rozwiń zwiń

Największa polska bitwa od 70 lat

Okładka książki Karbala. Raport z obrony City Hall Grzegorz Kaliciak
Średnia ocen:
7,5 / 10
228 ocen
Czytelnicy: 566 Opinie: 28

Dziesięć lat temu polscy żołnierze pojechali do Iraku. To co miało być „misją stabilizacyjną” szybko przerodziło się w wojnę, zwłaszcza po wybuchu szyickiego powstania Muktady as-Sadra. Polscy żołnierze po raz pierwszy od zakończenia II wojny światowej wzięli udział w prawdziwej bitwie. A jednym z największych „polskich” starć była bitwa o City Hall w Karbali, mieście w środkowym Iraku.

Ta właśnie bitwa jest osią opowieści, którą w książce „Karbala. Raport z obrony City Hall” snuje Grzegorz Kaliciak, dowódca kompanii, która podczas tego starcia broniła karbalskiego ratusza. Nie jest to jednak książka, na podstawie której nakręcono film. Tamta również zatytułowana jest „Karbala”, ale nie ma podtytułu, a napisana jest przez dwóch reportażystów i wydana przez Agorę. Ta, o której tu piszę to wspomnienia samego dowódcy, wydane przez Wydawnictwo Czarne.

Najważniejszym elementem książki jest oczywiście sama trzydniowa obrona City Hall opisana ze szczegółami. Ppłk Kaliciak (wówczas w randze kapitana) opisuje w jaki sposób bronili się polscy żołnierze i podporządkowany im pododdział bułgarskich sił specjalnych. Opowiada o snajperach, ostrzale z granatników i moździerzy domowej roboty, a także zabijaniu. Oprócz kwestii militarnych opisuje chwile zwątpienia i problemy sanitarne. Warto się zapoznać z tą historią, zwłaszcza że przez lata była ukrywana, o czym zresztą ppłk Kaliciak wprost pisze. Bo jak to - Polscy żołnierze strzelali do powstańców, którzy chcieli wyrzucić ze swojego kraju okupanta? To w końcu byliśmy ci dobrzy czy ci źli? Jednak tytułowy raport z City Hall zajmuje tylko około połowy książki.

Na początku autor opisuje szkolenie, któremu podani byli żołnierze oraz wyposażenie, które otrzymali. Ocenia które elementy były dobre, a które zawiodły. Nie zanudza technicznymi szczegółami, a raczej zwraca uwagę na kwestie zrozumiałe dla laika, np. słabe opancerzenie samochodów, którymi przemieszczała się tamta zmiana naszego kontyngentu. Opisuje również powolną zmianę nastrojów ludności cywilnej, aż po wybuch wrogości podczas wielkich obchodów szyickich świąt w świętym mieście tego wyznania - Karbali, których kulminacją stało powstanie Muktady as-Sadra.

Z kolei końcówka to rozliczenie z efektami starcia. Rozliczenie dość gorzkie, bo choć nikt z Polaków i Bułgarów nie zginął, to jednak nie tylko fizyczne rany dały o sobie znać. Dowódca obrony City Hall z goryczą pisze o braku pomocy psychologicznej dla wracających do kraju żołnierzy, którzy padali ofiarami Zespołu Stresu Pourazowego. Dla równowagi sporo miejsca poświęca zmianom, głównie pozytywnym, które od tego czasu zaszły w Wojsku Polskim, także pod wpływem doświadczeń z wojny irackiej.

„Karbala” to ciekawy dokument, bo w takim kontekście należy chyba traktować tę książkę. Dokument dobrze zredagowany, co pozwala czytać szybko i z przyjemnością. To temat wciąż jeszcze zbyt świeży, żeby pisali o nim historycy. A jeśli tak, to często piszą dziennikarze, których poziom i obiektywizm w Polsce pozostawia wiele do życzenia (choć są chwalebne wyjątki). Warto pamiętać, że i autor tej książki nie jest obiektywny, ale zapewne stanie się ona ciekawym źródłem dla historyków, którzy za kilka-kilkanaście lat będą pisali o polskim udziale w irackiej operacji.

Największą wadą „Karbali” jest jej mała objętość. Sam opis bitwy jest wyczerpujący, ale szkoda, że ppłk Kaliciak nie pokusił się o nieco dłuższy wstęp i zakończenie. Na pewno mógłby przytoczyć więcej ciekawych historii z Iraku, choć z drugiej strony nie to było celem tej książki. Słowo „raport” w podtytule nie jest tu przypadkowe. Na minus muszę zapisać też cenę okładkową. 34,90 zł za niecałe 200 stron to trochę zbyt dużo.

Będzie to jednak wartościowa pozycja dla miłośników współczesnej wojskowości czy pasjonatów współczesnych stosunków międzynarodowych.

Krzysztof Krzemień

Kup w ulubionej księgarni

i
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja