Naprawdę ciekawa pozycja. Warszawa gangsterki, praskiej patologi, układów, plus nawiązania do słynnych spraw i postaci z rzeczywistości przestępczej (Inka, Baranina, reprywatyzacja). Trochę zbędne wtręty filozoficzne. Warto czekać na kolejne części. Bardzo dobry lektor audiobooka.
Naprawdę ciekawa pozycja. Warszawa gangsterki, praskiej patologi, układów, plus nawiązania do słynnych spraw i postaci z rzeczywistości przestępczej (Inka, Baranina, reprywatyzacja). Trochę zbędne wtręty filozoficzne. Warto czekać na kolejne części. Bardzo dobry lektor audiobooka.
Gdyby moje opinie miały tytuły, ta byłaby zatytułowana Moralność gangstera.
Dziś kilka słów o kryminale noir.
Warszawa, lata dziewięćdziesiąte.
Tomasz Rid wyszedł właśnie z więzienia, chce zmiany, ma plan na nowe, lepsze życie. Niestety jak można zgadnąć, nie tak łatwo odciąć się od przeszłości. Rid dowiaduje się, że ktoś zamordował Michalinę, starszą kobietę, u której wcześniej mieszkał. Nie spocznie, dopóki nie dorwie winnych.
Książka jest trochę wulgarna, kiedy trzeba brutalna, a bad boy w roli głównego bohatera, to typ, którego jednak, bardziej lub mniej, ale da się lubić. Czytając zanurzyłam się w klimat lat dziewięćdziesiątych, z porachunkami mafijnymi, nałogami, bandziorami, oraz pięknymi kobietami, a przynajmniej jedną.
Na ten tytuł trafiłam zupełnym przypadkiem, nie znając autora, nie widząc wcześniej żadnych opinii o tej książce, nie wiedziałam czego się spodziewać.
Książka zaskoczyła mnie pozytywnie, spodobał mi się styl autora, chętnie przeczytam dalszą część, kiedy już się pojawi.
Polecam wam ten tytuł, sprawdźcie czy taka historia wam się spodoba.
Gdyby moje opinie miały tytuły, ta byłaby zatytułowana Moralność gangstera.
Dziś kilka słów o kryminale noir.
Warszawa, lata dziewięćdziesiąte.
Tomasz Rid wyszedł właśnie z więzienia, chce zmiany, ma plan na nowe, lepsze życie. Niestety jak można zgadnąć, nie tak łatwo odciąć się od przeszłości. Rid dowiaduje się, że ktoś zamordował Michalinę, starszą kobietę, u której...
Pierwsze spotkanie z autorem uważam za bardzo udane. Pomocna w odbiorze jest znajomość mafijnych realiów ówczesnej W-wy, układów i brudów reprywatyzacji. Ciekawie napisanej historii nie sposób było mi się oprzeć a z zakończenia jestem niezmiernie zadowolona. Polecam.
Pierwsze spotkanie z autorem uważam za bardzo udane. Pomocna w odbiorze jest znajomość mafijnych realiów ówczesnej W-wy, układów i brudów reprywatyzacji. Ciekawie napisanej historii nie sposób było mi się oprzeć a z zakończenia jestem niezmiernie zadowolona. Polecam.
Od lektury tej książki inaczej spoglądam na Warszawę, z większym zaciekawieniem zerkam n mury starych kamienic, które widziały niejedno. Rozglądam się wokół, być może w tłumie przechodniów na Pradze idzie właśnie Rid…
Tomek wraca po 3 latach nieobecności do swego życia. Warszawska Praga już nie jest taka sama. Jego dziewczyna straciła kontrolę nad swoim życiem, teraz ona wymaga pomocy i Rid zajmuje się Alicją. Lecz to śmierć Michaliny nie daje mu spokoju. Babcia, którą szanował, jedyna najbliższa mu osoba, odeszła. Kto ją skrzywdził? Zagadka zdaje się coraz bardziej zawikłana, nie wszyscy przestrzegają zasad półświatka a tylko nimi rzucają w twarz innym. Czas nie ułatwia wpasowania się w teraźniejszość, co chwila nowe kłopoty, które musi wyeliminować nie pozostawiając znaku. Przyjaźń z nastoletnim Kacprem, zmienia pogląd na wiele spraw i budzi opiekuńczość, jak niegdyś Michalina otaczała go wsparciem. Razem dokonują zleceń dla Grubego, ale nie znajdują mordercy staruszki.
Pojawienie się uwodzicielskiej Laury mocniej zaciera przejrzystość całej działalności w lokalach kręgach, które wydawało mu się, że znał. Wnuczka Michaliny nie przejawia czystych intencji, ale dotrzymuje danego słowa. Czy to tylko chwilowa gra? Kim jest i kogo chroni? Współpraca z nią jest dla Tomka powrotem do nawyków, których nie chciał kontynuować. Uległ jej urokowi i powierzył opiekę nad romskim dzieciakiem. Im bliżej był prawdy o zamordowaniu Michaliny tym mocniej obrywał. Cala sprawa wiązał się z osobami spoza regionu a nawet kraju. Najbliżsi karmi ligo kłamstwami dla własnych korzyści. Czu się sprzedany. Czy Tomasz Rad odnajdzie sprawiedliwość zazna spokoju? Nie chciał podzielić losy ojca, wojskowego i marnie zmarłego. Jednak żywy, przeszkadzał wspólnym interesom, o których wiedział zbyt wiele a jednak a zarażę miały go wyeliminować z gry.
Niesamowicie ciekawa i wciągając historia. Wyraziste postacie, zagadkowe wątki i dynamiczna fabuła nie wypuszcza uwagi czytającego. Realnie zobrazowany czas akcji, dopracowane detale, autentyzm lat 90 i transformacji świata przestępczego. Z niecierpliwością czakam na ciąg dalszy. Serdecznie polecam, świetny kryminał noir, pochłania w mrok mafijnych porachunków i życia na krawędzi dwóch światów.
Od lektury tej książki inaczej spoglądam na Warszawę, z większym zaciekawieniem zerkam n mury starych kamienic, które widziały niejedno. Rozglądam się wokół, być może w tłumie przechodniów na Pradze idzie właśnie Rid…
Tomek wraca po 3 latach nieobecności do swego życia. Warszawska Praga już nie jest taka sama. Jego dziewczyna straciła kontrolę nad swoim życiem, teraz ona...
Ta książka jest bardzo nierówna - świetne fragmenty przeplatają się ze słabymi, jednak potencjał jest. Jestem pewien, że za kilka lat będzie o tym autorze głośno. Opowieść brutalna, dobrze napisana i interesująca, przykuwa uwagę.
Ta książka jest bardzo nierówna - świetne fragmenty przeplatają się ze słabymi, jednak potencjał jest. Jestem pewien, że za kilka lat będzie o tym autorze głośno. Opowieść brutalna, dobrze napisana i interesująca, przykuwa uwagę.
Czas Umierania wydana przez Planetę Czytelnika spod pióra Patryka Bogusza
#współpracabartetowa
Ja generalnie nie przepadam, chyba że to gangsterka Mafijna lat 20-40 XX w. w Ameryce. Dlatego do Czasu Umierania podchodziłem z dużym dystansem, bo na papierze brzmi to jak kolejny płytki film Patryka Vegi, ale zostałem pozytywnie zaskoczony. Powieść Patryka Bogusza ma dużo więcej klimatu i świetnej atmosfery niż możnaby się było spodziewać. Wciąż nie jestem fanem polskiej gangsterki wypełnionej brakiem honoru, alkoholikami, ćpunami i jakimiś porachunkami pod Żabką. Ale przynajmniej wiem, że nie musi to być automatycznie złe. Główny bohater jest intrygujący, pomysły ciekawe, a brutalność wylewa się z tuszu!
Czas Umierania to książka wypełniona ulicznymi gangami, klimatem lat 90., prawem ulicy i więziennymi zwyczajami. Bardzo zagrała u mnie całość, przez prosty łopatologiczny język (w realiach) po wylewające się krwią sceny. Tomasz Rid jest w pewien sposób interesujący ale na poziomie emocjonalnym dużo mu brakowało, a z każdą kolejną stroną miał coraz mniej skrupułów. Brakowało więcej o jego emocjach, bo jednak to nie jest naturalne zabijać ludzi i przejść do porządku dziennego. Nastrój jak z popularnych kiedyś patostreamów kompletnie mi nie leży i nie jest to coś do czego lubię wracać. Może czuje, że za dużo tego jest w moim życiu.
Książkę potraktowałem jako przygoda, oderwanie od powieści które zazwyczaj czytam, coś świeżego na mojej półce więc w tej kategorii jak najbardziej nie miałem nic do zarzucenia. Prosta, krótka rozrywka. Uważam to za dobrze spędzony czas, ale nic poza tym. Niemniej jednak chętnie sięgnę po inne książki Pana Bogusza by dowiedzieć się co jeszcze w jego głowie siedzi.
Spragnionym klimatów polskiej gangsterki mogę to polecić z czystym sumieniem!
Czas Umierania wydana przez Planetę Czytelnika spod pióra Patryka Bogusza
#współpracabartetowa
Ja generalnie nie przepadam, chyba że to gangsterka Mafijna lat 20-40 XX w. w Ameryce. Dlatego do Czasu Umierania podchodziłem z dużym dystansem, bo na papierze brzmi to jak kolejny płytki film Patryka Vegi, ale zostałem pozytywnie zaskoczony. Powieść Patryka Bogusza ma dużo...
Autor należy do moich ulubionych autorów ekstremy. Trochę obawiałam się eksperymentu z innym gatunkiem jednakże nie było się czego bać. Nie wiem do jakiego gatunku można zaliczyć tą książkę jednakże bawiłam się przednio podczas lektury.
