cytaty z książek autora "Catherine Reiss"
Czasem będzie bolało. Będzie cholernie bolało, ale chciałabym się łudzić, iż zniesiesz to cierpienie dzielnie, a kiedyś być może zrozumiesz, że na zewnątrz wcale nie byłoby lepiej.
To nic… zaraz to się skończy. Gdy po raz kolejny zamknę oczy,
będzie czekało na mnie coś więcej. Nowy świat przyjmie mnie
z otwartymi ramionami i nigdy nie będę już sama – z tą myślą
wbijam ostrze w skórę.
Dla mnie jednak śmierć była końcem, końcem zupełnie wszystkiego. Czy ktoś jest w stanie sobie wyobrazić, co czuje matka, kiedy traci jedyne dziecko, a zarazem jedyną bliską osobę?
Aleks szybko przekalkulował, że skoro siostrzyczka nie trafiła do nieba, gdzie zapewne po śmierci mieszkają wszystkie dzieci, ani nie ma jej tam, gdzie byłaby, gdyby żyła, to pozostaje jedno jedyne miejsce.
Codziennie z ust każdego z nas wydobywa się co najmniej kilka kłamstw. Jedne z nich są większe, a inne zupełnie błahe i nieistotne: odpowiadamy, że u nas wszystko gra, gdy naprawdę pęka nam serce; mówimy komuś, że dobrze wygląda w tej sukience, a w głębi duszy wiemy, iż przedstawia się fatalnie, lecz cieszymy się z tego, bo dzięki temu sami prezentujemy się na tle tej osoby oszałamiająco.
Jedne kłamstwa są w dobrej wierze: aby nie sprawić przykrości, aby uchronić przed rozczarowaniem, inne tworzone są jedynie po to, by zadawać drugiemu człowiekowi ból.
Jedne szybko wychodzą na światło dzienne, inne nosimy w sobie latami, aż w końcu zabieramy je do grobu.
W tym miejscu nie zaznasz ukojenia, ale jeśli pójdziesz ze mną, będziesz mogła zacząć życie od nowa, nie niosąc na
barkach brzemienia, lecz zasługę.
- Może wcale nie zależy ci na znalezieniu tych dzieci? Chcesz być gwiazdą, Szczepan? Lubisz to uczucie, kiedy w twoich rękach jest ludzkie życie?
– Ale wiesz, że tak naprawdę żadne potwory nie istnieją, prawda?
Są tylko potworni ludzie.
Pokój, który wcześniej znał jak własną starą dłoń - ciasny, klaustrofobiczny, z dwoma łóżkami, trzaskającą szafką i lampką z odklejonym abażurem - teraz rozrósł się w labirynt. Mgła rozciągała go jak gumę, zmieniała w plątaninę, bez żadnego początku i końca. Nie było mebli. Nie było ścian. Tylko on. Mgła. I to Coś, co we mgle mieszkało.
Trzynaście kobiet, każda z poderżniętym gardłem. Jedna przy drugiej, przy drugiej trzecia - idealna linia.
Broń to coś, co w rękach nieodpowiedniego człowieka może wyrządzić zło.
Gwoździe wbijały się głęboko i rozgrywały kolejne warstwy skóry. Wszystko to tylko po to, by zaraz wydrzeć się na wolność i spowodować widowisko z tryskającej ze świeżych ran krwi.
Czarne gęste włosy opadały kaskadami na kościste ramiona, a niebieskie oczy tak jak zwykle wydawały się smutne, poza tym jednym niuansem uważała, że jest piękna.
Przyjemność jest stanem wolnym od wszelkich wyrzutów sumienia.
Każda kobieta to czuje, ten moment, w którym upada, w którym jej związek, uczucie, nad którym przez lata pracowała, lądują na samym dnie głębokiej i ciemnej przepaści. Zasłużyła na to – tak właśnie poczuła. Zdrada to zawsze wina obojga partnerów. Czy miała prawo go winić?
Samotność, tak jak wirus, zabija, i nie jest to przenośnia.
Naprawdę chciała wierzyć swoim dzieciom, w końcu tego ranka w pokoju obiecała im, że się dla nich zmieni, że będzie lepszą matką, ale jak miała to zrobić, kiedy wszyscy wokół wydawali się kompletnie naćpani?!
Teraz skóra była zielonobura, nadgniła. Z ust sączył się śluz, a oczy były puste i zbyt szeroko otwarte.
Mgła, jak gruba watolina, przylegała do ziemi, a wkrótce niczym żywy organizm, a może polujące zwierzę, zaczęła unosić się i wdzierać przez uchylone okno do ich pokoju.
-Bóg jest jak drzewo- W upalne dni drzewo rzuca cień, w którym każdy może się skryć i odpocząć os skwaru. Drzewo nie pyta o to, czy ktoś jest dobry, czy zły. Daje ukojenie wszystkim.
Cmy to owady, które są zaliczane do motyli i jak większość owadów zdołały opanować wszystkie kontynenty poza biegunami. Wiele ludzi uważa ćmy za brzydkie. Wiem, że ty również patrzyłaś na nas, ludzi-ćmy, z odrazą. Nie zdążyłaś się dowiedzieć, że wbrew powszechnie panującej opinii nie wszystkie ćmy są szarawe, istnieje wiele gatunków ciem kolorowych, które czasem mylone są z motylami. Przypuszczam, że tak właśnie było w twoim przypadku. Fatalne przeoczenie. Co ciekawe, ćmy pojawiły się wcześniej niż pierwsze kwiaty, więc musiały odżywiać się innym pokarmem niż nektar kwiatowy. Choć często są niedoceniane, zawdzięczamy im więcej, niż mogłoby się wydawać. Szkoda, że ty sama tego nie rozumiałaś. Pragnęłaś znaleźć się w tej małej grupce motyli. Robiłaś wszystko, co było możliwe. Oszukiwałaś swoimi barwami i wdziękiem. Pragnęłaś poczuć się wyjątkowa, tymczasem tak jak my wszyscy byłaś ćmą. Wszyscy wiedzą, że nocą ćmy lecą w kierunku światła i często gromadzą się wokół zapalonych lamp bądź innego jego źródła. Odpoczywająca ćma rozkłada swoje skrzydła równolegle do podłoża lub trzyma je złożone i przylegające do ciała. Po raz kolejny się pomyliłaś tak długo oszukiwałaś wszystkich wokół, że sama zaczęłaś wierzyć, że jesteś motylem. Ułożyłaś skrzydła w nieprawidłowy sposób i spadłaś.
Mój świętej pamięci dziadek zawsze mi powtarzał, że skoro nie jestem w stanie nauczyć się nie potykać, to muszę stać się mistrzem w dziedzinie potykania. W konsekwencji jestem najprawdziwszą królową upadania.
Wierzę, że na świecie nie ma ani dobrych, ani złych ludzi. Nie ma czerni i bieli. Codzienność pokazuje nam, że cały czas dokonujemy wyborów moralnych.
Kiedy wyłączasz emocje, możesz osiągnąć więcej.
Kiedy przez długi okres udaje się inną osobę, to z czasem zaczyna się zapominać o tym, kim jest się naprawdę.
Samotność nie jest czymś, co stanowi dla mnie karę. Samotność to nagroda, którą sama wytargałam od świata.