Fantastyka naukowa, filozoficzne rozważania o celowości życia we wszechświecie, o jego brutalności, znaczeniu wobec ogromu wszystkiego. Przepełniona nihilizmem przedwojennym ( książka ma prawie 90 lat), bardzo zimna i pozbawiona emocji. Subiektywnie najbardziej brakło mi opowieści w tej powieści, same dywagacje, niekoniecznie to mój klimat, chociaż napisana jest inteligentnym, pozbawionym archaizmów językiem, dla ciekawych i wytrwałych 🙂
Fantastyka naukowa, filozoficzne rozważania o celowości życia we wszechświecie, o jego brutalności, znaczeniu wobec ogromu wszystkiego. Przepełniona nihilizmem przedwojennym ( książka ma prawie 90 lat), bardzo zimna i pozbawiona emocji. Subiektywnie najbardziej brakło mi opowieści w tej powieści, same dywagacje, niekoniecznie to mój klimat, chociaż napisana jest...
Na wskroś przesiąknięta klimatem epoki, aluzjami do faszyzmu wszelakiego, często wręcz łopatologicznymi; bohater spotyka różnorodne społeczeństwa, z których każde boryka się z podobnymi problemami do ludzkich, choć w innym natężeniu, sugerując problem poniekąd nie tyle w człowieku, co raczej w samej strukturze rzeczywistości, względnie świadomości.
Ale muszę dać wyższą ocenę, bo bardzo mi się podobały społeczeństwa istot, które rozwinęły inne zmysły bardziej, niż ludzie - i jak mogłoby wyglądać. "Dosalanie" zupełnie mnie rozbroiło. Złoto.
Na wskroś przesiąknięta klimatem epoki, aluzjami do faszyzmu wszelakiego, często wręcz łopatologicznymi; bohater spotyka różnorodne społeczeństwa, z których każde boryka się z podobnymi problemami do ludzkich, choć w innym natężeniu, sugerując problem poniekąd nie tyle w człowieku, co raczej w samej strukturze rzeczywistości, względnie świadomości.
Świetna analiza zjawisk społecznych oraz pytania jednostki o sens życia postawione z kosmicznym rozmachem. Wizjonerstwo pisarza imponujące. Książka z 1937r, a tak szczegółowo opisuje problemy świata nam współczesnego.
Świetna analiza zjawisk społecznych oraz pytania jednostki o sens życia postawione z kosmicznym rozmachem. Wizjonerstwo pisarza imponujące. Książka z 1937r, a tak szczegółowo opisuje problemy świata nam współczesnego.
Autor porwał się na coś, co nie do końca da się udźwignąć. Chciał stworzyć nowy mit założycielski wszechświata, ale też wytyczyć dalszą sciezke rozwoju. Momentami jest głęboko i filozoficznie, ale czasem osuwamy się w groteskę. Szczególnie przy opisie różnych "ufoludków". Łodzikowce nie brzmią zbyt poważnie.
Autor porwał się na coś, co nie do końca da się udźwignąć. Chciał stworzyć nowy mit założycielski wszechświata, ale też wytyczyć dalszą sciezke rozwoju. Momentami jest głęboko i filozoficznie, ale czasem osuwamy się w groteskę. Szczególnie przy opisie różnych "ufoludków". Łodzikowce nie brzmią zbyt poważnie.
Pomimo że najwyższy przekaz tego utworu jest skierowany raczej do monoteistycznego odbiorcy, to myślę że czytelnik z innym poglądem też powinien znaleźć wartościowe fragmenty teistycznie neutralne (zwłaszcza w pierwszej części, która wyraźnie odróżnia się od drugiej części i krótkiego lądowania powrotnego na Ziemię). Zaliczam się do czytelników z innym poglądem i napotkałem w tej książce kilka bardzo wartościowych spraw.
Zacznę od subiektywnych minusów. Według mnie najbardziej spekulacyjne i mętne aspekty to:
- zagmatwane teorie o nieskończonościach i absolutach,
- tendencja do ożywiania obiektów astronomicznych,
- dowolne podróżowanie w czasie.
