„Dating and dragons” to przyjemna młodzieżówka, opowiadająca o grupie przyjaciół grających w D&D. Na ogół, nie czytam takich cukierkowych książek, ale pierwsza część tak mi się spodobała, że musiałam przeczytać drugą ☺️
Quinn przeprowadza się do nowego miasta, a jej pierwszy dzień w szkole zamienia się w trochę żenującą sytuację, bowiem jej babcia zmusza jakiegoś innego nastolatka do zrobienia im zdjęcia. Okazuje się, że jest nim Logan, bardzo przystojny i uroczy chłopak, któremu Quinn od razu wpada w oko 👀
Cóż mogę powiedzieć - podczas czytania tej książki, mój starczy umysł troszkę się odmłodził, bo przypomniałam sobie jak to jest mieć crusha 🤣 Relacje tych nastolatków są tak proste (oczywiście dla mnie 🤣), że aż miło było się oderwać i poczytać o takich bzdetach 🙂↔️ Logan i Quinn sami sobie kładli kłody pod nogi, bo w sumie mogli pogadać z przyjaciółmi i po prostu wyjaśnić sytuację, ale rozumiem, że wtedy książki by nie było 🤣 Bo wiecie: istnieje taka zasada w ich grupie D&D, że nie wolno się umawiać między sobą 🙂↔️ No cóż, serce nie sługa 🙃
Jeśli chodzi o postaci, tak w zasadzie nie mam za dużo do powiedzenia, bo są to tak naprawdę dzieci w okresie dojrzewania. Robią błędy, spotykają się na naleśniki i grają w piwnicy.
Trochę muszę się doczepić do postaci dorosłych 😌 Oni z kolei zachowywali się mniej dojrzale niż te dzieci 🙃 Miałam wrażenie, że nie wiedzą co robią. Rodzice Quinn chyba nie mieli pojęcia jak wychowywać swoje dzieci. Faworyzowali jej brata, a jej zainteresowania były dla nich dziwne. Ta babcia też jakaś pokręcona 🙃 Zachowuje się jak wieczna nastolatka, która się nie wyszalała za młodu… Oczywiście nie mam nic przeciwko, to jest nawet fajne na swój sposób, ale ona przesadzała 🤣
Ogólnie książka jest w porządku. Szybko się ją czyta, jest prosta w odbiorze i zdecydowanie odpowiednia dla młodszych czytelników. Przeszkadzała mi trochę ta różnorodność na siłę 😅 Mocno średnia, ale miła ☺️
„Dating and dragons” to przyjemna młodzieżówka, opowiadająca o grupie przyjaciół grających w D&D. Na ogół, nie czytam takich cukierkowych książek, ale pierwsza część tak mi się spodobała, że musiałam przeczytać drugą ☺️
Quinn przeprowadza się do nowego miasta, a jej pierwszy dzień w szkole zamienia się w trochę żenującą sytuację, bowiem jej babcia zmusza jakiegoś innego...
Druga część jest jeszcze bardziej cosy niż pierwsza. Nie dzieje się za dużo złego, historia jest cute i słodziutka (choć w pewnym momencie gość mnie irytował, bo zapewniał, że nic nie oczekuje - po czym nadal naciskał xd, gdyby ona też nie była tak zainteresowana to nagle stałoby się to toksyczne mocno). Polecam do gotowania, czy odpoczynku.
Druga część jest jeszcze bardziej cosy niż pierwsza. Nie dzieje się za dużo złego, historia jest cute i słodziutka (choć w pewnym momencie gość mnie irytował, bo zapewniał, że nic nie oczekuje - po czym nadal naciskał xd, gdyby ona też nie była tak zainteresowana to nagle stałoby się to toksyczne mocno). Polecam do gotowania, czy odpoczynku.
Sięgnełam po tę historię tylko dlatego że była o D&D i trochę się zawiodłam bo moim zdaniem było tam za mało opisów sesji. Jest to typowy młodzieżowy i trochę infantylny romans i jestem przekonana że zaraz o nim zapomnę.
Książka całkowicie przeciętna
Sięgnełam po tę historię tylko dlatego że była o D&D i trochę się zawiodłam bo moim zdaniem było tam za mało opisów sesji. Jest to typowy młodzieżowy i trochę infantylny romans i jestem przekonana że zaraz o nim zapomnę.
Chyba robię się powoli za stara na młodzieżówki, bo cały główny "konflikt" wydawał mi się dosyć głupiutki. Mimo wszystko to była lekka i urocza powieść o przyjaźni i pierwszej miłości.
Chyba robię się powoli za stara na młodzieżówki, bo cały główny "konflikt" wydawał mi się dosyć głupiutki. Mimo wszystko to była lekka i urocza powieść o przyjaźni i pierwszej miłości.
Zapomniałam dodać tę książkę do poprzedniego update czytelniczego i to też mówi wiele o tym tytule...😅 Urocza młodzieżówka o nowych początkach i poszukiwaniu swojego miejsca w grupie. Świetnie, że powstają książki, w których coraz częściej bohaterowie nie są królowymi i królami popularności, a zwykłymi nerdami, którzy spędzają czas, grając w gry.
Fabuła trochę przewidywalna, łatwo się domyślić powodów, dla których zmieniło się zachowanie głównego bohatera.
Zapomniałam dodać tę książkę do poprzedniego update czytelniczego i to też mówi wiele o tym tytule...😅 Urocza młodzieżówka o nowych początkach i poszukiwaniu swojego miejsca w grupie. Świetnie, że powstają książki, w których coraz częściej bohaterowie nie są królowymi i królami popularności, a zwykłymi nerdami, którzy spędzają czas, grając w gry.
Fabuła trochę...
Mega słodka. Szczególnie te momenty kiedy Logan mówi Quinn że on nie chciał by ona grała bo mu się ona bardzo podoba. Albo jak ją na blacie w jej domu posadził. Love it🩷🩷
Mega słodka. Szczególnie te momenty kiedy Logan mówi Quinn że on nie chciał by ona grała bo mu się ona bardzo podoba. Albo jak ją na blacie w jej domu posadził. Love it🩷🩷
W tej części skupiamy się bardziej szczegółowo na grze „Dungeons & Dragons”. Brakowało jeszcze demogorgona i wszytko byłoby cacy haha. Śmiech śmiechami, ale jak mam być z wami szczera to właśnie ta część zachęciła mnie do zagrania w tą grę.
Historia nie była moim zdaniem tak przyciągająca jak część pierwsza. Miałam wrażenie, że akcja szybko się toczy. Drażniło mnie to, że dużo wątków zostało zostawionych bez rozwinięcia. Dziewczyna jest w nowej szkole, poznaje grupkę znajomych wtedy temat szkoły znika, bardzo mało jest o niej wspominane. Akcja zamyka się w pokoju w którym odbywa się gra oraz wokół babci głównej bohaterki.
Uwielbiam jej babcie. Gdy tylko był moment z nią w roli głównej dużo się śmiałam i śmiało mogę powiedzieć, że to właśnie ona podratowała moją ocenę. Prześmieszna i sympatyczna starsza Pani. Popłakałam się ze śmiechu czasami.
Przeważnie w grupach przyjaźni jest parę zasad, a między innymi „Zakaz randkowania”, czyli pojawia się motyw zakazanego związku. Tylko, że nie odczułam tego, ponieważ miałam wrażenie, że za szybko to idzie. Nie miałam kiedy się wczuć bo nim się obejrzałam działo się całkowicie co innego.
Quinn - bohaterka, która od samego początku jest dosyć nieśmiała, ale zależy jej na nowych przyjaźniach. Stawia ich wyżej niż siebie. Zachowuje się jak normalna nastolatka.
Logan - bohater, który jest bardzo sympatyczny i mega pomocny, miło się czytało gdy on się pojawiał w rozdziałach, ale czasami był za bardzo nachalny. Straszne mnie to drażniło.
Jeśli chcielibyście poczuć troszkę magi tej gry, zachęcam was do przeczytania.
Moja ocena 3/5
Dating and dragons
W tej części skupiamy się bardziej szczegółowo na grze „Dungeons & Dragons”. Brakowało jeszcze demogorgona i wszytko byłoby cacy haha. Śmiech śmiechami, ale jak mam być z wami szczera to właśnie ta część zachęciła mnie do zagrania w tą grę.
Historia nie była moim zdaniem tak przyciągająca jak część pierwsza. Miałam wrażenie, że akcja szybko się toczy....
Pierwsza część bardzo mnie rozczuliła i wzbudziła moje zainteresowanie do gier RPG. Podobały mi się w niej elementy rozgrywki, bo to po prostu coś nowego i ciekawego. Natomiast sama w sobie książka wydała mi się być już trochę zbyt dziecinna (czytaj: jestem na to za stara) a niebinarna postać sprawiła że chciałam tę książkę porzucić w połowie. Czy w nowoczesnej literaturze na prawdę zawsze musi być wtrącana lewacka propaganda? Jeśli ktoś ma na to uczulenie tak jak ja, odradzam sięganie po tę część.
Pierwsza część bardzo mnie rozczuliła i wzbudziła moje zainteresowanie do gier RPG. Podobały mi się w niej elementy rozgrywki, bo to po prostu coś nowego i ciekawego. Natomiast sama w sobie książka wydała mi się być już trochę zbyt dziecinna (czytaj: jestem na to za stara) a niebinarna postać sprawiła że chciałam tę książkę porzucić w połowie. Czy w nowoczesnej literaturze...
Dating and Dragons to druga książka od Kristy B., która nawiązuje do popularnych gier RPG, w tym wypadku do Dungeons&Dragons.
W tej części główna bohaterka zna się już na rzeczy i swoją wiedzę chce wykorzystać, jako kartę przetargową do zdobycia przyjaciół w nowej szkole.
Nie spodziewa się jednak, że poznani ludzie traktują granie bardzo poważnie. A na dodatek wszystko streamują!! Wśród graczy istnieją też pewne zasady:
🚫nie można się spóźniać,
🚫nie można opuszczać sesji,
🚫KATEGORYCZNIE ZABRANIA SIĘ SPOTYKAĆ MIĘDZY GRACZAMI.
Niestety, ta część nie chwyciła mnie tak mocno za serce, jak jej poprzedniczka. Być może było to spowodowane tym, że Quinn znała już doskonale koncepcję gier RPG, a dodatkowo nie było tutaj wątku, który sprawiłby, że fabuła stałaby się atrakcyjniejsza. W części pierwszej był to np. fake dating.
Wszystko, co działo się między Quinn a Loganem rozwinęło się wręcz za szybko. Nie występowało to przyjemne napięcie, które towarzyszy oczekiwaniu.
Poza tym, książkę czytało się szybko i przyjemnie. Nie mam zastrzeżeń do stylu pisania autorki. W serduszku jednak miejsce wciąż zajmuje Dungeons and Drama ❤️
Dating and Dragons to druga książka od Kristy B., która nawiązuje do popularnych gier RPG, w tym wypadku do Dungeons&Dragons.
W tej części główna bohaterka zna się już na rzeczy i swoją wiedzę chce wykorzystać, jako kartę przetargową do zdobycia przyjaciół w nowej szkole.
Nie spodziewa się jednak, że poznani ludzie traktują granie bardzo poważnie. A na dodatek wszystko...
Liczyłam na lekką i przyjemną młodzieżówkę 🥰— i muszę przyznać, że właśnie taką książkę dostałam. To ciepła, pełna uroku historia, w której znajdziemy szkolne realia, przyjaźń oraz wspólną pasję do gier 👾Autorka potrafi stworzyć atmosferę, przy której łatwo się odprężyć i na chwilę zapomnieć o codzienności 🤗
Choć fabuła jest prosta i niezbyt rozbudowana, ma w sobie coś kojącego. To nie ten typ historii, w której liczą się zwroty akcji, ale raczej emocje, relacje i lekki humor. Główny wątek można by streścić w kilku zdaniach, jednak nie przeszkadza to w cieszeniu się klimatem książki😃
Momentami brakowało mi większej głębi czy napięcia, ale mam świadomość, że to pozycja skierowana głównie do młodszych czytelników😝 Dla nich będzie to idealna propozycja — ciepła, zabawna i dająca poczucie nostalgii za szkolnymi latami 🏫
Podsumowując, „Dating & Dragons” to lekka i przyjemna lektura na wieczór 🌆 szczególnie jeśli szukacie czegoś, co poprawi humor i pozwoli odpocząć 🧘🏼♀️ Nie jest to książka, która na długo zostanie w pamięci, ale z pewnością warto po nią sięgnąć, jeśli potrzebujecie czegoś prostego, ciepłego i uroczo młodzieżowego. 🥰
Współpraca recenzencka z wydawnictwem @wydawnictwo_wab 🧘🏼♀️
Liczyłam na lekką i przyjemną młodzieżówkę 🥰— i muszę przyznać, że właśnie taką książkę dostałam. To ciepła, pełna uroku historia, w której znajdziemy szkolne realia, przyjaźń oraz wspólną pasję do gier 👾Autorka potrafi stworzyć atmosferę, przy której łatwo się odprężyć i na chwilę zapomnieć o codzienności 🤗
Choć fabuła jest prosta i niezbyt rozbudowana, ma w sobie coś...
Nie umiałam się nie uśmiechać przy czytaniu drugiego tomu uroczych nerdów. Czy znam się na D&D? Kompletnie nie. Czy mnie wciągnęła ta historia? Tak, bezsprzecznie.
Miałam pisać, że to słabsza książka niż jedynka, ale tak pokochałam Logana i babcię Quinn, która przypomina taką wymarzoną staruszkę z ikrą, że muszę dać gwiazdkę więcej.
To była piękna książka, którą poleciłabym swojej młodszej siostrze czy kuzynce. Mamy magię przyjaźni, pasje i zajawki oraz przeeeeurocze rodzące się na oczach czytelnika uczucie.
Czekam na trzeci tom z równie piękną okladką, bo ta seria jest tak komfortowa.