Autor należy do moich ulubionych autorów ekstremy. Trochę obawiałam się eksperymentu z innym gatunkiem jednakże nie było się czego bać. Nie wiem do jakiego gatunku można zaliczyć tą książkę jednakże bawiłam się przednio podczas lektury.
Dzisiejsza opinia może być dla niektórych zaskoczeniem. W końcu przeczytałem coś innego niż horror i to jeszcze napisany przez autora, który był dotyczas kojarzony z najbardziej ekstremalną gałezią grozy.
Z prawdziwą przyjemnością prezentuję Wam "Czas umierania" Patryka Bogusza.
Jak wspomniałem wyżej autor jest znany w grozowym środowisku, dlatego kładę głowę, że nie ma tu osoby, która nie zaczytywałaby się w jego powieściach z Domu Horroru i Horroru Masakry. Patryk ma taki talent do tworzenia historii, że nawet ze swojej listy zakupów zrobiłby kawał dobrej powieści, więc kiedy zaproponowano mi patronat nie zastanawialem się ani chwili.
"Czas umierania" to brud ulic, ciemne gangsterskie porachunki, Warszawa rodem z nawijki Sokoła i jeden człowiek, który stracił najbliższą mu osobę.
To tu poznacie Tomka Rida, wielkiego umięśnionego zakapiora, który właśnie opuścił więzienie po trzech latach tylko po to, by dowiedzieć się, że jego kobieta wróciła do ćpania a miła starsza pani, która go przygarnęła na życiowym zakręcie została brutalnie zamordowana dosłownie kilka dni wcześniej.
Rid nie należy do tego typu osób, które potulnie czekałyby na rozwiązanie zagadki przez organy ścigania, lecz takich którzy biorą sprawy w swoje ręce. Z pomocą dawnych kontaktów zaczyna poszukiwania morderców. Odkrywa, że cała sprawa jest o wiele głębsza niż mu się to wydawało, a dokopanie się do prawdy nie będzie takie łatwe.
Fani talentu Bogusza nie będą zawiedzeni. Jest krwawo, brutalnie a do tego wszystko zostało opisane bardzo plastycznie. Warszawa z powieści autora to dzikie miejsce z lat 90-tych, w którym jedynie na kogo możesz liczyć to ty sam, a za chodzenie na policję możesz dodatkowo zarobić kulkę w plecy, ewentualnie kosę pod trzepakiem.
Miejsce gdzie bez ochrony nie ma co zapuszczać się w dalsze rejony, a jedyne co działa to układy niczym z piosenki Izabeli Trojanowskiej.
Za dodatkową rekomendację niech posłuży fakt, że nie mogłem się od niej oderwać. Mało mam ostatnio czasu na czytanie, ale "Czas umierania" wart był ciągłego ziewania i zmęczenia w robocie.
"Każdy ma swój los. Nikt przed nim nie ucieknie".
Dzisiejsza opinia może być dla niektórych zaskoczeniem. W końcu przeczytałem coś innego niż horror i to jeszcze napisany przez autora, który był dotyczas kojarzony z najbardziej ekstremalną gałezią grozy.
Z prawdziwą przyjemnością prezentuję Wam "Czas umierania" Patryka Bogusza.
Dziś chciałabym Wam polecić książkę „Czas umierania” powieść w klimacie kryminału noir.
Tomasz Rid to młody chłopak, który wychowywał się w jednej z dzielnic Warszawy, szybko zaczął biegać dla gangów, haracze, pobicia, kradzieże.
Jak można się domyślić szybko trafia w ręce policji i zostaję skazany.
Po odsiedzeniu trzech lat wychodzi na wolność z mocnym postanowieniem poprawy.
Życie ma dla niego jednak inne plany.
Podczas jego odsiadki starsza pani, u której Rid wynajmował pokój, zostaję brutalnie zamordowana. Ponieważ Pani Michalina była jedną z niewielu osób, które Rid darzył szacunkiem i wdzięcznością, w ramach zadośćuczynienia nasz bohater postanawia znaleźć winnego i wymierzyć mu sprawiedliwość.
Odwiedza dawnych znajomych z półświatka, jednak zostaje ostrzeżony aby dał sobie spokój z zemstą.
Niestety im bardziej wszyscy ostrzegają go przed wendettą tym bardziej Rid pragnie jej dokonać.
Finał tej historii może być tylko jeden ale zanim do niego dotrzemy autor prowadzi nas przez różne zakamarki Warszawy i okolic.
Przemoc dla głównego bohatera nie jest problemem, łamanie kończyn czy serwowanie komuś kosy pod żebra aby odebrać niespłacony dług to norma.
Śmiało mogę jednak stwierdzić, że Rid to gangster o złotym sercu, gdy widzi że komuś słabszemu dzieje się krzywda, reaguję od razu nie bacząc na konsekwencje swoich czynów.
Bardzo się polubiliśmy z głównym bohaterem i nie mogę się już doczekać kolejnych jego przygód.
Autor postanowił przedstawić nam historię z perspektywy głównego bohatera, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko, nie ma żadnych zbędnych wątków pobocznych ani niepotrzebnych opisów.
Kasety VHS, walkmany, polski hip-hop czy bazar na stadionie dziesięciolecia to domena lat dziewięćdziesiątych, w których autor osadził całą historię. Podczas lektury wiele razy uśmiechałem się do swoich wspomnień z lat młodości.
Dziś chciałabym Wam polecić książkę „Czas umierania” powieść w klimacie kryminału noir.
Tomasz Rid to młody chłopak, który wychowywał się w jednej z dzielnic Warszawy, szybko zaczął biegać dla gangów, haracze, pobicia, kradzieże.
Jak można się domyślić szybko trafia w ręce policji i zostaję skazany.
Po odsiedzeniu trzech lat wychodzi na wolność z mocnym postanowieniem...
Zemsta to potrawa, która smakuje najlepiej, kiedy jest zimna.
Mario Puzo, Ojciec Chrzestny
Rid wychodzi z więzienia, ma plany, cele, nowe możliwości, jednak okazuje się że ktoś zamordował właścicielkę mieszkania, od której wynajmował pokój. Aby dowieść prawdy, zaczyna prowadzić na własną rękę dochodzenie. Pomaga mu w tym Lara wnuczka po zmarłej babci. Wchodząc w półświatek przestępczy nie raz otrzymuje ciosy, za wsadzanie nosa w nie w swoje sprawy. Czy gra jest warta świeczki? Ponadto Rid próbuje pomóc swojej dziewczynie zerwać z nałogiem, a także pomaga młodemu Cyganowi, im głębiej w las tym sprawa zaczyna śmierdzieć, pojawiają się pytania, komu zależało na śmierci staruszki, kim tak naprawdę jest kobieta z kasą? Czy Rid ujdzie cało z tej przygody?
Patryk Bogusz w swoim kryminale noir, stworzył klimat grozy, w połączeniu z thrillerem, daje niesamowite emocje które trzymają napięcie, budują akcje, dialogi. Mam wrażenie nie odparte że sama uczestniczyłam ciałem i umysłem w świecie tak dla mnie odległym, kiedy to prawa ulicy, mafijnych konszachtów rywalizowały z innymi gangami. Korupcja, manipulanctwo, intryga, gdzie tutaj miejsca na sprawiedliwość raczej nie uraczysz, szerzący się czarny rynek, obecność nieuczciwych reprywatyzacji, gdzie ma się świadomość co znaczy dosłownie - ręka, rękę myje, zacieranie śladów, morderstwa, zemsta, człowiek o mocnych nerwach może wyszedłby z tego cało, ale czy istnieje taki bohater? Nim jest Rid, silny, stanowczy, opiekuńczy, charakterny, który stara się włączyć w życie plan A - życie które miało się zacząć tuż po odsiadce, inne, lepsze, jednak pewnych rzeczy nie da się zmienić, odłożyć, zapomnieć. Są jak bumerang i wracają do właściciela, a ci co kręcą karuzelą nie dają o sobie zapomnieć. Stałam się ofiarą i świadkiem mafijnych porachunków, gangów, ustawek, wielkich pieniędzy i jeszcze większych upadków. Nałogi kontra rzeczywistość...
Powieść z pazurem, dosadna, mocna, z przytupem, tutaj nie ma ugrzecznionych treści, nie ma opisów przekoloryzowanych, czuję mrok, odwieczną walkę dobra ze złem, jest tak dobra że polecam ją każdemu na nowy początek miesiąca, na każdą wolną chwilę.
Dziękuję bardzo wydawnictwu Planeta Czytelnika za zaufanie, oraz egzemplarz recenzencki, dla mnie ta powieść była wielką przyjemnością. Ślę ukłony i wyrazy szacunku.
Zemsta to potrawa, która smakuje najlepiej, kiedy jest zimna.
Mario Puzo, Ojciec Chrzestny
Rid wychodzi z więzienia, ma plany, cele, nowe możliwości, jednak okazuje się że ktoś zamordował właścicielkę mieszkania, od której wynajmował pokój. Aby dowieść prawdy, zaczyna prowadzić na własną rękę dochodzenie. Pomaga mu w tym Lara wnuczka po zmarłej...
Po wyjściu z więzienia Tomasz Rid próbuje odnaleźć sprawców morderstwa bliskiej mu osoby. Wiedziony potrzebą wendety, chce wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę...
.
Czytaliście kiedyś kryminał w stylu noir? Ja nigdy wcześniej. Dzięki twórczości autora poznałam już horror ekstremalny, a teraz znów mogłam spróbować czegoś nowego. Niestety o ile "Obślizgłe paluchy" były dla mnie mega pozytywnym zaskoczeniem, o tyle "Czas umierania" nie zrobił na mnie większego wrażenia. Zaraz opowiem Wam dlaczego...
