$COOKIE_INFO$
Najnowsze opinie czytelników
książek: 210
Karolina | 2018-11-17
O książce: Dla Ciebie płonę
Na półkach: Przeczytane
Dodana: wczoraj

Jak dla mnie, najnudniejsza część z serii, jednak zakończenie (nieoczekiwana sytuacja z Majorem) rekompensuje wszystko. :) Polecam fanom serii, bo to jednak ostatnia część, a poprzednie trzymają wysoki poziom (moją ukochaną częścią jest część z Captainem i Abby). :)

książek: 443
Katarzyna Busłowska | 2018-11-17
O książce: Przed zmierzchem
Dodana: wczoraj

Witajcie u Longbowów i Bodine’ów. To wielopokoleniowa rodzina, która we krwi ma pracowitość, miłość do koni, ale przede wszystkim przedsiębiorczość. Od kilkudziesięciu lat prowadzą ranczo i ośrodek turystyczny w Montanie. Pracują bardzo ciężko, by nie zaprzepaścić swojej spuścizny, a kolejnym pokoleniom przekazać nie tylko kurę znoszącą złote jaja, ale coś, co jednoczy i o co warto się troszczyć.

Choć w rodzinnym biznesie aktualnie prym wiedzie najmłodsze pokolenie – Chase, Bodine i Rory – nie znaczy, że ich prababcia nie ma już nic do powiedzenia. Właściwie dziewięćdziesięcioletnia Miss Fancy ma zdanie na każdy temat i chętnie się nim dzieli. U Bodine’ów i Longbowów zdecydowanie panuje matriarchat. Wszyscy okazują dużo troski „babciom”, czyli Miss Fancy i jej córce Corze. Jej córka natomiast – Moureen – przez swojego męża i troje dorosłych dzieci traktowana jest niczym królowa. I choć wydaje się, że ich życie jest idealne, w przeszłości zdarzyło się coś, o czym trudno im...

książek: 619
anusiowo | 2018-11-17
O książce: Luonto
Na półkach: Przeczytane
Dodana: wczoraj

Opinia zaznaczona jako spoiler. Pokaż ją.

Mocne zakończenie. Inaczej tego nie można nazwać, jedyny jasny punkt to to, że zostali razem. Jeszcze się nie spotkałam z takim zakończeniem jak to. Żeby był tylko koniec świata i żadnej szansy na ocalenie. Nie, tak jeszcze nie było. Myślałam, że to będzie trochę co innego. Biorąc ją do ręki myślałam, że czeka mnie kolejna historia miłosna z paranormalnym chłopakiem i paroma przeszkodami, kłótniami i wrogami.

książek: 396
katala | 2018-11-17
O książce: Ja, potępiona
Dodana: wczoraj

Część trzecia i ostatnia.
Było Piekło. Było Niebo. Przyszedł czas na Tartar.
Jako kontynuacja w zasadzie nie mam jej nic do zarzucenia. Świetnie wpisuje się w klimat poprzednich części. Konsekwentnie wykorzystuje humor, poczucie zadowolenia, samouwielbienia bohaterów (cudny Azaz) do kolejny perypetii i niekończących się przygód.
Świat staje na głowie, czy tam inne mało ziemskie miejsca, a na czele szarego Tartaru stoi: Hitler, Neron i Kuba Rozpruwacz, największa szuja ze wszystkich. Szuja na usługach paskudnej baby – Elżbiety Batory. Aby nie zdradzać za wiele, powiem tylko, że gdyby nie brawurowa akcja Piotrusia (tak, tak tego samego) świat nigdy nie byłby taki sam, a może wcale by go już nie było.
Wiki wreszcie kocha Beletha, Beleth niezmiennie kocha Wiki, Piotruś nie kocha Wiki, i może jeszcze nie kocha, ale spółkuje z niejaką Moniką (tak, to ta sama co w poprzedniej części), Azaz kocha Kleopatrę, czy ona kogoś kocha oprócz siebie to już wielka niewiadoma. Szatan i Gabriel...

książek: 115
wonsz_w_czapce | 2018-11-17
O książce: Zmorojewo
Na półkach: Przeczytane
Dodana: wczoraj

Średnio i nierówno. Początek ciekawy i nawet wciągający. Chwilami krwawo, szaroburo - dosyć klimatycznie. Ale wgłębiając się w świat Zmorojewa, coraz bardziej widać przeżuty już wiele razy zębiskami temat walki dobra ze złem. Lecz tu ciemna strona jest o wiele ciekawsza niż jasna. Strzępowaty oraz reszta pokrak Leszego są o wiele bardziej interesujący i lepiej napisani niż główny bohater ze swoją kliką. Postacie z jasnej strony mocy to w ogóle jakaś pomyłka i dwie lewe ręce. Jedynie inspektor, który wplątał się przypadkiem w całą aferę, jest totalnym badassem i zasługuje na order uśmiechu.
Czyta się szybko, choć ja w trzeciej "części" powieści już się męczyłem.