Kolejna słodka historia od Kristy Boyce!
Nie umiałam się nie uśmiechać przy czytaniu drugiego tomu uroczych nerdów. Czy znam się na D&D? Kompletnie nie. Czy mnie wciągnęła ta historia? Tak, bezsprzecznie.
Miałam pisać, że to słabsza książka niż jedynka, ale tak pokochałam Logana i babcię Quinn, która przypomina taką wymarzoną staruszkę z ikrą, że muszę dać gwiazdkę...
"Dating and Dragons" to książka bardzo lekka, przyjemna, z kategorii YoungAdult, która opowiada o romansie między dwoma nastolatkami, których łączy pasja do gier fabularnych zwanych RPG...
Sama jestem fanką tego typu rozrywki, więc z przyjemnością przeczytałam o rodzącym się uczuciu między Quinn a Loganem i relacjach, jakie zawierają z resztą swojej RPG-owej grupy.
To oczywiście książka skierowana do nastolatków, sami bohaterowie są licealistami, ale miło się ją czytało, była bardzo przyjemnym i przytulnym towarzyszem w jesiennych podróżach pociągiem. Szybko się ją czyta, akcja także nie jest żenująca - co mi się bardzo u tej autorki podoba. Do tego nie ma typowo uderzających obuchem plot twistów. Bardzo cenię też perspektywę, jaką przybrała Kristie Boyce, bo widać, że bardzo jej zależało na oddaniu uczuć nastolatków i tego jak oni postrzegają świat.
Moją faworytką jest babcia Barbara, cudowna Kashvi oraz kolega babci z klubu emerytów... Jim <3 Moment w którym wybierał broń dla swego fabularnego alter-ego rozbawił mnie do łez!
"Dating and Dragons" to książka bardzo lekka, przyjemna, z kategorii YoungAdult, która opowiada o romansie między dwoma nastolatkami, których łączy pasja do gier fabularnych zwanych RPG...
Sama jestem fanką tego typu rozrywki, więc z przyjemnością przeczytałam o rodzącym się uczuciu między Quinn a Loganem i relacjach, jakie zawierają z resztą swojej RPG-owej grupy.
🐉🎲 Dating and Dragons autorstwa Kristy Boyce to pełna ciepła, humoru i młodzieńczej energii opowieść o dorastaniu, przyjaźni i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie. Autorka ponownie zabiera czytelników w przestrzeń, gdzie emocje mieszają się z fantazją, a świat gier RPG staje się tłem dla bardzo ludzkich historii. Choć książka z pozoru wydaje się lekką młodzieżówką o nerdowskiej paczce graczy, w rzeczywistości porusza wiele istotnych tematów – od lęku przed odrzuceniem po potrzebę autentyczności i odwagi, by być sobą.
🐉🎲 Główna bohaterka, Quinn, to dziewczyna, którą łatwo polubić. Po przeprowadzce do nowego miasteczka próbuje odnaleźć się wśród obcych ludzi, a jednocześnie nie zatracić swojej pasji i tożsamości. Kiedy poznaje grupę grającą w Dungeons & Dragons, odnajduje coś, czego długo jej brakowało – wspólnotę, akceptację i przestrzeń, gdzie może być sobą. Kristy Boyce z dużą empatią pokazuje, jak trudne bywa budowanie relacji w nowym miejscu, szczególnie gdy niesie się ze sobą doświadczenie wcześniejszych rozczarowań. Quinn to postać realistyczna, z wadami, niepewnościami i uroczym poczuciem humoru – dokładnie taka, jaką moglibyśmy spotkać na konwencie gier czy w szkolnym klubie fantastyki.
🐉🎲 Jednym z najmocniejszych elementów książki jest sposób, w jaki autorka opisuje sam świat RPG. Dla osób, które choć raz grały w Dungeons & Dragons, sceny rozgrywek są jak powrót do dobrze znanej przygody: pełne emocji, kreatywności i wspólnego śmiechu. Ciekawym zabiegiem okazał się też wątek transmisji na żywo – pomysł świeży, pokazujący, jak gry fabularne mogą funkcjonować w erze internetu. Dzięki temu historia nabiera dynamiki, a grupa bohaterów staje się bardziej współczesna i autentyczna. To właśnie w tych momentach książka błyszczy – gdy pokazuje, że fantazja może łączyć ludzi i pomagać im pokonywać nieśmiałość.
🐉🎲 Niestety, fabularny konflikt, na którym opiera się spora część historii, nie jest równie przekonujący. Nieporozumienia między bohaterami, szczególnie między Quinn a Loganem, wydają się momentami zbyt wydumane, a ich rozwiązanie – zbyt oczywiste. Boyce próbuje zbudować napięcie poprzez zakaz relacji romantycznych w grupie, ale ten motyw nie wybrzmiewa tak silnie, jak mógłby. Wiele emocjonalnych scen dałoby się rozwiązać prostą rozmową, co może frustrować bardziej wymagającego czytelnika. Mimo to relacja między bohaterami pozostaje urocza – ich wspólne momenty, pełne drobnych żartów i nerdowskich aluzji, wprowadzają lekkość i ciepło.
ㅤ
🐉🎲 Styl Kristy Boyce jest taki, jakiego można się po niej spodziewać – lekki, przystępny, a jednocześnie nasycony emocjami. Autorka potrafi pisać o uczuciach w sposób naturalny, nie popadając w przesadę. Czasami jednak ton bywa nieco zbyt dojrzały jak na młodzieżówkę, zwłaszcza w opisach romantycznych interakcji. Widać, że Boyce chce balansować między słodkim romansem a emocjonalną głębią, ale nie zawsze ten balans udaje się utrzymać. Mimo to dialogi są żywe, a humor sytuacyjny sprawia, że książkę czyta się jednym tchem.
ㅤ
🐉🎲 Dating and Dragons to sympatyczna, choć niepozbawiona wad powieść o młodych ludziach, którzy uczą się, czym jest zaufanie, przyjaźń i miłość. Kristy Boyce potrafi uchwycić magię codziennych chwil i zamienić ją w historię, która zostaje z czytelnikiem na dłużej. To książka idealna dla fanów RPG, gier fabularnych i wszystkich, którzy pamiętają, jak trudno czasem zrobić pierwszy krok w nowym miejscu. Choć nie tak błyskotliwa jak poprzednia Dungeons & Drama, wciąż ma w sobie to, co w twórczości Boyce najcenniejsze – serce i szczerość.
🐉🎲 Dating and Dragons autorstwa Kristy Boyce to pełna ciepła, humoru i młodzieńczej energii opowieść o dorastaniu, przyjaźni i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie. Autorka ponownie zabiera czytelników w przestrzeń, gdzie emocje mieszają się z fantazją, a świat gier RPG staje się tłem dla bardzo ludzkich historii. Choć książka z pozoru wydaje się lekką młodzieżówką o...
Jest to drugi tom serii "Gaming and Romance" jednakże powieści nie są ze sobą powiązane poza gościnnym pojawieniem się głównej bohaterki z pierwszego tomu. Powieść została wydana nakładem Wydawnictwa W.A.B..
Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo wydawnictwu.
Książka ogromnie mi się spodoba, a dodatkowo bardzo mnie zainspirowała. Jest to bardzo przyjemna powieść dla młodzieży. Romans jest tutaj zakazany, ale i bardzo powoli się rozwija - są to dwa motywy, które razem dają coś w mojej opinii niezwykłego.
Powieść porusza sporo trudnych tematów i jednocześnie ważnych. Jest nie tylko przyjemnym przerywnikiem i ucieczką od zmartwień, ale również wartościową lekturą, która na długo pozostaje w naszej głowie.
Ogromnie podoba mi się styl autorki oraz to jak prowadzi opowieść. Przez książkę się płynie i momentami ma się wrażenie, że jest się naocznym świadkiem wydarzeń.
Relacje rozwijają się bardzo naturalnie - zarówno te romantyczne jak i przyjaźń. Bohaterowie są bardzo różnorodni, a to sprawia, że każdy znajdzie tu kogoś z kim może się utożsamić.
Jestem zachwycona tą książką i czekam już na kolejny tom. Wam zaś polecam sięgnąć po tą książkę gdy będziecie mieć ochotę na bardzo przyjemny romans z dodatkiem gry D&D - która tylko dodaje fantastyczności tej opowieści!
Jest to drugi tom serii "Gaming and Romance" jednakże powieści nie są ze sobą powiązane poza gościnnym pojawieniem się głównej bohaterki z pierwszego tomu. Powieść została wydana nakładem Wydawnictwa W.A.B..
Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo wydawnictwu.
Książka ogromnie mi się spodoba, a dodatkowo bardzo mnie zainspirowała....
Pierwsza powieść spod pióra Kristy Boyce, rozkochała mnie w sobie od pierwszych stron i jest jednym z moich cudownych patronatów, byłam wiec niezwykle podekscytowana na premierę “Dating & Dragons” i chyba trochę się zawiodłam.
Z pozytywów, styl autorki jest tak samo lekki i przyjemny jak w poprzedniej powieści, akcja i fabuła toczą się z sensem i bez większych dziur. To co bardzo niesie spodobało to motyw transmisji rozgrywek na żywo - nadawało to nieco innej dynamiki dobrze znanej mi grze w Lochy i Smoki, oraz powodowało dodatkowe wątki w fabule. Bohaterowie trochę mniej mnie zachwycili - dalej chciałabym być częścią ich paczki, jednak to z poprzednią grupą w której byli Nathan i Riley czuję że nawiązałabym lepszą więź.
Główny konflikt w tej książkę wydawał mi się trochę bez sensu i można było go rozwiązać tak jak to się ostatecznie stało - rozmową, ale o wiele wcześniej. Nie przepadam za fabułą opierającą się na braku porozumienia między bohaterami, szczególnie przyjaciółmi:/
Zarzutem co do relacji romantycznej między bohaterami jest to jak pisze ich autorka. Czasem napięcie między nimi lub około romantyczne interakcje były opisywane językiem którego nie spodziewałabym się po młodzieżówce, gdzie głównymi bohaterami są nastolatkowie. Gryzło się to z naprawdę uroczymi wholesome momentami między naszą główną dwójką.
Nie twierdzę, ze „Dating & Dragons” to książka zła, jest po prostu okej. A po świetnym „Dungeons & Drama” spodziewałam się czegoś na równym poziomie. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę autorki zapowiedzianą kilka dni temu, bo ma w sobie potencjał.
Pierwsza powieść spod pióra Kristy Boyce, rozkochała mnie w sobie od pierwszych stron i jest jednym z moich cudownych patronatów, byłam wiec niezwykle podekscytowana na premierę “Dating & Dragons” i chyba trochę się zawiodłam.
Z pozytywów, styl autorki jest tak samo lekki i przyjemny jak w poprzedniej powieści, akcja i fabuła toczą się z sensem i bez większych dziur. To co...
Już sam tytuł brzmi jak idealne połączenie dla każdego, kto kocha emocje towarzyszące rzutowi dwudziestościenną kością i te, które pojawiają się, gdy w oku błyśnie iskierka wzajemnego zainteresowania. Ta powieść, osadzona w świecie „Dungeons and drama”, to prawdziwa gratka, zwłaszcza dla młodych czytelników, którzy szukają historii pełnej autentycznych emocji, przyjaźni i... smoczych problemów.
Główna bohaterka, Quinn, staje przed wyzwaniem typowym dla wielu nastolatków: przeprowadzka.
Nowe miasto, dom babci, poczucie bycia nową to idealny przepis na samotność. Na szczęście, szybko odnajduje swoją niszę w grupie zapalonych graczy Dungeons & Dragons (D&D). Ta gra staje się dla niej bezpieczną przystanią, miejscem, gdzie może być kimś więcej niż "tą nową".
I tu zaczynają się prawdziwe dramy! Grupa ustaliła ścisłą regułę: Zero romansów. Zasady mają chronić sesje D&D przed niepotrzebnymi spięciami i złamanymi sercami. Proste, prawda?
No właśnie, nie do końca!
Wśród graczy jest Logan – chłopak, który jest równie urzekający, co wkurzający. Ta chemia typu jest absolutnie elektryzująca i stanowi oś fabuły. Logan to ten typ postaci, który potrafi zawrócić w głowie, ale też rzucić złośliwy komentarz w najmniej oczekiwanym momencie. To zderzenie sprawia, że relacja Quinn i Logana jest pełna iskrzenia, nieporozumień i ukrytych spojrzeń, czyli wszystkiego, co uwielbiamy w młodzieżowych romansach!
Dodatkowo, Quinn ma swoje demony. Jej wcześniejsze, bolesne doświadczenia z "uroczymi chłopcami" sprawiają, że podchodzi do Logana z dużą ostrożnością i brakiem zaufania. To buduje bardzo dojrzałą warstwę emocjonalną. Książka pokazuje, że miłość to nie tylko motyle w brzuchu, ale też praca nad sobą i nauka ponownego otwierania się na drugą osobę.
Choć tytuł sugeruje randkowanie, sercem tej historii jest tęsknota za akceptacją, przyjaźnią i bliskością. Sesje D&D są metaforą budowania relacji. To wspólne tworzenie historii, zaufanie innym graczom i wspieranie się, nawet gdy smok zieje ogniem. Książka cudownie oddaje klimat geekowskiej pasji i pokazuje, jak wielką siłą jest znalezienie swojego plemienia. Jest w tym sporo humoru, autentyczności i ciepła.
"Dating and Dragons" to lektura, która trafia prosto w serce nastoletniego czytelnika. Jest lekka, zabawna, ale jednocześnie porusza ważne tematy dotyczące pewności siebie, lęku przed odrzuceniem i odnajdywania swojego miejsca w grupie. Idealna propozycja na jesienne popołudnie!
