The Risk

Okładka książki The Risk
S.T. Abby Wydawnictwo: NieZwykłe Cykl: Mindf*ck (tom 1) Seria: Niezwykłe Zagraniczne literatura obyczajowa, romans
169 str. 2 godz. 49 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Cykl:
Mindf*ck (tom 1)
Seria:
Niezwykłe Zagraniczne
Tytuł oryginału:
The Risk
Data wydania:
2026-03-26
Data 1. wyd. pol.:
2026-03-26
Data 1. wydania:
2016-12-01
Liczba stron:
169
Czas czytania
2 godz. 49 min.
Język:
polski
ISBN:
9788384185599
Tłumacz:
Anna Zaborowska-Cinciała
Średnia ocen

                7,5 7,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup The Risk w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki The Risk

Średnia ocen
7,5 / 10
151 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
126
126

Na półkach:

„The Risk” od pierwszych stron wprowadza czytelnika w mroczny, pełen intryg świat. Serio, ta książka była dla mnie niezwykle zaskakująca!

♥️ Lana skrywa bardzo niebezpieczny sekret. Z pozoru to nieszkodliwa kobieta, jednak w tajemnicy realizuje zaplanowaną zemstę na ludziach, którzy w przeszłości dotkliwie ją skrzywdzili.

🔥 Jej plan komplikuje się, gdy na jej drodze staje Logan Bennett, który jest także agentem FBI. Jak się później okazuje mężczyzna ściga niebezpiecznego przestępcę, którym w rzeczywistości jest właśnie Lana.

Między nimi rodzi się uczucie, które wystawia na próbę zarówno jej zemstę, jak i jego obowiązki.

♥️ „The Risk” to historia, która od pierwszych stron wciąga swoją tajemnicą i nieco mrocznym klimatem. Od pierwszych stron wciągnęłam się w historię Lany i byłam bardzo ciekawa, jak dalej potoczy się ta historia.

Ubolewam, że ta książka liczy tylko 190 stron, bo zostawiła mnie z poczuciem pustki! Nie dostałam odpowiedzi na żadne ze swoich pytań, dlatego też z niecierpliwością wyczekuję kolejnego tomu!

🔥 Lana Myers to postać skomplikowana, powiedziałabym, że moralnie szara, a jednocześnie intrygująca. Mimo że jej działania są brutalne i dalekie od prawa, zdecydowanie da się ją polubić, za upór, siłę i lojalność.

I chociaż relacja Lany i Logana rozwiązała się naprawdę szybko, chemia między nimi jest wyczuwalna od początku, a wiedza o tym, kim ona jest, dodaje tej relacji ogromnego napięcia.

Książka skończyła się w takim momencie, że kontynuacji potrzebuje na wczoraj!
[współpraca reklamowa @comfort_book_]

„The Risk” od pierwszych stron wprowadza czytelnika w mroczny, pełen intryg świat. Serio, ta książka była dla mnie niezwykle zaskakująca!

♥️ Lana skrywa bardzo niebezpieczny sekret. Z pozoru to nieszkodliwa kobieta, jednak w tajemnicy realizuje zaplanowaną zemstę na ludziach, którzy w przeszłości dotkliwie ją skrzywdzili.

🔥 Jej plan komplikuje się, gdy na jej drodze staje...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

455 użytkowników ma tytuł The Risk na półkach głównych
  • 274
  • 172
  • 9
44 użytkowników ma tytuł The Risk na półkach dodatkowych
  • 10
  • 8
  • 8
  • 6
  • 4
  • 4
  • 4