Główny bohater Tomasz Rid to zwyczajny socjopata, który porusza sie po tym smutnym jak pi*da mieście jakby był pogrążony w letargu. Jest świadkiem przestępstw, ku*estwa, doświadczył choroby, liznął żałoby a nawet planuje morderstwo...
Czytając miałam wrażenie, że autor zapomniał nacechować swojego bohatera jakimiś emocjami, bo doświadczyć tylu złych rzeczy w swoim życiu i przez całą książkę mieć twarz z kamienia? Powęszyłam więc w internecie czym tak naprawdę jest gatunek noir i co faktycznie go określa. Okazało się, że Tomasz Rid idealnie wpisuje się w ramy gatunkowe tej książki! W związku z powyższym nie mogę mieć żalu do autora o brak emocji u głównego bohatera. Ten gatunek literacki najwyraźniej rządzi się swoimi prawami.
Kolejną rzeczą jaka nie do końca zagrała mi w tej książce to cała masa niepotrzebnych refleksji głównego bohatera. Filozoficzne rozkminy na najróżniejsze tematy bardziej mnie odpychały niż przyciągały. Dodatkowo fabuła przeplata się z licznymi wspomnieniami Rida momentami nic nie wnoszącymi w rozwój całej historii, taki trochę zapychacz tekstu.
Liczą się czyny, nie słowa... To cenię najbardziej w życiu realnym, ale też literackim. Od kryminału wymagam bardzo wiele, a z każdym kolejnym moje wymagania jeszcze bardziej rosną. Nic na to nie poradzę. Po prostu moim zdaniem prymitywni bohaterowie zdecydowanie bardziej pasują do horroru ekstremalnego.
Przejdźmy jednak do walorow tej powieści. Tych nie brakuje. Pokłony dla autora za mistrzowskie zbudowanie ciężkiej aury patoligii, stęchlizny, brudu i smrodu. Wszystko się lepiło, cuchnęło, przerażało.
W powieści Patryka Bogusza mafijne porachunki grają kluczową rolę. Świetnie oddana zostala Warszawa z lat dziewięćdziesiątych i panujące wówczas uliczne gangi. Autor dużo uwagi poświęcił na opisy "praw ulicy" a także więziennictwa i "przywilejach" osadzonych, co dla wielu czytelników może być bardzo ciekawe.
Dialogi rozpisane zostały językiem mocno potocznym i prostym, co można uznać za wadę, ale prawda jest taka, że zwyczajnie tu pasuje właśnie taki prosty (żeby nie powiedzieć prostacki) język.
Podsumowując: nie mam zarzutów do autora, jego stylu i pomysłów. Po prostu gatunek literacki nie trafił w moje gusta i przez to nie potrafię docenić tej książki na tyle, na ile być może zasługuje. W związku z tym polecam wszystkim, by przekonali się na własnej skórze, czy historia Tomasza Rida okaże się ciekawa!
• CZAS UMIERANIA • PATRYK BOGUSZ
Po wyjściu z więzienia Tomasz Rid próbuje odnaleźć sprawców morderstwa bliskiej mu osoby. Wiedziony potrzebą wendety, chce wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę...
.
Czytaliście kiedyś kryminał w stylu noir? Ja nigdy wcześniej. Dzięki twórczości autora poznałam już horror ekstremalny, a teraz znów mogłam spróbować czegoś nowego. Niestety...
Patryk Bogusz kojarzony dotychczas z horrorem ekstremalnym spróbował sił w klimacie kryminału noir i to był strzał w dziesiątkę!
Główny bohater, Tomasz Rid jest człowiekiem po przejściach, gdy wychodzi na wolność po kolejnej odsiadce marzy o normalnym życiu. Niestety, życie nie jest usłane różami. Okazuje się, że jego ukochana wróciła do nałogu, a bliska mu staruszka została zamordowana. Jego gniew na śmierć bezbronnej staruszki jest tak silny, że bierze sprawę w swoje ręce i tak wraca do dawnych kontaktów z przestępczego półświatka... Czy znajdzie sprawców? Jak się to wszystko zakończy?
Pierwszą rzeczą jaka w tej powieści urzeka jest klimat! Bezbłędne odwzorowanie końca lat 90-tych. Te brudne, mroczne uliczki Warszawy, gdzie dochodziło do gangsterskich porachunków. Poczujecie ogarniający i obezwładniający strach jaki towarzyszył każdemu wyjściu na ulicę, bo nie wiadomo było czy czyjaś pięść nie czai się na Twój nos. Ta historia jest niczym powrót do przeszłości, do wspomnień z dzieciństwa, niejednemu zapewni rozrzewnienie za tamtymi minionymi latami, wschodzącymi nowinkami technologicznymi.
Autor ma świetny styl i lekkie pióro, w tę historię się po prostu wsiąka. Niełatwo się od niej oderwać. Dopracowane słownictwo, tu i ówdzie slangowe, do tego wyśmienity czarny humor. Ogrom nawiązań do popkultury, które urozmaicają tę lekturę. A bohaterowie? Rewelacyjnie nakreśleni. Drugoplanowe postaci nurzające się w bagnie zgniłej, ludzkiej egzystencji. Główny bohater, gdy trzeba jest brutalny, ale zarazem ma silne poczucie moralności, więc bywa niczym bohater w tym upadłym mieście.
Zawiera ogrom słodko-gorzkich refleksji nad losem człowieka, odsłaniając ponure prawdy dotyczące ludzkiej natury.
Zakończenie... Och! Już wypatruję drugiej części! Polecam!
Patryk Bogusz kojarzony dotychczas z horrorem ekstremalnym spróbował sił w klimacie kryminału noir i to był strzał w dziesiątkę!
Główny bohater, Tomasz Rid jest człowiekiem po przejściach, gdy wychodzi na wolność po kolejnej odsiadce marzy o normalnym życiu. Niestety, życie nie jest usłane różami. Okazuje się, że jego ukochana wróciła do nałogu, a bliska mu staruszka...
„Spowiadam się przed sobą, czy ja rozumiem swoje słowa” – tak w latach dziewięćdziesiątych Sztywny Pal Azji wyśpiewywał swoje uczucia w radiu, a ja w tych słowach zobaczyłam głównego bohatera najnowszej książki Patryka Bogusza "Czas umierania". Tomasz Rid to bohater z krwi i kości, inteligentny chociaż porywczy. Lubiący dać po mordzie, ale i sam nie raz wycierał swoją krew z twarzy. Pomimo wyglądu typa, któremu nie chce się wejść w drogę w ciemnym zaułku, wywołuje sympatię, intryguje wiedzą, ciekawym myśleniem i postępowaniem, które młokosom może imponować i motywować, by wzięli swoje życie w garść zamiast w pięści. Jednak jak na człowieka, który sporo przeszedł brudnych ulic i jemu czasem noga potrafi się powinąć.
"Czas umierania" to historia Rida, który po wyjściu z więzienia próbuje na nowo ułożyć swoje życie, omijając kłopoty szerokim łukiem. Niestety jego ukochana podczas jego nieobecności tęsknotę zamieniła na używki, a bliska mu osoba straciła życie. Rid nie potrafi stać bezczynnie, woli działać. I tak powraca do swoich kontaktów, szuka odpowiedzi i pomocy, a my wraz z nim obserwując zza jego ramienia, jak Warszawa w końcówce lat dziewięćdziesiątych jest pod silnym wpływem przestępczości zorganizowanej, jak wybuch samochodu, czy strzelanina w restauracji nikogo już nie dziwi, ale skutecznie potęguje strach, a na Stadionie Dziesięciolecia kwitnie handel, kusząc towarami z importu.
Muszę przyznać, że Boguszowi się udało zarówno oddać klimat minionych lat, zbudować atmosferę mroku, brudu, obezwładniającego strachu, przy tym naszkicować bohaterów ludzkich, realnych, bez koloryzowania i wyciskania z nich odbiegających od realizmu zachowań. Nawet postacie drugoplanowe zostały dopieszczone i każda z nich dostała swoje wyjątkowe pięć minut w fabule. Nie ma tu przypadkowości, na siłę upchanych wątków pobocznych. Za to znalazło się miejsce na emocje, przemyślenia wewnętrzne Rida, jego wspomnienia i sporą ilość gangsterki, która w tym okresie krzyczała z nagłówków gazet. Dodatkowym atutem są nawiązania do popkultury, czy wspomnienie zmian technologicznych. Początki komórek, do których sam bohater nie jest początkowo przekonany, a przecież nie wszyscy byli, nie wszyscy rozumieli, czy potrzebowali tego rodzaju postępu, a potem nadszedł bum. Wiele jest nawiązań w fabule do prawdziwych wydarzeń, a to pobudziło we mnie nostalgię i niejednokrotnie uśmiech, czy kiwanie głową z aprobatą. Tak było i przyjemnie jest do tego wrócić myślami za sprawą czytanej książki.
Sam styl Bogusza w "Czasie umierania", niewiele różni się od tego, którego mogłam doświadczyć w jego horrorach ekstremalnych. Już tam pokazał, że potrafi snuć ciekawe i angażujące historie, uzależniając czytelnika od swoich bohaterów. Tutaj nie jest inaczej. Język jest raczej prosty, przeplatany slangiem, bez przesytu wulgaryzmów, kiedy trzeba, bywa powściągliwy, innym razem tryska soczystością, jak w przypadku brutalniejszych scen, bez których nie mogło się w przypadku tej historii obejść. Autor potrafi budować relacje czytelnika ze swoimi postaciami i mimo iż można mieć ścierające się uczucia, co do ich postępowania, to ważne, że te emocje są i nie pozwalają zapomnieć o ich losach nawet na chwilę.