Już sam tytuł brzmi jak idealne połączenie dla każdego, kto kocha emocje towarzyszące rzutowi dwudziestościenną kością i te, które pojawiają się, gdy w oku błyśnie iskierka wzajemnego zainteresowania. Ta powieść, osadzona w świecie „Dungeons and drama”, to prawdziwa gratka, zwłaszcza dla młodych czytelników, którzy szukają historii pełnej autentycznych emocji, przyjaźni...
[Współpraca reklamowa Wydawnictwo W.A.B]
Nastoletnia Quinn przeprowadza się razem z rodzicami do miasteczka, w którym mieszka jej babcia. W nowym miejscu poznaje paczkę przyjaciół, którzy tak jak ona, grają w Dungeons & Dragons. Wśród graczy jest Logan, który już wcześniej zwrócił jej uwagę. Szybko okazuje się, że chłopak staje się z dnia na dzień dla niej bardzo niemiły. Uczestnicy rozgrywek mają jedną najważniejszą zasadę, dla dobra gry nie wolno im się w sobie zakochać. Quinn w pełni to rozumie, tym bardziej, że już raz sparzyła się, wchodząc w relację z kimś z poprzedniej drużyny. na jednym z członków poprzedniej grupy, do której należała.
“Dating and dragons” to druga część serii, ale można po nią sięgnąć nie znając pierwszego tomu. Ja właśnie tak zrobiłam i nie czułam, że coś mnie ominęło albo czegoś nie wiem. Rzadko sięgam po młodzieżówki, tym razem też minęła chwila zanim się wciągnęłam, a fabuła przestała mnie nudzić. Głównej bohaterce nie trudno nie kibicować. Dziewczyna w nowym miejscu szuka akceptacji i poczucia przynależności. Moją ulubioną postacią nie jest jednak Quinn, a jej babcia. Pełna energii, ciepła i humoru rozczulała mnie i bawiła.
Opisy rozgrywek Dungeons & Dragons były dla mnie prawdziwym odkryciem. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tą grą, więc czytanie o niej bardzo mnie zainteresowało i okazało się nie tylko dobrą zabawą.
“Dating and dragons” to lekka i przyjemna historia o przyjaźni, ogromnej pasji, zaufaniu i odnajdywaniu swojego miejsca. Na pewno sięgnę po pierwszą część
[Współpraca reklamowa Wydawnictwo W.A.B]
Nastoletnia Quinn przeprowadza się razem z rodzicami do miasteczka, w którym mieszka jej babcia. W nowym miejscu poznaje paczkę przyjaciół, którzy tak jak ona, grają w Dungeons & Dragons. Wśród graczy jest Logan, który już wcześniej zwrócił jej uwagę. Szybko okazuje się, że chłopak staje się z dnia na dzień dla niej bardzo niemiły....
Czy może być coś gorszego od bycia „nową” w przedostatniej klasie liceum? Może, jeśli na zajęcia przywiezie cię babcia, skrajnie podekscytowana faktem, że jej wnuki w końcu mieszkają blisko niej. Co gorsza, ta babcia zaczepia grupę sportowców, którzy tylko parskają śmiechem i ją ignorują. Na szczęście następna grupa, do której postanawia zwrócić się babcia, to grupa, z którą Quinn mogłaby znaleźć wspólny język. Wkrótce okazuje się, że ta grupa to gracze Dungeons&Dragons, do której szybko dołącza dziewczyna. W grupie obowiązują sztywne zasady: sesje gry są transmitowane, więc nie wolno ich opuszczać, nie wolno się spóźniać ani wychodzić przed czasem, a najważniejszą zasadą jest zakaz randkowania z członkami grupy. Początkowo Quinn nie ma z tym najmniejszych problemów, przecież z tego powodu wpakowała się w kłopoty w poprzedniej grupie, jednak z czasem odkrywa, że lubi spędzać czas również poza sesjami z grupowym kolegą Loganem. Logan też robi wszystko, aby być blisko Quinn. Co wygra: lojalność wobec zasad grupy czy uczucie?
„Dating and Dragons” to drugi tom cyklu “Dungeons and Drama” Kristy Boyce, który można czytać bez znajomości pierwszego tomu, gdyż jednym wątkiem łączącym te tomy, jest gra RPG Dungeons&Dragons. Po raz kolejny wkraczamy w świat gier, przyjaźni i pierwszych miłości, choć i w tym tomie nie braknie trudnych tematów jak postępująca choroba bliskiej osoby, bycie nowym w szkolnym środowisku i wpasowanie się w nie, czy ostracyzm ze strony dawnej grupie, czy próba dyskredytacji dawnej koleżanki plotkami.
Choć główna oś powieści kręci się wokół Quinn i Logana, nie można nie wspomnieć pobocznej postaci, ale ważnej dla opowieści, czyli babci Quinn. Staruszka mimo problemów ze zdrowiem, ma w sobie tyle wigoru, że mogłaby obdzielić nim połowę miasteczka, dodatkowo ma cudowną łatwość nawiązywania kontaktów, a jej styl ubierania się i zachowania daleki jest od stereotypowej babci. Babcia wprowadza do historii zarówno element powagi, ze względu na swój stan zdrowia, jak i wiele humoru dzięki szalonym pomysłom. Jest też dobrym duchem związku Quinn i Logana.
Pozostała część grupy D&D również została wykreowana ciekawie, mają ciekawe pomysły na grę i wspierają się we wszystkim. Gdy Quinn zostaje „zaatakowana” na czacie, grupa zwiera szeregi, aby ją bronić. Właśnie wtedy poznaje się przyjaciół.
Poboczny „romans” pomiędzy bratem Quinn Andrew, a jej przyjaciółką Kashvi był niemalże tak samo uroczy, jak główny „romans”, a przy okazji zbliżył rodzeństwo.
Dużą część opowieści pochłaniają sesje D&D, które pokazują ogromną wyobraźnię bohaterów i wiedzę autorki o tej grze. Choć nigdy nie grałam w tego typu grę, po tej serii mam ochotę poznać ten świat.
Powieść czyta się niezwykle przyjemnie. Historia otula jak ciepły kocyk i rozgrzewa jak gorąca herbata, niosąc przesłanie o sile przyjaźni i rodzinnych więzi.
Choć powieść skierowana jest do starszych nastolatków/młodych dorosłych, to myślę, że i starsi czytelnicy docenią zarówno styl autorki, jak i uniwersalne przesłania niesione przez opowieść.
Serdecznie polecam.
Czy może być coś gorszego od bycia „nową” w przedostatniej klasie liceum? Może, jeśli na zajęcia przywiezie cię babcia, skrajnie podekscytowana faktem, że jej wnuki w końcu mieszkają blisko niej. Co gorsza, ta babcia zaczepia grupę sportowców, którzy tylko parskają śmiechem i ją ignorują. Na szczęście następna grupa, do której postanawia zwrócić się babcia, to grupa, z...
Poprzednia książka autorki pozostawiła u mnie niedosyt i też duże oczekiwania co do tej historii. Na szczęście, pomimo troszkę ciężkiego startu, autorka utrzymała poziom z pierwszej części.
Początkiem ciężko było mi się wciągnąć w tę historię, ale jak tylko fabuła się rozkręciła, to nie mogłam jej odłożyć. Wątek romantyczny był dla mnie bardzo przewidywalny, szczególnie jeśli chodziło o początkowe zachowanie Logana, ale i tak czekałam z niecierpliwością, aż się rozwinie. A jeśli o Logana chodzi, to kompletnie mnie kupił i niektóre jego teksty wywołały u mnie rumieńce. Do tego musimy tu pomówić o Babci Quinn, która pełni rolę idealnej skrzydłowej i pomimo bycia postacią drugoplanową, całkowicie wygrała w tej książce.
Ta część jednak nie zachwyciła mnie tak jak Dungeons and Drama, ale i tak dobrze się na niej bawiłam. Nie jest to historia idealna i można znaleźć parę minusów, jednak nic na tyle poważnego, by odrzuciło od tej książki.
Dating and Dragons to bardzo uroczy romans Young Adult z motywem zakazanego związku i slow burnu, a wszystko w otoczce gier planszowych.
Ocena:
7/10
Dating and Dragons
[ współpraca reklamowa WAB ]
Poprzednia książka autorki pozostawiła u mnie niedosyt i też duże oczekiwania co do tej historii. Na szczęście, pomimo troszkę ciężkiego startu, autorka utrzymała poziom z pierwszej części.
Początkiem ciężko było mi się wciągnąć w tę historię, ale jak tylko fabuła się rozkręciła, to nie mogłam jej odłożyć. Wątek romantyczny...
„Dating and Dragons” to wyjątkowo urocza i porywająca opowieść, którą z jednej strony chciałoby się delektować jak najdłużej, z drugiej jednak, ciekawość, jak dalej potoczą się losy bohaterów, nie pozwala nawet na najkrótszą przerwę w lekturze. Przepadłam na jej kartach bez pamięci, z fascynacją i uśmiechem kroczyłam po kolejnych stronach, przeżywając rozterki starannie nakreślonych postaci, niczym swoje własne. Tak jak w pierwszej części, wszystko zostało dopieszczone emocjonującym wątkiem wirtualnej gry RPG, w którą grupka znajomych gra regularnie na żywo.
Bezsprzecznie, Kristy Boyce ponownie naszkicowała nadzwyczaj przyjemną historię o przyjaźni, pierwszych sympatiach, wsparciu, ale także o skomplikowanych relacjach, jak i o zasadach, które czasami warto złamać! Autorka pod postacią zabawnej, przyjemnej i jakże angażującej opowieści przemyciła wiele życiowych problemów. Tuż obok zwyczajnej szkolnej rzeczywistości, pojawiają się takie kwestie jak przeprowadzka, nowa szkoła, choroba babci, jak i prześladowanie ze strony dawnych znajomych.
Całość napisana jest niezwykle lekkim, przyjemnym piórem, dzięki czemu kartki same przelatują przez ręce. Historię dopełniają zabawne, emocjonujące dialogi, które wywołują niekontrolowane wybuchy śmiechu. Zdecydowanie największą zaletą są scenki z live streamingu, gdy nasi bohaterowie wcielają się w swoje postacie z gry. Czytający czuje się niemal, jakby sam uczestniczył w tych emocjonujących rozgrywkach, z zachwytem połyka kolejne strony i całkowicie zapomina o otaczającej szarej rzeczywistości. Tak, to jedna z tych komfortowych perełek, jakie fundują błogi relaks i ukojenie.
„Dating and Dragons”to wciągająca, nieprzewidywalna i zabawna powieść, od której nie sposób się oderwać. Genialnie nakreślone postacie, demony przeszłości, doskonale ukazana wartość prawdziwej przyjaźni, przynależności oraz pasji w życiu młodych ludzi, kiełkujące uczucie, będące złamaniem najważniejszej zasady grypy, a przede wszystkim fascynujące, przesycone ekscytującymi docinkami dialogi, tworzą razem wybuchową mieszankę, fundującą świetną rozrywkę, relaks i zapomnienie. Polecam gorąco!
„Dating and Dragons” to wyjątkowo urocza i porywająca opowieść, którą z jednej strony chciałoby się delektować jak najdłużej, z drugiej jednak, ciekawość, jak dalej potoczą się losy bohaterów, nie pozwala nawet na najkrótszą przerwę w lekturze. Przepadłam na jej kartach bez pamięci, z fascynacją i uśmiechem kroczyłam po kolejnych stronach, przeżywając rozterki starannie...
Podobnie jak w poprzednim tomie, tutaj również dostajemy solidną dawkę uroczego romansu, który otula jak miękki kocyk — idealny wybór na chłodne, jesienne wieczory. 🍂
Dungeons & Dragons zdobywa serca coraz młodszych pokoleń, między innymi dzięki popularności Baldur’s Gate 3 (które absolutnie kocham!), dlatego ogromnie cieszę się, że ta gra zawitała także do literatury — i to w tak ciepłym, podnoszącym na duchu stylu!
Już przy pierwszej części Kristy Boyce urzekła mnie swoim lekkim, pełnym humoru stylem pisania, a druga część była jak powrót do ulubionego serialu –sympatyczne postacie, przyjazny klimat i uśmiech na twarzy od pierwszej strony.
Jeśli szukacie historii, która otuli Was, rozbawi i wzruszy, a przy okazji pozwoli zanurzyć się w świecie magii i młodzieńczych emocji, to Dating and Dragons sprawdzi się idealnie. 💫
PS. Grzbiety tomów do siebie pasują perfekcyjnie – i wyglądają cudnie na półce!
Podobnie jak w poprzednim tomie, tutaj również dostajemy solidną dawkę uroczego romansu, który otula jak miękki kocyk — idealny wybór na chłodne, jesienne wieczory. 🍂
Dungeons & Dragons zdobywa serca coraz młodszych pokoleń, między innymi dzięki popularności Baldur’s Gate 3 (które absolutnie kocham!), dlatego ogromnie cieszę się, że ta gra zawitała także do literatury — i...
"Dungeons and Drama" podobała mi się ciutke bardziej, ale ta też jest świetna. To, co mi się najbardziej podobało to to, że nie było niepotrzebnej miscommunication
Daje takie 4,5 ⭐
"Dungeons and Drama" podobała mi się ciutke bardziej, ale ta też jest świetna. To, co mi się najbardziej podobało to to, że nie było niepotrzebnej miscommunication
Bardzo lubię młodzieżówki za ich niewinność, lekkość i świeżość. Zawsze poprawiają mi humor i są świetne na czytelniczy zastój. 💛
Poprzednia część tej serii totalnie mnie zauroczyła, więc od razu sięgnęłam po kolejną — i jest równie świetna! Tym razem mamy motyw friends to lovers z zasadą „nie można się umawiać w grupie”, co tylko podkręca napięcie. Chemia między bohaterami jest niesamowita, a całość czyta się błyskawicznie.
