Dramatyczna historia kobiety, która miała w sobie dość siły i odwagi, aby opowiedzieć o tym co przeżyła.
"Historia , molestowania dzieci przez proboszcza w Tylawie przez wiele lat była tajemnicą poliszynela. Próby załatwienia problemu kanałami kościelnymi nie przyniosły rozwiązania. Prokuratura i sądy także się nie spieszyły''.
Tę skandaliczną sprawę nagłośniła ''GW", w konsekwencji ksiądz pedofil został skazany.
Lektura nie jest łatwa ani przyjemna.
Dramatyczna historia kobiety, która miała w sobie dość siły i odwagi, aby opowiedzieć o tym co przeżyła.
"Historia , molestowania dzieci przez proboszcza w Tylawie przez wiele lat była tajemnicą poliszynela. Próby załatwienia problemu kanałami kościelnymi nie przyniosły rozwiązania. Prokuratura i sądy także się nie spieszyły''.
Historia Ewy Orłowskiej, opowiadana w słowach prostych, ale wymownych. W miarę czytania, coraz większe trudności sprawiało mi wyobrażenie sobie okropności, z jakimi w swoim życiu spotykała się główna bohaterka. To okropne i odrażające, jakie sytuacje mogą zachodzić w szkołach, w ludzkich mieszkaniach i to wcale nie tak dawno. Skandaliczna jest postawa instytucji kościoła i kleru (która od czasu wydarzeń przytaczanych w książce nie zmieniła się radykalnie).
Uważam, że warto książkę przeczytać, nawet dla samej świadomości, co może dziać się w naszym kraju. Być może kilkadziesiąt, kilkanaście kilometrów od nas, być może w sąsiedniej wsi. Być może za ścianą, w drugim mieszkaniu, gdzie żyje „rodzina”, która de facto na to miano nie zasługuje.
Z drugiej strony, z książki tej odczytać można też inne przesłanie – zawsze jest wyjście z sytuacji, nawet najgorszy los może odmienić się na lepsze, należy mieć tylko (a raczej „aż”!) odwagę. Odwagę, by się postawić, odezwać, walczyć o swoje i w tej postawie wytrwać.
Historia Ewy Orłowskiej, opowiadana w słowach prostych, ale wymownych. W miarę czytania, coraz większe trudności sprawiało mi wyobrażenie sobie okropności, z jakimi w swoim życiu spotykała się główna bohaterka. To okropne i odrażające, jakie sytuacje mogą zachodzić w szkołach, w ludzkich mieszkaniach i to wcale nie tak dawno. Skandaliczna jest postawa instytucji kościoła i...
Oburzająca i przygnębiająca historia... Ciekawe, jak długo jeszcze w Polsce ujawnienie przestępcy i zwyrodnialca w sutannie będzie traktowane jak "robienie do swojego gniazda" i atak na Kościół, a nie jak "dbanie o gniazdo" i obrona Kościoła?
Oburzająca i przygnębiająca historia... Ciekawe, jak długo jeszcze w Polsce ujawnienie przestępcy i zwyrodnialca w sutannie będzie traktowane jak "robienie do swojego gniazda" i atak na Kościół, a nie jak "dbanie o gniazdo" i obrona Kościoła?
Oskarżonych księży o pedofilstwo jest coraz więcej. Ale jak wiadomo, w każdym środowisku znajdzie się jakaś czarna owca. A historia Ewy Orłowskiej jest znana medialnie, jednak ja byłam w tamtym czasie zbyt mała, by o tym słyszeć. Dlatego teraz chciałam poznać tę historię, która działa się tak blisko nas i tak stosunkowo niedawno. A takie dzieciństwo mogło spotkać każdego z nas, aż dziękuję Rodzicom za moje beztroskie dzieciństwo.
Ewa Orłowska od małego miała bardzo ciężkie życie. Nie była akceptowana przez rodzeństwo, rodzice się jej wyrzekli i ośmieszali pod każdym względem. Mówiono, iż nie jest ich i ktoś ją podrzucił, lub inna historia, że znaleziono ją w lesie. I taka też się czuła – obca, niczyja, nikomu niepotrzebna. Otuchą dla tej zagubionej dziewczynki okazał się ksiądz Moskwa. Tłumaczył, że jest dla niej jak ojciec i matka. Znał sytuację jej rodziny i postanowił to perfidnie wykorzystać. Płacił matce Ewy za odwiedziny w ich domu i, co ciekawsze, za to, by dziewczynka mogła u niego nocować. Ksiądz nie miał skrupułów. Wykorzystywał dziewczynki nawet na lekcji religii. I nikogo to nie dziwiło. Mnie zastanawia jedno. Czemu rodzice na to zezwalali? Jak mogli sprzedawać własne dzieci za marne grosze? Przecież żadna kochająca matka by do tego nie dopuściła dobrowolnie. A ja nadal nie mogę zrozumieć postępowania tych ludzi. Czy pieniądze były aż tak ważne? Ważniejsze od godności własnych dzieci?
