-
Artykuły
Czytamy w święta. 3 kwietnia 2026
LubimyCzytać327 -
Artykuły
Weź udział w konkursie i wygraj pakiet książek Callie Hart!
LubimyCzytać24 -
Artykuły
„Odpowiedź kryje się w tobie” – Katarzyna Wolwowicz zdradza, jak ją odnaleźć
LubimyCzytać1 -
Artykuły
Nowa karkonoska powieść Sławka Gortycha! „ŚWIĘTO KARKONOSZY”- już wkrótce! KONKURS
LubimyCzytać131
Papieros - seryjny zabójca nr 1 w Polsce
Trucizna w postaci substancji smolistych, duszenie, niemożność złapania oddechu czy nagły chwyt za serce. Tak na życie wielu Polaków czyha zabójca nr 1 - papieros. To właśnie on jest główną postacią kryminalnej serii stworzonej na potrzeby ogólnopolskiej kampanii społecznej „Koniec z papierosem” zainicjowanej przez Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej. Kampania została zainaugurowana 31 maja w ramach obchodów Światowego Dnia bez Papierosa, kiedy na całym świecie podejmuje się temat problemu zdrowotnego, jakim jest palenie papierosów, i namawia się palaczy do rzucenia nałogu.
Ofiary palenia. Palenie papierosów co roku prowadzi do przedwczesnej śmierci 5 milionów dorosłych osób na całym świecie. Nie jest to już sprawa „bezpiecznego nałogu”, który daje ukojenie i relaks, ale przewlekła choroba. Palenie papierosów wyniszcza cały organizm. Powoli i sukcesywnie poprzez wdychanie dymu z papierosa powoduje wchłanianie się toksycznych substancji do krwiobiegu i rozprowadzanie ich po całym organizmie, co wpływa negatywnie na wszystkie narządy, układy i funkcje życiowe. Wszystko przez złożoną obróbkę chemiczną, której poddawany jest papieros. To ona sprawia, że znajduje się w nim ponad 4 tysiące niebezpiecznych substancji, w tym aż 40 rakotwórczych.
Palenie to przewlekła choroba, która nieleczona może być śmiertelna. Choć atakuje pomału i czasem przebiega bezobjawowo przez wiele lat - zawsze prowadzi do poważnych powikłań. Nadciśnienie, zawał serca, choroby układu oddechowego czy rakotwórcze zmiany komórkowe – to jedne z wielu możliwych konsekwencji palenia.
Cichy zabójca. Powolne i często przez wiele lat bezobjawowe wyniszczanie organizmu przez papierosy zainspirowało twórców kampanii „Koniec z papierosem” do oparcia komunikacji o serię reklam fikcyjnych powieści kryminalnych, gdzie rolę zabójcy odgrywa papieros. W ten sposób powstały plakaty kampanii, które niczym bestsellerowe kryminały w „Serii z dymkiem”, opowiadają tragiczne historie ofiar papierosa tj. „Dzienniki seryjnego zabójcy”, „Prosto w serce” czy „Do utraty tchu”.
Akcja ta ma na celu w niestandardowy sposób dotrzeć do świadomości palaczy w miejscach, gdzie najmniej się tego spodziewają – w bibliotekach, popularnych księgarniach oraz palarniach. W ramach zachęty do skutecznego wyleczenia się z nałogu palenia papierosów w wyznaczonych miejscach będą prowadzone działania edukacyjne.
Kampania rozpoczęła się 31 maja – w Światowy Dzień bez Papierosa. Tego dnia na całym świecie prowadzonych jest szereg działań mających na celu zwrócenie uwagi społeczeństwa na problem palenia i jego tragiczne skutki.
Zmień zakończenie. Każdy palący może zmienić zakończenie czarnej serii. Jak w przypadku każdego uzależnienia, pierwszym krokiem do zerwania z nałogiem jest podjęcie świadomej i wcześniej zaplanowanej decyzji o odstawieniu substancji uzależniającej.
Każdy, kto kiedykolwiek próbował rzucić palenie, wie, że nie jest to łatwe zadanie i czasami wymaga wielu prób. Dlatego organizatorzy kampanii zadbali o odpowiednie wsparcie dla osób chcących zerwać z nałogiem i stworzyli 12-tygodniowy program motywacyjny, który pozwoli przygotować się do walki z chorobą i pomoże w samym procesie leczenia. Skończ z paleniem i zmień zakończenie na www.koniecpapierosa.pl.
W ramach kampanii organizatorzy akcji zachęcają także do skorzystania z Telefonicznej Poradni Pomocy Palącym i konsultacji ze specjalistą leczenia uzależnień pod specjalnym numerem infolinii 801-108-108 lub 22 211 80 15.
***
Organizatorem kampanii społecznej „Koniec z papierosem” jest Instytut Praw Pacjenta i Edukacji Zdrowotnej, a partnerami kampanii są: Polskie Towarzystwo Kardiologiczne, Polskie Towarzystwo Chorób Płuc, Warszawski Uniwersytet Medyczny, Polska Federacja Chorych na Astmę, Alergię i POCHP, Fundacja Udar Mózgu, Fundacja Rozwoju Kardiochirurgii im. prof. Zbigniewa Religi, Carint, Fundacja Cardiovascular, Dziennikarski Klub Promocji Zdrowia. Do akcji włączyły się także warszawskie biblioteki śródmiejskie, księgarnie MiTo, Tarabuk, Tajne Komplety, Zła Buka i Litera Cafe, a także portale lubimyczytać.pl oraz kampaniespołeczne.pl. Mecenasem kampanii jest firma Pfizer.
komentarze [46]
@Aithne:
"jednak nazywanie ludzi palących "bezmózgimi, głupcami" czy jakkolwiek gorzej, nie prowadzi do niczego, a już na pewno nie zachęca do rzucenia palenia"
No tak, bo chęć walenia prawym sierpowym jest moralnie lepsza i na pewno zachęca do rzucania palenia.