"Czas umierania" to kryminał noir, którym Bogusz się bawi, widać lekkość pisania pomimo mroku, który mocno ściska tę powieść. Zdecydowanie jest to historia dla fanów gatunku, jak i tych, którzy lubią pomaczać palce w gangsterskim światku oraz uśmiechnąć się pod nosem wspominając lata dziewięćdziesiąte. Ja tę historię łykałam szybko, jak zmrożoną wódkę, ale bez skrzywienia, za to z dużym zainteresowaniem i nostalgią, o której wspomniałam wcześniej. "Czas umierania" to pierwszy tom o Tomaszu Ridzie, a ja już nie mogę się doczekać, co go spotka w kolejnym. Dajcie się pochłonąć brudnym ulicom i im intrygującym mieszkańcom, którzy czekają, aż odkryjecie ich grzechy.
Justyna Dudkiewicz
www.zaciesz.com
„Spowiadam się przed sobą, czy ja rozumiem swoje słowa” – tak w latach dziewięćdziesiątych Sztywny Pal Azji wyśpiewywał swoje uczucia w radiu, a ja w tych słowach zobaczyłam głównego bohatera najnowszej książki Patryka Bogusza "Czas umierania". Tomasz Rid to bohater z krwi i kości, inteligentny chociaż porywczy. Lubiący dać po mordzie, ale i sam nie raz wycierał swoją krew...
Wyczekiwałem tej książki od dawna, zdawałem sobie bowiem sprawę, na jakich falach będzie i że z całą pewnością, jej klimat mnie pochłonie, a powieść dostanie się do ścisłej czołówki książek pochłoniętych przeze mnie w tym roku. Czy moje oczekiwania zostały dowiezione? W tym sęk, że nie.
Bogusz zrobił więcej, niż myślałem. Rzecz jest przemyślana i aż prosi się o adaptację kinową, co moim zdaniem nie powinno być trudne.
To, co urzekło mnie najbardziej, to zwyczajność postaci. Jak wiadomo, w czarnym kryminale, są one często mniej lub bardziej przerysowane, a czytając poprzednie "rzeczy" autora, takiego mocniejszego akcentu przerysowania, należało się spodziewać. Tymczasem? Poza może Laurą, wszystkie postacie wydają się być ulepione z zabawnie jak dla gatunku, ludzkiej gliny. Antybohater Rid, gdyby trzymać się kurczowo reguł noira, powinien być cynicznym, zapijaczonym zbirem, ze szczątkami sumienia, które odzywa się w nim jedynie raz po raz i jakby przypadkiem, wywołane kilkudniowym kacem. A jaki jest Rid? Prawie nie ma w sobie śladów wyrachowania. Bogusz odmalował swojego protagonistę w niesamowicie ludzkich barwach. Jest to o tyle zabawny zabieg, że nie odbiera on kolorytu, stylu, czy realizmu bohaterowi, a wręcz buduje jego legendę, czyniąc typem miejskiego superherosa. Nie zdziwię się, jeśli wszystko pójdzie w tę stronę i po kilku kolejnych tomach, gość będzie się cisnął na usta wszystkich nie tylko na dzielni, ale w całym mieście. Gość ratuje staruszki napadane w kościele, do jasnej cholery, wymierza na własną rękę sprawiedliwość, odstawia nieznajome ćpunki do szpitala. I cały czas epatuje swoim wypaleniem z jednej i erudycją z drugiej strony. I ja się pytam. To ma być bandzior? Nie, to jest, proszę państwa ostatni błędny rycerz, choć w tatuażach wykonanych w mamrze.
Bogusz jest nie tylko bardzo sprawnym autorem, co wiem od dawna, wirtuozem opowiadania, świetnie posługującym się smaczkami charakterystycznymi dla gatunków takich jak groza, hardboiled, czy pokrewne gatunki. Patryk rozumie przy okazji niuanse i fascynuje się łamaniem reguł. Nie stara się nas zauroczyć wulgarnością i brudem, jak robią to inni, choć jego książka jest naszpikowana patologicznymi historiami i postaciami, niczym martwy bandzior dziurami po kulach. Bogusz nie potrzebuje sztucznie niczego wywoływać. To tam po prostu już jest. Wylęga się samo, jak karaluchy, wymagające ciemności i brudu.
Powieść "Czas Umierania", pełna klisz, kolorytu i miejskich legend, jest wypełniona życiem i wiarygodna.
Do tej pory najlepsza książka Patryka. Do tej pory najlepsza książka tego roku. Daje też wielkie nadzieje na nowe, ciekawe wydawnictwo, bo pod względem wykończenia, pierwsza książka "Planety Czytelnika wypada bardzo przyzwoicie.
Polecam każdemu.
Wyczekiwałem tej książki od dawna, zdawałem sobie bowiem sprawę, na jakich falach będzie i że z całą pewnością, jej klimat mnie pochłonie, a powieść dostanie się do ścisłej czołówki książek pochłoniętych przeze mnie w tym roku. Czy moje oczekiwania zostały dowiezione? W tym sęk, że nie.
Bogusz zrobił więcej, niż myślałem. Rzecz jest przemyślana i aż prosi się o adaptację...
Od dłuższego czasu miałem poważny problem z czytaniem. Za co bym się nie wziął, może pomijając krótkie opowiadania, nie mogłem się w pełni oddać lekturze. Po kilkunastu, w najlepszym razie kilkudziesięciu minutach, moje myśli zaczynały się rozbiegać w różnych kierunkach. Czekałem na jakiś przełom, na książkę, która mnie odetnie od rzeczywistości. No i nareszcie się doczekałem.
Patryka Bogusza z pewnością kojarzą fani horroru ekstremalnego: "Obślizgłe paluchy", "Tęgoryjec" czy "Nowoczesna niewolnica" (współautor) to tytuły, które spotkały się ze sporym uznaniem. Tym razem autor odszedł od zwichrowanych klimatów (tzn. AŻ TAK zwichrowanych) tworząc czarny kryminał. Efekt końcowy przerósł moje oczekiwania. Wiedziałem, że będzie bardzo dobrze, a wyszło nawet lepiej.
Warszawa u progu trzeciego tysiąclecia. Przestępczość zorganizowana ma się bardzo dobrze. Na Stadionie Dziesięciolecia kwitnie handel, w mieście dochodzi do strzelanin, kradzieże i narkomania są powszechnym zjawiskiem, ogólnie nie jest zbyt bezpiecznie (oględnie mówiąc). Tomasz Rid wychodzi na wolność po trzyletniej odsiadce. Dowiaduje się o brutalnym morderstwie bliskiej mu osoby. Mężczyzna wolałby unikać problemów, ale najwidoczniej nie będzie mu to dane. Splot wydarzeń sprawia, że Rid wplątuje się w poważne tarapaty. Takie historie rzadko dobrze się kończą...
Autor świetnie odnalazł się w 'nowym' gatunku - to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Główny bohater powieści wzbudził we mnie sympatię - inteligentny indywidualista, czasami brutalny, z psychopatycznymi zagrywkami, jednocześnie nie pozbawiony moralności. Kryminalista z ciągotami filozoficznymi. Ciekawa, niejednoznaczna postać, którą lubi się bardziej, niż powinno. Na pochwałę zasługuje również tło akcji. Brudne miasto pełne patologii. Odniesienia do prawdziwych wydarzeń i znanych postaci ówczesnego półświatka. Dużo przemocy. Fajnym zabiegiem jest wspomnienie kilku piosenek i filmów popularnych w tamtych czasach, to dobrze podbija klimat całości. Akcja trzyma dobre tempo, historia wciąga, ale nie jest przekombinowana - dla mnie to na plus. Język jest prosty, dosadny, sporo w nim slangu, ale nie na tyle, żeby przytłaczał. Podobnie z wulgaryzmami. Patryk Bogusz wplótł w całość też odrobinę charakterystycznego dla swojej twórczości czarnego humoru (który bardzo do mnie trafia) oraz garść rozkminek 'filozoficzno-etycznych'. Nie ma się do czego przyczepić. Czekam na dalsze losy Rida.
Na koniec kilka słów o samym wydaniu. Książka będzie miał premierę 21 maja, ja swój egzemplarz zakupiłem przedpremierowo na łódzkim Festiwalu Grozy i Fantastyki. Wydawca - Planeta Czytelnika debiutuje tym tytułem na rynku i robi to profesjonalnie. Porządny papier, estetyczna okładka (i zakładka), jedyne co bym dodał, to skrzydełka. Jeśli trochę tęsknicie za późnymi latami dziewięćdziesiątymi, fascynują was patologiczne klimaty albo macie ochotę na surową, męską lekturę, która jednocześnie oferuje coś więcej niż ciągłą napierdalankę, to będzie to bardzo dobry wybór. A nawet lepiej. :)
Od dłuższego czasu miałem poważny problem z czytaniem. Za co bym się nie wziął, może pomijając krótkie opowiadania, nie mogłem się w pełni oddać lekturze. Po kilkunastu, w najlepszym razie kilkudziesięciu minutach, moje myśli zaczynały się rozbiegać w różnych kierunkach. Czekałem na jakiś przełom, na książkę, która mnie odetnie od rzeczywistości. No i nareszcie się...
Naprawdę ciekawa pozycja. Warszawa gangsterki, praskiej patologi, układów, plus nawiązania do słynnych spraw i postaci z rzeczywistości przestępczej (Inka, Baranina, reprywatyzacja). Trochę zbędne wtręty filozoficzne. Warto czekać na kolejne części. Bardzo dobry lektor audiobooka.
Naprawdę ciekawa pozycja. Warszawa gangsterki, praskiej patologi, układów, plus nawiązania do słynnych spraw i postaci z rzeczywistości przestępczej (Inka, Baranina, reprywatyzacja). Trochę zbędne wtręty filozoficzne. Warto czekać na kolejne części. Bardzo dobry lektor audiobooka.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGdyby moje opinie miały tytuły, ta byłaby zatytułowana Moralność gangstera.
Dziś kilka słów o kryminale noir.
Warszawa, lata dziewięćdziesiąte.
Tomasz Rid wyszedł właśnie z więzienia, chce zmiany, ma plan na nowe, lepsze życie. Niestety jak można zgadnąć, nie tak łatwo odciąć się od przeszłości. Rid dowiaduje się, że ktoś zamordował Michalinę, starszą kobietę, u której wcześniej mieszkał. Nie spocznie, dopóki nie dorwie winnych.
Książka jest trochę wulgarna, kiedy trzeba brutalna, a bad boy w roli głównego bohatera, to typ, którego jednak, bardziej lub mniej, ale da się lubić. Czytając zanurzyłam się w klimat lat dziewięćdziesiątych, z porachunkami mafijnymi, nałogami, bandziorami, oraz pięknymi kobietami, a przynajmniej jedną.
Na ten tytuł trafiłam zupełnym przypadkiem, nie znając autora, nie widząc wcześniej żadnych opinii o tej książce, nie wiedziałam czego się spodziewać.
Książka zaskoczyła mnie pozytywnie, spodobał mi się styl autora, chętnie przeczytam dalszą część, kiedy już się pojawi.
Polecam wam ten tytuł, sprawdźcie czy taka historia wam się spodoba.
Gdyby moje opinie miały tytuły, ta byłaby zatytułowana Moralność gangstera.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDziś kilka słów o kryminale noir.
Warszawa, lata dziewięćdziesiąte.
Tomasz Rid wyszedł właśnie z więzienia, chce zmiany, ma plan na nowe, lepsze życie. Niestety jak można zgadnąć, nie tak łatwo odciąć się od przeszłości. Rid dowiaduje się, że ktoś zamordował Michalinę, starszą kobietę, u której...
Ciekawe spojrzenie na Warszawę z początku wieku.
Ciekawe spojrzenie na Warszawę z początku wieku.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPierwsze spotkanie z autorem uważam za bardzo udane. Pomocna w odbiorze jest znajomość mafijnych realiów ówczesnej W-wy, układów i brudów reprywatyzacji. Ciekawie napisanej historii nie sposób było mi się oprzeć a z zakończenia jestem niezmiernie zadowolona. Polecam.
Pierwsze spotkanie z autorem uważam za bardzo udane. Pomocna w odbiorze jest znajomość mafijnych realiów ówczesnej W-wy, układów i brudów reprywatyzacji. Ciekawie napisanej historii nie sposób było mi się oprzeć a z zakończenia jestem niezmiernie zadowolona. Polecam.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toOd lektury tej książki inaczej spoglądam na Warszawę, z większym zaciekawieniem zerkam n mury starych kamienic, które widziały niejedno. Rozglądam się wokół, być może w tłumie przechodniów na Pradze idzie właśnie Rid…
Tomek wraca po 3 latach nieobecności do swego życia. Warszawska Praga już nie jest taka sama. Jego dziewczyna straciła kontrolę nad swoim życiem, teraz ona wymaga pomocy i Rid zajmuje się Alicją. Lecz to śmierć Michaliny nie daje mu spokoju. Babcia, którą szanował, jedyna najbliższa mu osoba, odeszła. Kto ją skrzywdził? Zagadka zdaje się coraz bardziej zawikłana, nie wszyscy przestrzegają zasad półświatka a tylko nimi rzucają w twarz innym. Czas nie ułatwia wpasowania się w teraźniejszość, co chwila nowe kłopoty, które musi wyeliminować nie pozostawiając znaku. Przyjaźń z nastoletnim Kacprem, zmienia pogląd na wiele spraw i budzi opiekuńczość, jak niegdyś Michalina otaczała go wsparciem. Razem dokonują zleceń dla Grubego, ale nie znajdują mordercy staruszki.
Pojawienie się uwodzicielskiej Laury mocniej zaciera przejrzystość całej działalności w lokalach kręgach, które wydawało mu się, że znał. Wnuczka Michaliny nie przejawia czystych intencji, ale dotrzymuje danego słowa. Czy to tylko chwilowa gra? Kim jest i kogo chroni? Współpraca z nią jest dla Tomka powrotem do nawyków, których nie chciał kontynuować. Uległ jej urokowi i powierzył opiekę nad romskim dzieciakiem. Im bliżej był prawdy o zamordowaniu Michaliny tym mocniej obrywał. Cala sprawa wiązał się z osobami spoza regionu a nawet kraju. Najbliżsi karmi ligo kłamstwami dla własnych korzyści. Czu się sprzedany. Czy Tomasz Rad odnajdzie sprawiedliwość zazna spokoju? Nie chciał podzielić losy ojca, wojskowego i marnie zmarłego. Jednak żywy, przeszkadzał wspólnym interesom, o których wiedział zbyt wiele a jednak a zarażę miały go wyeliminować z gry.
Niesamowicie ciekawa i wciągając historia. Wyraziste postacie, zagadkowe wątki i dynamiczna fabuła nie wypuszcza uwagi czytającego. Realnie zobrazowany czas akcji, dopracowane detale, autentyzm lat 90 i transformacji świata przestępczego. Z niecierpliwością czakam na ciąg dalszy. Serdecznie polecam, świetny kryminał noir, pochłania w mrok mafijnych porachunków i życia na krawędzi dwóch światów.
Od lektury tej książki inaczej spoglądam na Warszawę, z większym zaciekawieniem zerkam n mury starych kamienic, które widziały niejedno. Rozglądam się wokół, być może w tłumie przechodniów na Pradze idzie właśnie Rid…
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTomek wraca po 3 latach nieobecności do swego życia. Warszawska Praga już nie jest taka sama. Jego dziewczyna straciła kontrolę nad swoim życiem, teraz ona...
Ta książka jest bardzo nierówna - świetne fragmenty przeplatają się ze słabymi, jednak potencjał jest. Jestem pewien, że za kilka lat będzie o tym autorze głośno. Opowieść brutalna, dobrze napisana i interesująca, przykuwa uwagę.
Ta książka jest bardzo nierówna - świetne fragmenty przeplatają się ze słabymi, jednak potencjał jest. Jestem pewien, że za kilka lat będzie o tym autorze głośno. Opowieść brutalna, dobrze napisana i interesująca, przykuwa uwagę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzas Umierania wydana przez Planetę Czytelnika spod pióra Patryka Bogusza
#współpracabartetowa
Ja generalnie nie przepadam, chyba że to gangsterka Mafijna lat 20-40 XX w. w Ameryce. Dlatego do Czasu Umierania podchodziłem z dużym dystansem, bo na papierze brzmi to jak kolejny płytki film Patryka Vegi, ale zostałem pozytywnie zaskoczony. Powieść Patryka Bogusza ma dużo więcej klimatu i świetnej atmosfery niż możnaby się było spodziewać. Wciąż nie jestem fanem polskiej gangsterki wypełnionej brakiem honoru, alkoholikami, ćpunami i jakimiś porachunkami pod Żabką. Ale przynajmniej wiem, że nie musi to być automatycznie złe. Główny bohater jest intrygujący, pomysły ciekawe, a brutalność wylewa się z tuszu!
Czas Umierania to książka wypełniona ulicznymi gangami, klimatem lat 90., prawem ulicy i więziennymi zwyczajami. Bardzo zagrała u mnie całość, przez prosty łopatologiczny język (w realiach) po wylewające się krwią sceny. Tomasz Rid jest w pewien sposób interesujący ale na poziomie emocjonalnym dużo mu brakowało, a z każdą kolejną stroną miał coraz mniej skrupułów. Brakowało więcej o jego emocjach, bo jednak to nie jest naturalne zabijać ludzi i przejść do porządku dziennego. Nastrój jak z popularnych kiedyś patostreamów kompletnie mi nie leży i nie jest to coś do czego lubię wracać. Może czuje, że za dużo tego jest w moim życiu.
Książkę potraktowałem jako przygoda, oderwanie od powieści które zazwyczaj czytam, coś świeżego na mojej półce więc w tej kategorii jak najbardziej nie miałem nic do zarzucenia. Prosta, krótka rozrywka. Uważam to za dobrze spędzony czas, ale nic poza tym. Niemniej jednak chętnie sięgnę po inne książki Pana Bogusza by dowiedzieć się co jeszcze w jego głowie siedzi.
Spragnionym klimatów polskiej gangsterki mogę to polecić z czystym sumieniem!
Czas Umierania wydana przez Planetę Czytelnika spod pióra Patryka Bogusza
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to#współpracabartetowa
Ja generalnie nie przepadam, chyba że to gangsterka Mafijna lat 20-40 XX w. w Ameryce. Dlatego do Czasu Umierania podchodziłem z dużym dystansem, bo na papierze brzmi to jak kolejny płytki film Patryka Vegi, ale zostałem pozytywnie zaskoczony. Powieść Patryka Bogusza ma dużo...
Przesłuchana, lektor ok. Fabuła taka sobie, nic szczególnego. Momentami brutalna, sporo wulgaryzmów.
Przesłuchana, lektor ok. Fabuła taka sobie, nic szczególnego. Momentami brutalna, sporo wulgaryzmów.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutor należy do moich ulubionych autorów ekstremy. Trochę obawiałam się eksperymentu z innym gatunkiem jednakże nie było się czego bać. Nie wiem do jakiego gatunku można zaliczyć tą książkę jednakże bawiłam się przednio podczas lektury.