Inne książki autora

Czytelnicy tej książki przeczytali również

To, co w nas dojrzewa Mariana Zapata
To, co w nas dojrzewa
Mariana Zapata
To było moje pierwsze spotkanie z Marianą Zapatą i nie zrozumcie mnie źle, to nie była zła książka, (bo na takie 3.5/3.75⭐️ )tylko po prostu była za długa i nie na ten nastrój. Ja lubię książki gdzie jednak coś się dzieje, a tutaj przez pierwsze 500/600 stron było tak spokojnie 🫣dopiero końcówka, czyli jakieś ostanie 200 stron mnie pochłonęła. W książce poznajmy Ninę, która pewnej nocy znajduje pod drzwiami szczeniaka i jej życie wywraca się o 180 stopni, bo Duncan nie jest zwykłym pieskiem , jest magiczną istotą i jego ogon pali się niebieskim ogniem. Nina też do zwyczajnych nie należy i żeby chronić swojego synka, wyjeżdża na ranczo, gdzie żyją tylko magiczne istoty. Ranczem tym zarządza Henri , wilkołak i nastoletni „crush” Niny, jest on też kuzynem jej najlepszego przyjaciela. Nina dostaje tylko jeden warunek, by pozostać na ranczu musi wziąć ślub z jednym z jego mieszkańców. Czy powiedzenie „stara miłości, nie rdzewiej” znajdzie tutaj potwierdzenie . Czy Ninie uda się odkryć kim jest Duncan i zapewnić mu bezpieczeństwo? I tak jak pisałam to nie była zła książka, była po prostu za długa. Ale mamy tu bardzo fajnie ukazaną relacje rodzicielską , Nina i dzieciaki na farmie mnie rozczulały i nie raz się wzruszyłam. Podobał mi się ten slow burn, bo rzeczywiście to było bardzo slow. Relacja Niny i Henriego była fajnie poprowadzona i te takie wybuchy „zazdrości” złoto , chociaż od początku domyślałam się czemu on trzyma się trochę na dystans. Fajnie też było odkrywać tą tajemnicę kim z pochodzenia jest Duncan i Nina, bo ona też była porzucona przez rodziców jako dziecko. Chociaż tutaj momentami miałam takie „no powiedzcie jej co podejrzewacie, a nie że się jeszcze musicie upewnić”🫣 Super też była ta mnogość magicznych postaci. „Spencer i odżywka😅” Gdyby tylko to miało 400, a nie 800 stron. A no i ten „Puszek” jakie to było infantylne, no aż za bardzo i śmieszyło mnie za każdym razem jak 30 paro latka, mówi to wielkiego wilka , lat 40+ „Puszku” sorry ale nie 🫣 Myślę że przez to, że było to za długie, to ja narazie nie sięgnę po inne książki autorki. Może bliżej długich zimowych wieczorów. [współpraca reklamowa] @niezwyklezagraniczne
o_matko_czytaj - awatar o_matko_czytaj
ocenił na 6 2 dni temu
Tempt Our Fate Kat Singleton
Tempt Our Fate
Kat Singleton
„Tempt our Fate”, Kat Singleton. Sutten Mountain #2. Współpraca reklamowa @niezwyklezagraniczne. Kategoria wiekowa 18+. Pierwszy tom mnie zauroczył, kocham miłością bezwzględna, ale tutaj nie poczułam tak mocno tej chemii. Nie uważam, że jest to zła książka, nadal się dobrze na niej bawiłam, a główni bohaterowie sprawili mi dużo uśmiechu. Mamy tutaj enemies to lovers i początek ich historii jest już delikatnie widoczny w poprzedniej książce Autorki. Co się wydarzy, kiedy wielki świat zderzy się z tym małym? Dostajemy świetną odpowiedź na popytanie podczas czytania. Sprzeczki Pippy i Camdena były fantastyczne, podoba mi się to, że kobieta ma Pięty język i nie daje sobie wejść na głowę. Kiedy mężczyzna otwiera swoją galerię sztuki tuż obok lokalu kobiety, widać między nimi pierwsze zgrzyty, ale ta sytuacja zmusza ich do współpracy, co owocuje naprawdę ciekawą historią. Czego mi brakowało, a czego miałam za dużo? Brakowało mi zdecydowanie ich stopniowego poznawania się, choć nie powiem. Pierwszy wspólnie spędzony dzień był magiczny, czułam się, jakbym odkrywała miasteczko razem z nimi. Za dużo było dla mnie cielesności. Poczułam tutaj lekki przesyt i musiałam chwilowo zastopować czytanie. To był w sumie ten szczegół, przez który nie mogłam poczuć tej chemii z tą historią. Końcówka mnie zaskoczyła bardzo pozytywnie. To do czego dążyła cala opowieść była dla nie takim smaczkiem, który końcowy mi się podobał. Styl pisania Kat jest przyjemny, uważam, że potrafi ona zatrzymać czytelnika i zaciekawić tym, co ma do powiedzenia za pośrednictwem opowieści, które tworzy. Wszystko ładnie składa się w logiczną całość. Odrobina romantyzmu, uszczypliwości i fabuła, która prowadzi czytelnika ku czemuś. Czekam na kolejną część. Jestem ciekawa, co nas czeka w historii Deana.
kiniaczeks_library - awatar kiniaczeks_library
ocenił na 6 7 dni temu
The Blood We Crave. Część 1 Monty Jay
The Blood We Crave. Część 1
Monty Jay