@Aithne:
"jednak nazywanie ludzi palących "bezmózgimi, głupcami" czy jakkolwiek gorzej, nie prowadzi do niczego, a już na pewno nie zachęca do rzucenia palenia"
No tak, bo chęć walenia prawym sierpowym jest moralnie lepsza i na pewno zachęca do rzucania palenia.
Zastanawia mnie to, dlaczego niektórzy ludzie odbierają wszystko tak poważnie i sztywno :P
Zastanawia mnie to, dlaczego niektórzy ludzie odbierają wszystko tak poważnie i sztywno :P
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
E-papieros to wymysł współczesnej cywilizacji i, jak napisał Kuba, jak e-book to tandeta i syntetyczne podróbka rzeczywistości. Coś okropnego!
Papierosy czasem szkodzą, ale niepodobna zrozumieć nagonkę na papierosy i palaczy. Dlaczego nikt nie mówi o tym, że dla naszych płuc tak naprawdę niebezpieczne są wdychane cząstki promieniotwórcze (czyt. Hiroszima)? Najpierw warto się dobrze z czymś zapoznać, a potem ferować.
Żeby pozbawić człowieka płci - tak, żeby podsłuchiwano i kontrolowano nas - tak... Bzdura - to są problemy, a nie papierosy...
E-papieros to wymysł współczesnej cywilizacji i, jak napisał Kuba, jak e-book to tandeta i syntetyczne podróbka rzeczywistości. Coś okropnego!
Papierosy czasem szkodzą, ale niepodobna zrozumieć nagonkę na papierosy i palaczy. Dlaczego nikt nie mówi o tym, że dla naszych płuc tak naprawdę niebezpieczne są wdychane cząstki promieniotwórcze (czyt. Hiroszima)? Najpierw warto...
@Glutenochwalca
E-papieros to wymysł współczesnej cywilizacji i, jak napisał Kuba, jak e-book to tandeta i syntetyczne podróbka rzeczywistości. Coś okropnego!
Jasne, papierowa książka to nie tandeta ani nie podróbka rzeczywistości. Co to w ogóle za pierdoły?
Papierosy czasem szkodzą,
Napisz o tym pracę naukową. W końcu to jakieś odkrycie. Naukowcy stwierdzili, że papierosy szkodzą zawsze, a nie czasem, ale widocznie Ty masz jakieś nowe dane. Życzę Nobla. Szczerze. :)
ale niepodobna zrozumieć nagonkę na papierosy i palaczy. Dlaczego nikt nie mówi o tym, że dla naszych płuc tak naprawdę niebezpieczne są wdychane cząstki promieniotwórcze (czyt. Hiroszima)? Najpierw warto się dobrze z czymś zapoznać, a potem ferować.
Dużo rzeczy szkodzi, ale mowa jest akurat o papierosach, to czemu się oburzasz?
Ostatnie zdanie brzmi bardzo zabawnie w kontekście wypowiedzi "papierosy CZASEM szkodzą".
@Glutenochwalca
E-papieros to wymysł współczesnej cywilizacji i, jak napisał Kuba, jak e-book to tandeta i syntetyczne podróbka rzeczywistości. Coś okropnego!
Jasne, papierowa książka to nie tandeta ani nie podróbka rzeczywistości. Co to w ogóle za pierdoły?
Papierosy czasem szkodzą,
Napisz o tym pracę naukową. W końcu to jakieś odkrycie. Naukowcy stwierdzili, że...
Przelicz ile kosztuje ten jeden papieros? Acha. I z dymem? Palić kasę? Dziwne. A jeszcze wam jedno powiem. Te zapisane sprawy na samej górze to prawda. Fakty bezsporne. Ale paliłam. Czasem w złe dni siedzę i marzę o tym, że wypalam jednego. czasem śni mi się, że palę. Czasem kiedy oglądam filmy, w których papieros odpalany jest od papierosa czuję, że też tak chcę i to piękny świat. Ale wiem też, że papierosek to paluszek. Tak, taki malutki kciuk wsadzony przez jego właściciela do pulchniutkiej buziuchny zlęknionej niuńki. Od 9- ciu lat nie palę, bo chcę być WOLNA! Nie marnować każdej przerwy na peta, nie wyskrobywać centów z kieszeni na paczką, nie żebrać o skręta... Człowiek uzależniony traci kiedyś w końcu godność.
