Wróć na stronę książki

Oceny książki Terrifier 2

Średnia ocen
8,0 / 10
1 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


Sortuj:
avatar
99
55

Na półkach: ,

Seria filmów „Terrifier” to niewątpliwie ewenement na horrorowej scenie ostatnich lat. Nie tylko przemyciła bowiem ekstremalne gore do mainstreamu, lecz także dała nam nowego ikonicznego antagonistę - klauna Arta - który już zapewnił sobie miejsce w galerii sław obok takich kultowych postaci jak Michael Myers czy Freddy Krueger. Pojawienie się powieściowej adaptacji było w tym wypadku wyłącznie kwestią czasu. Na pierwszy ogień poszedł sequel: „Terrifier 2” (2022).

Rok po halloweenowej masakrze z pierwszego „Terrifiera” (2016) pewien radosny miłośnik malowania twarzy na biało zaczyna nawiedzać zarówno sny, jak i jawę nastoletniej Sienny. Wśród gęsto ścielącego się trupa, dziewczyna zostaje zmuszona stawić czoła swojemu oprawcy.

Jako że kino spod znaku latających flaków bazuje głównie na aspektach wizualnych, można mieć wątpliwości, czy słowo pisane jest w stanie dostarczyć wrażeń na podobnym poziomie. Na szczęście Tim Waggoner, doświadczony w tworzeniu prozy na podstawie produkcji wszelakich (seria „Supernatural”, „Halloween Kills”), wykonał pod tym względem kawał solidnej roboty. Nie dość, że bezbłędnie oddał nakręcone przez Damiena Leone sceny (w tym niesławną scenę w sypialni!), to dorzucił jeszcze kilka soczystych smaczków od siebie, w wyniku czego krew płynie tutaj obficiej, a urwane kończyny fruwają wyżej... Jakkolwiek trudno by nie było w to uwierzyć.

Nawet jednak pomijając jakość makabry, „Terrifier 2” jest po prostu dobrze napisaną książką. Styl Waggonera jest lekki i okraszony odpowiednią dawką niewymuszonego humoru, co świetnie oddaje charakter ujmującego swoim entuzjazmem do zabijania klauna psychopaty. Postaci są bardziej rozbudowane niż w oryginale, możemy więc więcej się dowiedzieć o ich charakterach i motywacjach. Autor dodał też parę ciekawych wątków pobocznych i postawił kropkę nad i w kwestiach, które twórca pierwowzoru zostawił w nieco zbyt mglistej sferze domysłów, jak np. nadprzyrodzoność Arta.

Pewnie nie trzeba mówić, że „Terrifier 2” to dla wielbicieli filmu lektura obowiązkowa. Niemniej powieść broni się jako samodzielny produkt tak sprawnie, że może być interesująca również dla pozostałych. Jeśli tylko ekstrema to Wasza bajka - czytajcie śmiało!

Seria filmów „Terrifier” to niewątpliwie ewenement na horrorowej scenie ostatnich lat. Nie tylko przemyciła bowiem ekstremalne gore do mainstreamu, lecz także dała nam nowego ikonicznego antagonistę - klauna Arta - który już zapewnił sobie miejsce w galerii sław obok takich kultowych postaci jak Michael Myers czy Freddy Krueger. Pojawienie się powieściowej adaptacji było w...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to