Książka opowiada o Juliannie, która nie czuje się kochana przez rodziców. Jej rodzice rozwodzą się, Julianna w tej sytuacji się gubi. Gdy mama zabiera ją do restauracji gdzie ma się odbyć rozwód zauważa swojego tatę z jakaś kobietą. Okazuje się, że to nowa żona jej taty. Obok mamy siedzi jakiś mężczyzna, jest to jej nowy mąż. Juliannie ta sytuacja się nie podoba i postanawia przeprowadzić się do swojej cioci Marietty. Czy będzie jej tam lepiej?
Czy będzie tęskniła za rodzicami?
Na te pytania odpowiedź znajdziecie w tej książce.
Ta książka nawet mi się podobała. Jednak brakowało mi czegoś w niej.
Książka opowiada o Juliannie, która nie czuje się kochana przez rodziców. Jej rodzice rozwodzą się, Julianna w tej sytuacji się gubi. Gdy mama zabiera ją do restauracji gdzie ma się odbyć rozwód zauważa swojego tatę z jakaś kobietą. Okazuje się, że to nowa żona jej taty. Obok mamy siedzi jakiś mężczyzna, jest to jej nowy mąż. Juliannie ta sytuacja się nie podoba i...
"...zamiast zwyczajowego "trzymaj się" powinno się raczej mówić, przynajmniej od czasu do czasu "rozleć się na kawałki"." - to mój ulubiony fragment nowej powieści Agnieszki Tyszki "Miłość niejedną ma minę.
To takie prawdziwe! Czasem trzeba żeby coś się posypało, by człowiek mógł docenić to, co już posiada, za co powinien być wdzięczny. Julianna, to młoda dziewczyna, która właśnie dotarła do zakrętu w swoim życiu. I nie mówię tu o jakimś delikatnym skręcie, tylko złapaniu prostopadłego zakrętu w pełnym rozpędzie. Rodzice się rozwodzą, na horyzoncie pokazują się nowi partnerzy, nowa rodzina. Co powinna w takie sytuacji zrobić dziewczyna w jej wieku - córka doskonałej Izabeli-Anny redaktorki "Życia dla siebie"? Julian jest w rozsypce, z której wyciągnąć ją może tylko przyjaciółka Balbina i ciotka Marietta. Dzięki nim poznaje magię miłości od pierwszego wejrzenia, opieki nad skrzywdzonymi i płynącego czasu.
Powieść napisana jest prostym językiem, który dotrze na pewno do wszystkich dziewcząt. Ciekawym urozmaiceniem są przedstawiane przez Juliannę dzienniki opisujące sytuacje dotyczącej bezpośrednio jej jak i świata, który ją otacza. Dziewczyna jako miłośniczka przyrody i obrończyni gatunków zaginionych w każdym przygotowanym wpisie w dzienniku przedstawia nam jeden z nich. Miło jest poznać postać, która potrafi zrozumieć życie, to że nie zawsze toczy się ono tak jakbyśmy sobie tego życzyli, ale wystarczy tylko troszkę dobrych chęci i wszystko powoli zmierza w prawidłowym kierunku.
Agnieszka Tyszka stworzyła powieść bardzo naturalną i doskonale opisująca życie nastolatki, której świat z dnia na dzień zmienia się nie do poznania. Podoba mi się fakt, że postać, którą stworzyła autorka ma silny charakter i ludzi, na których zawsze może polegać. Poza tym wątki babci Heni i historii rodzinnej Julianny też są fajne. Jeden niezwykle krzepiący i sprawiający, że człowiekowi cieplej na sercu, drugi uczący wiele o życiu i tym jak kręte są jego ścieżki. Myślę, że nastoletnie czytelniczki nie zawiodą się na tej historii i dlatego serdecznie ją polecam.
"...zamiast zwyczajowego "trzymaj się" powinno się raczej mówić, przynajmniej od czasu do czasu "rozleć się na kawałki"." - to mój ulubiony fragment nowej powieści Agnieszki Tyszki "Miłość niejedną ma minę.
To takie prawdziwe! Czasem trzeba żeby coś się posypało, by człowiek mógł docenić to, co już posiada, za co powinien być wdzięczny. Julianna, to młoda dziewczyna, która...
