„Chciałam czuć, że mam cel”. Wywiad z Weroniką Jaczewską
„Polki kochają seks i przestają się tego wstydzić. No bo, tak naprawdę, czego tu się wstydzić?”, mówi Weronika Jaczewska, z którą rozmawiamy z okazji premiery „Shameless”. Pisarka opowiada nam również o tym, co sprawiło, że zaczęła pisać, dlaczego w tworzonych przez nią powieściach raczej nie uświadczymy grzecznych chłopców i jaka muzyka najlepiej ilustruje jej życie. A może chcielibyście zostać beta-czytelnikami kolejnych utworów tej autorki? Podobno akurat pojawił się wolny wakat…
Materiały Wydawnictwa Agora
[Opis – Wydawnictwo Agora] Romans, w którym z miłością może konkurować tylko nienawiść.
Ava Green wiedzie na pozór idealne życie. Piękna córeczka najlepszego prawnika w Kalifornii, złota dziewczyna z Yale i właścicielka agencji PR w Nowym Jorku. Narzeczona Masona Browna, najbardziej pożądanego mężczyzny w Ameryce. Doskonała w każdym calu, poprawna do bólu, zna swoją wartość.
Jednak każda księżniczka za luksus musi płacić wysoką cenę. Bo dziedziczki kalifornijskich fortun mają wszystko poza jednym: wolnością. A właśnie nią smakował Weston "Flame" Cavill, chłopak, któremu w ostatni dzień liceum oddała wszystko to, co najcenniejsze: siebie. Gotowa była dać jeszcze więcej, tyle że on zniknął. A jej nigdy nie udało się o nim zapomnieć.
Jego ogień nie tylko mnie poparzył. On spalił mnie doszczętnie.
Gdy 10 lat później ich drogi znów się krzyżują, jedyne, na co Ava ma ochotę, to głośno zakląć. Szybko okazuje się, że Weston nie jest tym chłopakiem, w którym się zakochała... i ma wobec niej pewien plan.
W życiu każdego człowieka zdarzają się trudne momenty. Każdy z nas choć jeden raz stanął na rozstaju dróg. Ja - chwilę przed tym, gdy zdecydowałam, że napiszę książkę. I uwierzcie mi, nie żałuję.
Gdyby nie ta chwila zawahania, „co dalej", nie rozpoczęłabym tej cudownej przygody. A każda z moich książek czegoś mnie nauczyła.
Wywiad z Weroniką Jaczewską, autorką książki „Shameless”
Sonia Miniewicz: Dołączyłaś do grona autorek piszących książki dla kobiet, które od lektury oczekują mocnych wrażeń. Pokazujesz, że seks nie powinien być tematem tabu, ośmielasz kobiety, by otwarcie mówiły o swoich potrzebach. Uważasz, że w Polsce, uchodzącej za kraj dość konserwatywny, uda się osiągnąć ten cel?
Weronika Jaczewska: Wierzę, że świat dookoła mnie jest dokładnie taki, jak go postrzegam, dlatego nie myślę o tym w ten sposób. Polki są jednymi z najbardziej pracowitych, wykształconych i pięknych kobiet na świecie i zasługują na wszystko, co najlepsze. To tyczy się każdej sfery życia, także seksu. Moim celem jest, aby każda Polka była świadoma swoich potrzeb i wynikającej z tego siły. Jego realizacja nie zaczęła się ode mnie, ja tylko staram się dołożyć swoją kropelkę do tego oceanu.
Utarło się, że Polska jest konserwatywnym krajem, ale uważam, że to się już zmieniło i dalej będzie się zmieniać. Jako kobiety stałyśmy się bardziej otwarte i idziemy ku wyzwoleniu. Zaczęłyśmy wymagać równego traktowania od mężczyzn i od świata. A lista bestsellerów, w której aż kipi od literatury obyczajowej i erotycznej, tylko to potwierdza. Polki kochają seks i przestają się tego wstydzić. No bo, tak naprawdę, czego tu się wstydzić? Nie chodzi o to, żeby teraz obwieszczać tę wiadomość światu, ale żeby być ze sobą szczerą, znać swoją wartość i wiedzieć, czego oczekuje się zarówno od dobrej literatury, jak i w pracy, w domu czy w sypialni.
Swoją twórczość publikowałaś na platformie Wattpad – to właśnie tam pierwotnie ukazała się w odcinkach powieść „Shameless”, wówczas jeszcze nosząca tytuł „Bezduszny geniusz”. To dobry start dla początkujących autorów? Poleciłabyś taką ścieżkę innym aspirującym twórcom?