𝜗𝜚 𝐙 𝐭𝐞𝐠𝐨 𝐦𝐢𝐞𝐣𝐬𝐜𝐚 𝐣𝐞𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞 𝐫𝐚𝐳 𝐜𝐡𝐜𝐢𝐚ł𝐚𝐛𝐲𝐦 𝐩𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞̨𝐤𝐨𝐰𝐚𝐜́ 𝐰𝐲𝐝𝐚𝐰𝐧𝐢𝐜𝐭𝐰𝐮 𝐳𝐚 𝐳𝐚𝐮𝐟𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐢 𝐦𝐨𝐳̇𝐥𝐢𝐰𝐨𝐬́𝐜́ 𝐛𝐲𝐜𝐢𝐚 𝐜𝐳𝐞̨𝐬́𝐜𝐢𝐚̨ 𝐭𝐞𝐣 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐢. To dla mnie ogromne wyróżnienie i coś, czego naprawdę się nie spodziewałam. Nigdy nie myślałam, że aż tak zakocham się w jednej serii - a jednak przy 𝑯𝒐𝒍𝒍𝒐𝒘 𝑩𝒐𝒚𝒔 całkowicie przepadłam. Możliwość bycia ambasadorką już dwóch tomów jest dla mnie czymś niesamowitym i jestem za to ogromnie wdzięczna. 𝜗𝜚 𝐓𝐨 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐚 𝐳 𝐭𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐞𝐫𝐢𝐢, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐧𝐢𝐞 𝐭𝐲𝐥𝐤𝐨 𝐜𝐳𝐲𝐭𝐚 - 𝐣𝐞 𝐬𝐢𝐞̨ 𝐩𝐫𝐳𝐞𝐳̇𝐲𝐰𝐚. Wciąż pamiętam moment, kiedy zaczęłam pierwszy tom i już po pierwszym zdaniu wiedziałam, że to będzie coś wyjątkowego. Od samego początku czuć, że to nie jest zwykła historia. To opowieść o obsesji, mroku i emocjach tak intensywnych, że momentami aż niewygodnych - i właśnie za to pokochałam tę serię. 𝜗𝜚 𝐒𝐭𝐲𝐥 𝐩𝐢𝐬𝐚𝐧𝐢𝐚 𝑴𝒐𝒏𝒕𝒚 𝑱𝒂𝒚 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐧𝐢𝐞𝐬𝐚𝐦𝐨𝐰𝐢𝐜𝐢𝐞 𝐨𝐛𝐫𝐚𝐳𝐨𝐰𝐲. Autorka tworzy opisy pełne emocji, które wciągają, ale jednocześnie nie przytłaczają. Świetnie buduje napięcie i prowadzi historię w sposób, który sprawia, że trudno się oderwać. To balansowanie między fascynacją a niepokojem jest czymś, co wyróżnia jej twórczość. 𝜗𝜚 𝐖 𝑻𝒉𝒆 𝑩𝒍𝒐𝒐𝒅 𝑾𝒆 𝑪𝒓𝒂𝒗𝒆 𝐩𝐨𝐳𝐧𝐚𝐣𝐞𝐦𝐲 𝐛𝐥𝐢𝐳̇𝐞𝐣 𝑳𝒚𝒓𝒆̨ - 𝐝𝐳𝐢𝐞𝐰𝐜𝐳𝐲𝐧𝐞̨ 𝐧𝐚𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐨𝐧𝐚̨ 𝐭𝐫𝐚𝐮𝐦𝐚̨, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐚 𝐮𝐤𝐬𝐳𝐭𝐚ł𝐭𝐨𝐰𝐚ł𝐚 𝐣𝐚̨ 𝐰 𝐬𝐩𝐨𝐬𝐨́𝐛 𝐧𝐢𝐞𝐨𝐝𝐰𝐫𝐚𝐜𝐚𝐥𝐧𝐲. Od dzieciństwa nosi w sobie coś złamanego, coś, co sprawia, że nie pasuje do normalnego świata. I to właśnie czyni ją tak interesującą - nie udaje nikogo, jest surowa, prawdziwa i momentami niepokojąca. 𝜗𝜚 𝑻𝒉𝒂𝒕𝒄𝒉𝒆𝒓 𝐳 𝐤𝐨𝐥𝐞𝐢 𝐭𝐨 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫, 𝐤𝐭𝐨́𝐫𝐲 𝐩𝐫𝐳𝐲𝐜𝐢𝐚̨𝐠𝐚 𝐮𝐰𝐚𝐠𝐞̨ 𝐨𝐝 𝐩𝐢𝐞𝐫𝐰𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐬𝐭𝐫𝐨𝐧. Inteligentny, niebezpieczny, charyzmatyczny - ale też znacznie bardziej złożony, niż mogłoby się wydawać. Jest świadomy tego, kim jest i co w sobie nosi, a jego historia dodaje mu jeszcze więcej głębi. 𝜗𝜚 𝐑𝐞𝐥𝐚𝐜𝐣𝐚 𝐦𝐢𝐞̨𝐝𝐳𝐲 𝐧𝐢𝐦𝐢 𝐭𝐨 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐬𝐞𝐫𝐜𝐞 𝐭𝐞𝐣 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢. I nie jest to lekka, romantyczna historia. Ich więź jest intensywna, toksyczna, momentami wręcz dusząca. To przyciąganie, które nie powinno istnieć, a jednak jest nieuniknione. Oni nie tylko się pragną - oni rozumieją się na poziomie, do którego nikt inny nie ma dostępu. 𝜗𝜚 𝐉𝐞𝐝𝐧𝐲𝐦 𝐳 𝐧𝐚𝐣𝐦𝐨𝐜𝐧𝐢𝐞𝐣𝐬𝐳𝐲𝐜𝐡 𝐞𝐥𝐞𝐦𝐞𝐧𝐭𝐨́𝐰 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐢 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐦𝐨𝐭𝐲𝐰 𝐨𝐛𝐬𝐞𝐬𝐣𝐢. Nie jest on tutaj dodatkiem - jest fundamentem całej historii. Wszystko kręci się wokół niej i to właśnie ona napędza bohaterów oraz ich decyzje. 𝜗𝜚 𝐍𝐚 𝐨𝐠𝐫𝐨𝐦𝐧𝐞 𝐰𝐲𝐫𝐨́𝐳̇𝐧𝐢𝐞𝐧𝐢𝐞 𝐳𝐚𝐬ł𝐮𝐠𝐮𝐣𝐞 𝐭𝐞𝐳̇ 𝐤𝐥𝐢𝐦𝐚𝐭. Mroczne lasy, opuszczone miejsca, tajemnicze przestrzenie - wszystko to buduje atmosferę napięcia i niepokoju. Czytając, ma się wrażenie, że coś czai się tuż obok, a każdy cień może skrywać sekret. 𝜗𝜚 𝐓𝐨, 𝐜𝐨 𝐬𝐳𝐜𝐳𝐞𝐠𝐨́𝐥𝐧𝐢𝐞 𝐦𝐧𝐢𝐞 𝐮𝐫𝐳𝐞𝐤ł𝐨, 𝐭𝐨 𝐛𝐫𝐚𝐤 𝐣𝐞𝐝𝐧𝐨𝐳𝐧𝐚𝐜𝐳𝐧𝐨𝐬́𝐜𝐢. Nie ma tu prostego podziału na dobro i zło. Bohaterowie są moralnie szarzy, czasem wręcz mroczni - ale przez to wydają się jeszcze bardziej autentyczni. Ich decyzje nie zawsze są dobre, ich motywacje nie zawsze czyste, ale wszystko pozostaje spójne z tym, kim są. 𝜗𝜚 𝐓𝐨 𝐳𝐝𝐞𝐜𝐲𝐝𝐨𝐰𝐚𝐧𝐢𝐞 𝐧𝐢𝐞 𝐣𝐞𝐬𝐭 𝐤𝐬𝐢𝐚̨𝐳̇𝐤𝐚 𝐝𝐥𝐚 𝐤𝐚𝐳̇𝐝𝐞𝐠𝐨. To historia ciężka, emocjonalnie wymagająca i momentami brutalna. Jeśli szukacie lekkiego romansu - to nie tutaj. Ale jeśli chcecie zanurzyć się w opowieści, która zostaje w głowie na długo po przeczytaniu ostatniej strony - zdecydowanie warto. ᴋɪssᴇs⋆𝜗𝜚₊˚⊹♡
Ala - awatar Ala
oceniła na 10 2 dni temu
Divine Violence Magdalena Mileszko
Divine Violence
Magdalena Mileszko
„Divine Violence” to romans mafijny w klasycznym znaczeniu. Poznajemy Domenico – urodzonego w mafijnej rodzinie, który wraz z przyjściem na świat został skazany na swój los. Z drugiej strony poznajemy Serę. To młoda, ambitna i twardo stąpająca po ziemi doktorka, która spędziła wiele lat na studiach i w swoim ukochanym szpitalu, pracując ponad siły i szkoląc się pod okiem najlepszych specjalistów. Sera operuje brata Domenico, pomaga mu wrócić do żywych i tak właśnie splatają się losy jej oraz przyszłego króla włoskiej mafii. Jako studentka pielęgniarstwa nie mogłam przejść obojętnie obok książki z motywem medycznym! Rzadko sięgam po romanse mafijne, ale coś mnie w tej historii tak zaintrygowało, że skończyłam ją w zaledwie kilka dni (a teraz z utęsknieniem czekam na drugi tom). Przemiłą (!) odskocznią była postać Sery. Miała swoje życie, własne dylematy i opinie, których nie porzuciła, gdy tylko jej oko zawiesiło się na przystojnym Włochu. Ba! Sera przez całą ich relację kwestionowała wybory Domenico i mówiła o tym głośno i wyraźnie. Uwielbiałam rozdziały z jej perspektywy – cieszę się, że relacja z Domenico nie przysłoniła całej fabuły. Nadal mamy tu opisy dyżurów, wątki poboczne i szpitalne dramy. Zamiast wzdychać do Domenico, ja wzdycham do Sery! Może mi operować, co tylko chce, przysięgam 🤣 Podsumowując – jeżeli szukacie romansu mafijnego, w którym dzieje się coś więcej niż tylko porachunki między jedną mafią a drugą, a bohaterka nie porzuca całego swojego życia w mgnieniu oka, to „Divine Violence” jest strzałem w dziesiątkę!
trohical - awatar trohical
ocenił na 8 4 dni temu
God of Wrath Rina Kent
God of Wrath
Rina Kent
Zaczęło się od zwykłej pomyłki. Nie chciała wejść w układ z następcą mafijnego tronu. Od tego momentu on śledzi ją z ukrycia i nie zamierza jej wypuścić. Wpadła w szpony samego diabła. Nawet nie wiecie, jak bardzo czekałam na historię Jeremiego Volkova i ani trochę się nie zawiodłam. Pochłonęłam tę książkę, żyłam razem z bohaterami i dałam się wciągnąć w świat pełen mrocznych zagrywek. Jeremy to opanowany, chłodny psychopata, który nie okazuje emocji. Kontroluje wszystko i wszystkich, ale ta drobna dziewczyna wdziera się do jego wnętrza tak mocno, że zaczyna mieć na jej punkcie obsesję. Zaborczy, pełen mrocznych myśli, momentami pokazuje jednak swoją „ludzką” stronę poprzez drobne gesty wobec Cecily. Cecily to bohaterka o wielkim sercu, ale skrywająca w sobie wiele demonów. Inteligentna, lecz zamknięta w sobie przez wydarzenia z przeszłości. W pewnym momencie moje serce zaczęło pękać przez to, co ją spotkało. Jeremy, choć w niekonwencjonalny sposób, odkrywa prawdę i pomaga jej odbudować się na nowo. Ich relacja to mieszanka przyciągania, chemii i nienawiści. Momentami mroczna, uzależniająca i obsesyjna. To, co Jeremy ceni najbardziej, to lojalność a od początku ich znajomości czuć było niedopowiedzenia. Świadomość bycia „tym drugim” dla kogoś takiego jak on była nie do zniesienia. Rozdział z perspektywy taty Cecily był chyba moim ulubionym. To, ile się przy nim śmiałam, jest nie do opisania. To historia łamiąca schematy, pełna nieszablonowych zwrotów akcji i odważnych motywów. Sceny zbliżeń są mocne i kontrowersyjne, ale jednocześnie wciągają w ten brutalny świat. To opowieść o zaufaniu, pokonywaniu własnych demonów oraz odnalezieniu spokoju i szczęścia w drugiej osobie. Pełna intensywnych emocji, mrocznego klimatu i napięcia między bohaterami. Już teraz nie mogę się doczekać czwartej części, bo ta seria jest niezwykle wciągająca i uzależniająca. [współpraca reklamowa]
oczarowaneliteracko - awatar oczarowaneliteracko
ocenił na 10 1 dzień temu
Obrońca Ana Huang
Obrońca
Ana Huang
Muszę to przyznać otwarcie, że nigdy nie byłam fanką pióra Any Huang. W jej poprzednich książkach zawsze coś mi zgrzytało, coś nie pasowało i po prostu nie potrafiłam się do nich przekonać. Ale ta, absolutnie mnie zachwyciła. Aż ciężko mi uwierzyć, że tę historię napisała ta sama osoba, co Napastnika. Tamtą część męczyłam, a tutaj bawiłam się świetnie. Przede wszystkim mam wrażenie, że u Any Huang często spotykamy kobiety targane skrajnymi emocjami, czasem naiwne, czasem działające impulsywnie. Brooklyn jest inna. To kobieta z pasją, która wie, że bycie córką trenera to nie przywilej, ale obciążenie, które zmusza ją do pracy dwa razy cięższej niż inni. Uwielbiam to, z jakim oddaniem podchodziła do swojej pracy. Brooklyn była zdeterminowana, by zapracować na swój sukces, by udowodnić swoją wartość w zmaskulinizowanym świecie futbolu. Cała etyka zawodowa jest przedstawiona z niezwykłą dbałością o szczegóły. Vincent DuBois to kapitan, którego nie da się nie lubić. Ana Huang stworzyła bohatera, który jest absolutnym zaprzeczeniem toksycznego sportowca. Jeśli miałabym wskazać jedną rzecz, która totalnie kupiła mnie w Vincencie, to jest to jego rozbrajająca otwartość. Ta dwójka pokazuje, że romans na boisku i poza nim, może być inteligentny i niesamowicie wciągający. Zero niepotrzebnego nadęcia, za to mnóstwo chemii i bohaterowie, którym kibicuje się z uśmiechem na ustach od pierwszej do ostatniej strony. Książka ma swoje wady. Czy jest za długa? Tak, Ana Huang ma tendencję do rozwlekania niektórych wątków. Jednak tempo jest znacznie lepiej wyważone niż w Miłość. Seria Twisted, tak samo jak w nużący Napastniku. Wątek stalkera wyciągnął tę historię na wyższy poziom. Daję taką ocenę, bo choć to świetny progres, czuć tutaj zbyt wyraźne inspiracje serią Windy City, co momentami odbierało tej historii oryginalność. Teraz jednak, gdy zamykam rozdział Vincenta i Brooklyn, z niecierpliwością czekam na Noah. Samotny ojciec to motyw, który uwielbiam, więc z dużą przyjemnością sięgnę.
