Pan Samochodzik i Truso

Okładka książki Pan Samochodzik i Truso
Maciek Horn Wydawnictwo: Oficyna Wydawnicza "Warmia" Cykl: Pan Samochodzik (tom 87) literatura dziecięca
188 str. 3 godz. 8 min.
Kategoria:
literatura dziecięca
Format:
papier
Cykl:
Pan Samochodzik (tom 87)
Data wydania:
2007-02-21
Data 1. wyd. pol.:
2007-02-21
Liczba stron:
188
Czas czytania
3 godz. 8 min.
Język:
polski
ISBN:
8360586020
Średnia ocen

                7,2 7,2 / 10

Oceń książkę
i
Dodaj do biblioteczki
Reklama

Kup Pan Samochodzik i Truso w ulubionej księgarni i

Porównywarka z najlepszymi ofertami księgarń
W naszej porównywarce znajdziesz książki, e-booki i audiobooki z najpopularniejszych księgarń internetowych. Niektórzy partnerzy przygotowują dla użytkowników naszego serwisu specjalne rabaty, dlatego warto kupować książki przez lubimyczytać.pl.
Oferty są prezentowane w trzech kategoriach: „Oferta dnia” (promocje partnerów), „Polecane księgarnie” (sprawdzeni partnerzy handlowi, z którymi współpracujemy na podstawie umów) oraz „Pozostałe”. W każdej kategorii kolejność prezentacji zależy od ceny produktu przekazanej przez księgarnie lub dostawcę porównywarki.
Lubimyczytać.pl nie prowadzi sprzedaży i nie uczestniczy w procesie zakupowym po przekierowaniu na stronę sklepu. Mimo że dokładamy starań, aby wszystkie linki i informacje były aktualne, nie mamy wpływu na ewentualne nieścisłości cenowe, błędne przekierowania lub zmiany w ofertach księgarni. Jeśli zauważysz nieprawidłowość, prosimy o zgłoszenie jej na adres: admin@lubimyczytac.pl. Dzięki Twojej informacji możemy jeszcze lepiej dbać o jakość działania naszej porównywarki.
Ładowanie Szukamy ofert...

Polecane przez redakcję

Oceny książki Pan Samochodzik i Truso

Średnia ocen
7,2 / 10
21 ocen
Twoja ocena
0 / 10

Opinia

avatar
494
332

Na półkach: ,

Wracamy do formy gdzie Paweł i dzieciaki bawią się w detektywów. Tym razem buszują na Żuławach.
Pod lupę biorą osadę archeologiczną gdzie szukają zaginionej krainy Truso. Oczywiście do gry dołącza Batura z pomocnikami. Jak wiadomo został zdemaskowany i nici z jego interesu.

Wracamy do formy gdzie Paweł i dzieciaki bawią się w detektywów. Tym razem buszują na Żuławach.
Pod lupę biorą osadę archeologiczną gdzie szukają zaginionej krainy Truso. Oczywiście do gry dołącza Batura z pomocnikami. Jak wiadomo został zdemaskowany i nici z jego interesu.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

Poznaj innych czytelników

129 użytkowników ma tytuł Pan Samochodzik i Truso na półkach głównych
  • 70
  • 59
18 użytkowników ma tytuł Pan Samochodzik i Truso na półkach dodatkowych
  • 9
  • 3
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1
  • 1