Autor należy do moich ulubionych autorów ekstremy. Trochę obawiałam się eksperymentu z innym gatunkiem jednakże nie było się czego bać. Nie wiem do jakiego gatunku można zaliczyć tą książkę jednakże bawiłam się przednio podczas lektury.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Każdy ma swój los. Nikt przed nim nie ucieknie".
Dzisiejsza opinia może być dla niektórych zaskoczeniem. W końcu przeczytałem coś innego niż horror i to jeszcze napisany przez autora, który był dotyczas kojarzony z najbardziej ekstremalną gałezią grozy.
Z prawdziwą przyjemnością prezentuję Wam "Czas umierania" Patryka Bogusza.
Jak wspomniałem wyżej autor jest znany w grozowym środowisku, dlatego kładę głowę, że nie ma tu osoby, która nie zaczytywałaby się w jego powieściach z Domu Horroru i Horroru Masakry. Patryk ma taki talent do tworzenia historii, że nawet ze swojej listy zakupów zrobiłby kawał dobrej powieści, więc kiedy zaproponowano mi patronat nie zastanawialem się ani chwili.
"Czas umierania" to brud ulic, ciemne gangsterskie porachunki, Warszawa rodem z nawijki Sokoła i jeden człowiek, który stracił najbliższą mu osobę.
To tu poznacie Tomka Rida, wielkiego umięśnionego zakapiora, który właśnie opuścił więzienie po trzech latach tylko po to, by dowiedzieć się, że jego kobieta wróciła do ćpania a miła starsza pani, która go przygarnęła na życiowym zakręcie została brutalnie zamordowana dosłownie kilka dni wcześniej.
Rid nie należy do tego typu osób, które potulnie czekałyby na rozwiązanie zagadki przez organy ścigania, lecz takich którzy biorą sprawy w swoje ręce. Z pomocą dawnych kontaktów zaczyna poszukiwania morderców. Odkrywa, że cała sprawa jest o wiele głębsza niż mu się to wydawało, a dokopanie się do prawdy nie będzie takie łatwe.
Fani talentu Bogusza nie będą zawiedzeni. Jest krwawo, brutalnie a do tego wszystko zostało opisane bardzo plastycznie. Warszawa z powieści autora to dzikie miejsce z lat 90-tych, w którym jedynie na kogo możesz liczyć to ty sam, a za chodzenie na policję możesz dodatkowo zarobić kulkę w plecy, ewentualnie kosę pod trzepakiem.
Miejsce gdzie bez ochrony nie ma co zapuszczać się w dalsze rejony, a jedyne co działa to układy niczym z piosenki Izabeli Trojanowskiej.
Za dodatkową rekomendację niech posłuży fakt, że nie mogłem się od niej oderwać. Mało mam ostatnio czasu na czytanie, ale "Czas umierania" wart był ciągłego ziewania i zmęczenia w robocie.
"Każdy ma swój los. Nikt przed nim nie ucieknie".
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDzisiejsza opinia może być dla niektórych zaskoczeniem. W końcu przeczytałem coś innego niż horror i to jeszcze napisany przez autora, który był dotyczas kojarzony z najbardziej ekstremalną gałezią grozy.
Z prawdziwą przyjemnością prezentuję Wam "Czas umierania" Patryka Bogusza.
Jak wspomniałem wyżej autor jest znany...
Dziś chciałabym Wam polecić książkę „Czas umierania” powieść w klimacie kryminału noir.
Tomasz Rid to młody chłopak, który wychowywał się w jednej z dzielnic Warszawy, szybko zaczął biegać dla gangów, haracze, pobicia, kradzieże.
Jak można się domyślić szybko trafia w ręce policji i zostaję skazany.
Po odsiedzeniu trzech lat wychodzi na wolność z mocnym postanowieniem poprawy.
Życie ma dla niego jednak inne plany.
Podczas jego odsiadki starsza pani, u której Rid wynajmował pokój, zostaję brutalnie zamordowana. Ponieważ Pani Michalina była jedną z niewielu osób, które Rid darzył szacunkiem i wdzięcznością, w ramach zadośćuczynienia nasz bohater postanawia znaleźć winnego i wymierzyć mu sprawiedliwość.
Odwiedza dawnych znajomych z półświatka, jednak zostaje ostrzeżony aby dał sobie spokój z zemstą.
Niestety im bardziej wszyscy ostrzegają go przed wendettą tym bardziej Rid pragnie jej dokonać.
Finał tej historii może być tylko jeden ale zanim do niego dotrzemy autor prowadzi nas przez różne zakamarki Warszawy i okolic.
Przemoc dla głównego bohatera nie jest problemem, łamanie kończyn czy serwowanie komuś kosy pod żebra aby odebrać niespłacony dług to norma.
Śmiało mogę jednak stwierdzić, że Rid to gangster o złotym sercu, gdy widzi że komuś słabszemu dzieje się krzywda, reaguję od razu nie bacząc na konsekwencje swoich czynów.
Bardzo się polubiliśmy z głównym bohaterem i nie mogę się już doczekać kolejnych jego przygód.
Autor postanowił przedstawić nam historię z perspektywy głównego bohatera, dzięki czemu książkę czyta się bardzo szybko, nie ma żadnych zbędnych wątków pobocznych ani niepotrzebnych opisów.
Kasety VHS, walkmany, polski hip-hop czy bazar na stadionie dziesięciolecia to domena lat dziewięćdziesiątych, w których autor osadził całą historię. Podczas lektury wiele razy uśmiechałem się do swoich wspomnień z lat młodości.
Dziś chciałabym Wam polecić książkę „Czas umierania” powieść w klimacie kryminału noir.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTomasz Rid to młody chłopak, który wychowywał się w jednej z dzielnic Warszawy, szybko zaczął biegać dla gangów, haracze, pobicia, kradzieże.
Jak można się domyślić szybko trafia w ręce policji i zostaję skazany.
Po odsiedzeniu trzech lat wychodzi na wolność z mocnym postanowieniem...
Zemsta to potrawa, która smakuje najlepiej, kiedy jest zimna.
Mario Puzo, Ojciec Chrzestny
Rid wychodzi z więzienia, ma plany, cele, nowe możliwości, jednak okazuje się że ktoś zamordował właścicielkę mieszkania, od której wynajmował pokój. Aby dowieść prawdy, zaczyna prowadzić na własną rękę dochodzenie. Pomaga mu w tym Lara wnuczka po zmarłej babci. Wchodząc w półświatek przestępczy nie raz otrzymuje ciosy, za wsadzanie nosa w nie w swoje sprawy. Czy gra jest warta świeczki? Ponadto Rid próbuje pomóc swojej dziewczynie zerwać z nałogiem, a także pomaga młodemu Cyganowi, im głębiej w las tym sprawa zaczyna śmierdzieć, pojawiają się pytania, komu zależało na śmierci staruszki, kim tak naprawdę jest kobieta z kasą? Czy Rid ujdzie cało z tej przygody?
Patryk Bogusz w swoim kryminale noir, stworzył klimat grozy, w połączeniu z thrillerem, daje niesamowite emocje które trzymają napięcie, budują akcje, dialogi. Mam wrażenie nie odparte że sama uczestniczyłam ciałem i umysłem w świecie tak dla mnie odległym, kiedy to prawa ulicy, mafijnych konszachtów rywalizowały z innymi gangami. Korupcja, manipulanctwo, intryga, gdzie tutaj miejsca na sprawiedliwość raczej nie uraczysz, szerzący się czarny rynek, obecność nieuczciwych reprywatyzacji, gdzie ma się świadomość co znaczy dosłownie - ręka, rękę myje, zacieranie śladów, morderstwa, zemsta, człowiek o mocnych nerwach może wyszedłby z tego cało, ale czy istnieje taki bohater? Nim jest Rid, silny, stanowczy, opiekuńczy, charakterny, który stara się włączyć w życie plan A - życie które miało się zacząć tuż po odsiadce, inne, lepsze, jednak pewnych rzeczy nie da się zmienić, odłożyć, zapomnieć. Są jak bumerang i wracają do właściciela, a ci co kręcą karuzelą nie dają o sobie zapomnieć. Stałam się ofiarą i świadkiem mafijnych porachunków, gangów, ustawek, wielkich pieniędzy i jeszcze większych upadków. Nałogi kontra rzeczywistość...
Powieść z pazurem, dosadna, mocna, z przytupem, tutaj nie ma ugrzecznionych treści, nie ma opisów przekoloryzowanych, czuję mrok, odwieczną walkę dobra ze złem, jest tak dobra że polecam ją każdemu na nowy początek miesiąca, na każdą wolną chwilę.
Dziękuję bardzo wydawnictwu Planeta Czytelnika za zaufanie, oraz egzemplarz recenzencki, dla mnie ta powieść była wielką przyjemnością. Ślę ukłony i wyrazy szacunku.
Zemsta to potrawa, która smakuje najlepiej, kiedy jest zimna.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMario Puzo, Ojciec Chrzestny
Rid wychodzi z więzienia, ma plany, cele, nowe możliwości, jednak okazuje się że ktoś zamordował właścicielkę mieszkania, od której wynajmował pokój. Aby dowieść prawdy, zaczyna prowadzić na własną rękę dochodzenie. Pomaga mu w tym Lara wnuczka po zmarłej...
• CZAS UMIERANIA • PATRYK BOGUSZ
Po wyjściu z więzienia Tomasz Rid próbuje odnaleźć sprawców morderstwa bliskiej mu osoby. Wiedziony potrzebą wendety, chce wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę...
.
