rozwiń zwiń

„Ukryta sieć”, czyli thriller na wskroś współczesny. Recenzja filmu

Anna Sierant Anna Sierant
01.09.2023

Czujesz się pewnie, surfując po internecie? Bez problemu korzystasz w pracy z różnych komputerowych narzędzi, a i smartfon oraz jego funkcje od wielu lat zdają się nie mieć dla ciebie żadnych tajemnic? Po seansie „Ukrytej sieci” przekonasz się albo i przerazisz, że ta pewność umocowana jest na bardzo niestabilnej podstawie.

„Ukryta sieć”, czyli thriller na wskroś współczesny. Recenzja filmu Materiały prasowe Monolith Films

Zacznijmy od tego, co dla czytelników jest prawdopodobnie najważniejsze

W Lubimyczytać niejednokrotnie pisaliśmy już o premierze „Ukrytej sieci”, czyli filmie na podstawie „Cokolwiek wybierzesz” (Wydawnictwo W.A.B.), pierwszej książki Jakuba Szamałka z serii zatytułowanej właśnie „Ukryta sieć”. Ewa Cieślik przeprowadziła wywiad z autorem książki, możecie również (do końca 1 września 2023 roku) wziąć udział w konkursie, w którym do wygrania są wejściówki na seans. Oba artykuły chętnie czytacie i komentujecie, doceniacie więc i interesujecie się literacką twórczością Jakuba Szamałka.

Sprawdź, gdzie dziś najtaniej kupić książkę Jakuba Szamałka „Cokolwiek wybierzesz”!

Dlatego już na wstępie podkreślę, że jeśli oczekujecie, iż film na podstawie pierwszej książki z cyklu „Ukryta sieć” będzie jej ekranizacją, to możecie być zaskoczeni. Jeśli jednak jesteście gotowi na obejrzenie filmu książką inspirowanego – wasze oczekiwania zdecydowanie zostaną spełnione. No i pamiętajcie, że jednym ze współautorów scenariusza jest sam Jakub Szamałek, a drugim Łukasz M. Maciejewski, który wcześniej pracował m.in. przy innej „literackiej” produkcji, czyli „Królu”, zrealizowanym na podstawie powieści Szczepana Twardocha.

Jak Jakub Szamałek powiedział Ewie Cieślik we wspomnianym wyżej wywiadzie, gdyby chciał przełożyć jeden do jednego to, co w książce, na to, co widzimy na ekranie, scena po scenie, „licząc od 3 do 5 minut na scenę, to film trwałby 7 godzin i przedstawiałby głównie ludzi siedzących przed komputerem”. I dla mnie, jako czytelniczki i widzki, właśnie ten brak ludzi siedzących przed komputerem był najbardziej rzucającą się w oczy różnicą. W końcu w książce autor wyjaśnia dokładnie wiele technologicznych zawiłości, które na język obrazu zostały przełożone bardzo skrótowo. Film zyskał jednak na „obyczajowości”, tzn. zdecydowanie rozbudowano wątek życia rodzinnego głównej bohaterki, Julity Wójcickiej, zwłaszcza jej ojca.

Oś fabularna pozostaje jednak taka sama – dziennikarka serwisu, który żyje dzięki temu, co klikalne, wspomniana Julita (Magdalena Koleśnik), w jednym z artykułów opisuje, okraszając tekst krwawymi zdjęciami, sprawę śmierci znanego prezentera. I choć wydawałoby się, że mężczyzna zginął w wypadku, to Wójcicka ma powody, by podejrzewać, że jest inaczej. Postanawia odkryć prawdę, ściągając tym samym na siebie – cyfrowe i to w realu (bo czy te płaszczyzny się nie przenikają?) – niebezpieczeństwo. W tym prywatnym i pełnym napięcia śledztwie wspiera ją Janek Tran (Błażej Dąbrowski).

Główna bohaterka i mężczyźni

No właśnie, choć Błażej Dąbrowski nie gra w „Ukrytej sieci” roli głównej, to jednak dość rozbudowaną. I tym samym Janek staje się chyba pierwszą – lub jedną z pierwszych – postaci wietnamskiego pochodzenia w polskim kinie, na których pochodzenie właśnie nie okazuje się najważniejszym elementem kreacji. Janek to haker, skrywający przed Julitą – jak niejeden inny bohater filmu – pewną tajemnicę. W Julitę wciela się Magdalena Koleśnik, która już drugi raz, po „Sweat” Magnusa von Horna, gra bohaterkę, w której życiu technologie odgrywają ważną rolę. Julita w „Ukrytej sieci” czasem wkurza, czasem zadziwia, gdy – jak wielu bohaterów thrillerów – po prostu wchodzi do domu, w którym może na nią czekać niebezpieczeństwo, i budzi podziw, gdy okazuje się, że potrafi nie tylko pisać wątpliwe moralnie newsy, ale i konsekwentnie dążyć do wyższego celu. Podsumowując: nie zawodzi. Podobnie jak i Piotr Trojan, który zachwycił w „Johnnym”, a w „Ukrytej sieci” uzyskał mniejszą, ale charakterystyczną, ważną rolę. Cała trójka aktorów młodszego pokolenia nie wypada blado na tle Andrzeja Seweryna, który z kolei w tym obrazie nie wychodzi ze swojej stałej formy.