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na 8 1 dzień temu
Trening uczuć Paisley Hope
Trening uczuć
Paisley Hope
Ivy to absolutny promyk słońca. Jest radosna, pyskata i wnosi mnóstwo energii w surowe mury rancza. Wade z kolei to typowy, mrukliwy kowboj o złotym sercu. Urzekło mnie to, jak bardzo był opiekuńczy. Ich przekomarzanie się to zdecydowanie najlepsze fragmenty. Ivy weszła do tej historii z bagażem, który dawał ogromne pole do popisu. Liczyłam na emocje, na jakąś walkę z samą sobą, na pokazanie, jak trudno jest się pozbierać po toksycznym związku i zdeptanym poczuciu własnej wartości. To był materiał na świetną, życiową bohaterkę. Dostałam Wade’a w kowbojskim kapeluszu, który rzuci parę opiekuńczych słów, zrobi kawę i nagle jest wszystko git. To wszystko po prostu działo się za szybko, co powoduje, że nie da się głębiej spojrzeć na tę historię. Moim największym zarzutem jest jednak brak jakiegokolwiek budowania napięcia. Uwielbiam pikanterię, ale taką, na którą się czeka, która wynika z emocji, z tych małych gestów, z zerkania na siebie z ukosa. Autorka postawiła na insta-love i od samego początku skupiła się na tym, jak bardzo bohaterowie są dla siebie atrakcyjni fizycznie. Zanim zdążyłam poczuć między nimi jakąś głębszą więź, oni już lądowali w łóżku. Gdzieś tak chwilę po połowie książki fabuła idzie do kosza, a my dostajemy rozdział za rozdziałem same sceny łóżkowe. To było tak powtarzalne, że zaczęłam to po prostu omijać. Nadmiar erotyki kompletnie mnie przytłoczył, co skutecznie zniechęciło mnie do kontynuowania tej serii. Po kolejny tom na pewno nie sięgnę. Chyba ciężko było mi wcześniej uwierzyć, że tak słabo rozwinięta jest sama fabuła i autorka bazuje na scenach łóżkowych. Szkoda też zmarnowanego wątku zawodowego. Zapowiedziano nam historię o trenerce koni, o przygotowaniach do Derby. Myślałam, że poczytam o ciężkiej pracy, o pasji, o czymś konkretnym. W książce były chyba trzy sceny w stajni, a reszta to były tylko wzmianki. Reasumując, to jest mój zawód, ale rozumiem, że komuś mogła się spodobać 💜
ztejstronyksiazka - awatar ztejstronyksiazka
oceniła na 6 1 dzień temu
Piekielny drań  R.S. Grey
Piekielny drań
R.S. Grey
kolejny gorący Kowboj na horyzoncie.... Kiedy Meredith Avery odkrywa kolejny raz że jej mąż ją zawiódł i zdradził pakuje się i tak jak stoi ucieka od niego. Jej kierunek ucieczki to dom przyrodniej siostry , z którą jako tako nie ma dobrego kontaktu, ale to jedyne na co w tej chwili może liczyć. Kiedy trafia na ranczo gdzie siostra jest asystentką przyjdzie jej się zmierzyć z prawdziwym gburowatym szefem, który będzie traktował ją jak rozkapryszoną i rozpuszczoną księżniczkę ...Jednak w Meredith jest coś szczególnego.....Jest to odwaga , niesamowita siła aby wszystkim im pokazać, a w szczególności sobie że da sobie radę. Kiedy kobieta zaczyna walczyć o swoje , zdobywa coraz więcej sojuszników ,jednak On jej nie wierzy,nie ufa .A więc dlaczego czym bardziej jest do niej nieprzystępnym tym bardziej ona go pociąga??? No dobra trzeba to powiedzieć jasno, jeżeli lubicie gburowatego ranczera , takiego naprawdę gburowatego, który traktuje kogoś z góry i zakłada, że to bogata księżniczka z dobrego domu Taka z mnóstwem kasy , której się odwidzi takie życie z dnia na dzień i wróci do swojego bogatego mężulka .... To mam dla was extra kandydata . Bohaterka była bardzo zadziorna i to mi się w niej ogromnie podobało, jej początkowa nieśmiałość coraz bardziej przeobrażała się w waleczność... Naprawdę dobre w tej książce było to jak była przedstawiona relacja głównych bohaterów, bo oni się naprawdę z początku nie znosili , a przynajmniej on jej. Ich dogryzanie, ich rozmowy , jego przekonanie, że ona już Lada chwila się podda i jej niezłomna walka o to aby zostać na ranczo, aby zdobyć jakiekolwiek pieniądze aby pokazać , że da sobie radę to było naprawdę dobrze przedstawione.... I mimo tej całej niechęci to dosłownie czuć było chemię i iskry pożądania w ich relacji. Jednak jeżeli oczekujecie jeszcze mega dużych dramatów w tej pozycji to niestety tutaj ich nie znajdziecie. Mówię niestety bo być może gdyby na przykład relacja z niewiernym mężem poszła trochę w inną stronę to byłby jeszcze dodatkowy smaczek w tej książce. Ale nie ma tego złego , bo to jest rewelacyjna historia idealna na ciężki dzień , kiedy chcecie się rozluźnić , kiedy nie potrzebujecie myśleć. Kiedy chcecie sięgnąć po pozycje , która momentami was rozbawi, momentami was wkurzy (szczególnie zachowanie bohatera), momentalnie będziecie czuć współczucie, A na koniec satysfakcję .Wtedy zamkniecie tą książkę z uśmiechem na twarzy... A na dodatek mamy tu super babcię, pełno kowbojów,którzy chętnie pomogą i uroczego Alfreda ,dzięki któremu się uśmiałam na niektórych scenach 🤫🤫 Lekka,zabawna,momentami trochę naciągana, ale nie przekombinowana ... Polecam
Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem - awatar Kawkazmlekiem Kawkazmlekiem
ocenił na 6 3 dni temu
Kiedy zapadnie zmierzch Magdalena Szponar
Kiedy zapadnie zmierzch
Magdalena Szponar
Chcecie się trochę porozpływać przy książce? Sięgnijcie po „Kiedy zapadnie zmierzch” i zakochajcie się razem ze mną w tym zaborczym i przesłodkim kowboju! 🥺🩵 Uwielbiam tę serię Magdy i śmiało mogę powiedzieć, że znajduje się w mojej topce kowbojskich romansów! Ja po prostu kocham te historie i tych bohaterów. Co tam Elsie Silver, sięgnijcie po książki Magdy, a będziecie bawić się świetnie! Jestem chora na punkcie kowbojów, więc każdy taki romans musi trafić w moje ręce. Jakiś czas temu pochłonęłam wszystkie części z tej serii i w końcu przyszła kolej na ostatnią. Tym razem dostajemy historię gwiazdy country i starszego o 10 lat kowboja z jej rodzinnego rancza. A do tego smutny wątek jej ojca? Tak, tutaj jest po prostu wszystko! Można płakać (ja ryczałam jak głupia…), można się śmiać, zachwycać i rozpływać. I to właśnie kocham w książkach -całą gamę emocji, które mogę przeżywać razem z bohaterami. Relacja romantyczna bohaterów to mistrzostwo. Przede wszystkim dostajemy tu slow burn i mimo że główny bohater jest w niej zakochany po uszy, to wszystko rozwija się powoli. Jest czas na wszystko- na uświadomienie sobie uczuć i poradzenie sobie z trudną sytuacją, w której ona się znalazła. On nie naciska, daje jej przestrzeń i pozwala by to samo dojrzało, a przy tym dalej w środku szaleje na jej punkcie! Napięcie też jest wyczuwalne – czyli dostajemy to, co w slow burnach kochamy najbardziej 😏 Przyznajmy szczerze - zaborczość w książkach bywa genialna! A Soren? Soren jest zaborczy w ten najlepszy, książkowy sposób… UWAGA SPOILER: TYP PRZERYWA JEJ RANDKĘ, WJEŻDŻAJĄC WOZEM STRAŻACKIM I WYGANIAJĄC WSZYSTKICH Z RESTAURACJI… No sorry guys, ja byłam kupiona! 😂 Uwielbiam tę książkę, uwielbiam tę serię, bawiłam się cudownie i z całego serca polecam! 🩵
sthaboutbooks - awatar sthaboutbooks
ocenił na 9 1 dzień temu
Passenger Princess Morgan Elizabeth
Passenger Princess
Morgan Elizabeth
Co powiecie na książkę z dynamiką zrzędliwego gburka i radosnego słoneczka? Na książkę o królowej piękności i ochroniarzu, która pod różową, cukierkową okładką kryje poruszające struny serca sceny? ✨🌸 Ava Bordeaux jest pewną siebie, niewstydzącą się swojej miłości do różu i niesamowicie upartą kobietą, która bierze udział w konkursie Miss Americana. Z początku zrobiła to, żeby pomóc wypromować małe biznesy swoich przyjaciółek, ale po prowokacji konkurentki i pretensjach organizatorów, że nie uosabia przestarzałych ideałów amerykańskiej Miss, zawzięła się i wygrała konkurs. Po wygranej ma wybrać się w trzymiesięczną trasę, a dla bezpieczeństwa towarzyszyć jej będzie ochroniarz, Jaime, który „ma trzymać ją w ryzach”. Nie wie, że jest to niemożliwe, i że Ava zrobi wszystko, by wystawić jego cierpliwość na próbę 🤭😆 Z początku nie byłam przekonana do Jaimego, bo ocenił z góry Avę jako „zapatrzoną w siebie idiotkę i rozpieszczonego bachora”. Szybko jednak uświadomił sobie, że grubo się pomylił i przyznał się do błędu, a ich dalsza relacja rozwijała się na przestrzeni kilku miesięcy i ooo mówię wam, ale się odkupił❤️‍🔥🤩 Mega polubiłam Avę! 🥰 Jej pomysł z organizacją zajęć z samoobrony, jej postawę „nie dam się złamać”, wzór, jaki daje kobietom, zwłaszcza po scenie z napastnikiem. Bawiło mnie to, jak uwielbia drażnić Jaimego i przekornie robić to, co go irytuje. Uwielbiam wszystkie ich sceny i to, jak Jaime przeszedł od niechęci do pełnego uwielbienia. To, jak ją rozpieszczał, dbał o jej komfort i o to, żeby miała słodycze bez nabiału i gotową kawę. Świetne były sceny, w których był zakłopotany, że tyle dla niej robi, nie chciał przyznać na głos, że ją lubi, a Ava ciągle go podpuszczała 😂 ⭐️8/10 Musiałam zrobić stylizacje a la Sabrina Carpenter, bo Ava w mojej głowie tak wyglądała! ✨🎀 pasowałoby tu zrobić też princess treatment or bare minimum 😂 ps Ava czytałaby Anę Huang
Nattrook - awatar Nattrook
ocenił na 8 10 dni temu
For Whom The Belle Tolls. Z piękna rodem Jaysea Lynn
For Whom The Belle Tolls. Z piękna rodem
