Wróć na stronę książki

Oceny książki Buddaland

Średnia ocen
6,9 / 10
40 ocen
Twoja ocena
0 / 10

OPINIE


avatar
124
30

Na półkach:

Genialne poczucie humoru Autora! Polecam, polecam, polecam!

Genialne poczucie humoru Autora! Polecam, polecam, polecam!

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
976
583

Na półkach: , , ,

Zapowiadało się nieźle. Wartka akcja zbudowana na medytacji. Niecodzienne połączenie.
Rozbawił mnie już spis treści. Początek wciągnął, tempo środkowej partii trochę przytłoczyło, finalny twist zaskoczył. Na dodatek lubię takie gorzkawe poczucie humoru.
Jeśli macie ochotę na odrobinę nieskrępowanego szaleństwa spróbujcie „Buddalandu”.

Zapowiadało się nieźle. Wartka akcja zbudowana na medytacji. Niecodzienne połączenie.
Rozbawił mnie już spis treści. Początek wciągnął, tempo środkowej partii trochę przytłoczyło, finalny twist zaskoczył. Na dodatek lubię takie gorzkawe poczucie humoru.
Jeśli macie ochotę na odrobinę nieskrępowanego szaleństwa spróbujcie „Buddalandu”.

Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to

avatar
126
125

Na półkach:

Jeśli miałbym określić tę książkę jednym wyrazem, to byłoby to słowo – zwariowana! Pozbawiona jakichkolwiek zbędnych zapychaczy, absolutnie szalona historia. Wyśmiewająca wszelkiej maści trendy dotyczące duchowości, których wysyp obserwować możemy w ostatnich latach. Wartka fabuła, którą czyta się na jednym wdechu (odpada opcja medytacji z nudów w trakcie), aż do ostatniej strony. Główny bohater skrzywiony niezwykle, ale koniec końców ujmujący i pocieszny. Tak jak pewnie i sam autor, co wnioskuję po kilkukrotnym odsłuchu podcastu „Co ćpać po odwyku”, którego Juliusz Strachota jest współtwórcą. Sam plot słodko-gorzki, podczas lektury jest więc czas na uśmiech, ale też na poważniejszą zadumę. Bardzo duży progres w pisarstwie autora od czasu mojego poprzedniego kontaktu z jego literaturą, a więc książką „Oprócz marzeń warto mieć papierosy”. Jedyna wada – dość zaniedbana korekta. Odnotowałem sporo błędów, literówek, źle napisanych pod względem gramatyki i interpunkcji dialogów (brakujące myślniki!!). Korekta do korekty, a poza tym jest bardzo dobrze! Zabawnie, lekko, błyskotliwie. Jednak w duo Strachota x Żulczyk to ten pierwszy jest dla mnie faworytem, mimo że sprzedaje się znacznie gorzej.

Jeśli miałbym określić tę książkę jednym wyrazem, to byłoby to słowo – zwariowana! Pozbawiona jakichkolwiek zbędnych zapychaczy, absolutnie szalona historia. Wyśmiewająca wszelkiej maści trendy dotyczące duchowości, których wysyp obserwować możemy w ostatnich latach. Wartka fabuła, którą czyta się na jednym wdechu (odpada opcja medytacji z nudów w trakcie), aż do ostatniej...

więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to