Uwielbiam ten nerdowski klimat i bohaterów, z którymi naprawdę miło spędza się czas. To lekka, zabawna, a jednocześnie poruszająca historia — idealna na wieczór z kubkiem herbaty. 🌙
Bardzo lubię młodzieżówki za ich niewinność, lekkość i świeżość. Zawsze poprawiają mi humor i są świetne na czytelniczy zastój. 💛
Poprzednia część tej serii totalnie mnie zauroczyła, więc od razu sięgnęłam po kolejną — i jest równie świetna! Tym razem mamy motyw friends to lovers z zasadą „nie można się umawiać w grupie”, co tylko podkręca napięcie. Chemia między...
"To jest chyba dobry dzień na bardzo złe pomysły."
7⭐/10⭐
(Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_wab)
Dobry wieczór. Weekend przed nami. Coś planujecie czy może totalny reset?
Ja mam w planach przetrwać jutro do 14 i znów czytać, zrobić zdjęcia książką i prać 🤣
Do książki #kristyboyce usiadłam przez tą okładkę. No mega przykuła mój wzrok i nie mogła sobie odmówić. A treść to mnie dopiero zaskoczyła. Nie czytalam opisu #datinganddragons i w sumie to nie wiedziałam czego się spodziewać i co tam na mnie czeka.
"Dating and dragons" to drugi tom z cyklu #dungeonsanddrama, muszę przeczytać pierwszą część bo nie miałam jeszcze okazji, ale drugi był naprawdę wow.
Powieść dotyczy gier "RPG", nie mam pojęcia żadnego o grach komputerowych i bardziej skupiłam się na innych wątkach tej powieści.
Quinn z dnia na dzień przeprowadza się do miasteczka w którym mieszka jej babcia i zaczyna naukę w nowej szkole.
Zdobywa sympatię grupy młodzieży która ra w Dungeons and dragons, prowadzą relacje na żywo podczas grania w grę,dzieki czemu zdobywają fanów. Pojawiają się też hejterzy, którzy mają coś konkretnego do Quinn.
Grupa ma jedną zasadę, że nie wchodzą w żadne bliższe relacje między sobą. Jednak Logan i Quinn naginaja trochę zasady i zbliżają się do siebie. Staraja się to ukrywać ale nie wszystko idzie tak jakby chcieli.
Świat gier miesza się z uczuciami i emocjami bohaterów. Autorka świetnie zobrazowała relacje między młodymi ludźmi.
Bardzo przyjemna lektura nie tylko dla młodzieży, ale dla każdego czytelnika. Dobrze spędziłam czas z tą historią.
#wydawnictwowab#wydawnictwoneonywab#polkiczytaja#polishgirlsreadbooks#readingissexy#bookstagrampl#bibliophile#bookaholic#bookworm#booklover#takczytam#coffee#blackcoffee#czarnakawa#coffeebook#pumpkins#dynie#babyboo#babyboopumpkin#autumnflatlay#autumnmood#autumn#sinsay#kikpolska#lovekik#pepcoinspiruje#pepco
"To jest chyba dobry dzień na bardzo złe pomysły."
7⭐/10⭐
(Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_wab)
Dobry wieczór. Weekend przed nami. Coś planujecie czy może totalny reset?
Ja mam w planach przetrwać jutro do 14 i znów czytać, zrobić zdjęcia książką i prać 🤣
Do książki #kristyboyce usiadłam przez tą okładkę. No mega przykuła mój wzrok i nie mogła sobie odmówić. A treść to...
[ współpraca reklamowa z Wydawnictwem WAB Neony ]
4/5⭐️
˖ ࣪𐙚˚ 𝐐𝐮𝐢𝐧𝐧 musi zmierzyć się z nową rzeczywistością, związaną z przeprowadzką do miasteczka, w którym mieszka jej babcia. Nowe otoczenie, nowa szkoła i nowe znajomości, które mogą okazać się początkiem ekscytujących wydarzeń…ale też powrotem do bolesnych wspomnień.
Niewinna 𝐩𝐫𝐨𝐬́𝐛𝐚 o 𝐳𝐝𝐣𝐞̨𝐜𝐢𝐞 sprawiła, że życie Quinn zaczęło znów nabierać tempa, choć dopiero pozbierała się po nieprzyjemnych okolicznościach sprzed kilku miesięcy.
˖ ࣪𐙚˚ Jak więc będzie tym razem?
Jest to 𝐝𝐫𝐮𝐠𝐚 część uniwersum spod pióra 𝐊𝐫𝐢𝐬𝐭𝐲, które opiera się na świecie gier RPG. Nie miałam okazji przeczytać I części, jednakże bez problemu odnalazłam się w tej książce i bardzo dobrze bawiłam od samego początku. Autorka ma lekki, przyjemny styl pisania, który od razu do mnie trafił.
˖ ࣪𐙚˚ Jedyny 𝐦𝐢𝐧𝐮𝐬 – ale w 𝐭𝐈𝐮𝐦𝐚𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐮 – jest taki, że czasami nie wiem z jakiego powodu, nie tłumaczono niektórych słówek. Zdarzyło się to kilka razy i zastanawiam się, czy miał to być celowy zabieg od tłumaczki, by podreślić daną myśl czy może z innego powodu. Te wstawki u mnie kompletnie się nie sprawdziły, bo od razu przychodziła mi do głowy myśl, że to błąd w tłumaczeniu i tym samym wybijałam się z czytania. Myślałam także, że bardziej zaciekawi mnie ta historia, jednak nie zachwyciła mnie aż tak bardzo. Muszę mimo wszystko przyznać – pomimo delikatnych defektów – że 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 całkiem mi się 𝐬𝐩𝐨𝐝𝐨𝐛𝐚𝐈𝐚, była lekka, przyjemna i niezwykle urocza.
Bardzo polubiłam 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨́𝐰, zostali wykreowani w barwny sposób i można powiedzieć, że nie da się ich nie lubić. Poznanie ich przy robieniu bransoletek z kostek czy podczas gry w 𝐃&𝐃 było niezwykle przyjemne i ciekawe, to zdecydowanie moje klimaty.
˖ ࣪𐙚˚ Pod płaszczem 𝐦𝐈𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐳̇𝐨́𝐰𝐤𝐢 kryje się także wiele różnych wątków: od zranienia przez rzekomych przyjaciół, rozmaite problemy rodzinne po strach przed zmianami i tym, co nieznane. Jest to jedna z tych historii, które są w stanie poruszyć człowieka.
Od siebie polecam, mnie zauroczyła historia Quinn 🩷
[ współpraca reklamowa z Wydawnictwem WAB Neony ]
4/5⭐️
˖ ࣪𐙚˚ 𝐐𝐮𝐢𝐧𝐧 musi zmierzyć się z nową rzeczywistością, związaną z przeprowadzką do miasteczka, w którym mieszka jej babcia. Nowe otoczenie, nowa szkoła i nowe znajomości, które mogą okazać się początkiem ekscytujących wydarzeń…ale też powrotem do bolesnych wspomnień.
Znacie cykl Dungeons and Drama od Kristy Boyce?
Jeśli wasza odpowiedź to nie, to polecam wam to zmienić, ponieważ dwa tomy, które już się ukazały nakładem wydawnictwa W.A.B., przeniosą was w nastoletni romans, z grą Dungeons and Dragons w tle.
Lubię od czasu do czasu sięgnąć po lekki romans młodzieżowy, ponieważ odstresowuje się przy nich i często się dobrze bawię podczas ich lektury. I tak było tym razem. Na samym początku nie mogłam się wbić w tę historię, ponieważ był to drugi romans młodzieżowy z rzędu, jednak gdy się wczytałam, to nie mogłam się od niej oderwać i tak oto w ciągu dnia pochłonęłam “Dating and Dragons”.
Historia rozpoczyna się dość prosto i schematycznie, nowa uczennica Quinn, próbuje się odnaleźć w nowej szkole i próbuje nawiązać znajomość z nowymi ludźmi. Z pozoru ciężkie zadanie, jednak kto wiedział, że w nowej szkole również znajdzie grupę znajomych, którzy grają w “Dungeons and Dragons”. Tak oto Quinn znajduje grupę ludzi, z którymi szybko się zaprzyjaźnia, a jeden z chłopaków wpadł jej dodatkowo w oko. Jednak główna zasada w ich grupie, nie daje nadziei, że kiedykolwiek będzie mogła zacząć umawiać się z kolegą z grupy. Jaka jest główna zasada? Nie umawiamy się z członkami ich grupy. Quinn już raz taką zasadę złamała w poprzedniej szkole i wyszła na tym bardzo źle, tym razem zdecydowała, że nie da się ponieść porywom serca.
Kocham postacie drugoplanowe, a jak są to ekscentryczne babcie, to jestem kupiona! Babcia Quinn to petarda i to ona wprowadza najlepszy element humorystyczny, do książki. A zatopienie się w rozgrywki D&D to naprawdę ciekawa przygoda, ponieważ nigdy się nie zagłębiałam w tę grę.
Mimo kilku schematom, które powiela autorka, nie widzę z tym problemu i spodobały mi się rozwiązania, jakie wprowadziła autorka, takie, by jej książka mimo tych schematów się wyróżniała.
Mam nadzieję, że to nie koniec historii z D&D w tle i w przyszłym roku usłyszymy znów o Kristy Boyce.
Dziękuję bardzo wydawnictwu W.A.B. za możliwość poznania tej historii.
Znacie cykl Dungeons and Drama od Kristy Boyce?
Jeśli wasza odpowiedź to nie, to polecam wam to zmienić, ponieważ dwa tomy, które już się ukazały nakładem wydawnictwa W.A.B., przeniosą was w nastoletni romans, z grą Dungeons and Dragons w tle.
Lubię od czasu do czasu sięgnąć po lekki romans młodzieżowy, ponieważ odstresowuje się przy nich i często się dobrze bawię podczas...
Jak wiadomo, ja i młodzieżówki ostatnimi czasy nie mamy po drodze... Ale! Są od tego wyjątki, a mianowicie książki Kristy Boyce. Moja kochająca gry dusza bardzo polubiła Dungeons and Drama, więc czymś obowiązkowym było dla mnie sięgnięcie także po Dating and Dragons. I mimo, że pierwszy tom podobał mi się trochę bardziej, to tutaj także spędziłam miło czas.
Nie znajdziecie tu wartkiej fabuły z milionem plot twistów, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. To urocza, zabawna, a miejscami nawet wzruszająca historia o pierwszych miłostkach, przyjaźni i akceptacji. To opowieść w której to relacje między bohaterami są na pierwszym miejscu (oraz oczywiście Dungeos and Dragons), a one - zarówno te przyjacielskie, jak i rodzinne (babcia Quinn rządzi) są bardzo ładnie napisane. A jeśli chodzi o wątek romantyczny, to tak jak w pierwszym tomie, był bardzo delikatny, ale roztapiający serce. Autorka oprócz lekkiego i przyjemnego stylu pisania, ma także talent do tworzenia bohaterów, których bardzo łatwo polubić. Quinn, Logan i cała ich paczka to właśnie takie postacie, o których chciałabym czytać mając te kilkanaście lat.
Jak wiadomo, ja i młodzieżówki ostatnimi czasy nie mamy po drodze... Ale! Są od tego wyjątki, a mianowicie książki Kristy Boyce. Moja kochająca gry dusza bardzo polubiła Dungeons and Drama, więc czymś obowiązkowym było dla mnie sięgnięcie także po Dating and Dragons. I mimo, że pierwszy tom podobał mi się trochę bardziej, to tutaj także spędziłam miło czas.
„Dating and dragons” dowiozło! Mam ogromną słabość do uroczych i komfortowych romansów, więc jeśli czegoś takiego właśnie szukacie - zapisujcie ten tytuł! 🩷
Jest cozy, jest zabawnie i niesamowicie uroczo - no CUDO! Ta książka otula jak kocyk, a podczas czytania uśmiech nie schodzi z twarzy!
Bohaterów tych książek nie sposób nie polubić, oni są wszyscy tak cudowni, barwni i tworzą tak komfortową i wspierającą grupę przyjaciół. Do tego niezwykle słodki wątek romantyczny - no nie da się nie rozpływać na tej książce!
Chociaż przyznaję, że show totalnie skradła zabawna i ekscentryczna babcia Quinn, no genialna kobieta - taką babcią chcę być!
Od początku jest dużo gier RPG i smaczków dla prawdziwych nerdów. Śledzimy przebieg kampanii i gry, ale nie brakuje też szydełkowania czy robienia bransoletek z koralików - przepadłam totalnie w tym klimacie!
Ale było też wzruszająco! Mamy tu motyw starości, burzliwe relacje z rodzeństwem czy zranienie przez przyjaciół - pod płaszczykiem uroczej młodzieżówki jest tu naprawdę sporo wątków, z którymi można się utożsamić i które poruszają❤️🩹
Krosty Boyce znowu mnie rozkochała w swojej książce i jak zawsze czekam na więcej! 🩷
„Dating and dragons” dowiozło! Mam ogromną słabość do uroczych i komfortowych romansów, więc jeśli czegoś takiego właśnie szukacie - zapisujcie ten tytuł! 🩷
Jest cozy, jest zabawnie i niesamowicie uroczo - no CUDO! Ta książka otula jak kocyk, a podczas czytania uśmiech nie schodzi z twarzy!
Bohaterów tych książek nie sposób nie polubić, oni są wszyscy tak cudowni, barwni...