Jestem przekonana, że to wyśmienity start dla początkujących autorów, choć sama od tego nie zaczęłam. Po prostu nie miałam pojęcia, że taka platforma istnieje.
Najpierw, nie dzieląc się tą informacją z nikim poza najbliższą rodziną i dwiema przyjaciółkami, napisałam „Niegrzecznego prezesa”, wysłałam propozycję do kilku wydawnictw i, skacząc pod sufit z radości, związałam się z Ale!, częścią Agory. „Shameless” na Wattpadzie opublikowałam dopiero później, więc nie czuję się specjalistką w temacie. Ale wystarczy zobaczyć, ile wspaniałych książek miało swój początek na tej platformie, żeby zdać sobie sprawę, że to potężne narzędzie. Najpopularniejsze dzisiaj autorki zaczynały właśnie tam.
W swoich powieściach wykorzystujesz motyw hate–love, czyli od nienawiści do miłości, a twoi męscy bohaterowie nie należą do grona cichych i spokojnych mężczyzn. Uważasz, że grzeczni chłopcy nie są pociągający?
Uważam, że pociąg to bardzo indywidualna sprawa, a w literaturze nie szukamy partnerów, jedynie rozrywki i oderwania od rzeczywistości. Sama w realnym życiu nie mogłabym się związać z żadnym ze stworzonych przeze mnie bohaterów, ale wprost uwielbiam o takich czytać. Tajemniczych, mrocznych, często złych i złożonych facetach, którzy dla tej jednej dziewczyny są w stanie podpalić cały świat.
W prawdziwym życiu stawiam na partnerstwo, wzajemne wsparcie, szczerość i wspólne rozwiązywanie problemów. Nie uważam, że tacy mężczyźni czy takie związki nie są atrakcyjnym tematem na książkę, bo oczywiście są, a ja już nawet jedną taką napisałam, ale świat jeszcze jej nie ujrzał. Choć, będę szczera, najbardziej lubię czytać i tworzyć historie bardzo emocjonalne, pełne sprzeczności, ocierające się o toksyczność. Dzięki temu w kontrolowany sposób mogę przeżyć te emocje, których nie chciałabym za nic w świecie doświadczyć na własnej skórze. I wydaje mi się, że czytelniczki myślą w podobny sposób.
Akcja „Shameless” toczy się w Kalifornii. Akcję „Niepokornego drivera” i w dużej mierze „Niegrzecznego prezesa” również umieściłaś w zagranicznych realiach. Skąd ten pomysł? Chcesz zafundować czytelnikom ucieczkę od naszej szarej codzienności, a może po prostu nie przepadasz za polską rzeczywistością?
Akcja „Niegrzecznego prezesa” w dużej mierze dzieje się w Warszawie, a wybrałam to miasto, bo je dobrze znam i uwielbiam. Sama bardzo lubię czytać książki, które dzieją się w Polsce. Kiedyś, pod wpływem powieści Doroty Milli, pojechałam na wakacje nad polskie morze i miałam niesamowitą przyjemność ze zwiedzania okolicy, wiedząc, że gdzieś niedaleko „przechadzali się” moi ulubieni bohaterowie. Polska jest sexy i może być tłem dla gorących historii.
A fakt, że akcja kolejnych książek rozgrywa się za granicą, wynika bardziej z mojej próby sprawdzenia się i potrzeby odmiany. Gdy opisuję zagraniczną rzeczywistość, znaną mi jedynie z podróży lub zdjęć, czuję dodatkowy dreszczyk emocji. I to jest właśnie magia książek – możesz być kim chcesz, gdzie chcesz i jak chcesz. Nic cię nie ogranicza.

Studiowałaś filologię polską, ale później zajęłaś się marketingiem dla dużych firm – i przez kilka lat pracowałaś dla korporacji. Co sprawiło, że zmieniłaś ścieżkę kariery i zaczęłaś pisać? Marzyłaś o tym od dawna, chciałaś wyrazić siebie, coś sobie udowodnić?
Od zawsze miałam lekkie pióro. Pisanie szkolnych wypracowań nie stanowiło dla mnie problemu, zupełnie odwrotnie niż matematyka i fizyka. Ale nigdy w życiu nie pomyślałabym, że pisanie stanie się moją pracą i sposobem na życie. Do zmiany kariery poniekąd zmusiły mnie okoliczności, z czego oczywiście bardzo się cieszę.
