rozwiń zwiń

Śnieżny anioł

Okładka książki Śnieżny anioł
Susan Amarillas Wydawnictwo: Harlequin Seria: Harlequin Romans Historyczny literatura obyczajowa, romans
316 str. 5 godz. 16 min.
Kategoria:
literatura obyczajowa, romans
Format:
papier
Seria:
Harlequin Romans Historyczny
Tytuł oryginału:
Snow Angel
Data wydania:
1995-03-07
Data 1. wyd. pol.:
1995-03-07
Liczba stron:
316
Czas czytania
5 godz. 16 min.
Język:
polski
ISBN:
837070607X
Tłumacz:
Janusz Węgiełek
Średnia ocen

                6,5 6,5 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Śnieżny anioł w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Śnieżny anioł

Średnia ocen
6,5 / 10
42 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
1527
286

Na półkach: , ,

Z prawdziwą przyjemnością wracam do takich książek. W zalewie współczesnych erotyków Harlequinny jawią się jako wybitne klasyki! Jest fabuła, ciekawe tło historyczne, dowcipne dialogi i przede wszystkim piękne miłosne opisy. Jest wszystko to czego brakuje dzisiejszym książkom z tego gatunku.

Z prawdziwą przyjemnością wracam do takich książek. W zalewie współczesnych erotyków Harlequinny jawią się jako wybitne klasyki! Jest fabuła, ciekawe tło historyczne, dowcipne dialogi i przede wszystkim piękne miłosne opisy. Jest wszystko to czego brakuje dzisiejszym książkom z tego gatunku.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

80 użytkowników ma tytuł Śnieżny anioł na półkach głównych
  • 55
  • 25
16 użytkowników ma tytuł Śnieżny anioł na półkach dodatkowych
  • 3
  • 3
  • 3
  • 2
  • 2
  • 1
  • 1
  • 1