Wiele czasu minęło, zanim Ewa Orłowska postanowiła zgłosić sprawę do Sądu. Chciała o tym zapomnieć, a poza tym bała się ludzi i księdza, który nadal służył parafii w Mszanie. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, sąsiedzi ją znienawidzili. Napadali, wyzywali, szykanowali. Podłość ludzka nie zna granic. A dodatkowo nikt tej kobiecie nie wierzył. Została sama z dziećmi, które chciała chronić. Dodatkowo na jaw wyszło, że ten uwielbiany przez wszystkich ksiądz Moskwa, molestował również jej córki. Pani Orłowska nie mogła tej sprawy tak zostawić. I po wieloletnim sądowaniu się z księdzem i z ludźmi z okolicy, sprawę wygrała. Ale czy do końca? Ksiądz, dostawszy wyrok w zawieszeniu, uznany za winnego, nadal służył parafii w Mszanie i uczył dzieci w szkole. Kilka osób widziało nawet, jak woził dzieci swoim samochodem. Czemu nikt nie chciał uwierzyć w winę księdza – pedofila?
Takie sprawy trzeba nagłaśniać. Należy walczyć o sprawiedliwość i godność. „Oskarżyłam księdza. Historia Ewy Orłowskiej” to bardzo mocna powieść faktu. Wymierza ona policzek polskiemu kościołowi i jest bardzo odważna. To historia kobiety, która mimo wielu przykrości w życiu dała radę podnieść się z dołka, który wykopało jej życie. I zrobiła to z podniesioną głową. To opowieść o kobiecie, która wiele wycierpiała, ale wyszła z tego z godnością. I jeżeli macie ochotę na mocną, prawdziwą historię, koniecznie sięgnijcie po ten egzemplarz. Może wstrząśnie Wami, tak jak mną.
Polecam!
Oskarżonych księży o pedofilstwo jest coraz więcej. Ale jak wiadomo, w każdym środowisku znajdzie się jakaś czarna owca. A historia Ewy Orłowskiej jest znana medialnie, jednak ja byłam w tamtym czasie zbyt mała, by o tym słyszeć. Dlatego teraz chciałam poznać tę historię, która działa się tak blisko nas i tak stosunkowo niedawno. A takie dzieciństwo mogło spotkać każdego z...
Wspomnienia bohaterki, która w dzieciństwie była molestowana przez księdza.. Nie jest to na pewno literatura wysokich lotów. Czy warto sięgnąć po tę książkę? Być może tak, zwłaszcza teraz, gdy docierają do nas różne informacje
Wspomnienia bohaterki, która w dzieciństwie była molestowana przez księdza.. Nie jest to na pewno literatura wysokich lotów. Czy warto sięgnąć po tę książkę? Być może tak, zwłaszcza teraz, gdy docierają do nas różne informacje
Książka podejmująca ciężki temat, ciężko mi nawet dobrać słowa, by ją opisać.. Nie jest to książka na jedno popołudnie ani też do poczytania dla odprężenia.. Godna polecenia.
Książka podejmująca ciężki temat, ciężko mi nawet dobrać słowa, by ją opisać.. Nie jest to książka na jedno popołudnie ani też do poczytania dla odprężenia.. Godna polecenia.
Ta książka boli. Zwierzenia Ewy Orłowskiej były dla ogromnym szokiem. Życie tej kobiety nie było usłane różami, śmiem nawet powiedzieć, że to, co przeżyła bohaterka tej historii było istnym piekłem na ziemi. Od dziecka niechciana, niekochana,"niczyja". Przez lata poniżana przez najbliższą rodzinę, a następnie męża, musiała sama borykać się z przeciwnościami losu. Życie w rodzinie Czomko było patologią przez duże "P". Ale piętno na jej psychice zostawił ktoś jeszcze.. okoliczny ksiądz, który molestował ją w dzieciństwie. Po latach tłamszenia w sobie złych emocji postanawia opowiedzieć o patologii, w której przyszło jej żyć. Co więcej, wykazuje się wielką odwagą oskarżając przed sądem klechę, który wyrządził jej krzywdę. Sprawa trafia na wokandę, ale wyrok jest wręcz bulwersujący.. Niby wszyscy wobec prawa są równi, ale kościół jest równiejszy Katolicki zaścianek, psiakrew! Niemniej, czytając tą książkę, człowiek myśli sobie.. "Jednak moje życia nie jest takie złe, jednak jest ok".