Wyprowadziłam się z Polski do Szwajcarii, kraju, którego języka nie znam zbyt dobrze. Do tego moja córka była wtedy jeszcze malutka, więc i tak nie myślałam o powrocie do pracy. Jednak ciągle miałam w sobie ten głód samorealizacji, chciałam czuć, że mam cel, że robię coś więcej niż zmienianie pieluch i sprzątanie. Zaczęłam rozważać, co to mogłoby być, i tak wpadłam na pomysł, że napiszę książkę. Do tego potrzebowałam jedynie laptopa i mogłam zacząć od razu. Był to cudowny zbieg okoliczności i teraz nie zamieniłabym swojej pracy na nic innego.
„Niegrzecznego prezesa” napisałaś, wykorzystując krótkie chwile, gdy twoja córka zasypiała. Teraz masz więcej czasu na tworzenie? Jak organizujesz swoją pracę i łączysz ją z opieką nad dzieckiem oraz zajmowaniem się domem?
Moja córka już podrosła, więc teraz mam zdecydowanie więcej czasu dla siebie. W pierwszej połowie dnia, gdy ona jest w przedszkolu, piszę, a dopiero późnym popołudniem wchodzę w tryb mamy i żony. Ten czas na pisanie jest dla mnie święty. Praca pochłania mnie do tego stopnia, że nie zwracam uwagi na niepozmywane naczynia czy stertę prania do poskładania. Udaję, że tego nie ma. Ale nie ukrywam, że jest to coś, czego nauczyłam się stosunkowo niedawno. Stawiać na siebie i na swoją pracę. Zachowywać zdrowy balans i nie zapominać, że jestem ważna. Mam też partnera, z którym dzielę się obowiązkami pół na pół, a gdy jesteśmy zbyt zmęczeni, żeby coś zrobić, po prostu odpuszczamy.
Często można spotkać się z komentarzami, że branża pisarska nie jest zbyt przyjemnym miejscem, mnożą się w niej animozje, a pisarz pisarzowi wilkiem. Jakie są twoje doświadczenia w tej kwestii? Spotykasz się z nieprzyjemnymi komentarzami, krytyką konserwatywnej części czytelników, internetowym hejtem?
Obalam ten mit! Od innych autorek doświadczyłam tylko i wyłącznie wsparcia. Kiedy debiutowałam „Niegrzecznym prezesem”, znane pisarki, między innymi Kasia Haner czy Edyta Folwarska, zupełnie bezinteresownie promowały moją książkę w social mediach. Myślę, że to mówi więcej niż tysiąc słów. Inne odzywały się do mnie i gratulowały sukcesu, zresztą do tej pory tak jest. Przestańmy mówić o tym, jak źle traktują się wzajemnie kobiety bez względu na branżę, a zacznijmy podkreślać, jak cudowny kolektyw tworzymy. Kobiety naprawdę mają moc i mogą ją sobie przekazywać.
Jeżeli chodzi o hejt, oczywiście, że się z nim spotkałam, ale staram się nim nie przejmować, choć nie będę ukrywać, jest to trudne. Często jest mi po ludzku przykro, ale to na pewno mnie nie zatrzyma. Co ciekawe, największy hejt dostaję od osób, które nawet moich książek nie czytały, jedynie sądzą, że wiedzą, że są o seksie. Otóż nie są o seksie, a znajdują się w nich sceny erotyczne, ale niektórzy nie mogą tego pojąć. No cóż, to chyba mówi samo za siebie.
Na początku „Shameless” umieściłaś playlistę – spis utworów, które przeniosą czytelnika do świata z twojej powieści. Pracujesz przy muzyce? Tworzysz playlisty do swoich książek, przypisujesz utwory do bohaterów? Jakie kawałki grałyby w historii opowiadającej o twoim życiu?
Muzyka jest moją największą inspiracją. Najlepsze pomysły na książki wpadają mi do głowy, gdy jadę samochodem i słucham muzyki. Playlisty, które wrzucam na początku moich książek, są tymi, których rzeczywiście słuchałam, pisząc. Więcej, pisanie nowej historii zawsze zaczyna się u mnie od znalezienia piosenki przewodniej.
Jeżeli chodzi o brzmienie, to jestem psychofanką Arctic Monkeys, więc na pewno ich utwory towarzyszyłyby mojej historii. Przez wiele lat słuchałam Beyoncé, bo jej muzyka niosła przekaz wsparcia innych kobiet i to są ważne dla mnie wartości. Utworem przewodnim byłoby „Nie muszę” Julii Wieniawy. Elektryzująca muzyka, której towarzyszy niebanalny tekst o miłości, w której możesz być w stu procentach sobą. Bo, oczywiście, książka o moim życiu byłaby romansem ze spicy scenami. Nie może być inaczej.
