Ta seria wywołana, we mnie uczucia jak żadna inna. Niestety, w tym tomie poczułam już przesadę. Nie potrafiłam się zaangażować jak na początku. Autorka przesadziła. Dlatego oceniam najniższej. Został mi jeden i mam obawy jak się "zakończy".
Jednak nadal uważam, że seria jest warta uwagi. Największy atut Nany to złożone relacje oraz postacie. Trudno się nie zaangażować. Inne tytuły nie dorównują jej w tym.
Ta seria wywołana, we mnie uczucia jak żadna inna. Niestety, w tym tomie poczułam już przesadę. Nie potrafiłam się zaangażować jak na początku. Autorka przesadziła. Dlatego oceniam najniższej. Został mi jeden i mam obawy jak się "zakończy".
Jednak nadal uważam, że seria jest warta uwagi. Największy atut Nany to złożone relacje oraz postacie. Trudno się nie zaangażować....
Mam z Naną problem, choć naprawdę uwielbiam ten komiks. Po prostu szkoda, że im dalej, tym gorzej.
Autorka daje nam coraz mniej nadziei - i to nie przeszkadza, ale czasem można odnieść wrażenie, że Yazawa na siłę nurza bohaterów w problemach, które w wielu przypadkach rozwiązałoby jedno: szczera rozmowa. Ja wiem, że tak się robi w filmach, tak się robi w książkach, bo fabuła 'problemami stoi'. Tyle że tutaj one piętrzą się do takiego stopnia, że mimowolnie wywracasz oczami, albo masz chęć potrząsnąć bohaterami i krzyknąć: "Ogarnij się".
Ostatecznie nie wiem, czy to wada, czy zaleta. Może zaleta, bo wciąż ci zależy, choć bohaterowie są jak dzieci we mgle? Sami oceńcie.
Mam z Naną problem, choć naprawdę uwielbiam ten komiks. Po prostu szkoda, że im dalej, tym gorzej.
Autorka daje nam coraz mniej nadziei - i to nie przeszkadza, ale czasem można odnieść wrażenie, że Yazawa na siłę nurza bohaterów w problemach, które w wielu przypadkach rozwiązałoby jedno: szczera rozmowa. Ja wiem, że tak się robi w filmach, tak się robi w książkach, bo...
Chciałabym wiele powiedzieć o tym tomie, ale końcówka sprawiła, że trudno mi pozbierać myśli. Ai Yazawa naprawdę nie ma skrupułów, żeby tak potraktować zarówno bohaterów, jak i czytelników.
Nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Myślałam, że bohaterowie nie mogą jeszcze bardziej namieszać w swoich uczuciach, ale jednak za każdym razem mnie zaskakują. I mieszają w głowie. Czasami nawet nie wierzę w to, co czytam. Jestem naprawdę zaintrygowana tym, jak Ai Yazawa zdołała tak rozbudować relacje między bohaterami.
Mam jednak pewne zastrzeżenie, które ponownie się pojawiło - byłoby lepiej, gdyby mangaka wyraźnie zaznaczała, w którym momencie mamy przeskoki w czasie, bo łatwo dać się oszukać.
Ale to wciąż kolejny znakomity tom. Czuję już stres z powodu kolejnego i tego, na czym akcja się urwie tuż przed hiatusem autorki (który podobno ma szansę się skończyć).
Chciałabym wiele powiedzieć o tym tomie, ale końcówka sprawiła, że trudno mi pozbierać myśli. Ai Yazawa naprawdę nie ma skrupułów, żeby tak potraktować zarówno bohaterów, jak i czytelników.
Nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Myślałam, że bohaterowie nie mogą jeszcze bardziej namieszać w swoich uczuciach, ale jednak za każdym razem mnie zaskakują. I mieszają w głowie....
Ai Yazawa sprawia, że z każdym tomem lubię naszych bohaterów coraz mniej :-( za to bardzo zyskuje Hachi!