Tagi i tematy do książki Pan Samochodzik i Truso

Czytelnicy tej książki przeczytali również

Pan Samochodzik i relikwiarz świętego Olafa Tomasz Olszakowski
Pan Samochodzik i relikwiarz świętego Olafa
Tomasz Olszakowski
Pan Samochodzik i relikwiarz Świętego Olafa ( lub też Pan Samochodzik i Oko Jelenia) No moi Państwo, ten tom to już jest pewne przegięcie. Po pierwsze czytając pierwszy rozdział, miałem wrażenie Deja Vu. Przecież ja już to czytałem. Problemy z przekroczeniem granicy, podejrzenie o przemyt, awaria chłodnicy i kąpiel Pawła w oceanie? Aż zacząłem sprawdzać w tomie o Robercie Stormie, czy nie doszło do autoplagiatu, ale mam wrażenie że taka sytuacja, 1 do 1, była już przedstawiona w jednym z wcześniejszych tomów Pilipiuka/Olszakowskiego. Ktoś jest w stanie wspomóc w wyjaśnieniu tej nurtującej mnie kwestii ? A co po za tym ? Po raz kolejny dostajemy solidną dawkę akcji i wiadomości na temat historii wybranych regionów i miast Szwecji i Norwegii. Widzimy wyraźne odwołania do późniejszych opowiadań z tzw Światów Pilipiuka czy cyklu Oko Jelenia. O Norweskim Dzienniku już nawet nie wspomnę. Chociaż, tutaj muszę się przyznać, że akurat dla mnie, lektura tego cyklu, jakoś szczególnie nie powalila na kolana. Mówię o Oku Jelenia rzecz jasna ;) Autor zręcznie przedstawia nam wiele faktów na temat Hanzy, tajemniczego Oka Jelenia itp. A kto regularnie czytał późniejsze powieści AP, ten nie będzie zaskoczony, gdyż są to motywu często powracające u Pilipiuka. Tak więc, można odnieść wrażenie że jest to książka, którą już się kiedyś czytało. Podsumowując, ocena na poziomie 6 na 10, bo nadal jako samodzielna historia, broni się nieźle. Za mną jest już również ostatni tom Przygód Pana Tomasza, pt. Zamek w Chęcinach, ale z recenzją wstrzymam się jeszcze na chwilę. Oczywiście mam na myśli tom sygnowany nazwiskiem Tomasza Olszakowskiego, a nie koniec cyklu jako takiego ;) Miłego ...
Tomasz Yetiy - awatar Tomasz Yetiy
ocenił na 7 2 miesiące temu
Szatan i spółka. Dalsze przygody szatana z siódmej klasy Konrad T. Lewandowski
Szatan i spółka. Dalsze przygody szatana z siódmej klasy
Konrad T. Lewandowski
Słowem wstępu… Z twórczością Kornela Makuszyńskiego miałem okazję zapoznać się na długo przed pójściem do szkoły, gdyż dawno temu zapoznałem się z opowieściami rysunkowymi (kto wie do czego nawiązuje ma u mnie herbatkę i kawałek jabłecznika!) o przygodach koziołka Matołka, ba nawet oglądałem bajki o nim. Miałem również styczność z filmowymi adaptacjami książek pana Makuszyńskiego, na pewno oglądałem „Awanturę o Basię” (reż. Kazimierz Tarnas), czy kultowego „Szatana z siódmej klasy” (reż. Maria Kaniewska), zaś sam pierwowzór ostatniego dzieła przeczytałem po raz pierwszy w szóstej klasie podstawówki w roku 2012. Zresztą w ubiegłym roku pobrałem e-booka ze strony www.wolnelektury.pl i odświeżyłem treść, gdyż wiedziałem, że w Malborku w bibliotece mają „Szatana i spółkę” Konrada Lewandowskiego, która jest „kontynuacją” dzieła Kornela Makuszyńskiego. Adam, Ewa i… Adam. Nie traktujcie powieści jako bezpośredniej kontynuacji oryginalnego Szatana, owszem pojawiają się znajome nazwiska, ba nawet występuje Adam Cisowski i to nie jeden, a dwóch. Ten „nasz” dorósł, doczekał się syna oraz wnuka i prawnuka, który właśnie odziedziczył po nim intelekt oraz rodowe