książek: 396
katala | 2018-11-17
O książce: Ja, anielica
Dodana: wczoraj

Jest inaczej. Sporo inaczej i niestety nie do końca jestem przekonana, czy to dobrze książce robi. Przede wszystkim zginęło wiele humoru. Wiem, można zarzucić, że Ja, Diablica bazowała w sumie na prostych zabawach słownych, odwoływała się w zasadzie do oklepanych schematów, ale nawet w takich wypadkach, jak dla mnie była lekka. Czytało mi się ją bardzo przyjemnie i lekko. Bez poczucia zmuszania się do czegoś. Tutaj miałam trochę inaczej.
Większy nacisk położony został na fabułę. Dzieje się co niemiara, niekiedy na tyle dużo i na tyle w pokręcony sposób, że przestawałam orientować się co, kto, gdzie i jak. Poczucie chaosu może i nie jest złe w przypadku kiedy była Diablica, i dwa Byłe Diabły, obecnie ubiegające się przyznanie statusu Aniołów, mieszają za równo na górze jak i na dole. Ale w myśl przysłowia – czasami co za dużo, to niezdrowo.
Pochwaliłabym autorkę ponownie za wizję Piekła i Nieba. Mocno rozbudowaną, ale zachowująca klimat poprzedniej książki, przy czym czytelnik może...

książek: 48
aartwer | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: wczoraj

Książka, którą pochłonąłem w jeden wieczór. Barwny opis fauny i flory oraz magiczne fotografie z pobytu autorki na Islandii pozwalają nam przenieść się choć na chwilę na wyspę lodu i ognia. Niewątpliwie godna polecenia!

książek: 396
katala | 2018-11-17
O książce: Ja, diablica
Dodana: wczoraj

Część pierwsza, która kończy się w taki sposób?
To powinno być zakazane.
Nie da się zakończyć czytania na tej książce.
Na tym tomie.
Tym bardziej, że w zasadzie nie ma powodu kończyć czegoś tak fajnego, sympatycznego, zabawnego, ale nie w głupi czy prymitywny sposób.
Wiki trafia do Piekła. Z własnej woli, bo okazuje się, że to człowiek po śmierci, w sumie niezależnie od wartości swojego życia, decyduje – góra czy dół. W jej przypadku wybór był jednoznaczny. Trafiła w magiczną liczbę 6. Poznała Azazela, Beletha, zjadła jabłko mocy i zamiast wmieszać się w piekielny tłum, stała się Diablicą. Walczy z Aniołami o dusze umarłych, a właściwie przekonuje różnymi metodami o wyższości „życia” w Piekle nad „życiem” w Niebie.
Chętnie kupiłabym taką wizję Piekła. Śmiem podejrzewać, że rzeczywiście jest znacznie bardziej atrakcyjna od śpiewania przez wieczność niebiańskich hymnów i gdyby tak było faktycznie, Niebo mogłoby cierpieć na spore niedobory mieszkańców.
Ja, Diablica to nie tylko...

książek: 310
Izabela | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: wczoraj

"Dziewczynka w zielonym sweterku" opisuje historię żydowskiej rodziny Chigerów, która z zupełnie innej perspektywy przedstawiła swoją przeżytą wojnę. Choć trafili do lwowskiego getta, zdołali się z niego wydostać. Zbiegli do miejskich kanałów, w których znaleźli bezpieczne schronienie. Bezpieczne było ono jednak do czasu... Przecież w świecie, którym rządziła wojna nie można było ufać absolutnie nikomu. Nawet kanalorz, dla których kanały stanowiły miejsce codziennej pracy. Rzecz jednak ma się całkowicie inaczej, gdy ludzie okazują sobie nieco więcej serca... Tak się też stało w przypadku Chigerów. Trafili oni na niejakiego Leopolda Sochę, który zaoferował im swoją pomoc. Oczywiście w zamian za finansową gratyfikecję, ale jak się później okazało i brak wynagrodzenia nie stanowił dla Poldka żadnego problemu w niesieniu pomocy bliźniemu w potrzebie. I tak Chigerowie w całkowitej ciemności, przerażającym smrodzie, wilgoci, brudzie i zimnie przetrwali ten okrutny czas, wśród szczurów i...

książek: 10
Koronczarka | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: wczoraj