„Dating and dragons” to przyjemna młodzieżówka, opowiadająca o grupie przyjaciół grających w D&D. Na ogół, nie czytam takich cukierkowych książek, ale pierwsza część tak mi się spodobała, że musiałam przeczytać drugą ☺️
Quinn przeprowadza się do nowego miasta, a jej pierwszy dzień w szkole zamienia się w trochę żenującą sytuację, bowiem jej babcia zmusza jakiegoś innego nastolatka do zrobienia im zdjęcia. Okazuje się, że jest nim Logan, bardzo przystojny i uroczy chłopak, któremu Quinn od razu wpada w oko 👀
Cóż mogę powiedzieć - podczas czytania tej książki, mój starczy umysł troszkę się odmłodził, bo przypomniałam sobie jak to jest mieć crusha 🤣 Relacje tych nastolatków są tak proste (oczywiście dla mnie 🤣), że aż miło było się oderwać i poczytać o takich bzdetach 🙂↔️ Logan i Quinn sami sobie kładli kłody pod nogi, bo w sumie mogli pogadać z przyjaciółmi i po prostu wyjaśnić sytuację, ale rozumiem, że wtedy książki by nie było 🤣 Bo wiecie: istnieje taka zasada w ich grupie D&D, że nie wolno się umawiać między sobą 🙂↔️ No cóż, serce nie sługa 🙃
Jeśli chodzi o postaci, tak w zasadzie nie mam za dużo do powiedzenia, bo są to tak naprawdę dzieci w okresie dojrzewania. Robią błędy, spotykają się na naleśniki i grają w piwnicy.
Trochę muszę się doczepić do postaci dorosłych 😌 Oni z kolei zachowywali się mniej dojrzale niż te dzieci 🙃 Miałam wrażenie, że nie wiedzą co robią. Rodzice Quinn chyba nie mieli pojęcia jak wychowywać swoje dzieci. Faworyzowali jej brata, a jej zainteresowania były dla nich dziwne. Ta babcia też jakaś pokręcona 🙃 Zachowuje się jak wieczna nastolatka, która się nie wyszalała za młodu… Oczywiście nie mam nic przeciwko, to jest nawet fajne na swój sposób, ale ona przesadzała 🤣
Ogólnie książka jest w porządku. Szybko się ją czyta, jest prosta w odbiorze i zdecydowanie odpowiednia dla młodszych czytelników. Przeszkadzała mi trochę ta różnorodność na siłę 😅 Mocno średnia, ale miła ☺️
„Dating and dragons” to przyjemna młodzieżówka, opowiadająca o grupie przyjaciół grających w D&D. Na ogół, nie czytam takich cukierkowych książek, ale pierwsza część tak mi się spodobała, że musiałam przeczytać drugą ☺️
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toQuinn przeprowadza się do nowego miasta, a jej pierwszy dzień w szkole zamienia się w trochę żenującą sytuację, bowiem jej babcia zmusza jakiegoś innego...
Druga część jest jeszcze bardziej cosy niż pierwsza. Nie dzieje się za dużo złego, historia jest cute i słodziutka (choć w pewnym momencie gość mnie irytował, bo zapewniał, że nic nie oczekuje - po czym nadal naciskał xd, gdyby ona też nie była tak zainteresowana to nagle stałoby się to toksyczne mocno). Polecam do gotowania, czy odpoczynku.
Druga część jest jeszcze bardziej cosy niż pierwsza. Nie dzieje się za dużo złego, historia jest cute i słodziutka (choć w pewnym momencie gość mnie irytował, bo zapewniał, że nic nie oczekuje - po czym nadal naciskał xd, gdyby ona też nie była tak zainteresowana to nagle stałoby się to toksyczne mocno). Polecam do gotowania, czy odpoczynku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka całkowicie przeciętna
Sięgnełam po tę historię tylko dlatego że była o D&D i trochę się zawiodłam bo moim zdaniem było tam za mało opisów sesji. Jest to typowy młodzieżowy i trochę infantylny romans i jestem przekonana że zaraz o nim zapomnę.
Książka całkowicie przeciętna
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSięgnełam po tę historię tylko dlatego że była o D&D i trochę się zawiodłam bo moim zdaniem było tam za mało opisów sesji. Jest to typowy młodzieżowy i trochę infantylny romans i jestem przekonana że zaraz o nim zapomnę.
Chyba robię się powoli za stara na młodzieżówki, bo cały główny "konflikt" wydawał mi się dosyć głupiutki. Mimo wszystko to była lekka i urocza powieść o przyjaźni i pierwszej miłości.
Chyba robię się powoli za stara na młodzieżówki, bo cały główny "konflikt" wydawał mi się dosyć głupiutki. Mimo wszystko to była lekka i urocza powieść o przyjaźni i pierwszej miłości.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZapomniałam dodać tę książkę do poprzedniego update czytelniczego i to też mówi wiele o tym tytule...😅 Urocza młodzieżówka o nowych początkach i poszukiwaniu swojego miejsca w grupie. Świetnie, że powstają książki, w których coraz częściej bohaterowie nie są królowymi i królami popularności, a zwykłymi nerdami, którzy spędzają czas, grając w gry.
Fabuła trochę przewidywalna, łatwo się domyślić powodów, dla których zmieniło się zachowanie głównego bohatera.
Zapomniałam dodać tę książkę do poprzedniego update czytelniczego i to też mówi wiele o tym tytule...😅 Urocza młodzieżówka o nowych początkach i poszukiwaniu swojego miejsca w grupie. Świetnie, że powstają książki, w których coraz częściej bohaterowie nie są królowymi i królami popularności, a zwykłymi nerdami, którzy spędzają czas, grając w gry.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFabuła trochę...
Mega słodka. Szczególnie te momenty kiedy Logan mówi Quinn że on nie chciał by ona grała bo mu się ona bardzo podoba. Albo jak ją na blacie w jej domu posadził. Love it🩷🩷
Mega słodka. Szczególnie te momenty kiedy Logan mówi Quinn że on nie chciał by ona grała bo mu się ona bardzo podoba. Albo jak ją na blacie w jej domu posadził. Love it🩷🩷
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDating and dragons
W tej części skupiamy się bardziej szczegółowo na grze „Dungeons & Dragons”. Brakowało jeszcze demogorgona i wszytko byłoby cacy haha. Śmiech śmiechami, ale jak mam być z wami szczera to właśnie ta część zachęciła mnie do zagrania w tą grę.
Historia nie była moim zdaniem tak przyciągająca jak część pierwsza. Miałam wrażenie, że akcja szybko się toczy. Drażniło mnie to, że dużo wątków zostało zostawionych bez rozwinięcia. Dziewczyna jest w nowej szkole, poznaje grupkę znajomych wtedy temat szkoły znika, bardzo mało jest o niej wspominane. Akcja zamyka się w pokoju w którym odbywa się gra oraz wokół babci głównej bohaterki.
Uwielbiam jej babcie. Gdy tylko był moment z nią w roli głównej dużo się śmiałam i śmiało mogę powiedzieć, że to właśnie ona podratowała moją ocenę. Prześmieszna i sympatyczna starsza Pani. Popłakałam się ze śmiechu czasami.
Przeważnie w grupach przyjaźni jest parę zasad, a między innymi „Zakaz randkowania”, czyli pojawia się motyw zakazanego związku. Tylko, że nie odczułam tego, ponieważ miałam wrażenie, że za szybko to idzie. Nie miałam kiedy się wczuć bo nim się obejrzałam działo się całkowicie co innego.
Quinn - bohaterka, która od samego początku jest dosyć nieśmiała, ale zależy jej na nowych przyjaźniach. Stawia ich wyżej niż siebie. Zachowuje się jak normalna nastolatka.
Logan - bohater, który jest bardzo sympatyczny i mega pomocny, miło się czytało gdy on się pojawiał w rozdziałach, ale czasami był za bardzo nachalny. Straszne mnie to drażniło.
Jeśli chcielibyście poczuć troszkę magi tej gry, zachęcam was do przeczytania.
Moja ocena 3/5
Dating and dragons
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej części skupiamy się bardziej szczegółowo na grze „Dungeons & Dragons”. Brakowało jeszcze demogorgona i wszytko byłoby cacy haha. Śmiech śmiechami, ale jak mam być z wami szczera to właśnie ta część zachęciła mnie do zagrania w tą grę.
Historia nie była moim zdaniem tak przyciągająca jak część pierwsza. Miałam wrażenie, że akcja szybko się toczy....
Pierwsza część bardzo mnie rozczuliła i wzbudziła moje zainteresowanie do gier RPG. Podobały mi się w niej elementy rozgrywki, bo to po prostu coś nowego i ciekawego. Natomiast sama w sobie książka wydała mi się być już trochę zbyt dziecinna (czytaj: jestem na to za stara) a niebinarna postać sprawiła że chciałam tę książkę porzucić w połowie. Czy w nowoczesnej literaturze na prawdę zawsze musi być wtrącana lewacka propaganda? Jeśli ktoś ma na to uczulenie tak jak ja, odradzam sięganie po tę część.
Pierwsza część bardzo mnie rozczuliła i wzbudziła moje zainteresowanie do gier RPG. Podobały mi się w niej elementy rozgrywki, bo to po prostu coś nowego i ciekawego. Natomiast sama w sobie książka wydała mi się być już trochę zbyt dziecinna (czytaj: jestem na to za stara) a niebinarna postać sprawiła że chciałam tę książkę porzucić w połowie. Czy w nowoczesnej literaturze...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDating and Dragons to druga książka od Kristy B., która nawiązuje do popularnych gier RPG, w tym wypadku do Dungeons&Dragons.
W tej części główna bohaterka zna się już na rzeczy i swoją wiedzę chce wykorzystać, jako kartę przetargową do zdobycia przyjaciół w nowej szkole.
Nie spodziewa się jednak, że poznani ludzie traktują granie bardzo poważnie. A na dodatek wszystko streamują!! Wśród graczy istnieją też pewne zasady:
🚫nie można się spóźniać,
🚫nie można opuszczać sesji,
🚫KATEGORYCZNIE ZABRANIA SIĘ SPOTYKAĆ MIĘDZY GRACZAMI.
Niestety, ta część nie chwyciła mnie tak mocno za serce, jak jej poprzedniczka. Być może było to spowodowane tym, że Quinn znała już doskonale koncepcję gier RPG, a dodatkowo nie było tutaj wątku, który sprawiłby, że fabuła stałaby się atrakcyjniejsza. W części pierwszej był to np. fake dating.
Wszystko, co działo się między Quinn a Loganem rozwinęło się wręcz za szybko. Nie występowało to przyjemne napięcie, które towarzyszy oczekiwaniu.
Poza tym, książkę czytało się szybko i przyjemnie. Nie mam zastrzeżeń do stylu pisania autorki. W serduszku jednak miejsce wciąż zajmuje Dungeons and Drama ❤️
Dating and Dragons to druga książka od Kristy B., która nawiązuje do popularnych gier RPG, w tym wypadku do Dungeons&Dragons.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW tej części główna bohaterka zna się już na rzeczy i swoją wiedzę chce wykorzystać, jako kartę przetargową do zdobycia przyjaciół w nowej szkole.
Nie spodziewa się jednak, że poznani ludzie traktują granie bardzo poważnie. A na dodatek wszystko...
Liczyłam na lekką i przyjemną młodzieżówkę 🥰— i muszę przyznać, że właśnie taką książkę dostałam. To ciepła, pełna uroku historia, w której znajdziemy szkolne realia, przyjaźń oraz wspólną pasję do gier 👾Autorka potrafi stworzyć atmosferę, przy której łatwo się odprężyć i na chwilę zapomnieć o codzienności 🤗
Choć fabuła jest prosta i niezbyt rozbudowana, ma w sobie coś kojącego. To nie ten typ historii, w której liczą się zwroty akcji, ale raczej emocje, relacje i lekki humor. Główny wątek można by streścić w kilku zdaniach, jednak nie przeszkadza to w cieszeniu się klimatem książki😃
Momentami brakowało mi większej głębi czy napięcia, ale mam świadomość, że to pozycja skierowana głównie do młodszych czytelników😝 Dla nich będzie to idealna propozycja — ciepła, zabawna i dająca poczucie nostalgii za szkolnymi latami 🏫
Podsumowując, „Dating & Dragons” to lekka i przyjemna lektura na wieczór 🌆 szczególnie jeśli szukacie czegoś, co poprawi humor i pozwoli odpocząć 🧘🏼♀️ Nie jest to książka, która na długo zostanie w pamięci, ale z pewnością warto po nią sięgnąć, jeśli potrzebujecie czegoś prostego, ciepłego i uroczo młodzieżowego. 🥰
Współpraca recenzencka z wydawnictwem @wydawnictwo_wab 🧘🏼♀️
Liczyłam na lekką i przyjemną młodzieżówkę 🥰— i muszę przyznać, że właśnie taką książkę dostałam. To ciepła, pełna uroku historia, w której znajdziemy szkolne realia, przyjaźń oraz wspólną pasję do gier 👾Autorka potrafi stworzyć atmosferę, przy której łatwo się odprężyć i na chwilę zapomnieć o codzienności 🤗
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toChoć fabuła jest prosta i niezbyt rozbudowana, ma w sobie coś...
Kolejna słodka historia od Kristy Boyce!
Nie umiałam się nie uśmiechać przy czytaniu drugiego tomu uroczych nerdów. Czy znam się na D&D? Kompletnie nie. Czy mnie wciągnęła ta historia? Tak, bezsprzecznie.
Miałam pisać, że to słabsza książka niż jedynka, ale tak pokochałam Logana i babcię Quinn, która przypomina taką wymarzoną staruszkę z ikrą, że muszę dać gwiazdkę więcej.
To była piękna książka, którą poleciłabym swojej młodszej siostrze czy kuzynce. Mamy magię przyjaźni, pasje i zajawki oraz przeeeeurocze rodzące się na oczach czytelnika uczucie.
Czekam na trzeci tom z równie piękną okladką, bo ta seria jest tak komfortowa.
Kolejna słodka historia od Kristy Boyce!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie umiałam się nie uśmiechać przy czytaniu drugiego tomu uroczych nerdów. Czy znam się na D&D? Kompletnie nie. Czy mnie wciągnęła ta historia? Tak, bezsprzecznie.
Miałam pisać, że to słabsza książka niż jedynka, ale tak pokochałam Logana i babcię Quinn, która przypomina taką wymarzoną staruszkę z ikrą, że muszę dać gwiazdkę...
