Po raz pierwszy myślała o setkach - może nawet tysiącach - członków załogi, harujących w tym gigantycznym mrowisku, jakim jest statek, a których praca pozostaje niezauważona. Stolarze, hydraulicy i palacze; doświadczeni marynarze i majtkowie; kucharze, sklepikarze, stewardzi, boye i pokojówki… Ci rozpuszczeni pasażerowie pierwszej klasy byli jedynie górną warstwą życia statku, kompletnie nieświadomą tych, którzy są pod nimi.
Po raz pierwszy myślała o setkach - może nawet tysiącach - członków załogi, harujących w tym gigantycznym mrowisku, jakim jest statek, a któ...
Rozwiń
Zwiń