Książka niestety mnie rozczarowała. Powinna nosić tytuł: "Historia polskiego jazzu z nutką Komedy", wtedy bym się nie czepiała. Wybierając książki biograficzne, no cóż... szukam niestety plotek i sensacji (przyznaję się do takich niskich uczuć), a nie szerokiego i zamaszystego opisu tła. Ciekawsze wątki to cytaty z autobiografii Zofii Komedowej. I właśnie ta książka, choć o wiele krótsza niż tomiszcze Grzebałkowskiej, jest dużo ciekawsza i jakaś bardziej prawdziwa i szczera, mimo całego subiektywizmu zadufanej w sobie pani Komedowej.

książek: 109
Kobiety wpewnymwieku | 2018-11-17
O książce: Nasze jutro
Na półkach: Przeczytane, Posiadam
Dodana: wczoraj

"Finał będzie bliski wiele razy, będziecie myśleć że to już koniec, ale nie tak szybko, ta bajka nie jest taka krótka". Tak zakończyłam post przy pierwszej części książki "Uwolnij mnie" i fakt ta bajka - to życie, które dalej trwa.
Coś się kończy, a coś się zaczyna, ale przez co się przeszło z patrzyło psychikę i jak z tym dalej żyć? Ta część powieści przeniesie was w życie po traumie, jaką przeszła bohaterka. I to wiele lat później, gdy córka Diany i Alana wejdzie w okres pierwszej miłości, nagle
rany na nowo się otworzą....

cd na blogu https://kobietywpewnymwieku.blogspot.com/2018/11/nasze-jutro-daria-skiba.html#more

książek: 987

Zbiór 3 ebooków w papierowej formie : Potężna pewność siebie, Potężna pewność siebie 2 i Seksualna Pewność siebie. Z punktu wyjściowego (tytułowego) to poradnik do pewności siebie z kobietami, ale jak się głębiej wczyta to najpierw jest poradnik do tego jak mieć pozytywne nastawienie do życia, zaakceptować siebie, pozbyć się śmietnika przeszłości z umysłu i zacząć żyć dla siebie. Mnóstwo cennych uwag, obserwacji i porad.

książek: 2229
welesxxi | 2018-11-17
Dodana: wczoraj

Dwa lata po tym jak Batman pokonał predatora do Gotham przybywa kolejny przedstawiciel kosmicznej rasy by zemścić się na Nietoperzu. Jednocześnie mafia ściąga z całego świata siódemkę najlepszych płatnych zabójców oferując im nagrodę za zabicie Batmana. Osaczony Mroczny Rycerz może liczyć w tej walce na pomoc Huntress, bohaterki mającej własne porachunki z narkotykowymi bossami.

Scenariusz jest mocno wtórny, wszystko to już gdzieś było. Od początku wiadomo też, że zabójcy nie mają do odegrania żadnej poważnej roli i niektórzy giną niemal natychmiast. Aż ciśnie się powiedzieć "śpieszmy się poznać przeciwników Batmana, tak szybko odchodzą". Podobno nowy predator jest młodszy, większy i agresywniejszy, ale wiemy to tylko dzięki stwierdzeniu Batmana, bo trudno to wywnioskować na podstawie rysunków czy zachowań.

Grafika mocno średnia. Ani niczym nie przyciąga, ani nie odrzuca. Styl realistyczny z niewielkim powiększeniem oczu.

Spadek poziomu w stosunku do pierwszej części widoczny...

książek: 37
Naukowa_wariatka | 2018-11-17
O książce: Małżeńska gra
Na półkach: Przeczytane
Dodana: wczoraj

Małżeńska gra" C.D. Reiss stanowi pierwszy tom pikantnej opowieści o pewnym dość niekonwencjonalnym małżeństwie, z mocno erotycznym rollercoasterem z BDSM w tle. Z pozoru jest to normalne małżeństwo, mające złoty i upadki, lepsze i gorsze dni,jednak pomimo tego bólu, miłość nie przechodzi od tak. Przekonał sie o tym nasz bohater, któremu kochająca żona oznajmiła, że chce wziąć z nim rozwód. Co zrobi Adam by zatrzymać żonę? Czy pokaże prawdziwego siebie? Co na to Wszytko powie jego żona? Koniecznie musicie sie o tym przekonac!

książek: 516
Rara_Avis | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: wczoraj

Przerażająca wizja Polski za x lat...Przyznam że podchodziłam do tej pozycji z wahaniem.Temat polityki i brudów koło niej mierzi mnie bardzo.Jedna z pozycji której czytanie musiałam przerywać bo sceny zbyt realistycznie dziąlały na mą wyobraźnię.Jako romantyczka i marzycielka mam cichutką nadzieje że wizja Piekary się nie ziści.
Czy polecam tą pozycję? Tak.Dlaczego? Ku przestrodze .

