Boziu jakie to jest urocze. Duma autora aż kipi, napisane językiem sprzed ponad wieku, nasadzone byków ortograficznych i literówek, opisana technologia z grubsza paleolityczna. Połowa książki dotyczy problemów, które we współczesnym winiarstwie i miodosytnictwie już nie występują, ale tym większa radość z czytania. Cudo.
Boziu jakie to jest urocze. Duma autora aż kipi, napisane językiem sprzed ponad wieku, nasadzone byków ortograficznych i literówek, opisana technologia z grubsza paleolityczna. Połowa książki dotyczy problemów, które we współczesnym winiarstwie i miodosytnictwie już nie występują, ale tym większa radość z czytania. Cudo.
Cieniutka, przystępnie napisana książka o wszelkiego typu alkoholach miodowych. Co i jak i gdzie. Książka, na którą polowałam od lat, w końcu znalazła się w moich łapkach. I choć pisana nieco "niemodnym" językiem, specyficznym i noszącym znamiona archaicznego - wciąż sprawia, że mam ochotę na doskonały półtorak własnej produkcji (pal licho, że będę czekała! własnej roboty miodek!), którym się będę delektowała.... po raz kolejny sięgając po tą książkę i przepisy w niej zawarte.
Cieniutka, przystępnie napisana książka o wszelkiego typu alkoholach miodowych. Co i jak i gdzie. Książka, na którą polowałam od lat, w końcu znalazła się w moich łapkach. I choć pisana nieco "niemodnym" językiem, specyficznym i noszącym znamiona archaicznego - wciąż sprawia, że mam ochotę na doskonały półtorak własnej produkcji (pal licho, że będę czekała! własnej roboty...
Boziu jakie to jest urocze. Duma autora aż kipi, napisane językiem sprzed ponad wieku, nasadzone byków ortograficznych i literówek, opisana technologia z grubsza paleolityczna. Połowa książki dotyczy problemów, które we współczesnym winiarstwie i miodosytnictwie już nie występują, ale tym większa radość z czytania. Cudo.
Boziu jakie to jest urocze. Duma autora aż kipi, napisane językiem sprzed ponad wieku, nasadzone byków ortograficznych i literówek, opisana technologia z grubsza paleolityczna. Połowa książki dotyczy problemów, które we współczesnym winiarstwie i miodosytnictwie już nie występują, ale tym większa radość z czytania. Cudo.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCieniutka, przystępnie napisana książka o wszelkiego typu alkoholach miodowych. Co i jak i gdzie. Książka, na którą polowałam od lat, w końcu znalazła się w moich łapkach. I choć pisana nieco "niemodnym" językiem, specyficznym i noszącym znamiona archaicznego - wciąż sprawia, że mam ochotę na doskonały półtorak własnej produkcji (pal licho, że będę czekała! własnej roboty miodek!), którym się będę delektowała.... po raz kolejny sięgając po tą książkę i przepisy w niej zawarte.
Cieniutka, przystępnie napisana książka o wszelkiego typu alkoholach miodowych. Co i jak i gdzie. Książka, na którą polowałam od lat, w końcu znalazła się w moich łapkach. I choć pisana nieco "niemodnym" językiem, specyficznym i noszącym znamiona archaicznego - wciąż sprawia, że mam ochotę na doskonały półtorak własnej produkcji (pal licho, że będę czekała! własnej roboty...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to