Borze szumiący, to było tak słodkie i urocze, że dostałam cukrzycy.
Borze szumiący, to było tak słodkie i urocze, że dostałam cukrzycy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dating and Dragons" to książka bardzo lekka, przyjemna, z kategorii YoungAdult, która opowiada o romansie między dwoma nastolatkami, których łączy pasja do gier fabularnych zwanych RPG...
Sama jestem fanką tego typu rozrywki, więc z przyjemnością przeczytałam o rodzącym się uczuciu między Quinn a Loganem i relacjach, jakie zawierają z resztą swojej RPG-owej grupy.
To oczywiście książka skierowana do nastolatków, sami bohaterowie są licealistami, ale miło się ją czytało, była bardzo przyjemnym i przytulnym towarzyszem w jesiennych podróżach pociągiem. Szybko się ją czyta, akcja także nie jest żenująca - co mi się bardzo u tej autorki podoba. Do tego nie ma typowo uderzających obuchem plot twistów. Bardzo cenię też perspektywę, jaką przybrała Kristie Boyce, bo widać, że bardzo jej zależało na oddaniu uczuć nastolatków i tego jak oni postrzegają świat.
Moją faworytką jest babcia Barbara, cudowna Kashvi oraz kolega babci z klubu emerytów... Jim <3 Moment w którym wybierał broń dla swego fabularnego alter-ego rozbawił mnie do łez!
"Dating and Dragons" to książka bardzo lekka, przyjemna, z kategorii YoungAdult, która opowiada o romansie między dwoma nastolatkami, których łączy pasja do gier fabularnych zwanych RPG...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toSama jestem fanką tego typu rozrywki, więc z przyjemnością przeczytałam o rodzącym się uczuciu między Quinn a Loganem i relacjach, jakie zawierają z resztą swojej RPG-owej grupy.
To...
🐉🎲 Dating and Dragons autorstwa Kristy Boyce to pełna ciepła, humoru i młodzieńczej energii opowieść o dorastaniu, przyjaźni i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie. Autorka ponownie zabiera czytelników w przestrzeń, gdzie emocje mieszają się z fantazją, a świat gier RPG staje się tłem dla bardzo ludzkich historii. Choć książka z pozoru wydaje się lekką młodzieżówką o nerdowskiej paczce graczy, w rzeczywistości porusza wiele istotnych tematów – od lęku przed odrzuceniem po potrzebę autentyczności i odwagi, by być sobą.
🐉🎲 Główna bohaterka, Quinn, to dziewczyna, którą łatwo polubić. Po przeprowadzce do nowego miasteczka próbuje odnaleźć się wśród obcych ludzi, a jednocześnie nie zatracić swojej pasji i tożsamości. Kiedy poznaje grupę grającą w Dungeons & Dragons, odnajduje coś, czego długo jej brakowało – wspólnotę, akceptację i przestrzeń, gdzie może być sobą. Kristy Boyce z dużą empatią pokazuje, jak trudne bywa budowanie relacji w nowym miejscu, szczególnie gdy niesie się ze sobą doświadczenie wcześniejszych rozczarowań. Quinn to postać realistyczna, z wadami, niepewnościami i uroczym poczuciem humoru – dokładnie taka, jaką moglibyśmy spotkać na konwencie gier czy w szkolnym klubie fantastyki.
🐉🎲 Jednym z najmocniejszych elementów książki jest sposób, w jaki autorka opisuje sam świat RPG. Dla osób, które choć raz grały w Dungeons & Dragons, sceny rozgrywek są jak powrót do dobrze znanej przygody: pełne emocji, kreatywności i wspólnego śmiechu. Ciekawym zabiegiem okazał się też wątek transmisji na żywo – pomysł świeży, pokazujący, jak gry fabularne mogą funkcjonować w erze internetu. Dzięki temu historia nabiera dynamiki, a grupa bohaterów staje się bardziej współczesna i autentyczna. To właśnie w tych momentach książka błyszczy – gdy pokazuje, że fantazja może łączyć ludzi i pomagać im pokonywać nieśmiałość.
🐉🎲 Niestety, fabularny konflikt, na którym opiera się spora część historii, nie jest równie przekonujący. Nieporozumienia między bohaterami, szczególnie między Quinn a Loganem, wydają się momentami zbyt wydumane, a ich rozwiązanie – zbyt oczywiste. Boyce próbuje zbudować napięcie poprzez zakaz relacji romantycznych w grupie, ale ten motyw nie wybrzmiewa tak silnie, jak mógłby. Wiele emocjonalnych scen dałoby się rozwiązać prostą rozmową, co może frustrować bardziej wymagającego czytelnika. Mimo to relacja między bohaterami pozostaje urocza – ich wspólne momenty, pełne drobnych żartów i nerdowskich aluzji, wprowadzają lekkość i ciepło.
ㅤ
🐉🎲 Styl Kristy Boyce jest taki, jakiego można się po niej spodziewać – lekki, przystępny, a jednocześnie nasycony emocjami. Autorka potrafi pisać o uczuciach w sposób naturalny, nie popadając w przesadę. Czasami jednak ton bywa nieco zbyt dojrzały jak na młodzieżówkę, zwłaszcza w opisach romantycznych interakcji. Widać, że Boyce chce balansować między słodkim romansem a emocjonalną głębią, ale nie zawsze ten balans udaje się utrzymać. Mimo to dialogi są żywe, a humor sytuacyjny sprawia, że książkę czyta się jednym tchem.
ㅤ
🐉🎲 Dating and Dragons to sympatyczna, choć niepozbawiona wad powieść o młodych ludziach, którzy uczą się, czym jest zaufanie, przyjaźń i miłość. Kristy Boyce potrafi uchwycić magię codziennych chwil i zamienić ją w historię, która zostaje z czytelnikiem na dłużej. To książka idealna dla fanów RPG, gier fabularnych i wszystkich, którzy pamiętają, jak trudno czasem zrobić pierwszy krok w nowym miejscu. Choć nie tak błyskotliwa jak poprzednia Dungeons & Drama, wciąż ma w sobie to, co w twórczości Boyce najcenniejsze – serce i szczerość.
🐉🎲 Dating and Dragons autorstwa Kristy Boyce to pełna ciepła, humoru i młodzieńczej energii opowieść o dorastaniu, przyjaźni i poszukiwaniu własnego miejsca w świecie. Autorka ponownie zabiera czytelników w przestrzeń, gdzie emocje mieszają się z fantazją, a świat gier RPG staje się tłem dla bardzo ludzkich historii. Choć książka z pozoru wydaje się lekką młodzieżówką o...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest to drugi tom serii "Gaming and Romance" jednakże powieści nie są ze sobą powiązane poza gościnnym pojawieniem się głównej bohaterki z pierwszego tomu. Powieść została wydana nakładem Wydawnictwa W.A.B..
Za egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo wydawnictwu.
Książka ogromnie mi się spodoba, a dodatkowo bardzo mnie zainspirowała. Jest to bardzo przyjemna powieść dla młodzieży. Romans jest tutaj zakazany, ale i bardzo powoli się rozwija - są to dwa motywy, które razem dają coś w mojej opinii niezwykłego.
Powieść porusza sporo trudnych tematów i jednocześnie ważnych. Jest nie tylko przyjemnym przerywnikiem i ucieczką od zmartwień, ale również wartościową lekturą, która na długo pozostaje w naszej głowie.
Ogromnie podoba mi się styl autorki oraz to jak prowadzi opowieść. Przez książkę się płynie i momentami ma się wrażenie, że jest się naocznym świadkiem wydarzeń.
Relacje rozwijają się bardzo naturalnie - zarówno te romantyczne jak i przyjaźń. Bohaterowie są bardzo różnorodni, a to sprawia, że każdy znajdzie tu kogoś z kim może się utożsamić.
Jestem zachwycona tą książką i czekam już na kolejny tom. Wam zaś polecam sięgnąć po tą książkę gdy będziecie mieć ochotę na bardzo przyjemny romans z dodatkiem gry D&D - która tylko dodaje fantastyczności tej opowieści!
Jest to drugi tom serii "Gaming and Romance" jednakże powieści nie są ze sobą powiązane poza gościnnym pojawieniem się głównej bohaterki z pierwszego tomu. Powieść została wydana nakładem Wydawnictwa W.A.B..
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZa egzemplarz książki do recenzji w ramach współpracy barterowej dziękuję bardzo wydawnictwu.
Książka ogromnie mi się spodoba, a dodatkowo bardzo mnie zainspirowała....
Pierwsza powieść spod pióra Kristy Boyce, rozkochała mnie w sobie od pierwszych stron i jest jednym z moich cudownych patronatów, byłam wiec niezwykle podekscytowana na premierę “Dating & Dragons” i chyba trochę się zawiodłam.
Z pozytywów, styl autorki jest tak samo lekki i przyjemny jak w poprzedniej powieści, akcja i fabuła toczą się z sensem i bez większych dziur. To co bardzo niesie spodobało to motyw transmisji rozgrywek na żywo - nadawało to nieco innej dynamiki dobrze znanej mi grze w Lochy i Smoki, oraz powodowało dodatkowe wątki w fabule. Bohaterowie trochę mniej mnie zachwycili - dalej chciałabym być częścią ich paczki, jednak to z poprzednią grupą w której byli Nathan i Riley czuję że nawiązałabym lepszą więź.
Główny konflikt w tej książkę wydawał mi się trochę bez sensu i można było go rozwiązać tak jak to się ostatecznie stało - rozmową, ale o wiele wcześniej. Nie przepadam za fabułą opierającą się na braku porozumienia między bohaterami, szczególnie przyjaciółmi:/
Zarzutem co do relacji romantycznej między bohaterami jest to jak pisze ich autorka. Czasem napięcie między nimi lub około romantyczne interakcje były opisywane językiem którego nie spodziewałabym się po młodzieżówce, gdzie głównymi bohaterami są nastolatkowie. Gryzło się to z naprawdę uroczymi wholesome momentami między naszą główną dwójką.
Nie twierdzę, ze „Dating & Dragons” to książka zła, jest po prostu okej. A po świetnym „Dungeons & Drama” spodziewałam się czegoś na równym poziomie. Z niecierpliwością czekam na kolejną książkę autorki zapowiedzianą kilka dni temu, bo ma w sobie potencjał.
Pierwsza powieść spod pióra Kristy Boyce, rozkochała mnie w sobie od pierwszych stron i jest jednym z moich cudownych patronatów, byłam wiec niezwykle podekscytowana na premierę “Dating & Dragons” i chyba trochę się zawiodłam.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toZ pozytywów, styl autorki jest tak samo lekki i przyjemny jak w poprzedniej powieści, akcja i fabuła toczą się z sensem i bez większych dziur. To co...
Już sam tytuł brzmi jak idealne połączenie dla każdego, kto kocha emocje towarzyszące rzutowi dwudziestościenną kością i te, które pojawiają się, gdy w oku błyśnie iskierka wzajemnego zainteresowania. Ta powieść, osadzona w świecie „Dungeons and drama”, to prawdziwa gratka, zwłaszcza dla młodych czytelników, którzy szukają historii pełnej autentycznych emocji, przyjaźni i... smoczych problemów.
Główna bohaterka, Quinn, staje przed wyzwaniem typowym dla wielu nastolatków: przeprowadzka.
Nowe miasto, dom babci, poczucie bycia nową to idealny przepis na samotność. Na szczęście, szybko odnajduje swoją niszę w grupie zapalonych graczy Dungeons & Dragons (D&D). Ta gra staje się dla niej bezpieczną przystanią, miejscem, gdzie może być kimś więcej niż "tą nową".
I tu zaczynają się prawdziwe dramy! Grupa ustaliła ścisłą regułę: Zero romansów. Zasady mają chronić sesje D&D przed niepotrzebnymi spięciami i złamanymi sercami. Proste, prawda?
No właśnie, nie do końca!
Wśród graczy jest Logan – chłopak, który jest równie urzekający, co wkurzający. Ta chemia typu jest absolutnie elektryzująca i stanowi oś fabuły. Logan to ten typ postaci, który potrafi zawrócić w głowie, ale też rzucić złośliwy komentarz w najmniej oczekiwanym momencie. To zderzenie sprawia, że relacja Quinn i Logana jest pełna iskrzenia, nieporozumień i ukrytych spojrzeń, czyli wszystkiego, co uwielbiamy w młodzieżowych romansach!
Dodatkowo, Quinn ma swoje demony. Jej wcześniejsze, bolesne doświadczenia z "uroczymi chłopcami" sprawiają, że podchodzi do Logana z dużą ostrożnością i brakiem zaufania. To buduje bardzo dojrzałą warstwę emocjonalną. Książka pokazuje, że miłość to nie tylko motyle w brzuchu, ale też praca nad sobą i nauka ponownego otwierania się na drugą osobę.
Choć tytuł sugeruje randkowanie, sercem tej historii jest tęsknota za akceptacją, przyjaźnią i bliskością. Sesje D&D są metaforą budowania relacji. To wspólne tworzenie historii, zaufanie innym graczom i wspieranie się, nawet gdy smok zieje ogniem. Książka cudownie oddaje klimat geekowskiej pasji i pokazuje, jak wielką siłą jest znalezienie swojego plemienia. Jest w tym sporo humoru, autentyczności i ciepła.
"Dating and Dragons" to lektura, która trafia prosto w serce nastoletniego czytelnika. Jest lekka, zabawna, ale jednocześnie porusza ważne tematy dotyczące pewności siebie, lęku przed odrzuceniem i odnajdywania swojego miejsca w grupie. Idealna propozycja na jesienne popołudnie!