Co ciekawe, oglądając „Ukrytą sieć”, możecie dojrzeć na ekranie i samego Jakuba Szamałka. Wypatrujcie go w scenie w barze wietnamskim! Sam autor opowiedział, co go najbardziej zaskoczyło podczas kręcenia tego fragmentu – sama też byłabym na jego miejscu zaskoczona. O co konkretnie chodzi? Ponownie zachęcam do zajrzenia do podlinkowanego wyżej (oraz pod artykułem) wywiadu z pisarzem.

Niepokój i wartko płynąca akcja osadzona we współczesności

Tym, co odróżnia „Ukrytą sieć” od wielu innych adaptacji kryminałów czy thrillerów, jest fakt, że to produkcja, podobnie jak i sama książka, na wskroś współczesna. Jak zauważa sam autor:

Chcieliśmy pokazać, że technologia to nowy wymiar rzeczywistości. W klasycznej historii kryminalnej, jeżeli ktoś zaczyna nękać naszego bohatera, wiemy, że musi być blisko, ma jakiś bezpośredni związek z tą osobą – myślimy więc, jakich miał wrogów, z kim się ostatnio spotykał itd. Gdy Julicie zaczyna szaleć komputer i nagle ktoś przez te kable zaczyna włazić do jej życia, najbardziej przerażające jest to, że ona absolutnie nie ma pojęcia, kto to może być – bo to może być ktoś z Polski, ale też z Mołdawii, Malawi czy Malediwów. To chyba dotyka takich naszych atawistycznych strachów przed duchami i nawiedzeniem – pojawia się coś, co jest niedotykalne, niematerialne, i przez to jest jeszcze straszniejsze.

Akcja w filmie postępuje szybciej niż w książce (między innymi dlatego, że – jak napisałam wcześniej – nie ma w niej tych wszystkich technologicznych objaśnień), a uczucie niepokoju, które towarzyszy widzom, utrzymuje się niemal bez przerwy, mało jest scen, w których można odetchnąć. I to mimo zastosowanego przez twórców filmu rozwiązania, w którym często to właśnie my, widzowie, zostajemy postawieni w roli tych, którzy niejako zakłócają spokój bohaterki. W części scen oglądamy ją bowiem z perspektywy samego podglądacza, hakera, który przejął kontrolę nad jej komputerem, telefonem.

Sama Julita zresztą kłopotów nie unika, znajduje je w kolejnych niebezpiecznych zakątkach zimowej Warszawy. A to nie jest ta stolica znana z cukierkowych seriali! Także dlatego, że w tym mniej kryminale, a bardziej thrillerze (ten nieustający niepokój) nie brakuje nawiązań, choć niewielkich i pokazanych gdzieś w tle, do aktualnych wydarzeń społeczno-politycznych. Takich jak strajki kobiet czy akty rasizmu, ksenofobii w Polsce.

Nie pozostaje więc nic innego, jak niecierpliwie czekać na kolejną część filmu, bo choć wiele zagadek zostaje wyjaśnionych, to na samym końcu mamy już zapowiedź kolejnej. Do tego czasu postaram się jednak ostrożniej działać w wirtualnej rzeczywistości.


komentarze [20]

Sortuj:
więcej
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
GQX - awatar
GQX 17.09.2023 01:45
Czytelnik

A co na co dzień robi ten Błażej, gra w teatrze, bo filmografię ma ubogą

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Piotr Fuglewicz - awatar
Piotr Fuglewicz 10.09.2023 19:09
Czytelnik

Jedyny wniosek praktyczny to: nie onanizuj się na widoku, bo skończysz jak ksiądz. 

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Piotr Fuglewicz - awatar
Piotr Fuglewicz 10.09.2023 19:06
Czytelnik

Jako informatyk z pewnym rozeznaniem s temacie,  nazwę film knotem, nudną popierdułką i zerem. Szkoda

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
GQX - awatar
GQX 17.09.2023 01:44
Czytelnik

A jakie są argumenty?

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
grzegorz - awatar
grzegorz 08.09.2023 08:40
Czytelnik

Proponuję jednak nie czerpać wiedzy o realnym życiu z beletrystyki...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Paweł85x2 - awatar
Paweł85x2 04.09.2023 11:29
Czytelnik

Oj. Jakby ktoś nie starał się ubrać w piękne słowa o czym mówią współczesne dreszczowce lub kryminały to już nie robi na mnie żadnego wrażenia. Są to chyba najbardziej wyeksploatowane gatunki (niezależnie od medium), które niczym nie są w stanie mnie zaskoczyć. Przykre to i boli mnie, że tak łatwo jest przewidzieć większość schematów, co mocno odbija się na odbiorze. Czekam...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
saa-saa- - awatar
saa-saa- 04.09.2023 10:19
Czytelnik

