rozwiń zwiń
Wróć na stronę książki

Oceny książki Martwa cisza

Średnia ocen
6,6 / 10
33 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
220
154

Na półkach:

*ten prequel przeczytałam bez znajomości serii “Sąsiadka”
***
Są książki, które czyta się dla fabuły i takie, które wciągają przez sposób w jaki jest ona opowiedziana. “Martwa cisza” łączy jedno i drugie. To historia, która wciąga niemal od pierwszych stron, ale jednocześnie zachwyca językiem - takim, który nie męczy nawet wtedy, gdy autorka pozwala sobie na bardziej rozbudowane opisy. Wręcz przeciwnie - właśnie w tych momentach czuć największą siłę tej opowieści.

Na pierwszy rzut oka to książka lekka w odbiorze, płynna, dobrze napisana. Jednak pod tą warstwą kryje się coś znacznie cięższego - historia gęsta, mroczna, pełna emocji, które osiadają gdzieś głęboko. To opowieść o ludziach i ich wyborach, o tym, jak trudne bywa życie i jak często zło nie ma spektakularnej formy, tylko przychodzi cicho...

Bohaterowie są boleśnie prawdziwi. Alkoholizm, trudne relacje rodzinne, niespełnione pragnienia - to wszystko brzmi znajomo, aż za bardzo. Nie ma tu przerysowania, jest codzienność, którą wielu z zna z własnego doświadczenia albo z opowieści. Każda postać budzi współczucie, czasem żal, czasem bezsilność.

Szczególnie porusza postać Łucji. Jej codzienność - życie u boku przemocowego męża, odpowiedzialność za dzieci, wewnętrzne rozdarcie - zmusza do refleksji. Decyzja o odejściu w takich warunkach nie jest oczywista, a milczenie otoczenia tylko pogłębia dramat. Ta znieczulica sąsiadów wybrzmiewa bardzo mocno i trudno przejść obok niej obojętnie.

Na uwagę zasługuje też konstrukcja książki. Rozdziały opatrzone tytułami nawiązującymi do znanych powiedzeń dodają całości charakteru i sprawiają, że historia zostaje w głowie na dłużej. To drobny zabieg, ale bardzo skuteczny.

Dużą rolę odgrywa również tło folklorystyczne. Motywy szeptuchy, ziół, dawnych wierzeń i modłów wprowadzają subtelną nutę niepokoju. To nie jest nachalne, raczej gdzieś między głównymi wydarzeniami - i właśnie dlatego działa. Dodaje historii tajemniczości, momentami wręcz dreszczyku.

Miejscowość Trzebież została przedstawiona w sposób niemal sielski, taki, w którym chciałoby się zatrzymać na chwilę. Ale tylko do momentu, aż zacznie się rozumieć, co kryje się pod powierzchnią. Po tej lekturze lasy wokół niej przestają być tylko tłem. Stają się czymś niepokojącym.

To klasyczny thriller. Owszem, pojawia się zagadka, są wydarzenia, które napędzają akcję, ale najważniejsze jest coś innego - atmosfera. Duszna, gęsta, pełna napięcia. Autorka świetnie pokazuje kontrast między spokojem małej społeczności a tym, co dzieje się w jej cieniu.

“Martwa cisza” nie daje prostego ukojenia. Zakończenie zostawia czytelnika z myślami i otwiera przestrzeń na dalszy ciąg - trudno się dziwić, że po tej książce pojawia się potrzeba sięgnięcia po kolejne części, zwłaszcza trylogię “Sąsiadka”.

To historia, która przyciąga klimatem i zostaje na dłużej. Pokazuje, że cisza nie zawsze oznacza spokój - czasem jest najgłośniejszym dowodem na to, że coś poszło bardzo nie tak.

PODSUMOWANIE:
To z jednej strony lekka książka, którą można pochłonąć w krótkim czasie. Z drugiej - historia gęsta, mroczna, momentami wręcz przytłaczająca. Ma w sobie coś ciężkiego, jak niewypowiedziana wina, która cały czas gdzieś ciąży nad bohaterami. Ten kontrast robi ogromne wrażenie.
Jeśli ktoś lubi thrillery, które nie przytłaczają formą, a jednocześnie mają w sobie mrok i emocjonalny ciężar, to zdecydowanie warto sięgnąć po ten prequel.

*ten prequel przeczytałam bez znajomości serii “Sąsiadka”
***
Są książki, które czyta się dla fabuły i takie, które wciągają przez sposób w jaki jest ona opowiedziana. “Martwa cisza” łączy jedno i drugie. To historia, która wciąga niemal od pierwszych stron, ale jednocześnie zachwyca językiem - takim, który nie męczy nawet wtedy, gdy autorka pozwala sobie na bardziej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
272
165

Na półkach:

"Martwa cisza" to prequel serii "Sąsiadka" autorstwa Justyny Jelińskiej. Niestety powyższa seria wciąż czeka w kolejce na przeczytanie, ale na szczęście nie przeszkadzało mi to w odbiorze tej powieści.