Julianna ma piętnaście lat i konkretne marzenia: chce ratować ginące gatunki i zwiedzić Barcelonę. Dziewczynka bardzo nie lubi swojego imienia, choć nie zdaje sobie sprawy, że wiąże się ono z przeszłością jej rodziny, o której ani ona ani jej mama nie mają pojęcia. Jak każda nastolatka ma swoje pasje, ciekawe życie szkolne (zwłaszcza lekcje polskiego), "księżniczkowe" koleżanki w klasie i przyjaciółkę Balbinę. Jednak jak domek z kart jej rzeczywistość nagle runie weryfikując jej codzienność i plany, bowiem rodzice przygotowali niespodziankę - rozwód. Na dodatek mają już nowych partnerów...
Książka jest doskonałym materiałem dla nastolatek stojących w obliczu rozwodu rodziców. Autorka doskonale odzwierciedliła uczucia Julianny, jej stosunek do nowej sytuacji i pokazała czym ratuje się dziewczyna, by móc na spokojnie to sobie poukładać.
Od trudnego tematu skutecznie odciąga jej myśli babcia Balbiny - osiemdziesięcioletnia Henia i jej szalone pomysły oraz sny o dziewczynce w sukience ze ścinków.
Niewielkich rozmiarów lektura a dostarcza wielu mądrych rad, pokazuje różne aspekty miłości, sprawia że zaczynamy wierzyć w zbiegi okoliczności albo nutkę magii w naszym życiu. Niby książka dla nastolatek ale ja swojego czasu nie żałuję i polecam również dorosłym.
Julianna ma piętnaście lat i konkretne marzenia: chce ratować ginące gatunki i zwiedzić Barcelonę. Dziewczynka bardzo nie lubi swojego imienia, choć nie zdaje sobie sprawy, że wiąże się ono z przeszłością jej rodziny, o której ani ona ani jej mama nie mają pojęcia. Jak każda nastolatka ma swoje pasje, ciekawe życie szkolne (zwłaszcza lekcje polskiego), "księżniczkowe"...
Niezła,choć może trochę płytka.Główna bohaterka trochę mnie denerwowała,bo uciekała zamiast rozmawiać,ale w końcu w trudnych sytuacjach każdy reaguje inaczej.Mogłaby mieć więcej wątków i akcji.
Książka nie do końca lekka,bo zmusza do refleksji.
Zależy od upodobań-dla mniej wymagających.
Niezła,choć może trochę płytka.Główna bohaterka trochę mnie denerwowała,bo uciekała zamiast rozmawiać,ale w końcu w trudnych sytuacjach każdy reaguje inaczej.Mogłaby mieć więcej wątków i akcji.
Książka nie do końca lekka,bo zmusza do refleksji.
Zależy od upodobań-dla mniej wymagających.
Pierwsza moja książka tej autorki.
Bardzo, bardzo fajna i przyjemna do czytania.
Oczywiście po skończeniu sięgnęłam po inne książki pani Agnieszki Tyszki ^^
Pierwsza moja książka tej autorki.
Bardzo, bardzo fajna i przyjemna do czytania.
Oczywiście po skończeniu sięgnęłam po inne książki pani Agnieszki Tyszki ^^
Tę książkę po prostu kocham. Dawno nie zetknęłam się z tak ciekawą historią. Ta książka (jak z resztą jest napisane na okładce) opowiada o wielu miłościach. Główna bohaterka styka się z większością z nich, mimo tego, iż o chłopaku, którego spotkała na dworcu i od początku myślałam, że to będzie jej nowa miłość jest napisane mało ;)
Tę książkę po prostu kocham. Dawno nie zetknęłam się z tak ciekawą historią. Ta książka (jak z resztą jest napisane na okładce) opowiada o wielu miłościach. Główna bohaterka styka się z większością z nich, mimo tego, iż o chłopaku, którego spotkała na dworcu i od początku myślałam, że to będzie jej nowa miłość jest napisane mało ;)
Polubiłam książki dla dzieci i młodzieży wydawane przez "Naszą Księgarnię". Mimo że z pozoru błahe, zabawne, może zbyt płytko napisane niosą ze sobą duży ładunek emocji, skłaniają do refleksji. Myślę, że ta pozorna płytkość tematu to zabieg, dzięki któremu dzieci i młodzież mają się zainteresować daną książką, opowiedzianą historią. Dlaczego tak uważam? A no dlatego, że współczesne dzieci i młodzież wychowują się w środowisku i kulturze obrazkowej, migawkowej. Zbyt wiele informacji, zbyt wiele bodźców, by skupić się na czymś dłużej. A skoro tak, to nie ma co wymagać na początku ich przygody z książkami, że będą czytać dzieła na miarę Dostojewskiego, czy choćby naszego Sienkiewicza. Powieść, książka dla dzieci i młodzieży musi być zwięzła, ciekawa, chwytająca za serce i uczucia oraz skłaniająca do refleksji. A także pozostawiająca po sobie uczucie niedosytu. Bo jeśli młody człowiek nabierze chęci na więcej, a wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, to i z czasem zasmakuje w nieco bardziej skomplikowanych historiach, nieco bardziej wymagających. Zatem książka Agnieszki Tyszki - "Miłość niejedną ma minę" - spełnia te wymogi.
Agnieszka Tyszka przedstawia nam tym razem Juliannę, nastoletnią dziewczynę, kochającą zwierzęta, Barcelonę i swoich przyjaciół. Julianna jest bardzo rozsądną, młodą osobą. Wydaje się mieć wszystko poukładane w głowie, sercu i życiu. Ale nie ma nic bardziej mylnego, niż ten osąd. Julianna nie czuje się kochana. Zwłaszcza przez osoby, które tę miłość i poczucie bezpieczeństwa powinny jej dać bezwarunkowo. Rodzice nastolatki zdają się nie traktować jej jak dziecko, tylko jak równego im partnera w dyskusjach. Owszem, z jednej strony to mądre posunięcie. Dzieci chcą się czuć ważne i mające głos w sprawach rodzinnych. Ale są pewne kwestie, dość intymne i drażliwe, w które dziecko nie powinno być mieszane, i na które powinno być przygotowane przez swoich rodziców, a nie stawiane przed faktem dokonanym.
Rodzice Julianny rozwodzą się. W zasadzie w dzisiejszych czasach nie jest to zbyt rzadkie wydarzenie, dlatego można przypuszczać, że na dziewczynie nie powinno ono wywrzeć ogromnego wrażenia. Rodzice nastolatki wychodzą właśnie z takiego założenia. Julianna jest już dorosłą panną (gimnazjalistka dorosła, taaa), na pewno w szkole nie raz słyszała o tym, że czyiś rodzice się rozwodzą, zatem nie ma co przed nią ukrywać. Całą sprawę stawiają jasno, bardzo nowocześnie. Rozwód? Pełna kultura, łącznie ze wspólną kolacją po rozwodzie, by uczcić zakończenie sprawy. Jest tylko mały kłopot, poza zainteresowanymi stronami i córką, na kolacji zjawiają się obecni partnerzy jej rodziców! Na dodatek partnerka ojca spodziewa się dziecka! Przyznacie, że to nieco za dużo jak na jedną dziewczynkę. Julianna po angielsku ulatnia się z kolacji. Odsuwa się od rodziców, nie chce z nimi rozmawiać. Przystań znajduje u Ciotki-Babki, która jako jedyna, rozumie, co się dzieje w sercu dziewczyny. Czy ta odskocznia pomoże Juliannie dojść do siebie? Czy upora się z rodzinnymi problemami i swoimi własnymi lękami? Czy zrozumie też, co kryje się pod tajemniczymi snami o siostrze-bliźniaczce, której nigdy nie miała?
Książka Agnieszki Tyszki odpowie na wszystkie postawione wyżej pytania. Pokaże też, że miłość rodzicielska, siostrzana, przyjacielska wcale nie mają jednej barwy. Czasem wszystkie te miłości są tak trudne do przyjęcia i zaakceptowania, że człowiek sam gubi się w swoim sercu i w swoich uczuciach. Myślę, że warto sięgnąć po tę książeczkę.
Polubiłam książki dla dzieci i młodzieży wydawane przez "Naszą Księgarnię". Mimo że z pozoru błahe, zabawne, może zbyt płytko napisane niosą ze sobą duży ładunek emocji, skłaniają do refleksji. Myślę, że ta pozorna płytkość tematu to zabieg, dzięki któremu dzieci i młodzież mają się zainteresować daną książką, opowiedzianą historią. Dlaczego tak uważam? A no dlatego, że...
Książka opowiada o Juliannie, która nie czuje się kochana przez rodziców. Jej rodzice rozwodzą się, Julianna w tej sytuacji się gubi. Gdy mama zabiera ją do restauracji gdzie ma się odbyć rozwód zauważa swojego tatę z jakaś kobietą. Okazuje się, że to nowa żona jej taty. Obok mamy siedzi jakiś mężczyzna, jest to jej nowy mąż. Juliannie ta sytuacja się nie podoba i postanawia przeprowadzić się do swojej cioci Marietty. Czy będzie jej tam lepiej?