Lena, główna bohaterka „Niegrzecznego prezesa”, ma w twojej głowie twarz Lucy Hale, aktorki znanej między innymi z serialu „Słodkie kłamstewka” czy filmu „Wredne igraszki”. A jak w takim razie wyglądają bohaterowie „Shameless”?
Nie każdy z moich bohaterów i bohaterek ma twarz konkretnej osoby. W przypadku Fryderyka i Leny z „Niegrzecznego prezesa” rzeczywiście byli to aktorzy: Lucy Hale i Simon Baker, ale bohaterowie drugiej książki, „Niepokornego drivera”, Letty i Fabien, istnieją tylko w mojej wyobraźni. Jeżeli chodzi o „Shameless”, jedynie Weston ma swoje realne odzwierciedlenie, a jest nim aktor Henry Cavill, znany między innymi z adaptacji „Wiedźmina”. Oczywiście mowa tutaj tylko o fizyczności.
Avę widzę jako średniego wzrostu brunetkę z pełnymi kształtami i wydatnymi ustami. Jej wygląd jest gdzieś pomiędzy Salmą Hayek i Seleną Gomez.
Wspomniałaś kiedyś, że pierwszym czytelnikiem twoich utworów jest mąż. Udziela ci jakichś rad, podpowiada rozwój fabuły, sugeruje zmiany? Masz też innych beta-czytelników?
Mój mąż rzeczywiście był moim pierwszym czytelnikiem, jako pierwszy przeczytał „Niegrzecznego prezesa” i „Niepokornego drivera”. Jednak teraz to się zmieniło. Raczej już nie daję nikomu do czytania surowego tekstu. Nie wynika to z tego, że się wstydzę, boję czy nie chcę, po prostu jakoś tak wyszło. Jeżeli ktoś jest chętny, aby zostać moim beta-czytelnikiem, proszę się zgłaszać! Chętnie stworzę taką drużynę, ale zależy mi, żeby te osoby traktowały moje teksty z brutalną szczerością, bo tylko wtedy będę mogła naprawdę się rozwinąć.
Do twoich ulubionych książek należą romanse i erotyki – jakie powieści najbardziej zapadły ci w pamięć i chętnie poleciłabyś je swoim czytelniczkom?
To prawda, jestem zapaloną książkarą i czytam naprawdę dużo. Tak jak mówiłam, uwielbiam pokręcone historie, które sprawiają, że w trakcie czytania nie wiem, jak się nazywam, ale zawsze kończą się happy endem. Tutaj idealnie sprawdzają się wszystkie książki amerykańskiej autorki L.J. Shen. Moją ulubioną jest „Pretty Reckless”, historia pary licealistów z dwóch różnych światów, którzy lądują pod jednym dachem. On oczywiście chce się na niej zemścić za coś, co zrobiła mu w przeszłości. Z zagranicznych autorek polecam jeszcze Vi Keeland i Whitney G. A jeżeli chodzi o polskie pisarki, to szczególną sympatią darzę książki Joanny Balickiej, która jest jak kameleon. Każda jej historia jest zupełnie inna i niepowtarzalna. Do tego przez jej powieści się płynie.
Na koniec jeszcze chciałabym bardzo podziękować za wywiad i objęcie patronatu medialnego nad moim romansem new adult „Shameless”. Życzę wszystkim użytkownikom Lubimyczytać samych wciągających książek!
Wydawnictwo Ale! – imprint Wydawnictwa Agora specjalizujący się w literaturze obyczajowej oraz new adult. Marka zadebiutowała na rynku w styczniu 2023 roku. W portfolio wydawnictwa znajdują się powieści autorek takich jak K.N. Haner („Dyrektor generalny”) czy Weronika Jaczewska (Niegrzeczny prezes”, „Niepokorny driver”, „Shameless”). W pierwszym półroczu br. ukażą się m.in.: pierwsza powieść Ivy Owens, znanej polskim czytelniczkom jako połówka duetu pisarskiego Christina Lauren, a także debiutanckie powieści obyczajowe i romanse N.S. Perkins oraz Jen Devon. Tytuły Wydawnictwa Ale! dostępne są m.in. na Kulturalnysklep.pl oraz w formie e-booków i audiobooków na Publio.pl.
Książka „Shameless” jest dostępna w sprzedaży.
---
Artykuł sponsorowany, który powstał przy współpracy z wydawnictwem.
komentarze [5]
Jestem święcie przekonana, że żaden z panów nie ogarnia intymnego charakteru sytuacji, kiedy laska daje czadu.
Czytelnicy oznaczyli ten post jako spam