Zgon na giełdzie

Bartosz Szczygielski Bartosz Szczygielski
19.11.2013
Okładka książki Formacja trójkąta Mariusz Zielke Logo Patronat
Średnia ocen:
6,8 / 10
280 ocen
Czytelnicy: 782 Opinie: 48

Polityka, seks i przemoc. Brzmi jak tytuł banalnego i sztampowego filmu z lat 80., ale równie dobrze można tak streścić najnowszą powieść Mariusza Zielke. Oczywiście, jeżeli weźmie się pod uwagę informację przytoczoną na okładce. Jest to jednak opis mocno spłycony oraz szkodliwy dla samego pisarza i jego twórczości. Nie bierzcie pod uwagę tego, co napisano na okładce, bo choć „Formacja trójkąta” zawiera w sobie wszystkie wymienione na początku atrybuty, to są one smacznie ze sobą skomponowane i podane.

Autor, który sporo namieszał na rynku swoją książką „Wyrok”, tym razem również zahacza o świat, do którego mało kto ma dostęp. I mówimy tutaj o zwykłych, szarych obywatelach, dla których świat polityki, giełdy i wielkich pieniędzy zaczyna się i kończy na obejrzanych w telewizji wiadomościach. O ile „Wyrokowi” daleko było do klasycznej powieści sensacyjno-kryminalnej, to już „Formacja trójkąta” porusza się po schemacie dobrze znanym miłośnikom kryminałów. Trup pojawia się już na samym początku, a od zmyłek czy fałszywych tropów jest aż gęsto. Wszystko to ma jednak w sobie dużą klasę i zostało bardzo dobrze skomponowane. Sprawia to, że książkę czyta się dobrze i szybko (dwa wieczory lub jedna zarwana, ale nie stracona noc).

Głównym bohaterem jest dziennikarz Bartek Milk, lecz oprócz niego na pierwszy plan wysuwają się jeszcze dwie postaci – policjanta Grega oraz agentki ABW Marty. Można mieć pretensje do pisarza, że po raz kolejny w roli głównego bohatera obsadza dziennikarza, ale jest to jego naturalne środowisko, w który czuje się wyśmienicie. To widać na każdej stronie książki, która zyskała na tym autentyczność. W przeciwieństwie do „Wyroku”, „Formację trójkąta” czyta się już znacznie łatwiej i czytelnik nie zgubi się w przedstawionych zabiegach giełdowych czy finansowych. Jest ich zdecydowanie mniej i są wytłumaczone tak, że ich zrozumienie nie będzie stanowiło najmniejszego problemu. A fabuła? Milk za namową „starego redakcyjnego wyjadacza” zaczyna zajmować się sprawą zamordowanego prezesa giełdy. Coś, co początkowo wyglądało na samobójstwo, staje się coraz bardziej zagmatwane i niebezpieczne. Zarówno dla samego dziennikarza, jak i dla jego bliskich.

Dużą zaletą powieści są jej bohaterowie. Być może odrobinę zbyt stereotypowi, ale doskonale scharakteryzowani oraz opisani. Czytelnik wierzy w ich zachowania, są naturalne i dopasowane odpowiedni do każdej z postaci. Oczywiście, najlepiej opisany jest Milk oraz Marta, najmniej niestety Greg, nad czym jako czytelnik ubolewam. Greg wydał mi się po prostu najciekawszą i najbarwniejszą postacią i żałuję, że było go tak mało.

„Formacja trójkąta” jest przerażająco prawdziwa, choć sam autor na początku zaprzeczył jakoby książka miała w sobie coś z prawdy. Fikcja literacka w tym przypadku jest jednak bardzo rzeczywista. Zielke potęguje to uczucie wstawkami nakierowującymi czytelnika na bieżące i dobrze znane mu wydarzenia (katastrofa Smoleńska, zabójstwo małego dziecka, które zostało przez media potraktowane niemal z namaszczeniem itd.). Również praca dziennikarza została opisana bardzo prawdziwie, pokazując mechanizmy, którymi sterowani są zarówno pracownicy gazet, jak i ich wydawcy. To wszystko sprawia, że „Formację trójkąta” odczytuje się nie tylko jako wyśmienity thriller, ale również jako zapis smutnej rzeczywistości. Choć to może być już tylko nadinterpretacja spragnionego wrażeń czytelnika. Ile jest w powieści prawdy, wie tylko sam pisarz.

I jeszcze tylko jedna, redakcyjna uwaga od czytelnika. Laptop, którego używa w pewnym momencie Milk oraz Marta, został wyposażony w pamięć, która podana została w megabajtach, a powinna być w gigabajtach. Mały błąd, a drażni.

Bartosz Szczygielski

Kup w ulubionej księgarni

i
Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Poczekaj, szukamy dla Ciebie najlepszych ofert

Pozostałe księgarnie

Informacja