Czy będzie tęskniła za rodzicami?
Na te pytania odpowiedź znajdziecie w tej książce.
Ta książka nawet mi się podobała. Jednak brakowało mi czegoś w niej.
Książka opowiada o Juliannie, która nie czuje się kochana przez rodziców. Jej rodzice rozwodzą się, Julianna w tej sytuacji się gubi. Gdy mama zabiera ją do restauracji gdzie ma się odbyć rozwód zauważa swojego tatę z jakaś kobietą. Okazuje się, że to nowa żona jej taty. Obok mamy siedzi jakiś mężczyzna, jest to jej nowy mąż. Juliannie ta sytuacja się nie podoba i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"...zamiast zwyczajowego "trzymaj się" powinno się raczej mówić, przynajmniej od czasu do czasu "rozleć się na kawałki"." - to mój ulubiony fragment nowej powieści Agnieszki Tyszki "Miłość niejedną ma minę.
To takie prawdziwe! Czasem trzeba żeby coś się posypało, by człowiek mógł docenić to, co już posiada, za co powinien być wdzięczny. Julianna, to młoda dziewczyna, która właśnie dotarła do zakrętu w swoim życiu. I nie mówię tu o jakimś delikatnym skręcie, tylko złapaniu prostopadłego zakrętu w pełnym rozpędzie. Rodzice się rozwodzą, na horyzoncie pokazują się nowi partnerzy, nowa rodzina. Co powinna w takie sytuacji zrobić dziewczyna w jej wieku - córka doskonałej Izabeli-Anny redaktorki "Życia dla siebie"? Julian jest w rozsypce, z której wyciągnąć ją może tylko przyjaciółka Balbina i ciotka Marietta. Dzięki nim poznaje magię miłości od pierwszego wejrzenia, opieki nad skrzywdzonymi i płynącego czasu.
Powieść napisana jest prostym językiem, który dotrze na pewno do wszystkich dziewcząt. Ciekawym urozmaiceniem są przedstawiane przez Juliannę dzienniki opisujące sytuacje dotyczącej bezpośrednio jej jak i świata, który ją otacza. Dziewczyna jako miłośniczka przyrody i obrończyni gatunków zaginionych w każdym przygotowanym wpisie w dzienniku przedstawia nam jeden z nich. Miło jest poznać postać, która potrafi zrozumieć życie, to że nie zawsze toczy się ono tak jakbyśmy sobie tego życzyli, ale wystarczy tylko troszkę dobrych chęci i wszystko powoli zmierza w prawidłowym kierunku.
Agnieszka Tyszka stworzyła powieść bardzo naturalną i doskonale opisująca życie nastolatki, której świat z dnia na dzień zmienia się nie do poznania. Podoba mi się fakt, że postać, którą stworzyła autorka ma silny charakter i ludzi, na których zawsze może polegać. Poza tym wątki babci Heni i historii rodzinnej Julianny też są fajne. Jeden niezwykle krzepiący i sprawiający, że człowiekowi cieplej na sercu, drugi uczący wiele o życiu i tym jak kręte są jego ścieżki. Myślę, że nastoletnie czytelniczki nie zawiodą się na tej historii i dlatego serdecznie ją polecam.
"...zamiast zwyczajowego "trzymaj się" powinno się raczej mówić, przynajmniej od czasu do czasu "rozleć się na kawałki"." - to mój ulubiony fragment nowej powieści Agnieszki Tyszki "Miłość niejedną ma minę.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTo takie prawdziwe! Czasem trzeba żeby coś się posypało, by człowiek mógł docenić to, co już posiada, za co powinien być wdzięczny. Julianna, to młoda dziewczyna, która...
Uwielbiam to!
Uwielbiam to!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJulianna ma piętnaście lat i konkretne marzenia: chce ratować ginące gatunki i zwiedzić Barcelonę. Dziewczynka bardzo nie lubi swojego imienia, choć nie zdaje sobie sprawy, że wiąże się ono z przeszłością jej rodziny, o której ani ona ani jej mama nie mają pojęcia. Jak każda nastolatka ma swoje pasje, ciekawe życie szkolne (zwłaszcza lekcje polskiego), "księżniczkowe" koleżanki w klasie i przyjaciółkę Balbinę. Jednak jak domek z kart jej rzeczywistość nagle runie weryfikując jej codzienność i plany, bowiem rodzice przygotowali niespodziankę - rozwód. Na dodatek mają już nowych partnerów...