Warto też zastosować korektę myślową dotyczącą częściowo zdezaktualizowanej wiedzy astronomicznej (która w utworze pochodzi z lat 30. XX wieku).
Natomiast fragmenty związane z: oscylacjami cywilizacyjnymi, różnorodnością potencjalnych form życia, strukturami społecznymi, uniwersalną świadomością jednostek i kolektywów, telepatycznym internetem, przygodami istot używających ciała subtelnego - są opisane z wysokimi standardami intelektualno-etycznymi.
Pomimo specyficznej tematyki tego utworu nie wyczułem w nim górnolotności ani zarozumiałości. Akcja napędzana jest prostą chęcią lepszego zrozumienia wszechświata (w modelu monoteistycznym), bez użycia inwazyjnych metod poznawczych głównych bohaterów.
W utworze bardzo łatwo jest rozróżnić dwie części. Pierwsza z nich (do momentu początkowych oznak wypalania się większości gwiazd w galaktykach) to kreatywne ćwiczenia intelektualne z nauk przyrodniczych i socjologicznych, ze stosunkowo drobnymi elementami metafizyki. Natomiast druga część to luźna teologia kosmicznego monoteizmu, obficie podlana gęstym sosem metafizyki i spekulacji.
Według mnie ta książka jest rewelacyjna jeśli przyjąć, że dogłębna analiza tej drugiej części jest przeznaczona tylko dla czytelników z poglądami monoteistycznymi.
Pomimo że najwyższy przekaz tego utworu jest skierowany raczej do monoteistycznego odbiorcy, to myślę że czytelnik z innym poglądem też powinien znaleźć wartościowe fragmenty teistycznie neutralne (zwłaszcza w pierwszej części, która wyraźnie odróżnia się od drugiej części i krótkiego lądowania powrotnego na Ziemię). Zaliczam się do czytelników z innym poglądem i napotkałem...
Książka na pewno nie dla każdego, jednak na pewno warta przeczytania, o ile ktoś lubi fantastykę okraszoną spora dawką filozofii.
Książka na pewno nie dla każdego, jednak na pewno warta przeczytania, o ile ktoś lubi fantastykę okraszoną spora dawką filozofii.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toFantastyka naukowa, filozoficzne rozważania o celowości życia we wszechświecie, o jego brutalności, znaczeniu wobec ogromu wszystkiego. Przepełniona nihilizmem przedwojennym ( książka ma prawie 90 lat), bardzo zimna i pozbawiona emocji. Subiektywnie najbardziej brakło mi opowieści w tej powieści, same dywagacje, niekoniecznie to mój klimat, chociaż napisana jest inteligentnym, pozbawionym archaizmów językiem, dla ciekawych i wytrwałych 🙂
Fantastyka naukowa, filozoficzne rozważania o celowości życia we wszechświecie, o jego brutalności, znaczeniu wobec ogromu wszystkiego. Przepełniona nihilizmem przedwojennym ( książka ma prawie 90 lat), bardzo zimna i pozbawiona emocji. Subiektywnie najbardziej brakło mi opowieści w tej powieści, same dywagacje, niekoniecznie to mój klimat, chociaż napisana jest...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toNa wskroś przesiąknięta klimatem epoki, aluzjami do faszyzmu wszelakiego, często wręcz łopatologicznymi; bohater spotyka różnorodne społeczeństwa, z których każde boryka się z podobnymi problemami do ludzkich, choć w innym natężeniu, sugerując problem poniekąd nie tyle w człowieku, co raczej w samej strukturze rzeczywistości, względnie świadomości.
Ale muszę dać wyższą ocenę, bo bardzo mi się podobały społeczeństwa istot, które rozwinęły inne zmysły bardziej, niż ludzie - i jak mogłoby wyglądać. "Dosalanie" zupełnie mnie rozbroiło. Złoto.
Na wskroś przesiąknięta klimatem epoki, aluzjami do faszyzmu wszelakiego, często wręcz łopatologicznymi; bohater spotyka różnorodne społeczeństwa, z których każde boryka się z podobnymi problemami do ludzkich, choć w innym natężeniu, sugerując problem poniekąd nie tyle w człowieku, co raczej w samej strukturze rzeczywistości, względnie świadomości.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAle muszę dać wyższą...