Przelicz ile kosztuje ten jeden papieros? Acha. I z dymem? Palić kasę? Dziwne. A jeszcze wam jedno powiem. Te zapisane sprawy na samej górze to prawda. Fakty bezsporne. Ale paliłam. Czasem w złe dni siedzę i marzę o tym, że wypalam jednego. czasem śni mi się, że palę. Czasem kiedy oglądam filmy, w których papieros odpalany jest od papierosa czuję, że też tak chcę i to...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
mnie np. denerwuje (lekko mówiąc) tęcza na Placu Zbawiciela, która idzie z rąk podatników, jeśli zwrócę uwagę, że mi to wadzi, stanę się homofobką (czy jak się to tam mówi), chociaż to ich "sytuacja/stosunek/zachowanie" jest dla mnie lekko nienormalna i przykro mi, że takie coś, taki upadek, no nie wiem, moralny, jest teraz wszędzie promowany i tolerowany, a jak sobie zapalę papierosa, to nagle wszystkim... odpie*dala
i jak ktoś już gdzieś wspomniał, denerwuje mnie to, że ludziom zabraniają albo nakazują coś, szczególnie w tej UE, przecież to jest jakiś koszmar, jak chce ćpać, niech sobie ćpa, jak nie chce zapinać pasów, niech ich sobie nie zapina, to indywidualna sprawa, albo jeśli ktoś chce mieć termometr z rtęcią, niech ma!
są ważniejsze sprawy w Polsce niż nagonka na palaczy, mówię serio, np. zacznijmy temat od nieszczęsnych emerytur
mnie np. denerwuje (lekko mówiąc) tęcza na Placu Zbawiciela, która idzie z rąk podatników, jeśli zwrócę uwagę, że mi to wadzi, stanę się homofobką (czy jak się to tam mówi), chociaż to ich "sytuacja/stosunek/zachowanie" jest dla mnie lekko nienormalna i przykro mi, że takie coś, taki upadek, no nie wiem, moralny, jest teraz wszędzie promowany i tolerowany, a jak sobie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZabawne, przecież o tęczę była wielka bitwa, o papierosach czasem ktoś się wypowie pod takowym czy innym tematem, ale nie podpala palacza za palenie :P "Jak chce ćpać niech sobie ćpa"- chyba nie masz pojęcia czym jest uzależnienie od narkotyków. Rzeczywiście są ważniejsze tematy, bo zawsze się takie znajdą, każdy to wie. Nadwrażliwość na papierosowy dym może wynikać z tego, że teraz promowany jest zdrowy styl życia i wielu ludzi podchodzi do tego poważnie, czasem nawet aż za bardzo... Racja, nakazów i zakazów jest coraz więcej,w rezultacie ta nasza "wolność" wydaje się złudna.
Zabawne, przecież o tęczę była wielka bitwa, o papierosach czasem ktoś się wypowie pod takowym czy innym tematem, ale nie podpala palacza za palenie :P "Jak chce ćpać niech sobie ćpa"- chyba nie masz pojęcia czym jest uzależnienie od narkotyków. Rzeczywiście są ważniejsze tematy, bo zawsze się takie znajdą, każdy to wie. Nadwrażliwość na papierosowy dym może wynikać z tego,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Nie wielka bitwa tylko medialny teatrzyk bez żadnego znaczenia. Natomiast z palaczami to nie "ktoś czasem się wypowie" tylko podniesienie cen papierosów o kilkaset procent wciągu ostatnich 10 lat. Nieporównywalne.
Co do narkotyków, mimo penalizacji ich używania liczba uzależnionych wciąż rośnie, a przy okazji rośnie liczba przestępstw związanych z nielegalnym obrotem. To tak jak z fajkami. Dopóki kosztowały 3 zł w sklepie, palacz szedł i kupował, truł siebie, szkodził sobie. Teraz po podwyżce kwitnie przemyt, mafie się bogacą, przy okazji ich działalności dochodzi do wielu przestępstw, w tym zabójstw. Analogiczny skutek uboczny był w USA w czasie prohibicji alkoholowej...
Nie wielka bitwa tylko medialny teatrzyk bez żadnego znaczenia. Natomiast z palaczami to nie "ktoś czasem się wypowie" tylko podniesienie cen papierosów o kilkaset procent wciągu ostatnich 10 lat. Nieporównywalne.
Co do narkotyków, mimo penalizacji ich używania liczba uzależnionych wciąż rośnie, a przy okazji rośnie liczba przestępstw związanych z nielegalnym obrotem. To...
Wielka bitwa- to nie było "powiedziane" poważnym tonem. Szczerze mówiąc nawet nie pomyślałam o cenach papierosów i przemycie (nie palę i nie interesuje mnie to), masz rację. Jeżeli chodzi o narkotyki, to nie rozumiem porównywania ich do papierosów, które nie zmieniają sposobu postrzegania świata, nie doświadczysz przez nie psychoz, zaburzeń osobowości itd., i mówienie czegoś typu "chcesz ćpać to ćpaj" jest nie na miejscu i po prostu mnie irytuje.
Wielka bitwa- to nie było "powiedziane" poważnym tonem. Szczerze mówiąc nawet nie pomyślałam o cenach papierosów i przemycie (nie palę i nie interesuje mnie to), masz rację. Jeżeli chodzi o narkotyki, to nie rozumiem porównywania ich do papierosów, które nie zmieniają sposobu postrzegania świata, nie doświadczysz przez nie psychoz, zaburzeń osobowości itd., i mówienie...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejNie porównywałem kwestii wpływu na organizm a w zasadzie jego degradacji. To oczywiste. Również żal mi ludzi uzależnionych. Chodziło mi tylko o to, że zakaz w kodeksie nie przynosi skutku pożądanego (zmniejszenie liczby uzależnionych), a pociąga za sobą inne (np. wyroki za posiadanie niewielkich ilości oraz wzrost przestępczości około narkotykowej)
Nie porównywałem kwestii wpływu na organizm a w zasadzie jego degradacji. To oczywiste. Również żal mi ludzi uzależnionych. Chodziło mi tylko o to, że zakaz w kodeksie nie przynosi skutku pożądanego (zmniejszenie liczby uzależnionych), a pociąga za sobą inne (np. wyroki za posiadanie niewielkich ilości oraz wzrost przestępczości około narkotykowej)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamWiem, że nie porównywałeś, ale w wątku padło podobne stwierdzenie :) I tu postawię kropkę, ponieważ po części zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem.