Książka jest doskonałym materiałem dla nastolatek stojących w obliczu rozwodu rodziców. Autorka doskonale odzwierciedliła uczucia Julianny, jej stosunek do nowej sytuacji i pokazała czym ratuje się dziewczyna, by móc na spokojnie to sobie poukładać.
Od trudnego tematu skutecznie odciąga jej myśli babcia Balbiny - osiemdziesięcioletnia Henia i jej szalone pomysły oraz sny o dziewczynce w sukience ze ścinków.
Niewielkich rozmiarów lektura a dostarcza wielu mądrych rad, pokazuje różne aspekty miłości, sprawia że zaczynamy wierzyć w zbiegi okoliczności albo nutkę magii w naszym życiu. Niby książka dla nastolatek ale ja swojego czasu nie żałuję i polecam również dorosłym.
Julianna ma piętnaście lat i konkretne marzenia: chce ratować ginące gatunki i zwiedzić Barcelonę. Dziewczynka bardzo nie lubi swojego imienia, choć nie zdaje sobie sprawy, że wiąże się ono z przeszłością jej rodziny, o której ani ona ani jej mama nie mają pojęcia. Jak każda nastolatka ma swoje pasje, ciekawe życie szkolne (zwłaszcza lekcje polskiego), "księżniczkowe"...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGorąco polecam :)
Gorąco polecam :)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNiezła,choć może trochę płytka.Główna bohaterka trochę mnie denerwowała,bo uciekała zamiast rozmawiać,ale w końcu w trudnych sytuacjach każdy reaguje inaczej.Mogłaby mieć więcej wątków i akcji.
Książka nie do końca lekka,bo zmusza do refleksji.
Zależy od upodobań-dla mniej wymagających.
Niezła,choć może trochę płytka.Główna bohaterka trochę mnie denerwowała,bo uciekała zamiast rozmawiać,ale w końcu w trudnych sytuacjach każdy reaguje inaczej.Mogłaby mieć więcej wątków i akcji.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie do końca lekka,bo zmusza do refleksji.
Zależy od upodobań-dla mniej wymagających.
Bardzo fajna książka, ciekawa i wciągająca. Jest zdecydowanie inna niż wszystkie, ponieważ nie wszystkie sprawy kończą się happy endem.
Bardzo fajna książka, ciekawa i wciągająca. Jest zdecydowanie inna niż wszystkie, ponieważ nie wszystkie sprawy kończą się happy endem.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tomoże być
może być
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsza moja książka tej autorki.
Bardzo, bardzo fajna i przyjemna do czytania.
Oczywiście po skończeniu sięgnęłam po inne książki pani Agnieszki Tyszki ^^
Pierwsza moja książka tej autorki.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo, bardzo fajna i przyjemna do czytania.
Oczywiście po skończeniu sięgnęłam po inne książki pani Agnieszki Tyszki ^^
Bardzo miło się ją czytało. Taka na chwilę relaksu, odcięcia się od dnia codziennego.
Bardzo miło się ją czytało. Taka na chwilę relaksu, odcięcia się od dnia codziennego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tobardzo fajna
bardzo fajna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTę książkę po prostu kocham. Dawno nie zetknęłam się z tak ciekawą historią. Ta książka (jak z resztą jest napisane na okładce) opowiada o wielu miłościach. Główna bohaterka styka się z większością z nich, mimo tego, iż o chłopaku, którego spotkała na dworcu i od początku myślałam, że to będzie jej nowa miłość jest napisane mało ;)
Tę książkę po prostu kocham. Dawno nie zetknęłam się z tak ciekawą historią. Ta książka (jak z resztą jest napisane na okładce) opowiada o wielu miłościach. Główna bohaterka styka się z większością z nich, mimo tego, iż o chłopaku, którego spotkała na dworcu i od początku myślałam, że to będzie jej nowa miłość jest napisane mało ;)
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolubiłam książki dla dzieci i młodzieży wydawane przez "Naszą Księgarnię". Mimo że z pozoru błahe, zabawne, może zbyt płytko napisane niosą ze sobą duży ładunek emocji, skłaniają do refleksji. Myślę, że ta pozorna płytkość tematu to zabieg, dzięki któremu dzieci i młodzież mają się zainteresować daną książką, opowiedzianą historią. Dlaczego tak uważam? A no dlatego, że współczesne dzieci i młodzież wychowują się w środowisku i kulturze obrazkowej, migawkowej. Zbyt wiele informacji, zbyt wiele bodźców, by skupić się na czymś dłużej. A skoro tak, to nie ma co wymagać na początku ich przygody z książkami, że będą czytać dzieła na miarę Dostojewskiego, czy choćby naszego Sienkiewicza. Powieść, książka dla dzieci i młodzieży musi być zwięzła, ciekawa, chwytająca za serce i uczucia oraz skłaniająca do refleksji. A także pozostawiająca po sobie uczucie niedosytu. Bo jeśli młody człowiek nabierze chęci na więcej, a wiadomo, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, to i z czasem zasmakuje w nieco bardziej skomplikowanych historiach, nieco bardziej wymagających. Zatem książka Agnieszki Tyszki - "Miłość niejedną ma minę" - spełnia te wymogi.
