Charlie LeDuff i mieszkańcy Nowego Jorku
Można śmiało powiedzieć, że Charlie LeDuff to jeden z najbardziej rozpoznawalnych już reportażystów. Zdobywca Pulitzera, autor takich książek jak niesamowite „Detroit” i na wskroś amerykańskie i analityczne „Shitshow”. W swojej najnowszej książce skupił się natomiast na Nowym Jorku, jego mieszkańcach i tym, co się dzieje z amerykańskim snem, gdy ten zostaje dogoniony przez rzeczywistość.
Tak naprawdę jest to bardziej zbiór krótkich reportaży o ludziach, którzy pracują w Nowym Jorku. Zupełnie różnych pod każdym względem – swojej narodowości, czy wykonywanej pracy. A co najważniejsze takich, którymi na co dzień rzadko który Nowojorczyk zawraca sobie głowę, gdy przechodzi ulicami miasta. W tym dość krótkim zbiorze znajdą się historie osób, które muszą wspinać się na Empire State Building, żeby wymienić żarówkę, czy chociaż o osobie zamieszkującą latarnię morską.
A wszystko to okraszone dość dowcipnym i lekko złośliwym charakterem LeDuffa. Autor nigdy nie był łaskawy dla swojej ojczyzny. Jawił się raczej jako osoba, która zrywa brudne już opatrunki z wielkich haseł, ukazując tym samym, że z wielkiego amerykańskiego snu tak naprawdę już nic nie zostało. Dzięki stylowi pisania, czytelnik może odnieść wrażenie, że tak naprawdę siedzi gdzieś w Nowym Jorku w zatęchłym barze i jednym uchem podsłuchuje historie opowiadane sobie dwie ławki dalej. LeDuff oddaje w swojej książce głos tym, którzy wcześniej głośno nie mówili, a nawet jeśli chcieli, to nikt nie był zainteresowany tym, co mają do powiedzenia.
Jednak nie jest to najlepsza książka LeDuffa. „Praca i inne grzechy” jest króciutka, a opisane w niej historie z czasem zaczynają się mieszać. Nie polecam czytać jej naraz mimo małej objętości, bo może okazać się, że już po kilku tygodniach po lekturze w głowie nie zostanie nic więcej oprócz samego faktu przewrócenia ostatniej strony. Sam autor usunął się w cień, zostawiając główną scenę swoim postaciom. I może właśnie brak tego zarozumiałego, złośliwego i brutalnie bezpośredniego dziennikarza ubódł mnie najbardziej. Bo choć czasami wyłazi w tekście nie do końca tam, gdzie powinien, to trochę taki jest już jego urok. Jest to reportaż, który idealnie sprawdzi się dla stawiających pierwsze kroki w tym gatunku, natomiast doświadczonych wyjadaczy może troszeczkę rozczarować.
Kinga Kolenda
Kup w ulubionej księgarni
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl. Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki. Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.