Jaysea Lynn
Śmierć to dopiero początek — zwłaszcza jeśli w piekle spotkasz demona, który rozumie cię lepiej niż ktokolwiek za życia. Wszyscy zawsze powtarzali Lily, że trafi do piekła. Kiedy więc umarła i trafiła do Zaświatów z szokiem odkryła, że trafiła do Raju. Jendak nasza bohaterka postanowiła odwiedzić Piekło na własnych zasadach. Będąc tam postanowiła pomóc demonom i otworzyła przy bramie Piekła punkt obsługi klienta. Książka ta jest pełna humoru i sarkazmu, którą czytało się tak przyjemnie że jak dla mnie mogłaby być jeszcze dłuższa. Relacje między bohaterami są cudowne, Lily i Bel o wszystkim ze sobą rozmawiają nie ważne jak trudny jest temat. Zdają sobie doskonale sprawę z swoich wad jak i zalet, ich miłość jest po prostu przepiękna. Nie pamiętam kiedy ostatnio widziałam w książce tak zdrową relacje między głównymi bohaterami. Mamy w tej książce dużo trudnych tematów, od wojny po chorobę aż do znęcania się nad dziećmi. Wątek Rekineczki, dziecka które nie dość że zmarło w młodym wieku to jeszcze bardzo zranionego przez otoczenie najbardziej złapał mnie za serce. To jak wszyscy zmobilizowali się, żeby jej pomóc był piękny. To historia o emocjach, radzeniu sobie w trudnych chwilach. Jeśli macie ochotę na książkę, która momentami was otuli jak przyjemny kocyk i pomoże w walce z własnymi problemami to polecam z całego serca.
Klaudia - awatar Klaudia
oceniła na 9 4 dni temu
Psychozmienni Jasmine Mas
Psychozmienni
Jasmine Mas
Ta książka to rozrywka w najczystszej formie, kocham! •współpraca reklamowa• @editio.red Kto czytał Blood of Hercules, ten wie, że Jasmine potrafi cholernie dobrze w motyw reverse harem 😁 i tu to mamy! I kochamy całym sercem. Sadie jest pierwszą kobietą alfą w historii. Trafia na front walki z fae do obozu z 3 innymi alfami. Alfa dupki w ich przypadku to określenie bardzo pasujące. Trzech gigantycznych, diabelnie przystojnych zmiennokształtnych, których celem wydaje się uprzykrzyć życie Sadie. Oczywiście z czasem sytuacja zaczyna się diametralnie zmieniać 😁 co ciekawe w tej książce mamy slow burn. I to taki pełną parą, dostajemy dosłownie jedną scenę spicy między główną bohaterką a....No tego nie zdradzę 😎 No i po dodze kilka scen z naszymi chłopakami. Tak, również między sobą. 🤭Rozdziały są w większości z perspektywy Sadie, ale jest też kilka z pov facetów. Moim absolutnie ulubionym gościem jest Cobra. Tak, imię zobowiązuje, potrafi panować nad wężami stworzonymi z cieni. Jest zamknięty w sobie, gburowaty i ogólnie nienawidzi kobiet (traumatyczna przeszłość 😢). No, ale nasza Sadie, która nie daje sobie w kaszę dmuchać, zaczyna go bardzo wkurzać i intrygować jednocześnie. Kto się czubi, ten się lubi itd 😁 książka jest napisana mega lekkim i przyjemnym językiem, czyta się na jedno posiedzenie. Jest bardzo zmysłowo i erotycznie pomimo braku nagromadzenia scen spicy. Uwielbiam każdą minutę spędzoną z tym tytułem. Końcówka totalnie rozwala mózg i nie ma opcji, żebym wyczekała na polską premierę kolejnej części. Totalnie polecam na poprawę humoru, choć wiem, że nie wszystkim podpasuje ze względu na bardzo ironiczny i miejscami wulgarny humor. Sadie ma głos w głowie, który ją zachęca do na zmianę rzeźni i masakry oraz intensywnej kopulacji 😅
redheadbooklover - awatar redheadbooklover
ocenił na 8 2 dni temu
Brimstone Callie Hart
Brimstone
Callie Hart
„Brimstone” to książka, po którą sięgnęłam z myślą, że będzie to kolejna historia z mrocznym klimatem, ale nie spodziewałam się, że aż tak mnie wciągnie. Już od pierwszych stron czuć, że to świat rządzony przez zupełnie inne zasady obowiązek, krew, honor i władza nie są tu tylko słowami, ale czymś, co realnie wpływa na życie bohaterów i ich decyzje. Najbardziej zaintrygowała mnie postać Saeris Fane. To bohaterka, która nie jest ani delikatna, ani łatwa w odbiorze. Ma w sobie siłę, ale też ciężar tego, co musi unieść. Czuć, że żyje w świecie, w którym nie ma miejsca na słabość, a każda decyzja może mieć konsekwencje, których nie da się cofnąć. Lubię takie postacie, bo nie są przewidywalne i nie wpisują się w schematy. Podczas czytania kilka razy miałam wrażenie, że sama próbuję zrozumieć jej wybory i zastanawiam się, czy ja w jej miejscu zrobiłabym to samo. Klimat tej książki jest zdecydowanie mroczny, momentami ciężki, ale bardzo wciągający. To nie jest historia, która prowadzi czytelnika za rękę raczej wrzuca go w sam środek wydarzeń i pozwala samemu odkrywać, co się dzieje i dlaczego. I właśnie to mi się podobało, bo dzięki temu świat przedstawiony wydaje się bardziej realny i intensywny. Relacje między bohaterami też są bardzo ciekawie poprowadzone. Nie ma tu