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Dżentelmen z temperamentem Deborah Hale
Dżentelmen z temperamentem
Deborah Hale
Lekkie. Łatwe. Przyjemne. Jak dla mnie mieszanina emocji. Od śmiechu, przez niedowierzanie, niekiedy zadumę, aż do zdenerwowania na bohaterów i sytuacje. Drake popisowo denerwujący, ukochany i nie do zniesienia. Lucy klasycznie mądra i piękna pod płaszczykiem niemodnego stroju i rozbudzanych przez wredne babska wątpliwości. Para czarnych charakterów, z wcale niegłupią intrygą, która miała całkiem spore szanse powodzenia. Urokliwy, wynajęty bawidamek w kontraście z mądrą babką, której choć prawie nie ma, potrafi sporo zmienić w poczuciu wnuka. Mnie wchłonęło ich życie, dawno nie sympatyzowałam tak z bohaterami jak z tymi. Może też ze względu na nich nieporadność, targające nimi emocje i niewiarygodną ilość błędnych osądów, zdarzeń czy wypowiedzianych nieprzemyślanych słów, jakie im się przytrafiały. Z jednej strony można by rzec głupota straszliwa, z drugiej moja silna potrzeba czytelnicza biła na alarm i trzymała kciuki, aby im się udało. Im dalej w historię, tym inaczej z tendencją do gorzej. Zawsze w takich wypadkach zastanawiam się, czy autor jeden z drugim wyłączył swoje mechanizmy samoobronne? Czemu, z czegoś co jest może zwykłe i spokojne, urządzić coś, co przeczy ludzkiemu zdrowemu rozsądkowi. Miast być ciepłym i sympatycznym staje się śmiesznym, żeby nie powiedzieć kuriozalnym? Kilka fajnych scen – mnie bardzo podobała się cała akcja z kopalnią, kilka polanych cukrem – świąteczne prezenty, kilka zabawnych i cała masa dywagacji bohaterów o swoim partnerze, dywagacji, przy których kula nawet w płot nie trafiała. Tak, miałam wrażenie, że autorka ma najwyraźniej jakieś traumatyczne porodowe przeżycia, bo końcówkę zaserwowała z dreszczykiem. Ale nawet w tych kilkunastu stronach bólu, krwi znalazło się miejsce dla starej położnej, ze swoją mądrością. Polecam, w kategorii romansu to całkiem niezła pozycja. Oczywiście, że są lepsze, ale jest też cała masa słabszych.
katala - awatar katala
oceniła na 6 4 lata temu
Jak grom z jasnego nieba Candace Camp
Jak grom z jasnego nieba
Candace Camp
Przyznam,że spodziewałam się czegoś innego.Jakiegoś małżeńskiego anonsu i komedii pomyłek jak w Lindseyowskiej Burzy uczuć.Nic bardziej mylnego.Otóż Simon chce ożenić się z rozsądku z pewna panną z dobrej rodziny(nakłanianej do tego przez nadaktywną mamusię),ale z opresji(bo niedoszłą narzeczona kocha innego)wybawia ją siostra.Ona chętnie się chajtnie,miłość jej niepotrzebna,a ewentualny narzeczony jest niczego sobie.Charity to żywioł.Nie myśli,lecz działa,nie stosuje się do towarzyskich ograniczeń,robi to co jej sprawia przyjemność.Strasznie irytowała mnie jej naiwność,chwilami granicząca wręcz z głupotą.Przeszkadzało mi też biało-czarne przedstawienie postaci.Od razu wiadomo,kto jest dobry a kto zły,ta schematyczność trochę razi,ale nie przeszkadza zbytnio w odbiorze książki.Cała intryga też raczej na schematach jedzie,nie ma nic odkrywczego,a tożsamość sprawcy zła jest (przynajmniej dla mnie ) oczywista. Charity jest naiwna.Wszystkim wierzy,każdemu ufa,nie widzi zła w nikim i w niczym.Ten jej przesadny optymizm i naiwna wiara w każdego człowieka dla mnie była chwilami aż zbyt męcząca.I nie chodzi mi tu o Simona tylko o Reeda i Theodore.Charity można było właściwie wszystko wmówić...Faktem jest jednak,że zwykle stawia na swoim ;do tego to ona miała wybitny talent.Czy to chodziło o przygarnięcie bezdomnego psa,czy małpki,czy o wymuszenie ślubu-to dla niej żaden problem.Wystarczy albo czule popatrzyć komuś w oczka,albo uwieść-co to dla niej.Przecież ona najlepiej wie,czego chce.A te głupie chłopy(czy to ojciec,czy narzeczony)-muszą ulec.Przecież wystarczy odrobina uporu... Być może przeczytana 15(czy więcej) lat temu,książka na pewno broniła sie oryginalnością.Przeczytana teraz nadal bawi,choć nie zaskakuje. To że Charity ma w nosie zasady mnie nie denerwuje,bawi mnie to.Podobnie jak jej wiara we własną nieomylność,to,że sama wie co dla niej najlepsze(choć nie zawsze ma to sens i przełożenie w życiu).Za to razi mnie trochę jej infantylność...Mimo wszystko ma w sobie spory urok.Nie sposób jej nie lubić. Na uwagę zasługuje lekkość powieści.Jest mnóstwo humoru sytuacyjnego,napisana jest w bardzo zabawnym stylu.Po prostu nie można się przestać śmiać.To wielki plus tej książki .Dobrze się przy niej bawiłam
