Najnowsze artykuły
Artykuły„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1
ArtykułyNowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać101
ArtykułyWielkanocna chwila odpoczynku z literaturą – okazje na ebooki do -95% i ranking top tytułów
LubimyCzytać2
ArtykułyNie żyje Wiesław Myśliwski. Autor „Kamienia na kamieniu” i „Traktatu o łuskaniu fasoli” miał 94 lata
LubimyCzytać54
Popularne wyszukiwania
Polecamy
Francesco Pone
0,0/10średnia ocena książek autora
34 przeczytało książki autora
4 chce przeczytać książki autora
0fanów autora
Zostań fanem autoraKsiążki i czasopisma
Najnowsze opinie o książkach autora
Nowa Fantastyka 512 (05/2025) Redakcja miesięcznika Fantastyka 
6,2

Szczerze mówiąc, był to jeden z gorszych numerów „Nowej Fantastyki”, jakie czytałem. Z reguły publicystyka jakaś za specjalna nie jest, ale zawsze znajdzie się coś ciekawego. Tym razem poza wywiadem z Soyoung Park, „Ćmą” i ciekawą polecajką filmową Łukasza Orbitowskiego to było raczej dno i wodorosty. Szczególnie głupie były dwie recenzje z jakimiś politycznymi komentarzami niezbyt rozgarniętych autorów, bez kompetencji w tych tematach.
W prozie polskiej wszystko poza „Gambitem profesora Fargusa” Łukasza Kucharczyka to było jakieś nieporozumienie. Zresztą nawet wspomniane opowiadanie nie było wybitne, ale przynajmniej miało momentami śmieszne, humorystyczne akcenty.
Proza zagraniczna też bez wybitności, ale przynajmniej trzyma jako taki poziom, większość to średniaki. Na plus wskazać można „Narzeczoną” Wołodymyra Kuzniecowa, choć wtrącenia autora o niejakiej „Ukrainie” w czasach Rzeczypospolitej Obojga Narodów to taka sama fantastyka jak strzyga wspomniana w historii.
Nowa Fantastyka 512 (05/2025) Redakcja miesięcznika Fantastyka 
6,2

Nowa Fantastyka 5/2025 – między Egzystonem a topielcem
Majowy numer Nowej Fantastyki 2025 to, delikatnie mówiąc, rollercoaster jakości. Ale zanim zderzymy się z prozą (a będzie bolało),zatrzymajmy się na publicystyce, która jak zwykle trzyma poziom.
Publicystyka: stabilna jak serwer OpenAI
Stałe punkty programu nie zawodzą — widać, że redakcja ma świadomość, że tu tkwi siła pisma. Rozkręca się Dariusz Jemielniak, którego teksty o AI coraz bardziej przypominają samą AI: szybkie, błyskotliwe i czasem nieco przegadane, ale zawsze coś z nich zostaje w głowie.
Za to artykuł „Czym różni się fandom od fantastyki” to już czapka z głowy – niestety, bo tekst kompletnie z czapy. Temat jak z panelu na konwencie o 2:00 w nocy: dużo emocji, mało treści.
Na plus — świetny materiał o debiutanckiej powieści Philipa K. Dicka. Warto przeczytać, szczególnie jeśli ktoś myśli, że Dick narodził się dopiero przy Ubiku.
Proza: dziewięć prób, jedna trafiona
I tu zaczyna się jazda bez trzymanki. Dziewięć opowiadań, z czego jedno wybitne, dwa dobre, jedno przeciętne, dwa słabe i cztery, które nawet topielce z ostatniego tekstu by nie tknęły.
Egzyston – Sylwester Gdela
Krótka forma, ale jakże treściwa. Naukowe słownictwo, klimat, precyzja – i ta niepokojąca nuta, która zostaje długo po lekturze. Wreszcie coś, co pokazuje, że polska fantastyka naukowa jeszcze żyje. 9/10
Gambit profesora Fargusa – Łukasz Kucharczyk
Zabawny paszkwil na fantasy wysokiego tonu. Autor bawi się konwencją i językiem – a imię Notjet zasługuje na osobny pomnik absurdu. Lekkie, żartobliwe czytadło. 5/10
Wszystko zaczęło się od herbaty – Małgorzata Lewandowska
I na tym się niestety skończyło. Herbaciany bełkot, rozwlekły tekst o niczym. Drugi tytuł z rzędu tej autorki i drugi raz ta sama nuda. 1/10
Tęczowy parasol – Daniel Kordowski
Zapomniałem o czym było. I to mówi wszystko. 2/10
---
Proza zagraniczna: lepiej, choć bez rewelacji
Narzeczona – Wołodymyr Kuzniecow
Zaskoczenie numeru. Ukraiński autor serwuje coś w rodzaju Od zmierzchu do świtu w sarmackich realiach — i, o dziwo, to działa. Krwawo, z klimatem, czyta się bardzo dobrze. 7/10
Dyżur bez końca – Francesco Ponte
Solidny horrorek, dobrze skrojony, bez zbędnych ozdobników. 7/10
Pątnicy – Michaela Lazzaroni
Styl i język okej, ale sama historia grzęźnie w nudzie. 4/10
Bajka o wampirze – Natalia Dowhopol
Kolejna ukraińska autorka i znowu – warsztat jest, ale historii brak zęba. Dosłownie i w przenośni.
Pocałunek topielca – Christine Lucas
Miał być dramat z klasą, wyszła stylizowana katastrofa. Jak w restauracji Magdy Gessler przed rewolucją – ładnie wygląda, ale nieświeże. 0/10
---
Podsumowanie: fantastyka z defibrylatorem
Majowy numer Nowej Fantastyki to przykład pisma, które żyje siłą swojej publicystyki, a prozę trzyma na respiratorze. Jeden Egzyston nie czyni wiosny, ale daje nadzieję, że może kiedyś znowu przeczytamy numer, gdzie czytanie opowiadań nie boli.
Średnia ocen prozy: 4/10. Publicystyka – 7/10. Ogólne wrażenie – z potencjałem, ale nierówny jak sinusoidy Fargusa.




