Ai Yazawa sprawia, że z każdym tomem lubię naszych bohaterów coraz mniej :-( za to bardzo zyskuje Hachi!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTa seria wywołana, we mnie uczucia jak żadna inna. Niestety, w tym tomie poczułam już przesadę. Nie potrafiłam się zaangażować jak na początku. Autorka przesadziła. Dlatego oceniam najniższej. Został mi jeden i mam obawy jak się "zakończy".
Jednak nadal uważam, że seria jest warta uwagi. Największy atut Nany to złożone relacje oraz postacie. Trudno się nie zaangażować. Inne tytuły nie dorównują jej w tym.
Ta seria wywołana, we mnie uczucia jak żadna inna. Niestety, w tym tomie poczułam już przesadę. Nie potrafiłam się zaangażować jak na początku. Autorka przesadziła. Dlatego oceniam najniższej. Został mi jeden i mam obawy jak się "zakończy".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJednak nadal uważam, że seria jest warta uwagi. Największy atut Nany to złożone relacje oraz postacie. Trudno się nie zaangażować....
Mam z Naną problem, choć naprawdę uwielbiam ten komiks. Po prostu szkoda, że im dalej, tym gorzej.
Autorka daje nam coraz mniej nadziei - i to nie przeszkadza, ale czasem można odnieść wrażenie, że Yazawa na siłę nurza bohaterów w problemach, które w wielu przypadkach rozwiązałoby jedno: szczera rozmowa. Ja wiem, że tak się robi w filmach, tak się robi w książkach, bo fabuła 'problemami stoi'. Tyle że tutaj one piętrzą się do takiego stopnia, że mimowolnie wywracasz oczami, albo masz chęć potrząsnąć bohaterami i krzyknąć: "Ogarnij się".
Ostatecznie nie wiem, czy to wada, czy zaleta. Może zaleta, bo wciąż ci zależy, choć bohaterowie są jak dzieci we mgle? Sami oceńcie.
Mam z Naną problem, choć naprawdę uwielbiam ten komiks. Po prostu szkoda, że im dalej, tym gorzej.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka daje nam coraz mniej nadziei - i to nie przeszkadza, ale czasem można odnieść wrażenie, że Yazawa na siłę nurza bohaterów w problemach, które w wielu przypadkach rozwiązałoby jedno: szczera rozmowa. Ja wiem, że tak się robi w filmach, tak się robi w książkach, bo...
Chciałabym wiele powiedzieć o tym tomie, ale końcówka sprawiła, że trudno mi pozbierać myśli. Ai Yazawa naprawdę nie ma skrupułów, żeby tak potraktować zarówno bohaterów, jak i czytelników.
Nie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Myślałam, że bohaterowie nie mogą jeszcze bardziej namieszać w swoich uczuciach, ale jednak za każdym razem mnie zaskakują. I mieszają w głowie. Czasami nawet nie wierzę w to, co czytam. Jestem naprawdę zaintrygowana tym, jak Ai Yazawa zdołała tak rozbudować relacje między bohaterami.
Mam jednak pewne zastrzeżenie, które ponownie się pojawiło - byłoby lepiej, gdyby mangaka wyraźnie zaznaczała, w którym momencie mamy przeskoki w czasie, bo łatwo dać się oszukać.
Ale to wciąż kolejny znakomity tom. Czuję już stres z powodu kolejnego i tego, na czym akcja się urwie tuż przed hiatusem autorki (który podobno ma szansę się skończyć).
Chciałabym wiele powiedzieć o tym tomie, ale końcówka sprawiła, że trudno mi pozbierać myśli. Ai Yazawa naprawdę nie ma skrupułów, żeby tak potraktować zarówno bohaterów, jak i czytelników.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNie wiem, co o tym wszystkim myśleć. Myślałam, że bohaterowie nie mogą jeszcze bardziej namieszać w swoich uczuciach, ale jednak za każdym razem mnie zaskakują. I mieszają w głowie....