Wróć na stronę książki

Oceny książki Sudetenland

Średnia ocen
6,9 / 10
57 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
22
19

Na półkach:

Dobra książka jeśli ktoś szuka histori tymbardziej takiej o której my polacy nie mamy pojęcia. Niemcy mordowali Czechów w sudetach, były tak jakieś klany i problemy z nimi po wojnie. Z czasem jednak książka staje się laniem wody troche

Dobra książka jeśli ktoś szuka histori tymbardziej takiej o której my polacy nie mamy pojęcia. Niemcy mordowali Czechów w sudetach, były tak jakieś klany i problemy z nimi po wojnie. Z czasem jednak książka staje się laniem wody troche

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
12
12

Na półkach:

To nie jest łatwa książka.
I bardzo dobrze.

To moje pierwsze spotkanie z autorem i w ogóle z czeską literaturą. Nie miałam żadnych oczekiwań — i może dlatego tak mocno mnie wciągnęła.

To kryminał osadzony w alternatywnej rzeczywistości. Autor zadaje jedno, niewygodne pytanie: jak wyglądałaby Czechosłowacja po aksamitnej rewolucji, gdyby Niemcy sudeccy nigdy nie zostali wysiedleni?

Lata 90., przygranicze z Polską. Zamordowany były inspektor Gestapo. Zbliżające się wybory. Narastające napięcia. W wielokulturowym tyglu wszystko jest możliwe — przyjaźń i nienawiść, pojednanie i zemsta.

Narratorem jest młody dziennikarz Daniel, czeskiego pochodzenia żydowskiego, który przypadkiem wpada w sam środek polityczno-historycznej intrygi. Zabójstwa, tajemnice, przeszłość, która nie chce umrzeć.

To nie jest science-fiction. To raczej mocny kryminał historyczny z pytaniem „co by było gdyby”. Fakty przeplatają się z fikcją tak naturalnie, że chwilami miałam wrażenie, że czytam reportaż.

Klimat, dialogi, tempo — wszystko tu jest świetnie wyważone. Książka trzyma w napięciu do końca, a zakończenie, choć częściowo przeczuwalne, ma wymiar symboliczny.

To powieść o tożsamości, pamięci, traumie i o tym, że historia naprawdę zatacza koło.

Genialna. Wciągająca. Zostawia z myślą.

To nie jest łatwa książka.
I bardzo dobrze.

To moje pierwsze spotkanie z autorem i w ogóle z czeską literaturą. Nie miałam żadnych oczekiwań — i może dlatego tak mocno mnie wciągnęła.

To kryminał osadzony w alternatywnej rzeczywistości. Autor zadaje jedno, niewygodne pytanie: jak wyglądałaby Czechosłowacja po aksamitnej rewolucji, gdyby Niemcy sudeccy nigdy nie zostali...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
63
58

Na półkach:

Czeska aksamitna rewolucja bez powojennych wysiedleń Niemców sudeckich może wydawać się wyobrażeniem dość karkołomnym. Poruszamy się przecież po tych samych wydeptanych ścieżkach, gdzie Monachium, Hácha, dekrety Beneša, praska wiosna tudzież aksamitna rewolucja wymieniane są raz za razem. Trudno uciec od tych przyzwyczajeń. Licentia poetica ma przy tym swoje prawa, a  Leoš Kyša z całym swoim dorobkiem science-fiction używa jej oszczędnie. Zresztą wycinki z gazet rozpoczynające rozdziały i tworzące prasowe  tło, trzymają samego Kyšę mocno przy ziemi. Korzysta on z całego dobrodziejstwa artefaktów epoki z niechrześcijańskimi ilościami petów, kawą dla ciekawych mocnych wrażeń, starym trabantem, czy artykułami dyktowanymi po kablu. Nie zmieniło się od tamtych czasów właściwie tylko jedno - dziennikarz w natłoku zdarzeń jadł tylko wtedy, gdy mu się przypomniało.

Kiedy główny bohater Sudetenlandu Daniel Lichke - regionalny korespondent Mladé Fronty z Ostrawy  - przybywa do Bruntálu, stare miesza się z nowym. Niby pier https://www.czechypopolsku.pl/blog/sudetenland

Czeska aksamitna rewolucja bez powojennych wysiedleń Niemców sudeckich może wydawać się wyobrażeniem dość karkołomnym. Poruszamy się przecież po tych samych wydeptanych ścieżkach, gdzie Monachium, Hácha, dekrety Beneša, praska wiosna tudzież aksamitna rewolucja wymieniane są raz za razem. Trudno uciec od tych przyzwyczajeń. Licentia poetica ma przy tym swoje prawa, a  Leoš...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to