Już sam tytuł brzmi jak idealne połączenie dla każdego, kto kocha emocje towarzyszące rzutowi dwudziestościenną kością i te, które pojawiają się, gdy w oku błyśnie iskierka wzajemnego zainteresowania. Ta powieść, osadzona w świecie „Dungeons and drama”, to prawdziwa gratka, zwłaszcza dla młodych czytelników, którzy szukają historii pełnej autentycznych emocji, przyjaźni...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[Współpraca reklamowa Wydawnictwo W.A.B]
Nastoletnia Quinn przeprowadza się razem z rodzicami do miasteczka, w którym mieszka jej babcia. W nowym miejscu poznaje paczkę przyjaciół, którzy tak jak ona, grają w Dungeons & Dragons. Wśród graczy jest Logan, który już wcześniej zwrócił jej uwagę. Szybko okazuje się, że chłopak staje się z dnia na dzień dla niej bardzo niemiły. Uczestnicy rozgrywek mają jedną najważniejszą zasadę, dla dobra gry nie wolno im się w sobie zakochać. Quinn w pełni to rozumie, tym bardziej, że już raz sparzyła się, wchodząc w relację z kimś z poprzedniej drużyny. na jednym z członków poprzedniej grupy, do której należała.
“Dating and dragons” to druga część serii, ale można po nią sięgnąć nie znając pierwszego tomu. Ja właśnie tak zrobiłam i nie czułam, że coś mnie ominęło albo czegoś nie wiem. Rzadko sięgam po młodzieżówki, tym razem też minęła chwila zanim się wciągnęłam, a fabuła przestała mnie nudzić. Głównej bohaterce nie trudno nie kibicować. Dziewczyna w nowym miejscu szuka akceptacji i poczucia przynależności. Moją ulubioną postacią nie jest jednak Quinn, a jej babcia. Pełna energii, ciepła i humoru rozczulała mnie i bawiła.
Opisy rozgrywek Dungeons & Dragons były dla mnie prawdziwym odkryciem. Nigdy wcześniej nie miałam styczności z tą grą, więc czytanie o niej bardzo mnie zainteresowało i okazało się nie tylko dobrą zabawą.
“Dating and dragons” to lekka i przyjemna historia o przyjaźni, ogromnej pasji, zaufaniu i odnajdywaniu swojego miejsca. Na pewno sięgnę po pierwszą część
[Współpraca reklamowa Wydawnictwo W.A.B]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNastoletnia Quinn przeprowadza się razem z rodzicami do miasteczka, w którym mieszka jej babcia. W nowym miejscu poznaje paczkę przyjaciół, którzy tak jak ona, grają w Dungeons & Dragons. Wśród graczy jest Logan, który już wcześniej zwrócił jej uwagę. Szybko okazuje się, że chłopak staje się z dnia na dzień dla niej bardzo niemiły....
Czy może być coś gorszego od bycia „nową” w przedostatniej klasie liceum? Może, jeśli na zajęcia przywiezie cię babcia, skrajnie podekscytowana faktem, że jej wnuki w końcu mieszkają blisko niej. Co gorsza, ta babcia zaczepia grupę sportowców, którzy tylko parskają śmiechem i ją ignorują. Na szczęście następna grupa, do której postanawia zwrócić się babcia, to grupa, z którą Quinn mogłaby znaleźć wspólny język. Wkrótce okazuje się, że ta grupa to gracze Dungeons&Dragons, do której szybko dołącza dziewczyna. W grupie obowiązują sztywne zasady: sesje gry są transmitowane, więc nie wolno ich opuszczać, nie wolno się spóźniać ani wychodzić przed czasem, a najważniejszą zasadą jest zakaz randkowania z członkami grupy. Początkowo Quinn nie ma z tym najmniejszych problemów, przecież z tego powodu wpakowała się w kłopoty w poprzedniej grupie, jednak z czasem odkrywa, że lubi spędzać czas również poza sesjami z grupowym kolegą Loganem. Logan też robi wszystko, aby być blisko Quinn. Co wygra: lojalność wobec zasad grupy czy uczucie?
„Dating and Dragons” to drugi tom cyklu “Dungeons and Drama” Kristy Boyce, który można czytać bez znajomości pierwszego tomu, gdyż jednym wątkiem łączącym te tomy, jest gra RPG Dungeons&Dragons. Po raz kolejny wkraczamy w świat gier, przyjaźni i pierwszych miłości, choć i w tym tomie nie braknie trudnych tematów jak postępująca choroba bliskiej osoby, bycie nowym w szkolnym środowisku i wpasowanie się w nie, czy ostracyzm ze strony dawnej grupie, czy próba dyskredytacji dawnej koleżanki plotkami.
Choć główna oś powieści kręci się wokół Quinn i Logana, nie można nie wspomnieć pobocznej postaci, ale ważnej dla opowieści, czyli babci Quinn. Staruszka mimo problemów ze zdrowiem, ma w sobie tyle wigoru, że mogłaby obdzielić nim połowę miasteczka, dodatkowo ma cudowną łatwość nawiązywania kontaktów, a jej styl ubierania się i zachowania daleki jest od stereotypowej babci. Babcia wprowadza do historii zarówno element powagi, ze względu na swój stan zdrowia, jak i wiele humoru dzięki szalonym pomysłom. Jest też dobrym duchem związku Quinn i Logana.
Pozostała część grupy D&D również została wykreowana ciekawie, mają ciekawe pomysły na grę i wspierają się we wszystkim. Gdy Quinn zostaje „zaatakowana” na czacie, grupa zwiera szeregi, aby ją bronić. Właśnie wtedy poznaje się przyjaciół.
Poboczny „romans” pomiędzy bratem Quinn Andrew, a jej przyjaciółką Kashvi był niemalże tak samo uroczy, jak główny „romans”, a przy okazji zbliżył rodzeństwo.
Dużą część opowieści pochłaniają sesje D&D, które pokazują ogromną wyobraźnię bohaterów i wiedzę autorki o tej grze. Choć nigdy nie grałam w tego typu grę, po tej serii mam ochotę poznać ten świat.
Powieść czyta się niezwykle przyjemnie. Historia otula jak ciepły kocyk i rozgrzewa jak gorąca herbata, niosąc przesłanie o sile przyjaźni i rodzinnych więzi.
Choć powieść skierowana jest do starszych nastolatków/młodych dorosłych, to myślę, że i starsi czytelnicy docenią zarówno styl autorki, jak i uniwersalne przesłania niesione przez opowieść.
Serdecznie polecam.
Czy może być coś gorszego od bycia „nową” w przedostatniej klasie liceum? Może, jeśli na zajęcia przywiezie cię babcia, skrajnie podekscytowana faktem, że jej wnuki w końcu mieszkają blisko niej. Co gorsza, ta babcia zaczepia grupę sportowców, którzy tylko parskają śmiechem i ją ignorują. Na szczęście następna grupa, do której postanawia zwrócić się babcia, to grupa, z...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDating and Dragons
[ współpraca reklamowa WAB ]
Poprzednia książka autorki pozostawiła u mnie niedosyt i też duże oczekiwania co do tej historii. Na szczęście, pomimo troszkę ciężkiego startu, autorka utrzymała poziom z pierwszej części.
Początkiem ciężko było mi się wciągnąć w tę historię, ale jak tylko fabuła się rozkręciła, to nie mogłam jej odłożyć. Wątek romantyczny był dla mnie bardzo przewidywalny, szczególnie jeśli chodziło o początkowe zachowanie Logana, ale i tak czekałam z niecierpliwością, aż się rozwinie. A jeśli o Logana chodzi, to kompletnie mnie kupił i niektóre jego teksty wywołały u mnie rumieńce. Do tego musimy tu pomówić o Babci Quinn, która pełni rolę idealnej skrzydłowej i pomimo bycia postacią drugoplanową, całkowicie wygrała w tej książce.
Ta część jednak nie zachwyciła mnie tak jak Dungeons and Drama, ale i tak dobrze się na niej bawiłam. Nie jest to historia idealna i można znaleźć parę minusów, jednak nic na tyle poważnego, by odrzuciło od tej książki.
Dating and Dragons to bardzo uroczy romans Young Adult z motywem zakazanego związku i slow burnu, a wszystko w otoczce gier planszowych.
Ocena:
7/10
Dating and Dragons
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to[ współpraca reklamowa WAB ]
Poprzednia książka autorki pozostawiła u mnie niedosyt i też duże oczekiwania co do tej historii. Na szczęście, pomimo troszkę ciężkiego startu, autorka utrzymała poziom z pierwszej części.
Początkiem ciężko było mi się wciągnąć w tę historię, ale jak tylko fabuła się rozkręciła, to nie mogłam jej odłożyć. Wątek romantyczny...
„Dating and Dragons” to wyjątkowo urocza i porywająca opowieść, którą z jednej strony chciałoby się delektować jak najdłużej, z drugiej jednak, ciekawość, jak dalej potoczą się losy bohaterów, nie pozwala nawet na najkrótszą przerwę w lekturze. Przepadłam na jej kartach bez pamięci, z fascynacją i uśmiechem kroczyłam po kolejnych stronach, przeżywając rozterki starannie nakreślonych postaci, niczym swoje własne. Tak jak w pierwszej części, wszystko zostało dopieszczone emocjonującym wątkiem wirtualnej gry RPG, w którą grupka znajomych gra regularnie na żywo.
Bezsprzecznie, Kristy Boyce ponownie naszkicowała nadzwyczaj przyjemną historię o przyjaźni, pierwszych sympatiach, wsparciu, ale także o skomplikowanych relacjach, jak i o zasadach, które czasami warto złamać! Autorka pod postacią zabawnej, przyjemnej i jakże angażującej opowieści przemyciła wiele życiowych problemów. Tuż obok zwyczajnej szkolnej rzeczywistości, pojawiają się takie kwestie jak przeprowadzka, nowa szkoła, choroba babci, jak i prześladowanie ze strony dawnych znajomych.
Całość napisana jest niezwykle lekkim, przyjemnym piórem, dzięki czemu kartki same przelatują przez ręce. Historię dopełniają zabawne, emocjonujące dialogi, które wywołują niekontrolowane wybuchy śmiechu. Zdecydowanie największą zaletą są scenki z live streamingu, gdy nasi bohaterowie wcielają się w swoje postacie z gry. Czytający czuje się niemal, jakby sam uczestniczył w tych emocjonujących rozgrywkach, z zachwytem połyka kolejne strony i całkowicie zapomina o otaczającej szarej rzeczywistości. Tak, to jedna z tych komfortowych perełek, jakie fundują błogi relaks i ukojenie.
„Dating and Dragons”to wciągająca, nieprzewidywalna i zabawna powieść, od której nie sposób się oderwać. Genialnie nakreślone postacie, demony przeszłości, doskonale ukazana wartość prawdziwej przyjaźni, przynależności oraz pasji w życiu młodych ludzi, kiełkujące uczucie, będące złamaniem najważniejszej zasady grypy, a przede wszystkim fascynujące, przesycone ekscytującymi docinkami dialogi, tworzą razem wybuchową mieszankę, fundującą świetną rozrywkę, relaks i zapomnienie. Polecam gorąco!
„Dating and Dragons” to wyjątkowo urocza i porywająca opowieść, którą z jednej strony chciałoby się delektować jak najdłużej, z drugiej jednak, ciekawość, jak dalej potoczą się losy bohaterów, nie pozwala nawet na najkrótszą przerwę w lekturze. Przepadłam na jej kartach bez pamięci, z fascynacją i uśmiechem kroczyłam po kolejnych stronach, przeżywając rozterki starannie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPodobnie jak w poprzednim tomie, tutaj również dostajemy solidną dawkę uroczego romansu, który otula jak miękki kocyk — idealny wybór na chłodne, jesienne wieczory. 🍂
Dungeons & Dragons zdobywa serca coraz młodszych pokoleń, między innymi dzięki popularności Baldur’s Gate 3 (które absolutnie kocham!), dlatego ogromnie cieszę się, że ta gra zawitała także do literatury — i to w tak ciepłym, podnoszącym na duchu stylu!
Już przy pierwszej części Kristy Boyce urzekła mnie swoim lekkim, pełnym humoru stylem pisania, a druga część była jak powrót do ulubionego serialu –sympatyczne postacie, przyjazny klimat i uśmiech na twarzy od pierwszej strony.
Jeśli szukacie historii, która otuli Was, rozbawi i wzruszy, a przy okazji pozwoli zanurzyć się w świecie magii i młodzieńczych emocji, to Dating and Dragons sprawdzi się idealnie. 💫
PS. Grzbiety tomów do siebie pasują perfekcyjnie – i wyglądają cudnie na półce!
Podobnie jak w poprzednim tomie, tutaj również dostajemy solidną dawkę uroczego romansu, który otula jak miękki kocyk — idealny wybór na chłodne, jesienne wieczory. 🍂
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDungeons & Dragons zdobywa serca coraz młodszych pokoleń, między innymi dzięki popularności Baldur’s Gate 3 (które absolutnie kocham!), dlatego ogromnie cieszę się, że ta gra zawitała także do literatury — i...
Miłe i urocze
Miłe i urocze
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDaje takie 4,5 ⭐
"Dungeons and Drama" podobała mi się ciutke bardziej, ale ta też jest świetna. To, co mi się najbardziej podobało to to, że nie było niepotrzebnej miscommunication
Daje takie 4,5 ⭐
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Dungeons and Drama" podobała mi się ciutke bardziej, ale ta też jest świetna. To, co mi się najbardziej podobało to to, że nie było niepotrzebnej miscommunication
Bardzo lubię młodzieżówki za ich niewinność, lekkość i świeżość. Zawsze poprawiają mi humor i są świetne na czytelniczy zastój. 💛
Poprzednia część tej serii totalnie mnie zauroczyła, więc od razu sięgnęłam po kolejną — i jest równie świetna! Tym razem mamy motyw friends to lovers z zasadą „nie można się umawiać w grupie”, co tylko podkręca napięcie. Chemia między bohaterami jest niesamowita, a całość czyta się błyskawicznie.