Ta książka boli. Zwierzenia Ewy Orłowskiej były dla ogromnym szokiem. Życie tej kobiety nie było usłane różami, śmiem nawet powiedzieć, że to, co przeżyła bohaterka tej historii było istnym piekłem na ziemi. Od dziecka niechciana, niekochana,"niczyja". Przez lata poniżana przez najbliższą rodzinę, a następnie męża, musiała sama borykać się z przeciwnościami losu. Życie w...
Dla mnie cechą prawdziwego autorytetu powinna być pokora i siła, pozwalająca odnaleźć belkę w swoim własnym oku. Nie chodzi o to, aby być idealnym, ale o to, aby przyznać, że tacy być nie możemy i rozwiązywać rzeczywiście istniejące problemy (w tym przypadku wewnątrz Kościoła). Historia mnie bardzo poruszyła.
Dla mnie cechą prawdziwego autorytetu powinna być pokora i siła, pozwalająca odnaleźć belkę w swoim własnym oku. Nie chodzi o to, aby być idealnym, ale o to, aby przyznać, że tacy być nie możemy i rozwiązywać rzeczywiście istniejące problemy (w tym przypadku wewnątrz Kościoła). Historia mnie bardzo poruszyła.
Dramatyczna historia kobiety, która miała w sobie dość siły i odwagi, aby opowiedzieć o tym co przeżyła.
"Historia , molestowania dzieci przez proboszcza w Tylawie przez wiele lat była tajemnicą poliszynela. Próby załatwienia problemu kanałami kościelnymi nie przyniosły rozwiązania. Prokuratura i sądy także się nie spieszyły''.
Tę skandaliczną sprawę nagłośniła ''GW", w konsekwencji ksiądz pedofil został skazany.
Lektura nie jest łatwa ani przyjemna.
Dramatyczna historia kobiety, która miała w sobie dość siły i odwagi, aby opowiedzieć o tym co przeżyła.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Historia , molestowania dzieci przez proboszcza w Tylawie przez wiele lat była tajemnicą poliszynela. Próby załatwienia problemu kanałami kościelnymi nie przyniosły rozwiązania. Prokuratura i sądy także się nie spieszyły''.
Tę skandaliczną sprawę nagłośniła ''GW", w...
Zostawiam bez oceny; przerażająca historia. Książki nie czyta się ani miło ani przyjemnie, za ciężki temat. Język niestety też.
Zostawiam bez oceny; przerażająca historia. Książki nie czyta się ani miło ani przyjemnie, za ciężki temat. Język niestety też.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toHistoria Ewy Orłowskiej, opowiadana w słowach prostych, ale wymownych. W miarę czytania, coraz większe trudności sprawiało mi wyobrażenie sobie okropności, z jakimi w swoim życiu spotykała się główna bohaterka. To okropne i odrażające, jakie sytuacje mogą zachodzić w szkołach, w ludzkich mieszkaniach i to wcale nie tak dawno. Skandaliczna jest postawa instytucji kościoła i kleru (która od czasu wydarzeń przytaczanych w książce nie zmieniła się radykalnie).
Uważam, że warto książkę przeczytać, nawet dla samej świadomości, co może dziać się w naszym kraju. Być może kilkadziesiąt, kilkanaście kilometrów od nas, być może w sąsiedniej wsi. Być może za ścianą, w drugim mieszkaniu, gdzie żyje „rodzina”, która de facto na to miano nie zasługuje.
Z drugiej strony, z książki tej odczytać można też inne przesłanie – zawsze jest wyjście z sytuacji, nawet najgorszy los może odmienić się na lepsze, należy mieć tylko (a raczej „aż”!) odwagę. Odwagę, by się postawić, odezwać, walczyć o swoje i w tej postawie wytrwać.