ewa - awatar ewa
oceniła na 6 8 lat temu
Taniec zakochanych Michelle Celmer
Taniec zakochanych
Michelle Celmer
Benjamin Adams jest milionerem i niezwykle przystojnym,wręcz grzesznie pięknym mężczyzną,ale jest również wdowcem,który stracił w katastrofie żonę i nienarodzonego synka.Od tamtej pory zamknął się w sobie i w swojej rezydencji,zatopiony w smutku,żalu i poczuciu winy.Jednak na jeden wieczór wyszedł ze swej skorupy i w barze jednego z kurortów poznał Tess MacDonald,pokojówkę pochodzącą z biedniejszej strefy społecznej.Po wspólnym tańcu spędził z nią cudowną noc,po której dziewczyna zniknęła.Gdy po kilku miesiącach Tess pojawiła się na progu jego rezydencji z wiadomością,że spodziewa się jego dziecka,w Benie odżyły straszne wspomnienia utraconego synka.Początkowy szok zastąpiło obsesyjne wręcz pragnienie zapewnienia Tess i dziecku bezpieczeństwa,proponuje więc dziewczynie zamieszkanie z nim na czas ciąży.Nieufność mężczyzny spowodowana jest podejrzliwością chciwości Tess i próby wyłudzenia od niego pieniędzy,ale szybko przekonuje się o uczciwości,szlachetności i czystych zamiarach dziewczyny,która pragnie jedynie zapewnić swemu dziecku minimum przysługujących mu warunków godnego wychowania.Z czasem ich kontakt zacieśnia się i zostają kochankami;Ben odkrywa,że kocha Tess i zależy mu na niej,ale nie chce zaakceptować dziecka.Boi się pokochać je,bo tym samym zdradziłby uczucia do swego zmarłego synka.Zakochana w Benie Tess stara się nie myśleć o tym,ale czuje się odrzucona i upokorzona.Przed samym porodem Tess ma mały wypadek i wtedy Ben odsuwa się od niej całkowicie.Jednak gdy jakiś czas później Tess zaczyna rodzić i musi się dostać do szpitala,Ben musi wybrać:pojechać z nią i wspierać przy narodzinach dziecka,zaakceptować i pokochać je czy wyrzucić Tess ze swego serca i życia... Przyjemnie napisana książka,łatwy i nieskomplikowany język oraz sprawnie tocząca się akcja sprawiają,że czyta się ją szybko.Współczesna historia o Kopciuszku i jego księciu,który żyjąc dotychczas w mroku,bólu i żalu wpuszcza do swego serca i życia miłość i przebaczenie dla samego siebie.Polecam!
Aleksandra Stuchlik - awatar Aleksandra Stuchlik
ocenił na 7 8 lat temu
Fascynujący portret Gabriella Anderson
Fascynujący portret
Gabriella Anderson
Romans historyczny. W starym, dobrym wydaniu. Młoda dziewczyna, aby uzyskać prawo do niespodziewanego spadku, musi wykonać zadanie – dowieźć przesyłkę w odległe miejsce, do nieznanego odbiorcy. Zostawia w Londynie początek sezonu, nie do końca chcianego, ale zaakceptowanego narzeczonego i jedzie. W dalekiej Walii spotyka mężczyznę oszpeconego, pełnego dostojeństwa, ciepła, wrażliwości. Niekiedy odpychającego, na skraju zapomnienia o radości i szczęściu. Chciałoby się powiedzieć klasyka. Ale jakże przyjemna. Bo i bohaterowie nakreśleni są interesująco, sympatycznie, nie bez wad. Chciałoby się powiedzieć klasyka, gdyby nie ten… drugi związek. Dawno, dawno nie poczułam się tak zaskoczona. Pewnie i bohater, ale ten z rozsądnym podejściem do świata miast siedzieć w osłupieniu, opracowuje plan przejęcia bohaterki, która z uporem upiera się przy wcześniej podjętym zobowiązaniu nieświadoma oczywiście preferencji seksualnych swojego narzeczonego. Oczywiście HEA jest odpowiednio duże i z odpowiednio hucznym przytupem. Jak dla mnie chwila przyjemnego romansu historycznego. Z jednej strony może i nic wielkiego, z drugiej natomiast napisany na tyle sprawnie i ciekawie, że można przeczytać za jednym pociągnięciem. Dłużyzn brak. Miłość wyraźna. Chemia też. Szczególnie sympatyczny etap poznawania bohaterów. Ładnie nakreślone ich zderzenie. Ja byłam zadowolona.
katala - awatar katala
oceniła na 6 4 lata temu

Cytaty z książki Śnieżny anioł

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Śnieżny anioł