Uwielbiam ten nerdowski klimat i bohaterów, z którymi naprawdę miło spędza się czas. To lekka, zabawna, a jednocześnie poruszająca historia — idealna na wieczór z kubkiem herbaty. 🌙
Bardzo lubię młodzieżówki za ich niewinność, lekkość i świeżość. Zawsze poprawiają mi humor i są świetne na czytelniczy zastój. 💛
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoprzednia część tej serii totalnie mnie zauroczyła, więc od razu sięgnęłam po kolejną — i jest równie świetna! Tym razem mamy motyw friends to lovers z zasadą „nie można się umawiać w grupie”, co tylko podkręca napięcie. Chemia między...
"To jest chyba dobry dzień na bardzo złe pomysły."
7⭐/10⭐
(Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_wab)
Dobry wieczór. Weekend przed nami. Coś planujecie czy może totalny reset?
Ja mam w planach przetrwać jutro do 14 i znów czytać, zrobić zdjęcia książką i prać 🤣
Do książki #kristyboyce usiadłam przez tą okładkę. No mega przykuła mój wzrok i nie mogła sobie odmówić. A treść to mnie dopiero zaskoczyła. Nie czytalam opisu #datinganddragons i w sumie to nie wiedziałam czego się spodziewać i co tam na mnie czeka.
"Dating and dragons" to drugi tom z cyklu #dungeonsanddrama, muszę przeczytać pierwszą część bo nie miałam jeszcze okazji, ale drugi był naprawdę wow.
Powieść dotyczy gier "RPG", nie mam pojęcia żadnego o grach komputerowych i bardziej skupiłam się na innych wątkach tej powieści.
Quinn z dnia na dzień przeprowadza się do miasteczka w którym mieszka jej babcia i zaczyna naukę w nowej szkole.
Zdobywa sympatię grupy młodzieży która ra w Dungeons and dragons, prowadzą relacje na żywo podczas grania w grę,dzieki czemu zdobywają fanów. Pojawiają się też hejterzy, którzy mają coś konkretnego do Quinn.
Grupa ma jedną zasadę, że nie wchodzą w żadne bliższe relacje między sobą. Jednak Logan i Quinn naginaja trochę zasady i zbliżają się do siebie. Staraja się to ukrywać ale nie wszystko idzie tak jakby chcieli.
Świat gier miesza się z uczuciami i emocjami bohaterów. Autorka świetnie zobrazowała relacje między młodymi ludźmi.
Bardzo przyjemna lektura nie tylko dla młodzieży, ale dla każdego czytelnika. Dobrze spędziłam czas z tą historią.
#wydawnictwowab#wydawnictwoneonywab#polkiczytaja#polishgirlsreadbooks#readingissexy#bookstagrampl#bibliophile#bookaholic#bookworm#booklover#takczytam#coffee#blackcoffee#czarnakawa#coffeebook#pumpkins#dynie#babyboo#babyboopumpkin#autumnflatlay#autumnmood#autumn#sinsay#kikpolska#lovekik#pepcoinspiruje#pepco
"To jest chyba dobry dzień na bardzo złe pomysły."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to7⭐/10⭐
(Współpraca reklamowa z @wydawnictwo_wab)
Dobry wieczór. Weekend przed nami. Coś planujecie czy może totalny reset?
Ja mam w planach przetrwać jutro do 14 i znów czytać, zrobić zdjęcia książką i prać 🤣
Do książki #kristyboyce usiadłam przez tą okładkę. No mega przykuła mój wzrok i nie mogła sobie odmówić. A treść to...
[ współpraca reklamowa z Wydawnictwem WAB Neony ]
4/5⭐️
˖ ࣪𐙚˚ 𝐐𝐮𝐢𝐧𝐧 musi zmierzyć się z nową rzeczywistością, związaną z przeprowadzką do miasteczka, w którym mieszka jej babcia. Nowe otoczenie, nowa szkoła i nowe znajomości, które mogą okazać się początkiem ekscytujących wydarzeń…ale też powrotem do bolesnych wspomnień.
Niewinna 𝐩𝐫𝐨𝐬́𝐛𝐚 o 𝐳𝐝𝐣𝐞̨𝐜𝐢𝐞 sprawiła, że życie Quinn zaczęło znów nabierać tempa, choć dopiero pozbierała się po nieprzyjemnych okolicznościach sprzed kilku miesięcy.
˖ ࣪𐙚˚ Jak więc będzie tym razem?
Jest to 𝐝𝐫𝐮𝐠𝐚 część uniwersum spod pióra 𝐊𝐫𝐢𝐬𝐭𝐲, które opiera się na świecie gier RPG. Nie miałam okazji przeczytać I części, jednakże bez problemu odnalazłam się w tej książce i bardzo dobrze bawiłam od samego początku. Autorka ma lekki, przyjemny styl pisania, który od razu do mnie trafił.
˖ ࣪𐙚˚ Jedyny 𝐦𝐢𝐧𝐮𝐬 – ale w 𝐭𝐈𝐮𝐦𝐚𝐜𝐳𝐞𝐧𝐢𝐮 – jest taki, że czasami nie wiem z jakiego powodu, nie tłumaczono niektórych słówek. Zdarzyło się to kilka razy i zastanawiam się, czy miał to być celowy zabieg od tłumaczki, by podreślić daną myśl czy może z innego powodu. Te wstawki u mnie kompletnie się nie sprawdziły, bo od razu przychodziła mi do głowy myśl, że to błąd w tłumaczeniu i tym samym wybijałam się z czytania. Myślałam także, że bardziej zaciekawi mnie ta historia, jednak nie zachwyciła mnie aż tak bardzo. Muszę mimo wszystko przyznać – pomimo delikatnych defektów – że 𝐡𝐢𝐬𝐭𝐨𝐫𝐢𝐚 całkiem mi się 𝐬𝐩𝐨𝐝𝐨𝐛𝐚𝐈𝐚, była lekka, przyjemna i niezwykle urocza.
Bardzo polubiłam 𝐛𝐨𝐡𝐚𝐭𝐞𝐫𝐨́𝐰, zostali wykreowani w barwny sposób i można powiedzieć, że nie da się ich nie lubić. Poznanie ich przy robieniu bransoletek z kostek czy podczas gry w 𝐃&𝐃 było niezwykle przyjemne i ciekawe, to zdecydowanie moje klimaty.
˖ ࣪𐙚˚ Pod płaszczem 𝐦𝐈𝐨𝐝𝐳𝐢𝐞𝐳̇𝐨́𝐰𝐤𝐢 kryje się także wiele różnych wątków: od zranienia przez rzekomych przyjaciół, rozmaite problemy rodzinne po strach przed zmianami i tym, co nieznane. Jest to jedna z tych historii, które są w stanie poruszyć człowieka.
Od siebie polecam, mnie zauroczyła historia Quinn 🩷
[ współpraca reklamowa z Wydawnictwem WAB Neony ]
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to4/5⭐️
˖ ࣪𐙚˚ 𝐐𝐮𝐢𝐧𝐧 musi zmierzyć się z nową rzeczywistością, związaną z przeprowadzką do miasteczka, w którym mieszka jej babcia. Nowe otoczenie, nowa szkoła i nowe znajomości, które mogą okazać się początkiem ekscytujących wydarzeń…ale też powrotem do bolesnych wspomnień.
Niewinna 𝐩𝐫𝐨𝐬́𝐛𝐚 o 𝐳𝐝𝐣𝐞̨𝐜𝐢𝐞 sprawiła, że życie...
Znacie cykl Dungeons and Drama od Kristy Boyce?
Jeśli wasza odpowiedź to nie, to polecam wam to zmienić, ponieważ dwa tomy, które już się ukazały nakładem wydawnictwa W.A.B., przeniosą was w nastoletni romans, z grą Dungeons and Dragons w tle.
Lubię od czasu do czasu sięgnąć po lekki romans młodzieżowy, ponieważ odstresowuje się przy nich i często się dobrze bawię podczas ich lektury. I tak było tym razem. Na samym początku nie mogłam się wbić w tę historię, ponieważ był to drugi romans młodzieżowy z rzędu, jednak gdy się wczytałam, to nie mogłam się od niej oderwać i tak oto w ciągu dnia pochłonęłam “Dating and Dragons”.
Historia rozpoczyna się dość prosto i schematycznie, nowa uczennica Quinn, próbuje się odnaleźć w nowej szkole i próbuje nawiązać znajomość z nowymi ludźmi. Z pozoru ciężkie zadanie, jednak kto wiedział, że w nowej szkole również znajdzie grupę znajomych, którzy grają w “Dungeons and Dragons”. Tak oto Quinn znajduje grupę ludzi, z którymi szybko się zaprzyjaźnia, a jeden z chłopaków wpadł jej dodatkowo w oko. Jednak główna zasada w ich grupie, nie daje nadziei, że kiedykolwiek będzie mogła zacząć umawiać się z kolegą z grupy. Jaka jest główna zasada? Nie umawiamy się z członkami ich grupy. Quinn już raz taką zasadę złamała w poprzedniej szkole i wyszła na tym bardzo źle, tym razem zdecydowała, że nie da się ponieść porywom serca.
Kocham postacie drugoplanowe, a jak są to ekscentryczne babcie, to jestem kupiona! Babcia Quinn to petarda i to ona wprowadza najlepszy element humorystyczny, do książki. A zatopienie się w rozgrywki D&D to naprawdę ciekawa przygoda, ponieważ nigdy się nie zagłębiałam w tę grę.
Mimo kilku schematom, które powiela autorka, nie widzę z tym problemu i spodobały mi się rozwiązania, jakie wprowadziła autorka, takie, by jej książka mimo tych schematów się wyróżniała.
Mam nadzieję, że to nie koniec historii z D&D w tle i w przyszłym roku usłyszymy znów o Kristy Boyce.
Dziękuję bardzo wydawnictwu W.A.B. za możliwość poznania tej historii.
Znacie cykl Dungeons and Drama od Kristy Boyce?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeśli wasza odpowiedź to nie, to polecam wam to zmienić, ponieważ dwa tomy, które już się ukazały nakładem wydawnictwa W.A.B., przeniosą was w nastoletni romans, z grą Dungeons and Dragons w tle.
Lubię od czasu do czasu sięgnąć po lekki romans młodzieżowy, ponieważ odstresowuje się przy nich i często się dobrze bawię podczas...
Jak wiadomo, ja i młodzieżówki ostatnimi czasy nie mamy po drodze... Ale! Są od tego wyjątki, a mianowicie książki Kristy Boyce. Moja kochająca gry dusza bardzo polubiła Dungeons and Drama, więc czymś obowiązkowym było dla mnie sięgnięcie także po Dating and Dragons. I mimo, że pierwszy tom podobał mi się trochę bardziej, to tutaj także spędziłam miło czas.
Nie znajdziecie tu wartkiej fabuły z milionem plot twistów, bo nie o to w tym wszystkim chodzi. To urocza, zabawna, a miejscami nawet wzruszająca historia o pierwszych miłostkach, przyjaźni i akceptacji. To opowieść w której to relacje między bohaterami są na pierwszym miejscu (oraz oczywiście Dungeos and Dragons), a one - zarówno te przyjacielskie, jak i rodzinne (babcia Quinn rządzi) są bardzo ładnie napisane. A jeśli chodzi o wątek romantyczny, to tak jak w pierwszym tomie, był bardzo delikatny, ale roztapiający serce. Autorka oprócz lekkiego i przyjemnego stylu pisania, ma także talent do tworzenia bohaterów, których bardzo łatwo polubić. Quinn, Logan i cała ich paczka to właśnie takie postacie, o których chciałabym czytać mając te kilkanaście lat.
Jak wiadomo, ja i młodzieżówki ostatnimi czasy nie mamy po drodze... Ale! Są od tego wyjątki, a mianowicie książki Kristy Boyce. Moja kochająca gry dusza bardzo polubiła Dungeons and Drama, więc czymś obowiązkowym było dla mnie sięgnięcie także po Dating and Dragons. I mimo, że pierwszy tom podobał mi się trochę bardziej, to tutaj także spędziłam miło czas.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie znajdziecie...
„Dating and dragons” dowiozło! Mam ogromną słabość do uroczych i komfortowych romansów, więc jeśli czegoś takiego właśnie szukacie - zapisujcie ten tytuł! 🩷
Jest cozy, jest zabawnie i niesamowicie uroczo - no CUDO! Ta książka otula jak kocyk, a podczas czytania uśmiech nie schodzi z twarzy!
Bohaterów tych książek nie sposób nie polubić, oni są wszyscy tak cudowni, barwni i tworzą tak komfortową i wspierającą grupę przyjaciół. Do tego niezwykle słodki wątek romantyczny - no nie da się nie rozpływać na tej książce!
Chociaż przyznaję, że show totalnie skradła zabawna i ekscentryczna babcia Quinn, no genialna kobieta - taką babcią chcę być!
Od początku jest dużo gier RPG i smaczków dla prawdziwych nerdów. Śledzimy przebieg kampanii i gry, ale nie brakuje też szydełkowania czy robienia bransoletek z koralików - przepadłam totalnie w tym klimacie!
Ale było też wzruszająco! Mamy tu motyw starości, burzliwe relacje z rodzeństwem czy zranienie przez przyjaciół - pod płaszczykiem uroczej młodzieżówki jest tu naprawdę sporo wątków, z którymi można się utożsamić i które poruszają❤️🩹
Krosty Boyce znowu mnie rozkochała w swojej książce i jak zawsze czekam na więcej! 🩷
„Dating and dragons” dowiozło! Mam ogromną słabość do uroczych i komfortowych romansów, więc jeśli czegoś takiego właśnie szukacie - zapisujcie ten tytuł! 🩷
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest cozy, jest zabawnie i niesamowicie uroczo - no CUDO! Ta książka otula jak kocyk, a podczas czytania uśmiech nie schodzi z twarzy!
Bohaterów tych książek nie sposób nie polubić, oni są wszyscy tak cudowni, barwni...