Kolejną dobra cz za mną i znowu przypadła mi do gustu. Dobrze napisana, wciagajaca, ciekawa, nieprzewidywalna, mocni bohaterowie, którzy mają też słabsze momenty, każda cześć inna. Polecam
Kolejną dobra cz za mną i znowu przypadła mi do gustu. Dobrze napisana, wciagajaca, ciekawa, nieprzewidywalna, mocni bohaterowie, którzy mają też słabsze momenty, każda cześć inna. Polecam
Życie nie oszczędza ani Michaela Sandera, ani Lene Jensen (teraz już w stopniu młodszej inspektor). Skoro zaś ta para dostaje srogo w kość, to i postacie drugoplanowe – jak choćby komendantka główna policji Charlotte Falster, współpracujący z Lene nerd i komputerowy magik Bjarne, czy choćby siostra Micheala – Ida. Fabularnie historia osnuta została wokół międzynarodowej korporacji zajmującej się m.in. wydobyciem paliw kopalnych, odkrytym wielkich złóż gazu łupkowego i ropy na Grenlandii, powiązań tak wielkiego biznesu zarówno z rządami różnych państw (a jednym z tych państw są… Chiny), zamordowaniem głównego geologa Nobel Oil, zniknięciem wrażliwych danych, jak również poszukiwaniami mocno nieuchwytnych ekoaktywistów (choć dla niektórych są to ekoterroryści) z grupy Wojowników Posejdona… Akcja zaczyna się od wysokiego C i – jak można się było spodziewać po dwóch poprzednich częściach – nie zwalnia.
Jeżeli zaś chodzi o prywatne losy, to autor wręcz z upodobaniem nie szczędzi bohaterom kolejnych perypetii. Biorąc zaś pod uwagę nakreślone i konsekwentnie utrzymywane główne rysy charakterów tej dwójki, to również w tej warstwie można się spodziewać, że łatwo i przyjemnie nie będzie. Nie będzie to też spoilerem, że rzeczywiście nie jest. Zarówno jeżeli chodzi o reakcje i działania Michaela, jak i Lene, ale też i perypetie siostry Michaela, życie zawodowe i jego wpływ na życie prywatne Charlotte Falster i jej męża. Nie zgodzę się też z opiniami, że bohaterowie odkrywają coś wyłącznie przypadkiem, dają się przy okazji nieźle poobijać, a przy okazji nie ma między nimi żadnej chemii. Moim skromnym zdaniem – gdyby żadnej chemii między tą dwójką nie było, to by sobie tak na nerwy skutecznie nie działali… :D
Opisy zaś krajobrazów oraz aury samej Danii czy Grenlandii… W poprzednich tomach stanowiły istotne tło i część opowieści. Tak jest również i w „Górze kłamstw”. W świecie wielkiej finansjery czy polityki się nie obracam, ale przyjęte w historii pobudki, motywy różnych działań oraz ich żelazna, acz bezwzględna logika również wydają mi się wiarygodne. Innymi słowy – 7/10 dla mnie utrzymane.
#books_consumption_2025: 060
Życie nie oszczędza ani Michaela Sandera, ani Lene Jensen (teraz już w stopniu młodszej inspektor). Skoro zaś ta para dostaje srogo w kość, to i postacie drugoplanowe – jak choćby komendantka główna policji Charlotte Falster, współpracujący z Lene nerd i komputerowy magik Bjarne, czy choćby siostra Micheala – Ida. Fabularnie historia osnuta...