imię i to właśnie Adam Cisowski Junior odgrywa pierwsze skrzypce w tej opowieści, choć senior również pokażę na co go stać, aczkolwiek bardziej pełni rolę mentora. Młodszego Adama poznajemy jako diabelnie inteligentnego chłopaka, który zamiast przemocą, rozwiązuje konflikty za pomocą umysłu oraz „prostych” sztuczek. Na przykład potrafił zwabić z wiernymi kolegami różnych chojraków do podziemnego korytarza i tam straszyli ich jako duchy, nawet szkolnego łobuza potrafili wystraszyć do tego stopnia, że chłopak od razu się nawrócił i chciał wstąpić do seminarium. Później zaś jak przystało na honorowego i uczynnego chłopca pomógł koleżance Ewie w zbadaniu przyczyny zwolnienia ojca jej koleżanki z pracy, tu natomiast przydała się ścisła wiedza informatyczna, ale więcej nie zdradzę, bo ta sprawa jest główną osią fabularną dla całej powieści. A skoro o Ewie wspomniałem, w zasadzie ona również dzierży miano głównej postaci, przynajmniej dla mnie (co rozdział mamy jej perspektywę lub Adasia, ewentualnie naprzemiennie). Jak mógłbym ją opisać? Wzór dobrej koleżanki, troszkę naiwnej, bo chce zmieniać świat na lepsze, nie ważne jakich użyje środków, żąda sprawiedliwości społecznej, ale to dobre dziecko, więc znalazła z Adasiem nić porozumienia. Te dwie postacie świetnie się uzupełniają, ba Ewka miejscami wydaje się bardziej dojrzała od Adama, który polega za bardzo na technologii, aczkolwiek trzeba przyznać autorowi plusa, nie chciał budować sztampowych romansów, tylko pokazał jak chłopcy mogą przyjaźnić się z dziewczynkami, za co jestem Przewodasowi wdzięczny! (Zerknijcie proszę na typowe „młodzieżówki”, ta książka to idealne odświeżenie po licznych „harlequinach dla nastolatek). Natomiast Adam Cisowski senior odgrywa drugoplanową rolę, zachowuje się odpowiednio na swój wiek, kocha swojego wnuka i jednocześnie daje się wciągnąć w wir przygody, pokazując, że mimo wieku nie stracił wigoru ani bystrości umysłu. Tym samym jego wystąpienie jest istotne dla opowieści, ba staruszek stoi na straży aby jego prawnuk nie wsiąkł zupełnie w wirtualny świat, wręcz wziął na barki wychowanie kolejnego szatana w rodzinie i tym samym „zaraził” chłopaka do odkrywania tajemnic prawdziwego oraz wirtualnego świata. Pozostałe postacie jak świecki katecheta, czy dyrektor mimo niewielkich ról do odegrania, sprawiały wrażenie, że można spokojnie wyciągnąć ich z kart książki i z nimi porozmawiać. Pojawia się nawet w formie żartu ksiądz Brytanek będący parodią księdza Piotra Natanka, ale pewnie młodsi nie wiedzą kim on jest, więc może niech nie wyszukują w Internecie? Inne nawiązania pozostawiam czytelnikom do wychwycenia. Godna nagrody Kornela Makuszyńskiego! Tak, w roku 2018 książka „Szatan i spółka” została nagrodzona nagrodą imienia Kornela Makuszyńskiego i uważam, że należy się jak Idefixowi góra kości. W końcu Konrad Lewandowski połączył klasyczną dziecięcą przygodę z nowoczesnym światem, w dodatku umiejętnie dorzucił ludzkie wartości (rodzina, przyjaźń, odwaga) z propagowaniem nauki. Tak. Pokłonić się autorowi pokłonię i to nie raz. I fajnie byłoby gdyby wydawnictwo „Nasza Księgarnia” zrobiło dodruk oraz jednocześnie pozwoliło autorowi napisać kolejną książkę. Bo chyba Lewandowski pokazał, że umiem pisać, a dzieci nagradzając go TAKĄ nagrodą pokazały, że chcą więcej tego