Wiem, że nie porównywałeś, ale w wątku padło podobne stwierdzenie :) I tu postawię kropkę, ponieważ po części zgadzam się z Twoim ostatnim zdaniem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
przecież to indywidualne życie, jeśli chce człowiek je sobie zniszczyć, to po co się wtrącać? przewinie coś (niekoniecznie musi od razu zabijać, wyprzedzając zarzuty, bo nawet człowiek, który nie ćpa jest zdolny do takich czynów) albo będzie w posiadaniu i już go przymkną, narkotyki są od tysięcy lat...
mnie nawet nie interesuje, jeśli ktoś czyta pseudo erotyki, tak jak już wspominałam, jest to sprawa indywidualna, i tak jak wmawiają nam, że jesteśmy "wolnymi" ludźmi, to tak właśnie nie jest, różnimy się jedynie tym, że nas nie biją za źle wykonaną pracę ;)
przecież to indywidualne życie, jeśli chce człowiek je sobie zniszczyć, to po co się wtrącać? przewinie coś (niekoniecznie musi od razu zabijać, wyprzedzając zarzuty, bo nawet człowiek, który nie ćpa jest zdolny do takich czynów) albo będzie w posiadaniu i już go przymkną, narkotyki są od tysięcy lat...
mnie nawet nie interesuje, jeśli ktoś czyta pseudo erotyki, tak jak...
@Aithne, cytując ciebie: "Jak chce ćpać niech sobie ćpa"- chyba nie masz pojęcia czym jest uzależnienie od narkotyków
przepraszam, a ty wiesz? miałaś z tym do czynienia? przechodziłaś przez to piekło? czy tylko książki, filmy, pseudo wiadomości albo kolega kolegi znajomej mamy cioci?
bo takie gadanie jest dla mnie idiotyczne, jeśli człowiek uzależniony naprawdę chce się leczyć, to jest sporo klinik różnych i w końcu wydostanie się z tego gó*na, ale jak nie chce, to przecież się go nie zmusi, po prostu się zaćpa
@Aithne, cytując ciebie: "Jak chce ćpać niech sobie ćpa"- chyba nie masz pojęcia czym jest uzależnienie od narkotyków
przepraszam, a ty wiesz? miałaś z tym do czynienia? przechodziłaś przez to piekło? czy tylko książki, filmy, pseudo wiadomości albo kolega kolegi znajomej mamy cioci?
bo takie gadanie jest dla mnie idiotyczne, jeśli człowiek uzależniony naprawdę chce...
Czyli np. chęć pomocy należy do mojego "indywidualnego życia" (w dalszej części Twojej wypowiedzi nie wiem do czego konkretnie nawiązujesz); chęć pomocy a nakaz/ zakaz to różnica, można ją odrzucić, śmiało. Skoro zirytowało mnie owe zdanie, to raczej nie dlatego, że naoglądałam się filmów albo słuchałam opowiastek ciocio-babci (i nie, nie brałam, nigdy). Poza tym...eh, "bo takie gadanie jest dla mnie idiotyczne"- wybacz, ale po przeczytaniu tego zdania nie mam chęci na konwersację, oczekuję szacunku dla rozmówcy (czyli w tym momencie: dla siebie).
Czyli np. chęć pomocy należy do mojego "indywidualnego życia" (w dalszej części Twojej wypowiedzi nie wiem do czego konkretnie nawiązujesz); chęć pomocy a nakaz/ zakaz to różnica, można ją odrzucić, śmiało. Skoro zirytowało mnie owe zdanie, to raczej nie dlatego, że naoglądałam się filmów albo słuchałam opowiastek ciocio-babci (i nie, nie brałam, nigdy). Poza tym...eh,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
Skoro zirytowało mnie owe zdanie, to raczej nie dlatego, że naoglądałam się filmów albo słuchałam opowiastek ciocio-babci (i nie, nie brałam, nigdy).
a więc w takim razie w ogóle nie rozumiem twojego oburzenia, czyżby jest bezpodstawne?
a więc miłego dnia życzę, a następnym razem polecam się "przygotować" (jakimiś argumentami) do rozmowy
Skoro zirytowało mnie owe zdanie, to raczej nie dlatego, że naoglądałam się filmów albo słuchałam opowiastek ciocio-babci (i nie, nie brałam, nigdy).
a więc w takim razie w ogóle nie rozumiem twojego oburzenia, czyżby jest bezpodstawne?
a więc miłego dnia życzę, a następnym razem polecam się "przygotować" (jakimiś argumentami) do rozmowy
Ehm, chyba nie zrozumiałaś sensu tej krótkiej wypowiedzi -,- Pozdrawiam.