"nie brakuje nawiązań, choć niewielkich i pokazanych gdzieś w tle, do aktualnych wydarzeń społeczno-politycznych. Takich jak strajki kobiet czy akty rasizmu, ksenofobii w Polsce."
Ach, już się wystraszyłem, ze tego zabrakło! Na szczęście nie. Co za ulga!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Daguchna - awatar
Daguchna 04.09.2023 20:33
Czytelniczka

Ej, ale tu napisali, że to miał być thriller, a nie science fiction...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Jane_Doe - awatar
Jane_Doe 23.07.2024 14:39
Czytelniczka

Oj, oj, nie nazwałabym ich niewielkimi czy pokazanymi gdzieś w tle, bo na każdej niemal stronie potykałam się o rzetelną prasę (Gazeta Wyborcza), słuszny katolicyzm (Tygodnik Powszechny) czy tych potwornych fuj żołnierzy wyklętych.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
clara_rosa - awatar
clara_rosa 03.09.2023 10:28
Czytelniczka

Książka i cała trylogia jest prześwietna! ale film nieco mnie rozczarował. Mało dynamiczny, chwilami się dłuży. Mam nadzieję, że kolejna część bardziej mnie zadowoli.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
marckoza - awatar
marckoza 03.09.2023 10:10
Czytelnik

mało recenzji w tej recenzji, ale na szczęście to zadziwiająco dobry polski film, idźcie na to, pamiętając że to ekranizacja tylko pierwszego tomu, więc historia "jakby" niedokończona, trzymam kciuki na budżety na kolejne tomy

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Armand_Duval - awatar
Armand_Duval 02.09.2023 15:23
Czytelnik

"Czujesz się pewnie, surfując po internecie? Bez problemu korzystasz w pracy z różnych komputerowych narzędzi, a i smartfon oraz jego funkcje od wielu lat zdają się nie mieć dla ciebie żadnych tajemnic? Po seansie „Ukrytej sieci” przekonasz się albo i przerazisz, że ta pewność umocowana jest na bardzo niestabilnej podstawie."

Za długo pracuję w  "oj tiii" żeby takie...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Lis Gracki - awatar
Lis 02.09.2023 14:13
Bibliotekarz

"(...) nie brakuje nawiązań, choć niewielkich i pokazanych gdzieś w tle, do aktualnych wydarzeń społeczno-politycznych. Takich jak strajki kobiet czy akty rasizmu, ksenofobii w Polsce."

Oczywiście, jakżeby inaczej 😈 To pewnie do tej roli Andrzej Seweryn ćwiczył kwestię, która stała się tak popularna: "Drogie dziecko, pamiętaj twoje zadanie jest im...".

Interesujące, że...

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam więcej
Armand_Duval - awatar
Armand_Duval 02.09.2023 15:29
Czytelnik

Agnieszka Holland i jej nowy film bardzo chcą nasrać na polskie służby graniczne i polityków opcji rządzącej, ale paradoksalnie na niespełna 2 miesiące przed wyborami wspierają wyborczą narrację PiSu. Głupszej opozycji niż w Polsce to chyba nigdzie na świecie nie ma.  😃

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
saa-saa- - awatar
saa-saa- 04.09.2023 10:22
Czytelnik

@Lis Gracki,
sorry, nie zauważyłem twojego wpisu i sam przytoczyłem ten sam (!) cytat co ty.  Wybacz. Ale i tak nie jest pewnie źle. wprawdzie ktoś napisał, ze to nudy na pudy ale jestem raczej skłonny uwierzyć pani Ani Sierant, która oglądała z włoskami najeżonymi na plecach- Thriller, thriller night!

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Lucy Fair - awatar
Lucy 04.09.2023 11:53
Czytelniczka

"To chyba dotyka takich naszych atawistycznych strachów przed duchami i nawiedzeniem – pojawia się coś, co jest niedotykalne, niematerialne, i przez to jest jeszcze straszniejsze. ... zaczyna szaleć komputer i nagle ktoś przez te kable zaczyna włazić do jej życia, ... ona absolutnie nie ma pojęcia, kto to może być – bo to może być ktoś" bez ogłady.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Daguchna - awatar
Daguchna 04.09.2023 20:39
Czytelniczka

Odnośnie ostatniego zdania - wytłumaczenie jest proste, niektórym łatwiej jest stwarzać iluzję rzekomej "opresji", magicznej siły wyższej zabraniającej im robienia rzeczy X, Y lub Z, niż przyznać się przed samymi sobą, że jedynymi winnymi ich przegranych żyć i straconych okazji są oni sami.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się
Anna Sierant - awatar
Anna Sierant 01.09.2023 13:53
Redaktor

Wybieracie się na „Ukrytą sieć” do kina lub zamierzacie obejrzeć produkcję później? A może seans macie już za sobą – jakie są wasze wrażenia? Oczywiście bez spoilerów ;)

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
LuckyLuke - awatar
LuckyLuke 02.09.2023 10:34
Czytelnik

Może obejrzę, gdy będzie dostępny na VOD. Seria oczywiście przeczytana.

Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam
Niezalogowany
Aby napisać wiadomość zaloguj się