Agnieszka Tyszka przedstawia nam tym razem Juliannę, nastoletnią dziewczynę, kochającą zwierzęta, Barcelonę i swoich przyjaciół. Julianna jest bardzo rozsądną, młodą osobą. Wydaje się mieć wszystko poukładane w głowie, sercu i życiu. Ale nie ma nic bardziej mylnego, niż ten osąd. Julianna nie czuje się kochana. Zwłaszcza przez osoby, które tę miłość i poczucie bezpieczeństwa powinny jej dać bezwarunkowo. Rodzice nastolatki zdają się nie traktować jej jak dziecko, tylko jak równego im partnera w dyskusjach. Owszem, z jednej strony to mądre posunięcie. Dzieci chcą się czuć ważne i mające głos w sprawach rodzinnych. Ale są pewne kwestie, dość intymne i drażliwe, w które dziecko nie powinno być mieszane, i na które powinno być przygotowane przez swoich rodziców, a nie stawiane przed faktem dokonanym.
Rodzice Julianny rozwodzą się. W zasadzie w dzisiejszych czasach nie jest to zbyt rzadkie wydarzenie, dlatego można przypuszczać, że na dziewczynie nie powinno ono wywrzeć ogromnego wrażenia. Rodzice nastolatki wychodzą właśnie z takiego założenia. Julianna jest już dorosłą panną (gimnazjalistka dorosła, taaa), na pewno w szkole nie raz słyszała o tym, że czyiś rodzice się rozwodzą, zatem nie ma co przed nią ukrywać. Całą sprawę stawiają jasno, bardzo nowocześnie. Rozwód? Pełna kultura, łącznie ze wspólną kolacją po rozwodzie, by uczcić zakończenie sprawy. Jest tylko mały kłopot, poza zainteresowanymi stronami i córką, na kolacji zjawiają się obecni partnerzy jej rodziców! Na dodatek partnerka ojca spodziewa się dziecka! Przyznacie, że to nieco za dużo jak na jedną dziewczynkę. Julianna po angielsku ulatnia się z kolacji. Odsuwa się od rodziców, nie chce z nimi rozmawiać. Przystań znajduje u Ciotki-Babki, która jako jedyna, rozumie, co się dzieje w sercu dziewczyny. Czy ta odskocznia pomoże Juliannie dojść do siebie? Czy upora się z rodzinnymi problemami i swoimi własnymi lękami? Czy zrozumie też, co kryje się pod tajemniczymi snami o siostrze-bliźniaczce, której nigdy nie miała?
Książka Agnieszki Tyszki odpowie na wszystkie postawione wyżej pytania. Pokaże też, że miłość rodzicielska, siostrzana, przyjacielska wcale nie mają jednej barwy. Czasem wszystkie te miłości są tak trudne do przyjęcia i zaakceptowania, że człowiek sam gubi się w swoim sercu i w swoich uczuciach. Myślę, że warto sięgnąć po tę książeczkę.
Polubiłam książki dla dzieci i młodzieży wydawane przez "Naszą Księgarnię". Mimo że z pozoru błahe, zabawne, może zbyt płytko napisane niosą ze sobą duży ładunek emocji, skłaniają do refleksji. Myślę, że ta pozorna płytkość tematu to zabieg, dzięki któremu dzieci i młodzież mają się zainteresować daną książką, opowiedzianą historią. Dlaczego tak uważam? A no dlatego, że...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to