Ehm, chyba nie zrozumiałaś sensu tej krótkiej wypowiedzi -,- Pozdrawiam.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@tequila175
jeśli zwrócę uwagę, że mi to wadzi, stanę się homofobką (czy jak się to tam mówi), chociaż to ich "sytuacja/stosunek/zachowanie" jest dla mnie lekko nienormalna i przykro mi, że takie coś, taki upadek, no nie wiem, moralny, jest teraz wszędzie promowany i tolerowany,
Że dwóch facetów się kocha, to jest ten upadek? A co w tym złego? Komu dzieje się krzywda?
Aha, oczywiście jesteś homofobką. Dobrze choć, że zdajesz sobie z tego sprawę. :)
Trzeba się pogodzić z tym, że niektóre symbole i idee, obecne w przestrzeni publicznej, nie będą Ci się podobać. Mnie też średnio pasują wiszące w urzędach i sejmie krzyże, nap**lanie dzwonami kościelnymi o 6 rano, obraźliwe wypowiedzi Terlikowskiego, Kaczyńskiego i tym podobne sprawy.
a jak sobie zapalę papierosa, to nagle wszystkim... odpie*dala
Może "wszyscy" niekoniecznie chcą wdychać dym z Twojej fai, który - uwaga! - szkodzi zdrowiu (w przeciwieństwie do obściskujących się gejów;)
i jak ktoś już gdzieś wspomniał, denerwuje mnie to, że ludziom zabraniają albo nakazują coś, szczególnie w tej UE, przecież to jest jakiś koszmar, jak chce ćpać, niech sobie ćpa, jak nie chce zapinać pasów, niech ich sobie nie zapina, to indywidualna sprawa, albo jeśli ktoś chce mieć termometr z rtęcią, niech ma!
Owszem, niektóre zakazy faktycznie mają mało sensu. Wolno legalnie kupić jedne narkotyki (wóda), a innych (gandzia) nie, choć podobno to alkohol szybciej i mocniej uzależnia. Choć z tym UE nie ma nic wspólnego.
Niektóre zakazy mają jednak na celu ochronę innych - na przykład: zakaz palenia w miejscach publicznych, zakaz sprzedaży alkoholu nieletnim, zakaz bicia ludzi... ;)
są ważniejsze sprawy w Polsce niż nagonka na palaczy, mówię serio, np. zacznijmy temat od nieszczęsnych emerytur
Nie będzie ich. Przywyknij do tej myśli. Ja właśnie próbuję. ;)
@tequila175
jeśli zwrócę uwagę, że mi to wadzi, stanę się homofobką (czy jak się to tam mówi), chociaż to ich "sytuacja/stosunek/zachowanie" jest dla mnie lekko nienormalna i przykro mi, że takie coś, taki upadek, no nie wiem, moralny, jest teraz wszędzie promowany i tolerowany,
Że dwóch facetów się kocha, to jest ten upadek? A co w tym złego? Komu dzieje się krzywda?
...
moim zdaniem jest to upadek, bo gdyby taka sytuacja była od zawsze, to ani mnie, ani ciebie teraz by tutaj nie było
i mi na przykład przeszkadza jak widzę facetów czy kobiety odnoszące się ze swoją miłością, mam tak samo nawet z heteroseksualnymi osobami, osobiście nie chciałabym, aby kiedyś moje dziecko miało codzienną styczność z takim widokiem i było by to dla niego normalne, nagle wszyscy tacy nowocześni się zrobiliśmy
a co do emerytur, to też na nic nie liczę, spokojnie, nie masz do czynienia z lemingiem
moim zdaniem jest to upadek, bo gdyby taka sytuacja była od zawsze, to ani mnie, ani ciebie teraz by tutaj nie było
i mi na przykład przeszkadza jak widzę facetów czy kobiety odnoszące się ze swoją miłością, mam tak samo nawet z heteroseksualnymi osobami, osobiście nie chciałabym, aby kiedyś moje dziecko miało codzienną styczność z takim widokiem i było by to dla niego...
Okej, trochę nie ogarniam tej nagonki.
Jasne, nie palę i dymu nie lubię. Ojca z papierosem wyganiam na dwór lub do kotłowni, tam to nikomu nie przeszkadza. I rozumiem również pretensje o to, żeby nie palić w pomieszczeniach - tam ten zapach utrzymuje się dłużej, to w końcu zamknięta przestrzeń. Jednak całego tego oburzenia o palenie np. na przystankach nie rozumiem. Wiatr zaraz to rozwieje, a i palacze zazwyczaj odchodzą kawałek dalej. Nie uwierzę, że komuś stoją nad głową i dmuchają dymem w twarz.
Ale argument z 'syfem, który produkujecie' rozbawił mnie chyba najbardziej: w tym wypadku należy również zakazać jazdy samochodem, bo produkuje spaliny, a wszyscy radośnie i nieświadomie filtrujemy ich zasoby w powietrzu. Powinno się zakazać palenia węglem, z podobnych przyczyn. Spalanie czegokolwiek wiąże się ze szkodliwymi substancjami. Serio, przerzucamy się wszyscy na rowery i siłę własnych kończyn? Powodzenia ludziom, którzy mają +40km do pracy.
Może to i naiwne, ale miło by było gdyby ludzie jednak szli na kompromisy a nie zasadzali się na wszystko, co jest po ichniejszemu, a nie po 'naszemu'.
Okej, trochę nie ogarniam tej nagonki.