Czytaliście kiedyś kryminał w stylu noir? Ja nigdy wcześniej. Dzięki twórczości autora poznałam już horror ekstremalny, a teraz znów mogłam spróbować czegoś nowego. Niestety o ile "Obślizgłe paluchy" były dla mnie mega pozytywnym zaskoczeniem, o tyle "Czas umierania" nie zrobił na mnie większego wrażenia. Zaraz opowiem Wam dlaczego...
Główny bohater Tomasz Rid to zwyczajny socjopata, który porusza sie po tym smutnym jak pi*da mieście jakby był pogrążony w letargu. Jest świadkiem przestępstw, ku*estwa, doświadczył choroby, liznął żałoby a nawet planuje morderstwo...
Czytając miałam wrażenie, że autor zapomniał nacechować swojego bohatera jakimiś emocjami, bo doświadczyć tylu złych rzeczy w swoim życiu i przez całą książkę mieć twarz z kamienia? Powęszyłam więc w internecie czym tak naprawdę jest gatunek noir i co faktycznie go określa. Okazało się, że Tomasz Rid idealnie wpisuje się w ramy gatunkowe tej książki! W związku z powyższym nie mogę mieć żalu do autora o brak emocji u głównego bohatera. Ten gatunek literacki najwyraźniej rządzi się swoimi prawami.
Kolejną rzeczą jaka nie do końca zagrała mi w tej książce to cała masa niepotrzebnych refleksji głównego bohatera. Filozoficzne rozkminy na najróżniejsze tematy bardziej mnie odpychały niż przyciągały. Dodatkowo fabuła przeplata się z licznymi wspomnieniami Rida momentami nic nie wnoszącymi w rozwój całej historii, taki trochę zapychacz tekstu.
Liczą się czyny, nie słowa... To cenię najbardziej w życiu realnym, ale też literackim. Od kryminału wymagam bardzo wiele, a z każdym kolejnym moje wymagania jeszcze bardziej rosną. Nic na to nie poradzę. Po prostu moim zdaniem prymitywni bohaterowie zdecydowanie bardziej pasują do horroru ekstremalnego.
Przejdźmy jednak do walorow tej powieści. Tych nie brakuje. Pokłony dla autora za mistrzowskie zbudowanie ciężkiej aury patoligii, stęchlizny, brudu i smrodu. Wszystko się lepiło, cuchnęło, przerażało.
W powieści Patryka Bogusza mafijne porachunki grają kluczową rolę. Świetnie oddana zostala Warszawa z lat dziewięćdziesiątych i panujące wówczas uliczne gangi. Autor dużo uwagi poświęcił na opisy "praw ulicy" a także więziennictwa i "przywilejach" osadzonych, co dla wielu czytelników może być bardzo ciekawe.
Dialogi rozpisane zostały językiem mocno potocznym i prostym, co można uznać za wadę, ale prawda jest taka, że zwyczajnie tu pasuje właśnie taki prosty (żeby nie powiedzieć prostacki) język.
Podsumowując: nie mam zarzutów do autora, jego stylu i pomysłów. Po prostu gatunek literacki nie trafił w moje gusta i przez to nie potrafię docenić tej książki na tyle, na ile być może zasługuje. W związku z tym polecam wszystkim, by przekonali się na własnej skórze, czy historia Tomasza Rida okaże się ciekawa!
• CZAS UMIERANIA • PATRYK BOGUSZ
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPo wyjściu z więzienia Tomasz Rid próbuje odnaleźć sprawców morderstwa bliskiej mu osoby. Wiedziony potrzebą wendety, chce wymierzyć sprawiedliwość na własną rękę...
.
Czytaliście kiedyś kryminał w stylu noir? Ja nigdy wcześniej. Dzięki twórczości autora poznałam już horror ekstremalny, a teraz znów mogłam spróbować czegoś nowego. Niestety...
Patryk Bogusz kojarzony dotychczas z horrorem ekstremalnym spróbował sił w klimacie kryminału noir i to był strzał w dziesiątkę!
Główny bohater, Tomasz Rid jest człowiekiem po przejściach, gdy wychodzi na wolność po kolejnej odsiadce marzy o normalnym życiu. Niestety, życie nie jest usłane różami. Okazuje się, że jego ukochana wróciła do nałogu, a bliska mu staruszka została zamordowana. Jego gniew na śmierć bezbronnej staruszki jest tak silny, że bierze sprawę w swoje ręce i tak wraca do dawnych kontaktów z przestępczego półświatka... Czy znajdzie sprawców? Jak się to wszystko zakończy?
Pierwszą rzeczą jaka w tej powieści urzeka jest klimat! Bezbłędne odwzorowanie końca lat 90-tych. Te brudne, mroczne uliczki Warszawy, gdzie dochodziło do gangsterskich porachunków. Poczujecie ogarniający i obezwładniający strach jaki towarzyszył każdemu wyjściu na ulicę, bo nie wiadomo było czy czyjaś pięść nie czai się na Twój nos. Ta historia jest niczym powrót do przeszłości, do wspomnień z dzieciństwa, niejednemu zapewni rozrzewnienie za tamtymi minionymi latami, wschodzącymi nowinkami technologicznymi.
Autor ma świetny styl i lekkie pióro, w tę historię się po prostu wsiąka. Niełatwo się od niej oderwać. Dopracowane słownictwo, tu i ówdzie slangowe, do tego wyśmienity czarny humor. Ogrom nawiązań do popkultury, które urozmaicają tę lekturę. A bohaterowie? Rewelacyjnie nakreśleni. Drugoplanowe postaci nurzające się w bagnie zgniłej, ludzkiej egzystencji. Główny bohater, gdy trzeba jest brutalny, ale zarazem ma silne poczucie moralności, więc bywa niczym bohater w tym upadłym mieście.
Zawiera ogrom słodko-gorzkich refleksji nad losem człowieka, odsłaniając ponure prawdy dotyczące ludzkiej natury.
Zakończenie... Och! Już wypatruję drugiej części! Polecam!
Patryk Bogusz kojarzony dotychczas z horrorem ekstremalnym spróbował sił w klimacie kryminału noir i to był strzał w dziesiątkę!
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówny bohater, Tomasz Rid jest człowiekiem po przejściach, gdy wychodzi na wolność po kolejnej odsiadce marzy o normalnym życiu. Niestety, życie nie jest usłane różami. Okazuje się, że jego ukochana wróciła do nałogu, a bliska mu staruszka...
„Spowiadam się przed sobą, czy ja rozumiem swoje słowa” – tak w latach dziewięćdziesiątych Sztywny Pal Azji wyśpiewywał swoje uczucia w radiu, a ja w tych słowach zobaczyłam głównego bohatera najnowszej książki Patryka Bogusza "Czas umierania". Tomasz Rid to bohater z krwi i kości, inteligentny chociaż porywczy. Lubiący dać po mordzie, ale i sam nie raz wycierał swoją krew z twarzy. Pomimo wyglądu typa, któremu nie chce się wejść w drogę w ciemnym zaułku, wywołuje sympatię, intryguje wiedzą, ciekawym myśleniem i postępowaniem, które młokosom może imponować i motywować, by wzięli swoje życie w garść zamiast w pięści. Jednak jak na człowieka, który sporo przeszedł brudnych ulic i jemu czasem noga potrafi się powinąć.
"Czas umierania" to historia Rida, który po wyjściu z więzienia próbuje na nowo ułożyć swoje życie, omijając kłopoty szerokim łukiem. Niestety jego ukochana podczas jego nieobecności tęsknotę zamieniła na używki, a bliska mu osoba straciła życie. Rid nie potrafi stać bezczynnie, woli działać. I tak powraca do swoich kontaktów, szuka odpowiedzi i pomocy, a my wraz z nim obserwując zza jego ramienia, jak Warszawa w końcówce lat dziewięćdziesiątych jest pod silnym wpływem przestępczości zorganizowanej, jak wybuch samochodu, czy strzelanina w restauracji nikogo już nie dziwi, ale skutecznie potęguje strach, a na Stadionie Dziesięciolecia kwitnie handel, kusząc towarami z importu.
Muszę przyznać, że Boguszowi się udało zarówno oddać klimat minionych lat, zbudować atmosferę mroku, brudu, obezwładniającego strachu, przy tym naszkicować bohaterów ludzkich, realnych, bez koloryzowania i wyciskania z nich odbiegających od realizmu zachowań. Nawet postacie drugoplanowe zostały dopieszczone i każda z nich dostała swoje wyjątkowe pięć minut w fabule. Nie ma tu przypadkowości, na siłę upchanych wątków pobocznych. Za to znalazło się miejsce na emocje, przemyślenia wewnętrzne Rida, jego wspomnienia i sporą ilość gangsterki, która w tym okresie krzyczała z nagłówków gazet. Dodatkowym atutem są nawiązania do popkultury, czy wspomnienie zmian technologicznych. Początki komórek, do których sam bohater nie jest początkowo przekonany, a przecież nie wszyscy byli, nie wszyscy rozumieli, czy potrzebowali tego rodzaju postępu, a potem nadszedł bum. Wiele jest nawiązań w fabule do prawdziwych wydarzeń, a to pobudziło we mnie nostalgię i niejednokrotnie uśmiech, czy kiwanie głową z aprobatą. Tak było i przyjemnie jest do tego wrócić myślami za sprawą czytanej książki.
