzebne było kompletne, całkowite załamanie, gorzki koniec i wiele głębokich rozczarowań, żebym uzyskała jasność widzenia i pewność.
Podzieliliśmy herbatkowe dyżury na dwie zmiany, ponieważ nie można było codziennie chodzić spać o piątej czy szóstej rano i wstawać już o dziewiątej. Hitler wykazał pełne zrozumienie, ponieważ od Ewy Braun wiedział, jakie znaczenie dla kobiety ma sen, niechętnie jednak słyszał, że rozmowy z nim nazywamy "dyżurem".
Właśnie poznanie go jako człowieka wrażliwego, łagodnego oraz znajomość jego osobistych przeżyć utrudniało dostrzeżenie zła tkwiącego w owym geniuszu.
Fuhrerowi nic się nie stało. Jest już u siebie w bunkrze i możecie go odwiedzić.[...]Ciekawość pchała nas do bunkra Hitlera. Na widok Hitlera omal nie wybuchnęłam śmiechem. Stał w małym przedpokoju otoczony przez adiutantów i służących. Nigdy nie był porządnie uczesany, ale teraz wyglądał jak jeż, włosy stały mu dęba na głowie. Czarne spodnie porwane w wąskie paski zwisały mu od pasa jak trzcinowa spódniczka. Prawą rękę wsunął pomiędzy guziki mundurowej kurtki, była wybita. Uśmiechając się pozdrowił nas lewą ręką: ,,No , moje panie, jeszcze raz się udało. Kolejny dowód że Opatrzność wyznaczyła mnie do wypełnienia misji, inaczej już bym nie żył".