Jasne, nie palę i dymu nie lubię. Ojca z papierosem wyganiam na dwór lub do kotłowni, tam to nikomu nie przeszkadza. I rozumiem również pretensje o to, żeby nie palić w pomieszczeniach - tam ten zapach utrzymuje się dłużej, to w końcu zamknięta przestrzeń. Jednak całego tego oburzenia o palenie np. na przystankach nie rozumiem. Wiatr...
W godzinach szczytu (czyli około dwa razy dziennie) moim problemem są wcale nie palacze, tylko ludzie, którzy pchają się w ogóle nie zwracając uwagi na innych i chodzą nieprzytomnie pod prąd. Nie lubię, jak ktoś dmucha mi dymem w twarz, ale bez przesady, znajomi palą u mnie w domu.
Jako że to forum czytelnicze, przypominam, jak ważne jest dbanie o zdrowie... innych:) Zdrowe zwłoki. Opowieść o Bauchelainie i Korbalu Broachu [bookLink]34477|Zdrowe zwłoki. Opowieść o Bauchelainie i Korbalu Broachu [/bookLink]
W godzinach szczytu (czyli około dwa razy dziennie) moim problemem są wcale nie palacze, tylko ludzie, którzy pchają się w ogóle nie zwracając uwagi na innych i chodzą nieprzytomnie pod prąd. Nie lubię, jak ktoś dmucha mi dymem w twarz, ale bez przesady, znajomi palą u mnie w domu.
Jako że to forum czytelnicze, przypominam, jak ważne jest dbanie o zdrowie... innych:) ...
Ja nie mówię, że u mnie w domu się nigdy nie pali. Jasne, czasem siądą z siostrą przy stole w kuchni i pogadają popalając. Ale mam wrażenie, że jakby tą ojcowską paczkę dziennie pozwolić mu wypalać w domu, to chodzilibyśmy po pokojach jak we mgle :D
I owszem, nieskoordynowane indywidua przecinające drogę w ogólnym ścisku to nic zabawnego :)
Ja nie mówię, że u mnie w domu się nigdy nie pali. Jasne, czasem siądą z siostrą przy stole w kuchni i pogadają popalając. Ale mam wrażenie, że jakby tą ojcowską paczkę dziennie pozwolić mu wypalać w domu, to chodzilibyśmy po pokojach jak we mgle :D
I owszem, nieskoordynowane indywidua przecinające drogę w ogólnym ścisku to nic zabawnego :)
Co innego palący domownik, co innego gość :) Z gościem nie mam problemu (i nawet trochę mu współczuję, że ma ochotę, ale się krępuje, bo cały świat go uszczęśliwia, tam gdzie światu pasuje). Palący domownik przy osobie niepalącej to ciężka sprawa, ale z tymi sporadycznymi papierosami na świeżym powietrzu to przesada, moim zdaniem.
Co innego palący domownik, co innego gość :) Z gościem nie mam problemu (i nawet trochę mu współczuję, że ma ochotę, ale się krępuje, bo cały świat go uszczęśliwia, tam gdzie światu pasuje). Palący domownik przy osobie niepalącej to ciężka sprawa, ale z tymi sporadycznymi papierosami na świeżym powietrzu to przesada, moim zdaniem.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
@raven
Okej, trochę nie ogarniam tej nagonki.
Naprawdę nie ma tu nic do ogarniania. Niektórzy nie lubią, jak się ich truje. Truj się sam/a. To naprawdę takie proste.
(Nagonka? Raczej desperacka obrona własnego zdrowia;)
Jednak całego tego oburzenia o palenie np. na przystankach nie rozumiem. Wiatr zaraz to rozwieje, a i palacze zazwyczaj odchodzą kawałek dalej.
Nie zawsze, a smród i tak ciągnie się za nimi na wiele metrów.
Zresztą na przystankach nie wolno palić, więc argument do kitu.
Ale argument z 'syfem, który produkujecie' rozbawił mnie chyba najbardziej:
Dobry humor to podstawa. :)
w tym wypadku należy również zakazać jazdy samochodem, bo produkuje spaliny, a wszyscy radośnie i nieświadomie filtrujemy ich zasoby w powietrzu. Powinno się zakazać palenia węglem, z podobnych przyczyn. Spalanie czegokolwiek wiąże się ze szkodliwymi substancjami. Serio, przerzucamy się wszyscy na rowery i siłę własnych kończyn? Powodzenia ludziom, którzy mają +40km do pracy.
Sztuczka stara jak świat. Wrzucić kwestie nie mające z tematem nic wspólnego, rozdmuchać je do absurdu, w nadziei, że to ośmieszy całość dyskusji. Mówimy o truciu dymem papierosowym ludzi, którzy sobie tego nie życzą, a Ty wyciągasz postulat o dojeżdżaniu do pracy na rowerze 40 km...
@raven
Okej, trochę nie ogarniam tej nagonki.
Naprawdę nie ma tu nic do ogarniania. Niektórzy nie lubią, jak się ich truje. Truj się sam/a. To naprawdę takie proste.
(Nagonka? Raczej desperacka obrona własnego zdrowia;)
Jednak całego tego oburzenia o palenie np. na przystankach nie rozumiem. Wiatr zaraz to rozwieje, a i palacze zazwyczaj odchodzą kawałek dalej.
Nie...
Mój osobisty apel do palaczy: jak chcecie, to się trujcie, uzależniajcie, wyrzucajcie pieniądze w błoto, ale róbcie to z e-papierosami. Umilicie tym życie wszystkim niepalącym. Dziękuję.