Autorka porusza tutaj trudny temat przemocy domowej, który ukazany był tu aż za obrazowo, więc co rusz emocje ściskały mnie za serce... Niestety obrazy te przewijają się często w małych wsiach, gdzie życiem męskiej części rządzą procenty, a kobiety stają się "poddanymi" walczącymi o przeżycie swoje oraz swoich pociech 😥.

Oryginalnym pomysłem było nadanie rozdziałom tytułów znanych lub mniej znanych polskich powiedzeń. 

Najciekawszymi postaciami według mnie są tu dwie Szeptunki "walczące" o "ustabilizowanie" życia w miasteczku, niekiedy z wprost przeciwnym skutkiem. Ich postacie nadały książce "mitycznego" charakteru oraz aury tajemnicy 🔥.

Przyznam szczerze, że o ile poprzednia książka autorki, (którą czytałam) bardzo przypadła mi do gustu jednak to tutaj niestety czegoś mi zabrakło... Miałam wrażenie, że mimo niezłego klimatu- historii brak jest napięcia towarzyszącego akcji. Do tego mnogość wątków, z których połowa niestety nic nie wnosi do fabuły. No... chyba że wątki te zostały rozwinięte w następnym tomie 🤔.

Mimo wszystko "Martwa cisza" to książka, przez którą się płynie, z początku powoli, później wpadamy w wartki nurt, który kończy się wraz z ostatnią zamkniętą stroną książki. 

Książka ta kończy się bardzo mocnym akcentem, więc jestem ciekawa jej kontynuacji, czyli "Sąsiadki". Mam nadzieję, że wkrótce uda mi się po nią sięgnąć :).

Podsumowując- "Martwa cisza" to lekka (mimo poruszonej tu tematyki), niewymagająca zbyt wiele lektura dla czytelników, którzy lubią mnogość wątków oraz bardziej emocjonalne podejście do thrillera. Muszę przyznać, że choć ta książka nie jest zła, to szczerze mówiąc, autorka ma lepsze powieści, które do tej pory zapadły mi w pamięć, jednak jak na przykład: "Noc zagłady", która naprawdę mi się podobała! 

Jeśli jednak lubicie serię "Sąsiadka", to myślę, ze ta książka również przypadnie wam do gustu 😉.

"Martwa cisza" to prequel serii "Sąsiadka" autorstwa Justyny Jelińskiej. Niestety powyższa seria wciąż czeka w kolejce na przeczytanie, ale na szczęście nie przeszkadzało mi to w odbiorze tej powieści.

Autorka porusza tutaj trudny temat przemocy domowej, który ukazany był tu aż za obrazowo, więc co rusz emocje ściskały mnie za serce... Niestety obrazy te przewijają się...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
206
129

Na półkach:

Trzebież to z pozoru spokojna, niczym niewyróżniająca się wioska. Do czasu gdy las zaczyna skrywać brutalne sekrety, a pod osłoną nocy dzieją się straszne rzeczy. Społeczność staje się coraz bardziej uwikłana w mroczne interesy, a zło...nie bierze jeńców.
Jedynie babka szeptucha czuje jak ono rośnie i z każdym dniem staje się coraz groźniejsze. Jednak mieszkańcy Trzebieży nie wierzą w jej proroctwa...
Ile ofiar pochłonie las? I kto jest wcielonym złem?

"Martwa cisza" to historia o tym, że właśnie ta tytułowa cisza jest niekiedy najgorszą zbrodnią. Zmowa milczenia i sieć tajemnic, w którą wplątują się kolejne osoby, staje się sytuacją bez wyjścia. Kto wchodzi do tego przestępczego świata, nie ma już powrotu do normalnego życia.

Czy ta historia sprostała moim oczekiwaniom? O tak, i nie.
Cała ta otoczka tajemniczości i mroku bardzo mi się spodobała. Takim ciekawym punktem i czymś dla mnie nowym, była babka szeptucha. Dodała ona do tej historii iskry i czegoś, bez czego cała fabuła nie nabrałaby spójności.
Autorka miała ciekawy pomysł, a sam jej styl pisania tekstu bardzo do mnie przemawia.

Ale...mam wrażenie, że po drodze coś się rozsypało. Zaczęłam nie do końca rozumieć zachowania bohaterów, a część wątków wydała mi się absurdalnych. Moim zdaniem niektóre z nich były wręcz zbyteczne. Zakończenie mocno przygotowuje na kolejne część tej historii i myślę, że kiedyś po nie sięgnę - z czystej ciekawości tego, w jakim kierunku potoczyło się życie bohaterów.

To była dobra książka, ale zabrakło mi w niej postaci, którą mogłabym darzyć sympatią. Większość bohaterów była taka "typowa".
Dziękuję tylko za babkę Eleonorę!

Trzebież to z pozoru spokojna, niczym niewyróżniająca się wioska. Do czasu gdy las zaczyna skrywać brutalne sekrety, a pod osłoną nocy dzieją się straszne rzeczy. Społeczność staje się coraz bardziej uwikłana w mroczne interesy, a zło...nie bierze jeńców.
Jedynie babka szeptucha czuje jak ono rośnie i z każdym dniem staje się coraz groźniejsze. Jednak mieszkańcy Trzebieży...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to