prostych emocji ani oczywistych wyborów. Wszystko jest bardziej skomplikowane, momentami nawet niepokojące. Widać, że uczucia często ścierają się z obowiązkiem i tym, co „trzeba”, a nie tym, czego się chce. I to właśnie dodaje tej historii głębi. Podobało mi się też tempo tej książki. Z jednej strony dużo się dzieje, z drugiej są momenty, kiedy można zatrzymać się na chwilę i lepiej zrozumieć bohaterów. Dzięki temu historia nie jest ani zbyt szybka, ani przeciągnięta. Wszystko ma swoje miejsce i buduje napięcie, które utrzymuje się praktycznie do samego końca. „Brimstone” to dla mnie książka pełna kontrastów z jednej strony brutalna i mroczna, z drugiej bardzo emocjonalna. To historia o sile, o wyborach i o tym, że czasem nie ma dobrych rozwiązań, są tylko te mniej bolesne. Po skończeniu miałam wrażenie, że to jedna z tych książek, które zostają w głowie na dłużej. Nie tylko przez fabułę, ale przez klimat i bohaterów, którzy nie są łatwi do zapomnienia. Jestem ciekawa, czy ktoś z Was też czytał „Brimstone” i jak ją odebraliście. Też mieliście wrażenie, że to historia, w której emocje są równie ważne jak cały świat i zasady, które nim rządzą?
Notatnik_Recenzentki - awatar Notatnik_Recenzentki
ocenił na 10 7 dni temu
Rook & Rebel Kate Crew
Rook & Rebel
Kate Crew
🖤Recenzja🖤 [współpraca reklamowa] ✔️Rook & Rebel, The Mavericks #1 ✔️Kate Crew ✔️ Wydawnictwo Niezwykłe zagraniczne Czy miłość może narodzić się tam, gdzie od początku wszystko budowane jest na zemście? 🖤 Uwielbiam mroczne, pełne napięcia książki,wiem, że nie każdy lubi nadmiar dramatów i badboy'ów, ale ja zdecydowanie jestem #teamdarkromance 😏 Podczas czytania czułam mnóstwo emocji od ekscytacji, przez napięcie, aż po frustrację. Bohaterowie byli interesujący, niejednoznaczni, i czasami wkurzający 🤯🤭 Najbardziej porwał mnie początek intrygujący i obiecujący naprawdę świetną historię. Myślałam, że to będzie jedna z tych książek, od których nie da się oderwać. Niestety, im dalej brnęłam w fabułę, tym bardziej czułam, jak moja fascynacja słabnie. To napięcie, które było na początku, gdzieś się rozmyło i pod koniec nie towarzyszyły mi już tak silne emocje.😐 Nie będzie to historia, która zostanie ze mną na długo, choć zdecydowanie miała potencjał, żeby tak było. Najmocniejszym punktem tej książki jest dla mnie jej mroczna aura. Ten ciężki, momentami wręcz duszny klimat naprawdę robi robotę i sprawia, że chce się zostać w tej historii mimo jej niedoskonałości. Doceniam też lekki styl autorki, pisze krótko i konkretnie, co sprawia, że książkę czyta się szybko. To była dobra czytelnicza przygoda, ale z lekkim niedosytem 🖤
Orenia84 - awatar Orenia84
ocenił na 6 2 dni temu
Ponad prawem Joanna Chwistek
Ponad prawem
Joanna Chwistek
[Współpraca reklamowa @wydawnictwoniezwykłe] Nell jest młodą prokuratorką, która chce za wszelką cenę zdobyć informacje o amerykańsko- greckiej mafii, które łączy ze śmiercią swojej najlepszej przyjaciółki… Tę książkę czytałam jeszcze na wattpadzie, kilka lat temu, więc mam do niej duży sentyment, choć w tym przypadku autorce udało się mnie zaskoczyć kilkoma zmianami w zabarwieniu fabuły. Widzę w niej kilka wad, niektóre rzeczy rozwinęły się za szybko, lecz nie zmienia to faktu, że przyjemnie spędziłam przy niej czas i będę czekać na dalsze części. Nell na każdym kroku uprzykrza życie Therona, ale co najlepsze w tym wszystkim, on stara się ją chronić. Młoda pani prokurator jest narażona na poważne problemy ze względu na sprawy w które ingeruje, ale mężczyzna nie chce jej krzywdy, a wręcz robi wszystko, aby jej uniknęła. Scena gdy jest gotów oddać się w ręce rywala, aby zapewnić jej bezpieczeństwo jest prześwietna. Książka ma dynamiczną akcję, i choć pojawia się wątek za którym w większości przypadków nie przepadam, to tutaj ma on znaczący sens dla dalszej fabuły i jak dla mnie dobrze się tu wpasowuje. Znacznie obraca nam relacje bohaterów, która od samego początku była pełna napięcia i zgrzytów. Autorka umieszcza tutaj dużo ciekawych drugoplanowych bohaterów, którzy świetnie urozmaicają całą historię. Czasami mamy możliwość przeczytać o rozwoju relacji Miley i Reida, co jest naprawdę angażujące. Widzimy jak główny bohater musi złączyć siły ze swoim rywalem w imię dobra osób dla których przepadli, przy tych monetach można się świetnie bawić. Ale dużą rolę w rozśmieszaniu mnie a testowaniu Therona odegrał również ochroniarz, który zyskał wiele moje sympatii.
swiatliterek - awatar swiatliterek
ocenił na 8 4 dni temu

Cytaty z książki The Risk

Więcej
S.T. Abby The Risk Zobacz więcej
S.T. Abby The Risk Zobacz więcej
S.T. Abby The Risk Zobacz więcej
Więcej