Jeszcze słabsza niż poprzednie. I chyba jednak sobie daruję czwartą część (no chyba, że znów moje natręctwo w postaci konieczności zakończenia tego, co zaczęłam da o sobie znać). O ile w poprzedniej części Michael nie popisał się, tak tu był zupełnie bezużyteczny. I absolutnie zaskakiwały peany na jego cześć i wieczne podkreślanie, jakim to jest specjalistą od wszystkiego, a realnie-nie zrobił nic. Dał sobie obić pysk, wyprowadzić w pole 500 razy i nie wykonał żadnego z zadań. Słabo, słabo.... Lene, o której ciągle mówią, jaką jest genialną policjantką, odkrywa cokolwiek wyłącznie przypadkiem. Wątek romantyczny też tak dziwny, że aż nienaturalny. I o ile w pierwszej części czuło się między bohaterami jakąś chemię, o ile w drugiej coś tak jeszcze z niej zostało, to tu....w ogóle. A finałowa scena pocałunu tak głupia, że aż przykra. Nie przekonała mnie ta książka. Nic a nic. Z tomu na tom coraz gorzej. A tu czwarta część na okładce wieszczy, że nie dość, że główni bohaterowie się pobrali (co jakoś tam, mimo wszystko, wydawało się nieuchronne), to jeszcze rozwodzić się będą. Bałagan starszny. Nie wiem, czy nie szkoda mi czasu. Mam nadzieję, że jednak moje natręctwa przezwyciężę :) i nie ruszę czwartego tomu. W końcu udało mi się to z tym chłamem o 365 dniach. Aczktolwiek -tamto to ciężko nawet książką nazwać...Więc porównanie nietrafione.
Jeszcze słabsza niż poprzednie. I chyba jednak sobie daruję czwartą część (no chyba, że znów moje natręctwo w postaci konieczności zakończenia tego, co zaczęłam da o sobie znać). O ile w poprzedniej części Michael nie popisał się, tak tu był zupełnie bezużyteczny. I absolutnie zaskakiwały peany na jego cześć i wieczne podkreślanie, jakim to jest specjalistą od wszystkiego,...
Czytałam trylogię nie w tej kolejności, jakoś tak wyszło. Gdzieś mi później mignęło, że to niezależne części. Mimo wszystko dopiero teraz niektóre elementy wskoczyły na swoje miejsce. Więc polecam po kolei i polecam ogólnie 👍
Czytałam trylogię nie w tej kolejności, jakoś tak wyszło. Gdzieś mi później mignęło, że to niezależne części. Mimo wszystko dopiero teraz niektóre elementy wskoczyły na swoje miejsce. Więc polecam po kolei i polecam ogólnie 👍
Kolejną dobra cz za mną i znowu przypadła mi do gustu. Dobrze napisana, wciagajaca, ciekawa, nieprzewidywalna, mocni bohaterowie, którzy mają też słabsze momenty, każda cześć inna. Polecam
Kolejną dobra cz za mną i znowu przypadła mi do gustu. Dobrze napisana, wciagajaca, ciekawa, nieprzewidywalna, mocni bohaterowie, którzy mają też słabsze momenty, każda cześć inna. Polecam
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#books_consumption_2025: 060
Życie nie oszczędza ani Michaela Sandera, ani Lene Jensen (teraz już w stopniu młodszej inspektor). Skoro zaś ta para dostaje srogo w kość, to i postacie drugoplanowe – jak choćby komendantka główna policji Charlotte Falster, współpracujący z Lene nerd i komputerowy magik Bjarne, czy choćby siostra Micheala – Ida. Fabularnie historia osnuta została wokół międzynarodowej korporacji zajmującej się m.in. wydobyciem paliw kopalnych, odkrytym wielkich złóż gazu łupkowego i ropy na Grenlandii, powiązań tak wielkiego biznesu zarówno z rządami różnych państw (a jednym z tych państw są… Chiny), zamordowaniem głównego geologa Nobel Oil, zniknięciem wrażliwych danych, jak również poszukiwaniami mocno nieuchwytnych ekoaktywistów (choć dla niektórych są to ekoterroryści) z grupy Wojowników Posejdona… Akcja zaczyna się od wysokiego C i – jak można się było spodziewać po dwóch poprzednich częściach – nie zwalnia.