Świetna analiza zjawisk społecznych oraz pytania jednostki o sens życia postawione z kosmicznym rozmachem. Wizjonerstwo pisarza imponujące. Książka z 1937r, a tak szczegółowo opisuje problemy świata nam współczesnego.
Świetna analiza zjawisk społecznych oraz pytania jednostki o sens życia postawione z kosmicznym rozmachem. Wizjonerstwo pisarza imponujące. Książka z 1937r, a tak szczegółowo opisuje problemy świata nam współczesnego.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor porwał się na coś, co nie do końca da się udźwignąć. Chciał stworzyć nowy mit założycielski wszechświata, ale też wytyczyć dalszą sciezke rozwoju. Momentami jest głęboko i filozoficznie, ale czasem osuwamy się w groteskę. Szczególnie przy opisie różnych "ufoludków". Łodzikowce nie brzmią zbyt poważnie.
Autor porwał się na coś, co nie do końca da się udźwignąć. Chciał stworzyć nowy mit założycielski wszechświata, ale też wytyczyć dalszą sciezke rozwoju. Momentami jest głęboko i filozoficznie, ale czasem osuwamy się w groteskę. Szczególnie przy opisie różnych "ufoludków". Łodzikowce nie brzmią zbyt poważnie.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomimo że najwyższy przekaz tego utworu jest skierowany raczej do monoteistycznego odbiorcy, to myślę że czytelnik z innym poglądem też powinien znaleźć wartościowe fragmenty teistycznie neutralne (zwłaszcza w pierwszej części, która wyraźnie odróżnia się od drugiej części i krótkiego lądowania powrotnego na Ziemię). Zaliczam się do czytelników z innym poglądem i napotkałem w tej książce kilka bardzo wartościowych spraw.
Zacznę od subiektywnych minusów. Według mnie najbardziej spekulacyjne i mętne aspekty to:
- zagmatwane teorie o nieskończonościach i absolutach,
- tendencja do ożywiania obiektów astronomicznych,
- dowolne podróżowanie w czasie.
Warto też zastosować korektę myślową dotyczącą częściowo zdezaktualizowanej wiedzy astronomicznej (która w utworze pochodzi z lat 30. XX wieku).
Natomiast fragmenty związane z: oscylacjami cywilizacyjnymi, różnorodnością potencjalnych form życia, strukturami społecznymi, uniwersalną świadomością jednostek i kolektywów, telepatycznym internetem, przygodami istot używających ciała subtelnego - są opisane z wysokimi standardami intelektualno-etycznymi.
Pomimo specyficznej tematyki tego utworu nie wyczułem w nim górnolotności ani zarozumiałości. Akcja napędzana jest prostą chęcią lepszego zrozumienia wszechświata (w modelu monoteistycznym), bez użycia inwazyjnych metod poznawczych głównych bohaterów.
W utworze bardzo łatwo jest rozróżnić dwie części. Pierwsza z nich (do momentu początkowych oznak wypalania się większości gwiazd w galaktykach) to kreatywne ćwiczenia intelektualne z nauk przyrodniczych i socjologicznych, ze stosunkowo drobnymi elementami metafizyki. Natomiast druga część to luźna teologia kosmicznego monoteizmu, obficie podlana gęstym sosem metafizyki i spekulacji.
Według mnie ta książka jest rewelacyjna jeśli przyjąć, że dogłębna analiza tej drugiej części jest przeznaczona tylko dla czytelników z poglądami monoteistycznymi.
Pomimo że najwyższy przekaz tego utworu jest skierowany raczej do monoteistycznego odbiorcy, to myślę że czytelnik z innym poglądem też powinien znaleźć wartościowe fragmenty teistycznie neutralne (zwłaszcza w pierwszej części, która wyraźnie odróżnia się od drugiej części i krótkiego lądowania powrotnego na Ziemię). Zaliczam się do czytelników z innym poglądem i napotkałem...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to