Mój osobisty apel do palaczy: jak chcecie, to się trujcie, uzależniajcie, wyrzucajcie pieniądze w błoto, ale róbcie to z e-papierosami. Umilicie tym życie wszystkim niepalącym. Dziękuję.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamOdpada. E-papieros to jak e-book, nie ma tego zapachu:)
Odpada. E-papieros to jak e-book, nie ma tego zapachu:)
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamFakt, ebook nie śmierdzi. :) Ale czy to wada?
Fakt, ebook nie śmierdzi. :) Ale czy to wada?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
miharu
O, dzięki. Serce rośnie. Szczególnie czytając ostatnie zdania.
Coś mi tu fanatyzmem zajeżdża.
miharu
O, dzięki. Serce rośnie. Szczególnie czytając ostatnie zdania.
Coś mi tu fanatyzmem zajeżdża.
Nigdy nie zrozumiem tej medialnej nagonki na palaczy, która trwa już od ładnych paru lat.
Nikt mi i innym papierosa siłą do gęby nie wsadza, ale jednak są ludzie, którzy z uporem maniaka chcą decydować o tym, co z własnymi płucami i na swój koszt będzie robił dorosły człowiek.
Dobrze że JESZCZE nie muszę przy kupowaniu fajek okazywać zaświadczenia o niekaralności.
Nigdy nie zrozumiem tej medialnej nagonki na palaczy, która trwa już od ładnych paru lat.
Nikt mi i innym papierosa siłą do gęby nie wsadza, ale jednak są ludzie, którzy z uporem maniaka chcą decydować o tym, co z własnymi płucami i na swój koszt będzie robił dorosły człowiek.
Dobrze że JESZCZE nie muszę przy kupowaniu fajek okazywać zaświadczenia o niekaralności.
A co mają powiedzieć heroiniści?
A co mają powiedzieć heroiniści?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spamNie wiem, może się wypowiesz?
Nie wiem, może się wypowiesz?
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ja jestem niepaląca, więc patrzę na to ze swojej, subiektywnej perspektywy.
Niektórzy palacze nie przejmują się innymi i palą na przystankach (pomimo zakazu), na przejściach dla pieszych, gdzie inne osoby są zmuszone wdychać dym.
Często też taki przepalony ktoś wsiada do autobusu/tramwaju i np. siada koło mnie, a ja od smrodu aż się duszę i jestem zmuszona wstać i usiąść w innym miejscu.
Niestety często zwrócenie uwagi palaczowi kończy się puszczeniem przez delikwenta wiązki wulgaryzmów "bo ma prawo palić i innym nic do tego". Nie rozumieją, że palenie w miejscach publicznych może przeszkadzać innym.
Mówisz też "na swój koszt". No niestety koszty leczenia przewlekłych chorób to koszt, który ponosimy my, podatnicy. Więc palisz na swój koszt, ale leczysz się już na nasz wspólny...
Pozdrawiam
Ja jestem niepaląca, więc patrzę na to ze swojej, subiektywnej perspektywy.
Niektórzy palacze nie przejmują się innymi i palą na przystankach (pomimo zakazu), na przejściach dla pieszych, gdzie inne osoby są zmuszone wdychać dym.
Często też taki przepalony ktoś wsiada do autobusu/tramwaju i np. siada koło mnie, a ja od smrodu aż się duszę i jestem zmuszona wstać i usiąść w...
A ja to niby składek nie płacę? Ot tak, mam w planach doić was na wszystkie sposoby, bo mi się rak krtani zamarzył?
Wyjaśnijmy sobie coś: skoro każdy jest zobligowany do uiszczania obowiązkowych składek zdrowotnych, to i każdy może z nich korzystać. Też mi się nie podoba wiele rzeczy, na które ta kasa idzie, ale nie będę rzucał się "na Rejtana" przy najbliższej przychodni, bo tak przecież funkcjonuje społeczeństwo.
O jakości państwowego leczenia i ubezpieczeń wiedzą wszyscy, więc spokojnie: jest duża szansa, że pacjent wykorkuje już na starcie.
A ja to niby składek nie płacę? Ot tak, mam w planach doić was na wszystkie sposoby, bo mi się rak krtani zamarzył?
Wyjaśnijmy sobie coś: skoro każdy jest zobligowany do uiszczania obowiązkowych składek zdrowotnych, to i każdy może z nich korzystać. Też mi się nie podoba wiele rzeczy, na które ta kasa idzie, ale nie będę rzucał się "na Rejtana" przy najbliższej...
@Jola Takie myślenie możemy odnieść i do chorób spowodowanych alkoholizmem, i do chorób spowodowanych nadwagą czy wręcz otyłością (czy masz pretensje do osoby z wagą powyżej optymalnej, jeśli widzisz, że je hamburgera, a potem ze wspólnych składek będzie ona leczona?), i do osób z małą aktywnością ruchową (bo to przecież też ma wpływ na wiele chorób), i do osób, które odżywiają się niezdrowo (bo później cholesterol i te sprawy)... Więc taki zarzut "szkodzisz sobie, ale leczysz się na wspólny koszt" można postawić większości społeczeństwu.
Co do zapachów w środkach komunikacji miejskiej: nie tylko palacze śmierdzą, i właśnie nadchodzi pora, gdy to znowu poczujemy :P
Żeby nie było - też jestem niepaląca i też przeszkadza mi dym papierosowy :)
@Jola Takie myślenie możemy odnieść i do chorób spowodowanych alkoholizmem, i do chorób spowodowanych nadwagą czy wręcz otyłością (czy masz pretensje do osoby z wagą powyżej optymalnej, jeśli widzisz, że je hamburgera, a potem ze wspólnych składek będzie ona leczona?), i do osób z małą aktywnością ruchową (bo to przecież też ma wpływ na wiele chorób), i do osób, które...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniej
@marlen Wiem, że moje słowa pasują do różnych chorób/uzależnień. Ale to nie oznacza, że nie ma w nich racji ;)
Od śmierdzących alkoholem też się odsuwam. Dwa razy zdarzyło mi się przebywać w MPK koło osób palących trawkę - moja reakcja była taka sama.
Nie chodzi mi o pretensje, że ktoś w wyniku jedzenia/picia/palenia potem choruje. Chodzi mi raczej o beztroskie twierdzenie nałogowców, że to są ich pieniądze i nikomu nic do tego, jak żyją.
Ale masz rację - każdy w jakiś sposób swoim trybem życia "pracuje" na swoje przyszłe zdrowie lub chorobę. Ja mam siedzącą pracę, więc niejako jestem winna moim przyszłym chorobom kręgosłupa... Nie ma ludzi idealnych ;)
Pozdrawiam
@marlen Wiem, że moje słowa pasują do różnych chorób/uzależnień. Ale to nie oznacza, że nie ma w nich racji ;)
Od śmierdzących alkoholem też się odsuwam. Dwa razy zdarzyło mi się przebywać w MPK koło osób palących trawkę - moja reakcja była taka sama.
Nie chodzi mi o pretensje, że ktoś w wyniku jedzenia/picia/palenia potem choruje. Chodzi mi raczej o beztroskie twierdzenie...
@Klakier czepiają się nas bardziej niż palaczy, a nie narzekamy.
@Klakier czepiają się nas bardziej niż palaczy, a nie narzekamy.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Ja nie palę, moja mama pali i na zapach dymu papierosowego zaczyna mnie po chwili boleć głowa i natychmiastowo jest mi niedobrze. Ani się połozyć ani nic obejrzeć ani poczytać, jedyne o czym myślę to uciec od tego smrodu, a nie ma ucieczki, bo pali w domu i nie pozwala otwierać okien.
Więc bardzo chciałabym żeby rzucanie palenia było bardziej powszechne.
Ja nie palę, moja mama pali i na zapach dymu papierosowego zaczyna mnie po chwili boleć głowa i natychmiastowo jest mi niedobrze. Ani się połozyć ani nic obejrzeć ani poczytać, jedyne o czym myślę to uciec od tego smrodu, a nie ma ucieczki, bo pali w domu i nie pozwala otwierać okien.
Więc bardzo chciałabym żeby rzucanie palenia było bardziej powszechne.
A już mi się zdawało, że palenie wychodzi z mody... Ale od kilku lat widzę, że znowu wszędzie śmierdziuchy ze swoimi papierochami. :(
Ja nie chcę wdychać syfa, którego produkujecie, trujcie się sami. Wkurza mnie, jak ktoś pali na przystanku albo na ulicy, nie rozumiejąc, że komuś wyrządza szkodę. To może palaczowi by się podobało, gdyby ktoś mu narobił na wycieraczkę albo obrzygał drzwi? Dla niektórych dym i palenie są nie tylko szkodliwe, ale też obrzydliwe. Mnie nic nie obchodzi, jeśli ktoś pali i chce się truć. A niech sobie umiera na raka, jak głupi. Ale ja nie życzę sobie być truta przez takich bezmózgów.
A już mi się zdawało, że palenie wychodzi z mody... Ale od kilku lat widzę, że znowu wszędzie śmierdziuchy ze swoimi papierochami. :(
Ja nie chcę wdychać syfa, którego produkujecie, trujcie się sami. Wkurza mnie, jak ktoś pali na przystanku albo na ulicy, nie rozumiejąc, że komuś wyrządza szkodę. To może palaczowi by się podobało, gdyby ktoś mu narobił na wycieraczkę albo...
Smród dymu papierosowego odrzuca mnie tak samo jak "zapaszki" w tunelach na Centralnym. W momencie, gdy ktoś idzie chodnikiem i pali, mam ochotę mu najzwyczajniej w świecie przyłożyć prawym sierpowym i odejść w blasku chwały, jednak nazywanie ludzi palących "bezmózgimi, głupcami" czy jakkolwiek gorzej, nie prowadzi do niczego, a już na pewno nie zachęca do rzucenia palenia, bo tu chyba nie chodzi o piętnowanie czy udowadnianie ukrytych przesłanek typu: "my jesteśmy fajni, a wy umrzecie w męczeniach"?
Smród dymu papierosowego odrzuca mnie tak samo jak "zapaszki" w tunelach na Centralnym. W momencie, gdy ktoś idzie chodnikiem i pali, mam ochotę mu najzwyczajniej w świecie przyłożyć prawym sierpowym i odejść w blasku chwały, jednak nazywanie ludzi palących "bezmózgimi, głupcami" czy jakkolwiek gorzej, nie prowadzi do niczego, a już na pewno nie zachęca do rzucenia palenia,...
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej mniejZapraszamy do dyskusji.
Zapraszamy do dyskusji.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
