Amerykański autor i były funkcjonariusz FBI [był nim przez 15 lat], gdzie pracował nad wieloma ważnymi sprawami (m. in. the Waco Siege, LA Riots i Ruby Ridge). http://www.christopherwhitcomb.com/
6,8/10średnia ocena książek autora
84 przeczytało książki autora
41 chce przeczytać książki autora
2fanów autora
Zostań fanem autora
Sprawdź, czy Twoi znajomi też czytają książki autora - dołącz do nas
Widząc ją na półce, tytuł książki i okładkę - myślałem: "za-ebista". Jednak po przeczytaniu 1/3 książki stwierdzam - nuda. Dla tych co nie przeczytali "Specnazu" Wiktora Suworowa lub są fanatykami sił specjalnych USA to ta książka będzie super, jednak daleko jej do wspomnianej książki. ( http://www.rebis.com.pl/rebis/public/books/book.html?co=print&id=E4888&shop= )
Tu mamy do czynienia tylko z pamiętnikiem i do tego pisanym wg mnie dość chaotycznie. W pewnych momentach można czuć się jak w "Incepcji" bo autor wspomina jak to wspominał kiedy wspomina, do tego nijak nie ma się to aktualnie opisywanych zdarzeń...
Nie wiążcie z tą książką wielkich przeżyć, czy jakiś specjalnych opisów szkolenia. Ta książka to bardziej pamiętnik dziennikarza, któremu udało stać się snajperem FBI (dlatego snajperem bo lepsi byli szturmowacami...)
Więcej ciekawostek o szkoleniu i samych siłach specjalnych jest w książce Suworowa niż w tej. Może i fajnie się ją czyta ale ta książka nie uchyla tajemnicy sił specjalnych i nie ma tego "czegoś".
HRT jest pokazane tak, jak każdy prosty, i na warunki USA w miarę inteligentny obywatel, podstrzega tę jednostkę. Co dla Polaka nie będzie raczej zaskoczeniem...
Jeśli ktoś oczekiwał dynamicznych opisów akcji i dramaturgii będzie trochę zawiedziony. Jest to opowieść autora o drodze jaką przebył od zwykłego obywatela do elitarnego członka jednostki HRT, którą czyta się jak dobre opowiadanie. Czytelnik jednak musi mieć świadomość, iż do opisów szkoleń, dowodzenia czy przeprowadzania akcji musiała wkraść się cenzura i napewno nie jest to wierne odzwierciedlenie działań jednostki.