Sam styl Bogusza w "Czasie umierania", niewiele różni się od tego, którego mogłam doświadczyć w jego horrorach ekstremalnych. Już tam pokazał, że potrafi snuć ciekawe i angażujące historie, uzależniając czytelnika od swoich bohaterów. Tutaj nie jest inaczej. Język jest raczej prosty, przeplatany slangiem, bez przesytu wulgaryzmów, kiedy trzeba, bywa powściągliwy, innym razem tryska soczystością, jak w przypadku brutalniejszych scen, bez których nie mogło się w przypadku tej historii obejść. Autor potrafi budować relacje czytelnika ze swoimi postaciami i mimo iż można mieć ścierające się uczucia, co do ich postępowania, to ważne, że te emocje są i nie pozwalają zapomnieć o ich losach nawet na chwilę.
"Czas umierania" to kryminał noir, którym Bogusz się bawi, widać lekkość pisania pomimo mroku, który mocno ściska tę powieść. Zdecydowanie jest to historia dla fanów gatunku, jak i tych, którzy lubią pomaczać palce w gangsterskim światku oraz uśmiechnąć się pod nosem wspominając lata dziewięćdziesiąte. Ja tę historię łykałam szybko, jak zmrożoną wódkę, ale bez skrzywienia, za to z dużym zainteresowaniem i nostalgią, o której wspomniałam wcześniej. "Czas umierania" to pierwszy tom o Tomaszu Ridzie, a ja już nie mogę się doczekać, co go spotka w kolejnym. Dajcie się pochłonąć brudnym ulicom i im intrygującym mieszkańcom, którzy czekają, aż odkryjecie ich grzechy.
Justyna Dudkiewicz
www.zaciesz.com
„Spowiadam się przed sobą, czy ja rozumiem swoje słowa” – tak w latach dziewięćdziesiątych Sztywny Pal Azji wyśpiewywał swoje uczucia w radiu, a ja w tych słowach zobaczyłam głównego bohatera najnowszej książki Patryka Bogusza "Czas umierania". Tomasz Rid to bohater z krwi i kości, inteligentny chociaż porywczy. Lubiący dać po mordzie, ale i sam nie raz wycierał swoją krew...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toWyczekiwałem tej książki od dawna, zdawałem sobie bowiem sprawę, na jakich falach będzie i że z całą pewnością, jej klimat mnie pochłonie, a powieść dostanie się do ścisłej czołówki książek pochłoniętych przeze mnie w tym roku. Czy moje oczekiwania zostały dowiezione? W tym sęk, że nie.
Bogusz zrobił więcej, niż myślałem. Rzecz jest przemyślana i aż prosi się o adaptację kinową, co moim zdaniem nie powinno być trudne.
To, co urzekło mnie najbardziej, to zwyczajność postaci. Jak wiadomo, w czarnym kryminale, są one często mniej lub bardziej przerysowane, a czytając poprzednie "rzeczy" autora, takiego mocniejszego akcentu przerysowania, należało się spodziewać. Tymczasem? Poza może Laurą, wszystkie postacie wydają się być ulepione z zabawnie jak dla gatunku, ludzkiej gliny. Antybohater Rid, gdyby trzymać się kurczowo reguł noira, powinien być cynicznym, zapijaczonym zbirem, ze szczątkami sumienia, które odzywa się w nim jedynie raz po raz i jakby przypadkiem, wywołane kilkudniowym kacem. A jaki jest Rid? Prawie nie ma w sobie śladów wyrachowania. Bogusz odmalował swojego protagonistę w niesamowicie ludzkich barwach. Jest to o tyle zabawny zabieg, że nie odbiera on kolorytu, stylu, czy realizmu bohaterowi, a wręcz buduje jego legendę, czyniąc typem miejskiego superherosa. Nie zdziwię się, jeśli wszystko pójdzie w tę stronę i po kilku kolejnych tomach, gość będzie się cisnął na usta wszystkich nie tylko na dzielni, ale w całym mieście. Gość ratuje staruszki napadane w kościele, do jasnej cholery, wymierza na własną rękę sprawiedliwość, odstawia nieznajome ćpunki do szpitala. I cały czas epatuje swoim wypaleniem z jednej i erudycją z drugiej strony. I ja się pytam. To ma być bandzior? Nie, to jest, proszę państwa ostatni błędny rycerz, choć w tatuażach wykonanych w mamrze.
Bogusz jest nie tylko bardzo sprawnym autorem, co wiem od dawna, wirtuozem opowiadania, świetnie posługującym się smaczkami charakterystycznymi dla gatunków takich jak groza, hardboiled, czy pokrewne gatunki. Patryk rozumie przy okazji niuanse i fascynuje się łamaniem reguł. Nie stara się nas zauroczyć wulgarnością i brudem, jak robią to inni, choć jego książka jest naszpikowana patologicznymi historiami i postaciami, niczym martwy bandzior dziurami po kulach. Bogusz nie potrzebuje sztucznie niczego wywoływać. To tam po prostu już jest. Wylęga się samo, jak karaluchy, wymagające ciemności i brudu.
Powieść "Czas Umierania", pełna klisz, kolorytu i miejskich legend, jest wypełniona życiem i wiarygodna.
Do tej pory najlepsza książka Patryka. Do tej pory najlepsza książka tego roku. Daje też wielkie nadzieje na nowe, ciekawe wydawnictwo, bo pod względem wykończenia, pierwsza książka "Planety Czytelnika wypada bardzo przyzwoicie.
Polecam każdemu.
Wyczekiwałem tej książki od dawna, zdawałem sobie bowiem sprawę, na jakich falach będzie i że z całą pewnością, jej klimat mnie pochłonie, a powieść dostanie się do ścisłej czołówki książek pochłoniętych przeze mnie w tym roku. Czy moje oczekiwania zostały dowiezione? W tym sęk, że nie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBogusz zrobił więcej, niż myślałem. Rzecz jest przemyślana i aż prosi się o adaptację...
Od dłuższego czasu miałem poważny problem z czytaniem. Za co bym się nie wziął, może pomijając krótkie opowiadania, nie mogłem się w pełni oddać lekturze. Po kilkunastu, w najlepszym razie kilkudziesięciu minutach, moje myśli zaczynały się rozbiegać w różnych kierunkach. Czekałem na jakiś przełom, na książkę, która mnie odetnie od rzeczywistości. No i nareszcie się doczekałem.
Patryka Bogusza z pewnością kojarzą fani horroru ekstremalnego: "Obślizgłe paluchy", "Tęgoryjec" czy "Nowoczesna niewolnica" (współautor) to tytuły, które spotkały się ze sporym uznaniem. Tym razem autor odszedł od zwichrowanych klimatów (tzn. AŻ TAK zwichrowanych) tworząc czarny kryminał. Efekt końcowy przerósł moje oczekiwania. Wiedziałem, że będzie bardzo dobrze, a wyszło nawet lepiej.
Warszawa u progu trzeciego tysiąclecia. Przestępczość zorganizowana ma się bardzo dobrze. Na Stadionie Dziesięciolecia kwitnie handel, w mieście dochodzi do strzelanin, kradzieże i narkomania są powszechnym zjawiskiem, ogólnie nie jest zbyt bezpiecznie (oględnie mówiąc). Tomasz Rid wychodzi na wolność po trzyletniej odsiadce. Dowiaduje się o brutalnym morderstwie bliskiej mu osoby. Mężczyzna wolałby unikać problemów, ale najwidoczniej nie będzie mu to dane. Splot wydarzeń sprawia, że Rid wplątuje się w poważne tarapaty. Takie historie rzadko dobrze się kończą...
Autor świetnie odnalazł się w 'nowym' gatunku - to nie ulega najmniejszej wątpliwości. Główny bohater powieści wzbudził we mnie sympatię - inteligentny indywidualista, czasami brutalny, z psychopatycznymi zagrywkami, jednocześnie nie pozbawiony moralności. Kryminalista z ciągotami filozoficznymi. Ciekawa, niejednoznaczna postać, którą lubi się bardziej, niż powinno. Na pochwałę zasługuje również tło akcji. Brudne miasto pełne patologii. Odniesienia do prawdziwych wydarzeń i znanych postaci ówczesnego półświatka. Dużo przemocy. Fajnym zabiegiem jest wspomnienie kilku piosenek i filmów popularnych w tamtych czasach, to dobrze podbija klimat całości. Akcja trzyma dobre tempo, historia wciąga, ale nie jest przekombinowana - dla mnie to na plus. Język jest prosty, dosadny, sporo w nim slangu, ale nie na tyle, żeby przytłaczał. Podobnie z wulgaryzmami. Patryk Bogusz wplótł w całość też odrobinę charakterystycznego dla swojej twórczości czarnego humoru (który bardzo do mnie trafia) oraz garść rozkminek 'filozoficzno-etycznych'. Nie ma się do czego przyczepić. Czekam na dalsze losy Rida.
Na koniec kilka słów o samym wydaniu. Książka będzie miał premierę 21 maja, ja swój egzemplarz zakupiłem przedpremierowo na łódzkim Festiwalu Grozy i Fantastyki. Wydawca - Planeta Czytelnika debiutuje tym tytułem na rynku i robi to profesjonalnie. Porządny papier, estetyczna okładka (i zakładka), jedyne co bym dodał, to skrzydełka. Jeśli trochę tęsknicie za późnymi latami dziewięćdziesiątymi, fascynują was patologiczne klimaty albo macie ochotę na surową, męską lekturę, która jednocześnie oferuje coś więcej niż ciągłą napierdalankę, to będzie to bardzo dobry wybór. A nawet lepiej. :)
Od dłuższego czasu miałem poważny problem z czytaniem. Za co bym się nie wziął, może pomijając krótkie opowiadania, nie mogłem się w pełni oddać lekturze. Po kilkunastu, w najlepszym razie kilkudziesięciu minutach, moje myśli zaczynały się rozbiegać w różnych kierunkach. Czekałem na jakiś przełom, na książkę, która mnie odetnie od rzeczywistości. No i nareszcie się...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to