Historia Ewy Orłowskiej, opowiadana w słowach prostych, ale wymownych. W miarę czytania, coraz większe trudności sprawiało mi wyobrażenie sobie okropności, z jakimi w swoim życiu spotykała się główna bohaterka. To okropne i odrażające, jakie sytuacje mogą zachodzić w szkołach, w ludzkich mieszkaniach i to wcale nie tak dawno. Skandaliczna jest postawa instytucji kościoła i...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOburzająca i przygnębiająca historia... Ciekawe, jak długo jeszcze w Polsce ujawnienie przestępcy i zwyrodnialca w sutannie będzie traktowane jak "robienie do swojego gniazda" i atak na Kościół, a nie jak "dbanie o gniazdo" i obrona Kościoła?
Oburzająca i przygnębiająca historia... Ciekawe, jak długo jeszcze w Polsce ujawnienie przestępcy i zwyrodnialca w sutannie będzie traktowane jak "robienie do swojego gniazda" i atak na Kościół, a nie jak "dbanie o gniazdo" i obrona Kościoła?
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOskarżonych księży o pedofilstwo jest coraz więcej. Ale jak wiadomo, w każdym środowisku znajdzie się jakaś czarna owca. A historia Ewy Orłowskiej jest znana medialnie, jednak ja byłam w tamtym czasie zbyt mała, by o tym słyszeć. Dlatego teraz chciałam poznać tę historię, która działa się tak blisko nas i tak stosunkowo niedawno. A takie dzieciństwo mogło spotkać każdego z nas, aż dziękuję Rodzicom za moje beztroskie dzieciństwo.
Ewa Orłowska od małego miała bardzo ciężkie życie. Nie była akceptowana przez rodzeństwo, rodzice się jej wyrzekli i ośmieszali pod każdym względem. Mówiono, iż nie jest ich i ktoś ją podrzucił, lub inna historia, że znaleziono ją w lesie. I taka też się czuła – obca, niczyja, nikomu niepotrzebna. Otuchą dla tej zagubionej dziewczynki okazał się ksiądz Moskwa. Tłumaczył, że jest dla niej jak ojciec i matka. Znał sytuację jej rodziny i postanowił to perfidnie wykorzystać. Płacił matce Ewy za odwiedziny w ich domu i, co ciekawsze, za to, by dziewczynka mogła u niego nocować. Ksiądz nie miał skrupułów. Wykorzystywał dziewczynki nawet na lekcji religii. I nikogo to nie dziwiło. Mnie zastanawia jedno. Czemu rodzice na to zezwalali? Jak mogli sprzedawać własne dzieci za marne grosze? Przecież żadna kochająca matka by do tego nie dopuściła dobrowolnie. A ja nadal nie mogę zrozumieć postępowania tych ludzi. Czy pieniądze były aż tak ważne? Ważniejsze od godności własnych dzieci?
Wiele czasu minęło, zanim Ewa Orłowska postanowiła zgłosić sprawę do Sądu. Chciała o tym zapomnieć, a poza tym bała się ludzi i księdza, który nadal służył parafii w Mszanie. Gdy sprawa ujrzała światło dzienne, sąsiedzi ją znienawidzili. Napadali, wyzywali, szykanowali. Podłość ludzka nie zna granic. A dodatkowo nikt tej kobiecie nie wierzył. Została sama z dziećmi, które chciała chronić. Dodatkowo na jaw wyszło, że ten uwielbiany przez wszystkich ksiądz Moskwa, molestował również jej córki. Pani Orłowska nie mogła tej sprawy tak zostawić. I po wieloletnim sądowaniu się z księdzem i z ludźmi z okolicy, sprawę wygrała. Ale czy do końca? Ksiądz, dostawszy wyrok w zawieszeniu, uznany za winnego, nadal służył parafii w Mszanie i uczył dzieci w szkole. Kilka osób widziało nawet, jak woził dzieci swoim samochodem. Czemu nikt nie chciał uwierzyć w winę księdza – pedofila?
Takie sprawy trzeba nagłaśniać. Należy walczyć o sprawiedliwość i godność. „Oskarżyłam księdza. Historia Ewy Orłowskiej” to bardzo mocna powieść faktu. Wymierza ona policzek polskiemu kościołowi i jest bardzo odważna. To historia kobiety, która mimo wielu przykrości w życiu dała radę podnieść się z dołka, który wykopało jej życie. I zrobiła to z podniesioną głową. To opowieść o kobiecie, która wiele wycierpiała, ale wyszła z tego z godnością. I jeżeli macie ochotę na mocną, prawdziwą historię, koniecznie sięgnijcie po ten egzemplarz. Może wstrząśnie Wami, tak jak mną.
Polecam!