Jeżeli zaś chodzi o prywatne losy, to autor wręcz z upodobaniem nie szczędzi bohaterom kolejnych perypetii. Biorąc zaś pod uwagę nakreślone i konsekwentnie utrzymywane główne rysy charakterów tej dwójki, to również w tej warstwie można się spodziewać, że łatwo i przyjemnie nie będzie. Nie będzie to też spoilerem, że rzeczywiście nie jest. Zarówno jeżeli chodzi o reakcje i działania Michaela, jak i Lene, ale też i perypetie siostry Michaela, życie zawodowe i jego wpływ na życie prywatne Charlotte Falster i jej męża. Nie zgodzę się też z opiniami, że bohaterowie odkrywają coś wyłącznie przypadkiem, dają się przy okazji nieźle poobijać, a przy okazji nie ma między nimi żadnej chemii. Moim skromnym zdaniem – gdyby żadnej chemii między tą dwójką nie było, to by sobie tak na nerwy skutecznie nie działali… :D
Opisy zaś krajobrazów oraz aury samej Danii czy Grenlandii… W poprzednich tomach stanowiły istotne tło i część opowieści. Tak jest również i w „Górze kłamstw”. W świecie wielkiej finansjery czy polityki się nie obracam, ale przyjęte w historii pobudki, motywy różnych działań oraz ich żelazna, acz bezwzględna logika również wydają mi się wiarygodne. Innymi słowy – 7/10 dla mnie utrzymane.
#books_consumption_2025: 060
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toŻycie nie oszczędza ani Michaela Sandera, ani Lene Jensen (teraz już w stopniu młodszej inspektor). Skoro zaś ta para dostaje srogo w kość, to i postacie drugoplanowe – jak choćby komendantka główna policji Charlotte Falster, współpracujący z Lene nerd i komputerowy magik Bjarne, czy choćby siostra Micheala – Ida. Fabularnie historia osnuta...
Bardzo dobra, polecam. Biorę się za Jednorożca.
Bardzo dobra, polecam. Biorę się za Jednorożca.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCałkiem dobry kryminał. Wciągnęłam się w tą serię i będę czytać nadal.
Całkiem dobry kryminał. Wciągnęłam się w tą serię i będę czytać nadal.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJeszcze słabsza niż poprzednie. I chyba jednak sobie daruję czwartą część (no chyba, że znów moje natręctwo w postaci konieczności zakończenia tego, co zaczęłam da o sobie znać). O ile w poprzedniej części Michael nie popisał się, tak tu był zupełnie bezużyteczny. I absolutnie zaskakiwały peany na jego cześć i wieczne podkreślanie, jakim to jest specjalistą od wszystkiego, a realnie-nie zrobił nic. Dał sobie obić pysk, wyprowadzić w pole 500 razy i nie wykonał żadnego z zadań. Słabo, słabo.... Lene, o której ciągle mówią, jaką jest genialną policjantką, odkrywa cokolwiek wyłącznie przypadkiem. Wątek romantyczny też tak dziwny, że aż nienaturalny. I o ile w pierwszej części czuło się między bohaterami jakąś chemię, o ile w drugiej coś tak jeszcze z niej zostało, to tu....w ogóle. A finałowa scena pocałunu tak głupia, że aż przykra. Nie przekonała mnie ta książka. Nic a nic. Z tomu na tom coraz gorzej. A tu czwarta część na okładce wieszczy, że nie dość, że główni bohaterowie się pobrali (co jakoś tam, mimo wszystko, wydawało się nieuchronne), to jeszcze rozwodzić się będą. Bałagan starszny. Nie wiem, czy nie szkoda mi czasu. Mam nadzieję, że jednak moje natręctwa przezwyciężę :) i nie ruszę czwartego tomu. W końcu udało mi się to z tym chłamem o 365 dniach. Aczktolwiek -tamto to ciężko nawet książką nazwać...Więc porównanie nietrafione.
Jeszcze słabsza niż poprzednie. I chyba jednak sobie daruję czwartą część (no chyba, że znów moje natręctwo w postaci konieczności zakończenia tego, co zaczęłam da o sobie znać). O ile w poprzedniej części Michael nie popisał się, tak tu był zupełnie bezużyteczny. I absolutnie zaskakiwały peany na jego cześć i wieczne podkreślanie, jakim to jest specjalistą od wszystkiego,...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzytałam trylogię nie w tej kolejności, jakoś tak wyszło. Gdzieś mi później mignęło, że to niezależne części. Mimo wszystko dopiero teraz niektóre elementy wskoczyły na swoje miejsce. Więc polecam po kolei i polecam ogólnie 👍
Czytałam trylogię nie w tej kolejności, jakoś tak wyszło. Gdzieś mi później mignęło, że to niezależne części. Mimo wszystko dopiero teraz niektóre elementy wskoczyły na swoje miejsce. Więc polecam po kolei i polecam ogólnie 👍
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to