typu książek, prawda? Można mieć tylko marzenie, aby nauczyciele w trakcie omawiania „Szatana z siódmej klasy” Makuszyńskiego opowiadali o „Szatanie i spółce” aby chociaż niektóre dzieciaki mogły się zapoznać z tą kontynuacją i trochę żałuje, że nie przeczytałem jej te kilka lat wcześniej, ale dobrze, że teraz miałem taką możliwość (wcześniej w Legimi czytałem). Podsumowanie: „Szatan i spółka” Konrada T. Lewandowskiego to znakomita książka dla młodszych czytelników, starsi o ile nie będą żyć sentymentem do Bejgoły i czasów „słusznie nam minionych” powinni również czerpać frajdę z lektury. Myślę, że mogą nawet spróbować porozmawiać z dziećmi o korzyściach płynących z internetu i o tym, że należy również dbać o ciekawość świata, ale to niech się tym rodzice oraz nauczyciele zajmują. Dla mnie jest to świetna lektura, oby więcej było takich książek i co mogę jeszcze napisać mądrego? Polecam z całego serca! OCENA: 8/10 Gdzie kupić? Oficjalnie książka jest dostępna tylko i wyłącznie w cyfrowej dystrybucji. Papierowa wersja dostępna na Allegro, antykwariatach lub na grupkach czytelniczych o ile wystawi ktoś na sprzedaż. W każdym razie polecam się zapoznać z tym dziełem, a jak ktoś jest z Malborka lub okolic, zachęcam do odwiedzin Mediateki w Malborku na Starym Mieście 21. Czynna od wtorku do soboty w godzinach 11-17. Polecam! Karol Król
Karol Król - awatar Karol Król
ocenił na 8 1 rok temu
Czy foka jest biała? Czesław Centkiewicz
Czy foka jest biała?
Czesław Centkiewicz
To bez wątpienia rewelacyjna książka. Choć twórczość Centkiewicza znałem wcześniej, głównie dzięki opowiadaniom dla dzieci związanych z kręgami polarnymi, Arktyką i Grenlandią, które czytałem w czasach szkoły podstawowej, ta książka wywarła na mnie bardzo dobre wrażenie. Uwielbiam książki pisane z pasją - ta właśnie taka jest. Przez całą lekturę czuć, że autor żył tym co opisał, dzięki czemu jego opowiadanie pełne jest wrażeń i wyrazu. Historia myśliwych ze statku "Isfiell" jest niezwykła. Nieraz pełna wrażeń i trudności, czasami wzruszająca, ale przede wszystkim niezwykle ciekawa, rozbudza moją ciekawość i chęć dalszego zgłębiania tematu. Uważam, że to nie jest książka dla dzieci. Są w niej momenty brutalne, ale prawdziwe. Jedną z bardziej ciekawych rzeczy w niej opisanych jest zmaganie się z przeciwnościami natury, których przecież na Morzu Arktycznym pełno. Ta książka to również ciekawe charakterystyki ludzi, marynarzy, których nie sposób nie polubić. Książka pełna jest również nietuzinkowego humoru. Reasumując - naprawdę warto przeczytać tę książkę. Choć autor był związany po wojnie z kręgami komunistycznymi (czego nie promuję) to jego twórczość zasługuje na ogromną pochwałę. Sięgając po tę książkę warto sobie uświadomić trud tych ludzi, którzy nieraz walcząc o byt swój i swojej rodziny narażali własne życie. Autor odpowiada nam również na zabawne pytanie postawione w tytule - czy foka jest biała? Tak, jest biała, ale tylko wówczas gdy jest malutka. Dzisiaj tego świata już nie ma - wraz z rozwojem technologicznym ludzkość utraciła tę niesamowitą romantyczność takich przeżyć. Można już o nich jedynie czytać - czytajmy więc.
maly1394 - awatar maly1394
ocenił na 8 2 lata temu

Cytaty z książki Pan Samochodzik i Truso

Bądź pierwszy

Dodaj cytat z książki Pan Samochodzik i Truso