Moja ocena 6+/10
http://zaczytanamarta.blogspot.com/2014/04/oskarzyam-ksiedzahistoria-ewy-orowskiej.html
Oskarżonych księży o pedofilstwo jest coraz więcej. Ale jak wiadomo, w każdym środowisku znajdzie się jakaś czarna owca. A historia Ewy Orłowskiej jest znana medialnie, jednak ja byłam w tamtym czasie zbyt mała, by o tym słyszeć. Dlatego teraz chciałam poznać tę historię, która działa się tak blisko nas i tak stosunkowo niedawno. A takie dzieciństwo mogło spotkać każdego z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWspomnienia bohaterki, która w dzieciństwie była molestowana przez księdza.. Nie jest to na pewno literatura wysokich lotów. Czy warto sięgnąć po tę książkę? Być może tak, zwłaszcza teraz, gdy docierają do nas różne informacje
Wspomnienia bohaterki, która w dzieciństwie była molestowana przez księdza.. Nie jest to na pewno literatura wysokich lotów. Czy warto sięgnąć po tę książkę? Być może tak, zwłaszcza teraz, gdy docierają do nas różne informacje
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tocoz mozna napisac. tragiczne zwierzenia. az trudno uwierzyc. tylko dla osob o mocnych nerwach.
coz mozna napisac. tragiczne zwierzenia. az trudno uwierzyc. tylko dla osob o mocnych nerwach.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka podejmująca ciężki temat, ciężko mi nawet dobrać słowa, by ją opisać.. Nie jest to książka na jedno popołudnie ani też do poczytania dla odprężenia.. Godna polecenia.
Książka podejmująca ciężki temat, ciężko mi nawet dobrać słowa, by ją opisać.. Nie jest to książka na jedno popołudnie ani też do poczytania dla odprężenia.. Godna polecenia.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tobardzo dobra książka. Polecam.
bardzo dobra książka. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPolecam!
Polecam!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa książka boli. Zwierzenia Ewy Orłowskiej były dla ogromnym szokiem. Życie tej kobiety nie było usłane różami, śmiem nawet powiedzieć, że to, co przeżyła bohaterka tej historii było istnym piekłem na ziemi. Od dziecka niechciana, niekochana,"niczyja". Przez lata poniżana przez najbliższą rodzinę, a następnie męża, musiała sama borykać się z przeciwnościami losu. Życie w rodzinie Czomko było patologią przez duże "P". Ale piętno na jej psychice zostawił ktoś jeszcze.. okoliczny ksiądz, który molestował ją w dzieciństwie. Po latach tłamszenia w sobie złych emocji postanawia opowiedzieć o patologii, w której przyszło jej żyć. Co więcej, wykazuje się wielką odwagą oskarżając przed sądem klechę, który wyrządził jej krzywdę. Sprawa trafia na wokandę, ale wyrok jest wręcz bulwersujący.. Niby wszyscy wobec prawa są równi, ale kościół jest równiejszy Katolicki zaścianek, psiakrew! Niemniej, czytając tą książkę, człowiek myśli sobie.. "Jednak moje życia nie jest takie złe, jednak jest ok".
Ta książka boli. Zwierzenia Ewy Orłowskiej były dla ogromnym szokiem. Życie tej kobiety nie było usłane różami, śmiem nawet powiedzieć, że to, co przeżyła bohaterka tej historii było istnym piekłem na ziemi. Od dziecka niechciana, niekochana,"niczyja". Przez lata poniżana przez najbliższą rodzinę, a następnie męża, musiała sama borykać się z przeciwnościami losu. Życie w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDla mnie cechą prawdziwego autorytetu powinna być pokora i siła, pozwalająca odnaleźć belkę w swoim własnym oku. Nie chodzi o to, aby być idealnym, ale o to, aby przyznać, że tacy być nie możemy i rozwiązywać rzeczywiście istniejące problemy (w tym przypadku wewnątrz Kościoła). Historia mnie bardzo poruszyła.
Dla mnie cechą prawdziwego autorytetu powinna być pokora i siła, pozwalająca odnaleźć belkę w swoim własnym oku. Nie chodzi o to, aby być idealnym, ale o to, aby przyznać, że tacy być nie możemy i rozwiązywać rzeczywiście istniejące problemy (w tym przypadku wewnątrz Kościoła). Historia mnie bardzo poruszyła.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGenialna książka! Polecam tym, którzy przesadnie wierzą w kleryków... ;/
Genialna książka! Polecam tym, którzy przesadnie wierzą w kleryków... ;/
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to