książek: 268
Seraff | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: wczoraj

To nie pierwszy tom SAO, po którym autor pozostawia mnie z mieszanymi uczuciami. Pomimo, że zagrożenie wiszące nad bohaterami oraz Oceanicznym Żółwiem zostało zażegnane, to na koniec pozostajemy z jeszcze większą liczbą pytań niż na początku. I choć tom kończy swego rodzaju pożegnanie i podziękowanie, to nie jest to jeszcze koniec sagi... Ostatni epilog może będzie wprowadzeniem do nowych przygód Kirito, Asuny i Alice, ale nie wiem, czy spodoba mi się ta zmiana.

książek: 200
wenght | 2018-11-17
Dodana: wczoraj

Jedna z nielicznych książek o społeczeństwie szwedzkim, w której zwraca się uwagę, że w Szwecji jest też klasa wyższa, a egalitaryzm jest często bardzo pozorny. Klasa wyższa jest reprezentowana przez wielopokoleniowe rody, które zgromadziły na przestrzeni dziesięcioleci ogromne fortuny. Działają one bardzo dyskretnie i zakulisowo od dawna mając wielki wpływ na niemal każdy aspekt życia przeciętnych Szwedów. Jako przykład autor podaje familię Wallenbergów, której mottem rodzinnym jest łacińska sentencja „Esse, non Videri”, co w swobodnym tłumaczeniu oznacza „Być i pozostawać niewidocznym”. Wydaje mi się, że taki stan rzeczy dotyczy w mniejszym lub większym stopniu wszystkich krajów nordyckich. Książkę polecam każdemu, kto chce zrozumieć dogłębnie mentalność Szwedów oraz mechanizmy rządzące szwedzkim społeczeństwem.

książek: 8
Ad_ Infinitum | 2018-11-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Dodana: wczoraj

Jeśli nie wiesz czym jest medytacja. Jeśli kojarzy Ci się z hipisami wylatującymi do Indii, aby odnaleźć sens życia, którzy są tak naprawdę znudzonymi dwudziestolatkami z bogatych rodzin. Jeśli myślisz, że w pakiecie z medytacją musisz mieć posąg Buddy w pokoju i odmawiać modlitwy trzy razy dziennie.

Ta książka jest dla Ciebie. Autor to jeden z największych autorytetów w tym temacie, Jon Kabat-Zinn - profesor medycyny, którego misją życiową jest wykorzystywanie medytacji i uważności, aby polepszać stan swoich pacjentów. Nie ma w tym aspektu religijnego, jest użycie samej medytacji jako narzędzia, która pomaga w terapii osób z depresją i innymi schorzeniami.

Ale żeby nie upraszczać zbytnio, uważność to nie tylko praktyka, to też filozofia życiowa. Ta książka w piękny sposób opisuje, o co tak naprawdę chodzi, żeby "być", a nie tylko "robić".

Żeby grać bez fałszu symfonię swojego życia, trzeba najpierw nastroić instrumenty. Medytacja jest takim nastrojeniem naszego umysłu, żeby...

książek: 1
Rork | 2018-11-17
Na półkach: Przeczytane
Dodana: wczoraj

Temat - bardzo ciekawy, jednak sposób przedstawienia - słaby. Książka jest napisana ciężkim, "barokowym" stylem pracy magisterskiej, a nie popularno-naukowym. Stylistyka czasami naprawdę nieznośna (np. regularne użycie słowa "sąsiadka" w odniesieniu do Rosji), pełna jakichś staromodnych wyrażeń, jakby miały one dodać blasku autorowi i jego erudycji. Ale niestety jego analiza przeładowana jest informacjami, naprawdę nieistotnymi dla niehistoryków, tylko dla wytrawnych znawców tematu, ale ten przesyt nie prowadzi do ciekawych puent bądź konkluzji - są to raczej przydługawe opisy, które razem dają 400 stron + 45 samych przypisów w cenie 60 zł (tak wydrukowane na okładce). Daleko mu chociażby do A. Zamoyskiego, którego czyta się z zapartym tchem.

książek: 48
aartwer | 2018-11-17
Na półkach: Posiadam, Przeczytane
Dodana: wczoraj

Bardzo dobra książka łącząca w sobie elementy dziennika oraz wiedzę naukową. Autorka relacjonuje swój pobyt w jednej ze stacji badawczych na Antarktydzie, przede wszystkim skupiając się na tym jak wygląda życie naukowców tam przebywających. Minusem niewątpliwie było zbytnie skupianie się na uczuciach autorki, jej relacjach z uczestnikami ekspedycji oraz jej wspomnienia z lat ubiegłych.


Popularne półki

Znajdź nas na Facebooku

zgłoś błąd zgłoś błąd