rozwiń zwiń

Na początku był Gotyk

Okładka książki Fantasmagorie. Opowieści o umarłych Johann August Apel, George Gordon Byron, Claire Clairmont, Heinrich Clauren, Friedrich Laun, Johann Karl August Musäus, John William Polidori, Mary Shelley, Percy Bysshe Shelley, Sarah Elizabeth Utterson
Średnia ocen:
7,2 / 10
30 ocen
Czytelnicy: 163 Opinie: 20

Jeśli stajesz pod zamczyskiem z czasów Barbarossy i Fryderyka II, omiata cię tam powiew chłodu w komnacie sypialnej, z lochów dobiega brzęk łańcuchów, a w jadalni znajduje cię widmowe tchnienie, to jesteś w jednym z niemieckich księstw przełomu wieków XVIII i XIX. To matecznik niemieckich opowiadań grozy, inspirowanych angielskim preromantyzmem z tamtego okresu, cieszących się wielkim zainteresowaniem we… Francji.

Kompilacja dziewięciu opowiadań grozy w „Fantasmagoriach” łączy w sobie wybór z jej wydań, które ukazały się w języku angielskim i francuskim. W pierwszych zatem „Portretach przodków” szkatułkowo poznajemy wątki, których początkami są echa przeszłości zaklęte w wizerunkach przodków. Tragiczne zdarzenia sprokurowane cesarską wyprawą do Italii katalizują po wiekach szczęśliwy finał i przyszłość dwóch rodów.

Następne „Pokrewieństwo ze światem duchów” jest relacją fatalistyczną, której bohaterka jest kruchym medium astralnym, doświadczającym nieszczęścia poznania swego kresu. Zapowiedziany, musi się wydarzyć, bo czymże innym w istocie może być połączenie z duchem zmarłej siostry?
„Głowa nieboszczyka” przedstawia opowieść, którą dziś mamy za spirytystyczną. Oto syn marnotrawny powraca w rodzinne strony pod inną niż rodzoną tożsamością jako mistrz trupy artystów. Zrazu też występuje z roszczeniem spadkowym o majątek zmarłego ojca, ale nie znajduje zrozumienia tego postępku w społeczności lokalnej. Dla skupienia uwagi towarzyskiej przeprowadza makabryczny eksperyment kontaktu z zaświatami, co niezamierzenie wstrząsa nim do głębi, odmieniając jego los powrotem do rodziny.

Kolejna „Martwa narzeczona” to również szkatułkowe przywoływanie wątków wiarołomności, zdrady i pomsty. Podający się za dżentelmena kawaler ma za nic przyrzeczenia, poszukuje nowej partii i prawie mu się udaje. Na nic jednak te chytre wybiegi i strojenie się w nobliwe szaty. Porzucona, martwa ze zgryzoty narzeczona, cierpliwie podąża za wiarołomcą. Miłość jest wszak silniejsza od śmierci. Motyw syna marnotrawnego pojawia się raz jeszcze w „Milczącej miłości”, gdzie utracjusz trwoni bez pamięci majątek po swoim rodzicielu i nieprzytomnie zakochuje się w żyjącej skromnie piękności. Niedawny birbant stara się zwrócić na siebie jej uwagę, ale wszystko to jednak na nic. Połączyć z nią może go tylko miłosierdzie wybaczenia zjawie nieszczęśnika, przeklętego lata temu za niegodziwości uczynione przezeń za życia. Nagrodą tego uczynku zaś będzie wskazówka drogi ku szczęściu.

„Burza” jest zjawiskiem tyleż groźnym, co tajemniczym, jeśli przybywa w rocznicę pamiętnego zdarzenia i nieszczęścia. Towarzyskie spotkanie w rezydencji na odludziu doświadcza niepojętej koincydencji gwałtowności burzowej nawały i nawiedzenia. Od lat kilku bowiem, tegoż samego dnia kalendarza, jedną z zaproszonych dam odwiedza duch umiłowanego. Intryguje to wielce córkę gospodarza, ale przerażenie wzmocnione grozą burzy zbierze swoje żniwo.

Groza strachu przed widmem zmarłego w „Duchu zmarłego” może skutecznie odnowić małżeńską zgodność i uwielbienie. Wystarczy tylko uczynić śmierć prawdopodobną i potem to wzmacniać sztuczką projekcji ducha nawiedzającego łoże małżonki. Obwiniającej siebie za odejście małżonka, trudno przyjąć gorycz łaknienia przedmałżeńskiej swobody męża i tylko iluzją śmierci można było ożywić ich powrót do siebie.

„Szara izba” dowodzi, że legendy o duchach, najlepiej o tych pokutujących, są świetnym asumptem do płatania figli. Upatrzony na ofiarę nieszczęśnik nie dotrzyma pola duchom pohańbionej burgrabianki i jej oprawcy. Wystarczy, że zanocuje w chytrze mu podsuniętej izbie, którą naznaczyło piętno hańby. Dalej już przerażenie i groza trupiej zemsty narastają w dwójnasób, bo jak powszechnie wiadomo, największą siłę ma strach, tłumiąc rozum i zmysły lepiej niż laudanum.

Antologię zamyka „Czarny pokój”, w którym zdarzenia z szarej izby stają się pretekstem do dyskursywnego skonfrontowania oświeceniowego racjonalizmu z pokorą wobec zjawisk niepoddających się rozumowemu osądowi. Tak więc, w rzeczonym pokoju zamku na odludziu zawezwanego tamże oświeconego medyka odwiedza widmowa dama w bieli. Przypadek sprawia jednak, że sprawy mają się zgoła inaczej, niż podpowiadają emocje.

Opowiadania „Fantasmagorii” napisano językiem długich i złożonych zdań, pełnych kurtuazji i wyszukania, wybrzmiewając piękną osiemnastowieczną frazą. Nie ma w tych tekstach gwałtownej eskalacji strachu ani tempa wydarzeń. Sprawy toczą się wolno, doprowadzając nas do zdarzeń i postaci nie z tego świata, albo takimi się wydających. W opowiedzianych historiach znajdziemy fatalizm, melancholię, dawne legendy i mroczne przypowieści, siłę perswazji i duszącej garoty przerażenia tym, co niepojęte i zaświatowe. Są też umarli, aczkolwiek widmowe nawiedzenia nie są tego sprawcą, a katalizatorem.

Po oświeceniowym racjonalizmie postrzegania praw natury i sił rządzących rzeczywistością oraz głoszonej wierze w naukę i potęgę ludzkiego umysłu (myślę, więc jestem), preromantyzm sentymentalnie przywoływał dawne dzieje i zdarzenia z kronik, rodowych historii i legend, dziejących się stulecia temu. Rozumowi przeciwstawiał wizję świata nieuporządkowanego i tajemniczego, rządzonego przez siły nadprzyrodzone, pełnego niesamowitych bytów i niepojętych dla rozumu zdarzeń.

W krajach niemieckich preromantyzm rezonował zrazu powieścią rycerską, awanturniczą i niesamowitą, ale wkrótce także opowiadaniami grozy. Z tego też okresu pochodzą „Fantasmagorie”, które w pamiętnym roku bez lata 1816, po apokaliptycznym niemal wybuchu indonezyjskiego wulkanu Tambora (5 i 12 kwietnia 1815), trafiły do rąk Mary Wollstonecraft Shelley, stając się najprawdopodobniej ziarnem inspiracji horroru „Frankensteina” i zarzewiem popkulturowego szaleństwa grozy i horroru.

Tomasz Kokowski

Kup w ulubionej księgarni

i
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja