Początkowo bohaterka książki Ewy Nowak „Błahostka i kamyk” wydawała mi się taką dość płaską postacią. W opisach tejże bohaterki nie wyczuwałam żadnej głębi. Potem myślałam, że tak krótko i prosto trzeba pisać, bo to książka dla młodzieży a ja młodzieżą dawno nie jestem i zwykle czytam inny typ literatury. Jednak historia Marleny mnie zaciekawiła i tu inna refleksja- No jak pokazać zagubienie w okresie dojrzewania nastolatki, która cierpi, bo jest sierotą? No właśnie tak, jak uczyniła to autorka. Historia się rozwijała a do Marleny coś wreszcie zaczęło docierać….uff.
Powieść a raczej powiastka niezła, i choć mnie zaintrygowała, to jednak nie porwała, jak to kiedyś, gdy byłam młodym dziewczęciem.
Mimo to myślę, że jest to ciekawa pozycja dla 15-łatki.
Początkowo bohaterka książki Ewy Nowak „Błahostka i kamyk” wydawała mi się taką dość płaską postacią. W opisach tejże bohaterki nie wyczuwałam żadnej głębi. Potem myślałam, że tak krótko i prosto trzeba pisać, bo to książka dla młodzieży a ja młodzieżą dawno nie jestem i zwykle czytam inny typ literatury. Jednak historia Marleny mnie zaciekawiła i tu inna refleksja- No jak...
Błahostka i kamyk czekała na swoją kolej dłuższy czas. Jej lekturę zaczęłam już dwa miesiące temu, jednak czułam, że to nie był na nią moment. Po upływie kilku tygodni postanowiłam sięgnąć do niej ponownie i tu już zaskoczenie – z miejsca zostałam wciągnięta w historię Marleny i razem z nią przeżywałam kolejne życiowe rozterki i smutki.
Marlena straciła swoich rodziców, kiedy była małym dzieckiem. Jej rodzina długo wojowała o to, kto powinien się nią opiekować — sąd wydał wyrok, jednak jej bliscy podzielili opiekę nad nią po swojemu. Dlatego też nastolatka ma serce rozdarte na pół: część jej życia toczy się w Polsce, a druga w Kanadzie, w towarzystwie wujostwa. Marlena to silna dziewczyna, która jednocześnie ma w sobie dużo wrażliwości, jednak wciąż musi dokonywać wielu trudnych wyborów. Czy wkraczając w dorosłość, będzie w stanie poradzić sobie z przebytą traumą?
Wyżej wspomniałam, że lekturę tej książki zaczęłam już jakiś czas temu, jednak dopiero teraz postanowiłam do niej wrócić. Nie wiem, być może ciężar tej historii był dla mnie wówczas zbyt ciężki? Kto wie. W każdym razie, teraz kiedy już jestem po skończeniu tej powieści, muszę Wam powiedzieć, że... to była naprawdę dobra książka.
Historia Marleny sprawiła, że poczułam ucisk w sercu i pewnego rodzaju smutek. Marlena to postać, która została wykreowana bardzo dobrze, choć nie jest to bohaterka “idealna” - w tym sensie, że przez większość czasu antenowego raczej odpycha od siebie czytelnika, niż go przyciąga. Ja jednak czułam w stosunku do niej nie tylko współczucie, ale i miałam świadomość tego, jak zraniona jest ta dziewczyna, a jedyne co mogłam jej zaoferować, to swoją uwagę. Na swój pokręcony sposób cieszę się, że autorka przedstawiła tę postać właśnie w taki, a nie inny sposób.
Fabuła powieści skupia się na samej głównej bohaterce i tym, co odczuwa w związku ze stratą rodziców oraz różnymi innymi sytuacjami, które mniej lub bardziej dotyczą jej rodziny. Patrząc na to, czego doświadczała nastolatka, jestem w stanie zrozumieć jej zdenerwowanie, niepewność i taki dystans, z jakim traktowała wiele osób. Muszę również przyznać, że i wątek romantyczny okazał się tutaj ciekawie przedstawiony, choć w teorii jest dość prosty i raczej mógłby być nazywany schematycznym. Może i rzeczywiście tak jest, ale wszelkie rozterki głównej bohaterki związane z miłością okazały się po prostu dobrze opisane.
Ewa Nowak ma bardzo dobre pióro, ale o tym pisałam już wiele razy. Choć nie jestem już docelową grupą odbiorców jej powieści, to jednak mam do jej twórczości ogromny sentyment i chociażby z tego powodu będę sięgać w przyszłości po inne jej książki. Błahostka i kamyk to tytuł, który zdecydowanie zyskał w moich oczach po upływie pewnego czasu i uważam, że jest to naprawdę wartościowa pozycja dla młodzieży.
Jeżeli lubicie sięgnąć od czasu do czasu po książkę młodzieżową, to myślę, że ten tytuł może przypaść Wam do gustu.
Błahostka i kamyk czekała na swoją kolej dłuższy czas. Jej lekturę zaczęłam już dwa miesiące temu, jednak czułam, że to nie był na nią moment. Po upływie kilku tygodni postanowiłam sięgnąć do niej ponownie i tu już zaskoczenie – z miejsca zostałam wciągnięta w historię Marleny i razem z nią przeżywałam kolejne życiowe rozterki i smutki.
Książka w ciekawy sposób opowiada o Marlenie - świat widziany jej oczami momentami jest zabawny, najczęściej taki po prostu życiowy.
Co mi najbardziej przeszkadzało w czytaniu, to były porównania. Gdy jest ich kilka, są urocze. Gdy jest średnio jedno na stronie, zaczynają bardzo denerwować.
Książka w ciekawy sposób opowiada o Marlenie - świat widziany jej oczami momentami jest zabawny, najczęściej taki po prostu życiowy.
Co mi najbardziej przeszkadzało w czytaniu, to były porównania. Gdy jest ich kilka, są urocze. Gdy jest średnio jedno na stronie, zaczynają bardzo denerwować.
Kolejna książka poruszająca ciężkie tematy w bardzo dobry sposób!👍 Mimo tego że nie jest to mój jakiś duży zachwyt to książka mi się podobała.👀 Została bardzo dobrze napisana! Problemy psychiczne w tej pozycji byly pokazane w prawdziwy i autentyczny sposób. 🧘♀️Autorka bardzo trafnie opisywała myśli jakie pojawiają się osobie chorej na np. Depresje. 🫂Jest to też zasługa tego że pisarka jest psychologiem i posiada duże doświadczenie w dziedzinie zdrowia psychicznego u młodzieży. Co widać w książce już od pierwszyxh stron! I i jest to jak najbardziej na plus.📖
Główna bohaterka ma wady i zalety co także mi się podobało ponieważ historia nie była sztuczna ani wyedalizowana♥️
Lektura dołująca ale i jednocześnie dająca radość i promyczek nadziei na lepsze jutro. ⭐🌈
Uczymy sie razem z główną bohaterka życia.
Historia niby zwyczajna codzienna ale jednak książka zostaje w naszych głowach na dłużej 🤯
Jeżeli szukacie książki która porusza w nie atencyjny sposób ważne tematy. Jest po prostu prawdziwa, dobrze odpisuje problem jakim jest zdrowie psychiczne.Nie ignorując przy tym uczuć bohaterów książki i czytelników.💞💖 Bardzo wam polecam te pozycje. Naprawdę dobra młodzieżówka. 💌👍
Recenzja z mojego ig @zuziawydro
BŁAHOSTKA I KAMYK -Ewa Nowak 🤩
Kolejna książka poruszająca ciężkie tematy w bardzo dobry sposób!👍 Mimo tego że nie jest to mój jakiś duży zachwyt to książka mi się podobała.👀 Została bardzo dobrze napisana! Problemy psychiczne w tej pozycji byly pokazane w prawdziwy i autentyczny sposób. 🧘♀️Autorka bardzo trafnie opisywała myśli jakie pojawiają się osobie chorej na np....
Młodzieży rodzice zwykle kojarzą się z całą masą zakazów, nakazów, wymagań, stawiania wysoko poprzeczki, przymusu ślęczenia nad lekcjami, upominaniem związanym z powodu późnych powrotów do domu. Dotkliwe jest to zwłaszcza dla przyszłych uczniów liceów. Czują się oni już bardzo dorośli, ale ciągle niewiele mogą. Marlena nie ma takiego problemu. Jej nikt nie mówi, co ma robić, w jaki sposób. Uczy się dobrze i jest to wyłącznie jej osobista zasługa. Wie, że jak sama się nie przypilnuje to nikt tego za nią nie zrobi. Wkurza ją narzekanie rówieśników na rodziców, bo jej tego nadzoru brakuje. A przede wszystkim cierpi z powodu poczucia osamotnienia. Od lat jest pod opieką dziadka dającego jej bardzo dużo swobody, bo należy do osób zapracowanych i zajętych pracą naukową. Do tego dziewczyna nie sprawia żadnych problemów. Czasami tylko kupuje cebulę, żeby ukryć, że płakała z powodu smutku, a nie przez działanie tego warzywa.
Bohaterkę poznajemy, kiedy są wyniki przyjęć do liceów. Nie dostaje się do najlepszego, a chciała tam iść, żeby mieć pewność, że nie będzie w jej roczniki nikogo z klasy, bo z nikim nie nawiązała specjalnej więzi. Podkochuje się w koledze, ale jest ignorowana. Po zakończonej rekrutacji czas na prawdziwe wakacje i to one są powodem do wielu wspomnień. Coroczny wyjazd do krewnych w Kanadzie jest czasem nowych doświadczeń, ale też innego spojrzenia na siebie, relacje jakie ma z ludźmi, przyglądania się odmiennym relacjom międzyludzkim, zastanawiania, się jak jej życie wyglądałoby, gdyby trafiła do domu brata taty, a nie dziadka.
"Błahostka i kamyk" Ewy Nowak to poruszająca i ważna historia o poczucie straty, tęsknoty oraz problemach radzenia sobie z tymi emocjami. Mimo upływu lat Marlena nadal tęskni za rodzicami, których coraz mniej pamięta. Jej dzieciństwo obfituje w całe masę obrazów będących zlepkiem dążenia do uzyskania prawdziwej rodziny, czyli takiej, w której byłby ktoś, kto zastąpi mamę i będzie niczym tata. Uważa, że do tego dziadek potrzebuje żony i na swój dziecięcy sposób próbuje go swatać. Widzimy też początkowe zaangażowanie różnych członków rodziny w walkę o dziecko, a później ich zniechęcenie do jakichkolwiek kontaktów. To wydaje się potęgować uczucie odrzucenia i pustki.
„Błahostki i kamyk” to też opowieść o przeżywaniu pierwszego zauroczenia, doświadczeniach bliskości. Marlena to silna, a jednocześnie delikatna dziewczyna, której nic nie jest w stanie zastąpić relacji z rodzicami. Powoli dorasta, ma coraz więcej dylematów, którymi chciałaby się podzielić z mamą. Narzekania rówieśników na nadzorujących ich rodziców traktuje jak coś, czego ona nie będzie miała okazji doświadczyć. Pisarka bardzo pięknie pokazuje tu problem różnorodności, tolerancji, odmiennego podejścia do relacji międzyludzkich.
Twórczość Ewy Nowak towarzyszy mi już od ponad dwudziestu lat i nadal uważam, że jej twórczość jest wartościowa. Wszystkie jej książki (czy to dla najmłodszych czytelników czy tych troszkę starszych) są do bólu prawdziwe i pokazują różne wyzwania oraz całą gamę uczuć z którymi borykają się młodzi bohaterzy. Mamy w nich poczucie bezradności, jakie towarzyszy młodemu człowiekowi bez względu na to, z jakiej rodziny pochodzi i w jakich okolicznościach musi żyć. Ewa Nowak umiejętnie łączyła ze sobą różne światy: bogatych i biednych, kiepskich uczniów i kujonów, nadgorliwie pilnowanych przez rodziców i tych, którym taki nadzór kojarzy się z posiadaniem rodziny. Wszyscy borykają się ze zmianami w życiu, na które nie mają wpływu. Pisarka jest mistrzynią pokazywania ułomności nas dorosłych, naszych bolączek, kompleksów, uprzedzeń. Każe stanąć z boku i spojrzeć na siebie i zadać sobie pytanie: A jakim rodzicem ty jesteś? Odpowiedzenie sobie na nie jest niesamowicie trudnym zadaniem, bo każdy z nas chce być lepszy, ale nikt z nas nie jest bez wad. W powieściach nie zabraknie też różnorodnych osobowości nauczycieli i problemy uczniów z tymi, którzy minęli się z powołaniem. Pokazany przez pisarkę świat nie jest idealny, dorośli też popełniają błędy, a młodzi ludzie muszą nauczyć się odnajdować w zawiłych relacjach społecznych.
Proste historie serwowane przez Ewę Nowak nigdy nie są płytkimi opowieściami. Poruszają ważne dla młodzieży sprawy. W jej powieściach zaskakujące jest to jak bardzo wiele autorka wie o zmartwieniach młodych ludzi. Skąd ta wiedza i bycie na czasie? Przecież większość dorosłych zapomina jak to jest albo pisze o młodzieńczych przygodach tak jakby działy się naście lat temu. Ewa Nowak nie. Ona sięga po teraźniejszość i w nią wkomponowuje opowieści dylematach swoich młodych bohaterów, którzy korzystają z technologii. Nawet wystroje wnętrz mamy na czasie.
Ewa Nowak z zawodu jest pedagogiem-terapeutką i w jej tekstach odczuwa się, że kontakt z młodymi ludźmi, rozmowy o ich problemach, obserwowanie ich, inspirowanie się ich przeżyciami jest u niej silne. Nie pozostaje, gdzieś daleko w czasach, kiedy to ludzie z mojego pokolenia chodzili do liceum i niewiele osób miało telefony, Internet itd. Jej bohaterzy korzystają z portali społecznościowych, aplikacji, najnowszych telefonów, którymi z nudów zdarza im się bawić na lekcjach, pozwalają mieć kontakt z rówieśnikami także w wakacje. Akcja rozgrywa się we współczesności, ale poruszane problemy są uniwersalne: to problem nakreślania własnej autonomii, niezależności, pierwszych porywów miłosnych, poczucie niemożności zrobienia czegoś i ograniczenia przez otoczenie pełne dorosłych, którzy nie potrafią poradzić sobie z własnymi lękami, ale też tęsknoty i poczucia osamotnienia..
Poza nastoletnimi problemami Ewa Nowak porusza bardzo wiele spraw ważnych dla nas dorosłych: jak długo tworzyć dzieciom gniazdo, w jaki sposób dbać o siebie, swoje szczęście oraz rozwój, w jaki sposób zaopiekować się dzieckiem, które straciło rodziców.
Ewa Nowak ma niesamowity dar lekkiego i czasami zabawnego pisania o problemach, przez co zyskujemy dystans do swoich problemów. Do tego w każdej jej powieści czytelnicy znajdą garść życiowych porad, ale bez moralizatorstwa. Ot, tak z humorem wplecione w tekst, zabawnie podane, obrysowane cynizmem i ironią. Książki Ewy Nowak czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Zdecydowanie polecam wszystkim nastolatkom.
#EwaNowak #błahostkaikamyk #Harpercollins #górowianka #górowiankaksiążki #górowiankaas #czytamdlaOli #czytamOli #annasikorska #Aleksandraannasikorska #książka #młodzież #problemyspołeczne #polityka #znęcanie #przemoc #tragedia #izolacja #wykluczenie #działanie #samotność #osamotnienie #wykluczeniespołeczne #miłość #pożyczprzeczytajpoleć
Młodzieży rodzice zwykle kojarzą się z całą masą zakazów, nakazów, wymagań, stawiania wysoko poprzeczki, przymusu ślęczenia nad lekcjami, upominaniem związanym z powodu późnych powrotów do domu. Dotkliwe jest to zwłaszcza dla przyszłych uczniów liceów. Czują się oni już bardzo dorośli, ale ciągle niewiele mogą. Marlena nie ma takiego problemu. Jej nikt nie mówi, co ma...
Marlena straciła Rodziców kiedy była malutka. Mieszka z Dziadkiem a co roku wakacje spędza w Kanadzie z swoim wujkiem Jerzym i jego żoną Shirą.Nie jest jej łatwo ponieważ nie ma za dużo przyjaciół.
,,Błahostkę i Kamyk" z jednej strony czytało mi się dobrze, jednak bardzo często były momenty które spowalniały fabułe całej powieści.
Wszyscy Bohaterowie byli zdecydowanie niedocenieni przez główną bohaterke. Czasami była sama oburzona tym, że innyni byli nią zainteresowani i tym że też mają problemy. Końcem Końców ,,Błahostka i Kamyk" to dobra książka ale nie dla osób które nie lubią irytujących bohaterów. Cała fabuła opierała się na jej życiu, które w pod żadnym względem nie było wyjątkowe.
Błahostka i Kamyk
Marlena straciła Rodziców kiedy była malutka. Mieszka z Dziadkiem a co roku wakacje spędza w Kanadzie z swoim wujkiem Jerzym i jego żoną Shirą.Nie jest jej łatwo ponieważ nie ma za dużo przyjaciół.
,,Błahostkę i Kamyk" z jednej strony czytało mi się dobrze, jednak bardzo często były momenty które spowalniały fabułe całej powieści.
"Błahostka i kamyk" autorstwa Ewy Nowak to poruszająca i ważna historia, której sednem jest dziecięce poczucie straty, tęsknoty oraz tego, jak sobie z tymi uczuciami poradzić. Albowiem nawet jeśli wiele się w życiu przeszło, to trzeba jakoś to życie na nowo poukładać. Burza emocji szalejąca w głowie głównej bohaterki, Marleny, to dobry przykład na to, co może dziać się z dzieckiem w opisanej sytuacji.
Marlena straciła rodziców, gdy była dzieckiem, a jej rodzina toczyła długi spór o to, kto powinien ją wychowywać. Sąd wydał wyrok, ale rodzina podzieliła się opieką po swojemu. To dlatego Marlena żyje w wielkim rozdarciu: połowa jej serca jest w Polsce, przy ukochanym dziadku (który ją wychowuje), połowa w Kanadzie – u wujków.
Strata rodziców odcisnęła piętno na całym życiu Marleny. To silna, ale jednocześnie subtelna, bardzo wrażliwa dziewczyna, która wciąż musi dokonywać trudnych wyborów. Na naszych oczach staje na progu dorosłego życia i ze wszystkich sił próbuje sobie go nie zepsuć już na starcie. Nie jest to jednak łatwe, Marlena boryka się bowiem z poczuciem straty, a także niesłusznej winy, którą przypisuje sobie w związku ze śmiercią rodziców...
Literatura młodzieżowa często porusza tematy lekkie i - z perspektywy dorosłego - wręcz nieważne, zdarza się jednak, że - tak jak w tym przypadku - podnosi także kwestie szalenie ważne i trudne, a przez to dana książka staje się bardzo mądra i istotna. "Błahostka i kamyk" z całą pewnością jest lekturą, która może wiele nauczyć; i to zarówno dorosłych, jak i młodzież.
"Błahostka i kamyk" autorstwa Ewy Nowak to poruszająca i ważna historia, której sednem jest dziecięce poczucie straty, tęsknoty oraz tego, jak sobie z tymi uczuciami poradzić. Albowiem nawet jeśli wiele się w życiu przeszło, to trzeba jakoś to życie na nowo poukładać. Burza emocji szalejąca w głowie głównej bohaterki, Marleny, to dobry przykład na to,...
Niezbyt często sięgam po książki młodzieżowe. Może dlatego, że moim chłopcom jeszcze brakuje do tego progu wiekowego, kiedy rozpoczną naście lat. Niemniej, trafiam na takie tytuły, których tematyka zwraca moją uwagę i które chcę przeczytać.
Ewa Nowak jest pedagogiem i terapeutą. Pisze książki, których odbiorcami jest młodzież. W swoich publikacjach porusza wiele istotnych problemów, z którymi na co dzień borykają się nastolatki. Nie są to problemy infantylne, tylko takie, których mogą doświadczyć dorastający ludzie w prawdziwym życiu.
Przeczytałam już kilka książek autorki i wywarły one na mnie spore wrażenie. Fabuła nie tylko była ciekawa, ale też spójna. Nie było w niej chaosu, ani zagubienia. Miałam wrażenie, że bohaterowie opowieści to ludzie z krwi i kości. W mojej opinii, byli oni naprawdę dobrze wykreowani. Rzadko spotykam się, aby bohaterki książek nosiły moje imię. Marlena jest nastolatką, którą wychowuje ukochany dziadek. Jej rodzice zginęli w tragicznym wypadku, kiedy ona była dzieckiem. Bo ich śmierci, dziewczynką chciał zaopiekować się nie tylko dziadek, ale też stryjek z żoną mieszkający w Kanadzie, czy przyjaciółka matki. Skończyło się na tym, że opiekę nad wnuczką otrzymał dziadek, a Marlena regularnie jeździła na wakacje do Kanady.
Nastolatka uważa, że została skrzywdzona przez los, wszak jest sierotą i nikt nie zrozumie jej bólu. Obwinia siebie za śmierć rodziców. Przez takie myślenie trudno jej nawiązać prawdziwe i trwałe relacje z rówieśnikami. Marlena często się buntuje, czasami świadomie mówi coś, aby komuś dopiec. W książce poznamy jej myśli, uczucia.
Będziemy z nią, kiedy przeżyje fascynację koleżanką, zakocha się w chłopcu, którego matka da jej namiastkę matczynej miłości i zainteresowania. Czy ten związek przetrwa? Wydarzy się coś, co sprawi, że Marlena będzie musiała dokonać poważnego wyboru. To, jaką decyzję podejmie, będzie miało wpływ na losy jej, ale też przyszłość Olafa.
W życiu jej oraz jej bliskich wiele się dzieje. Okazuje się, że jej ukochana ciotka zostawiła stryjka dla innego mężczyzny, z którym zaszła w ciążę. Wcześniej Shira była tylko dla niej. Czy to możliwe, żeby ciotka przestała ją kochać? Przecież tak bardzo chciała mieć dziecko, czy zapomni o Marlenie?
Książki Ewy Nowak to takie historie, które wciągają czytelnika od pierwszych stron. Myślę, że publikacje zwrócą uwagę nie tylko młodzieży, ale też dorosłym czytelnikom.
Tytuł "Błahostka i kamyk" przeczytałam jednym tchem, bez przerw. Lektura bardzo mi się spodobała. Poznając kolejne losy bohaterki, nie oceniałam jej, jednak uważam, że w całej tej swojej sytuacji, miała wiele szczęścia. Nie zdradzę Wam, czy zda w końcu sobie z tego sprawę. Musicie przekonać się o tym sami.
Gorąco polecam Wam lekturę tej książki!
Niezbyt często sięgam po książki młodzieżowe. Może dlatego, że moim chłopcom jeszcze brakuje do tego progu wiekowego, kiedy rozpoczną naście lat. Niemniej, trafiam na takie tytuły, których tematyka zwraca moją uwagę i które chcę przeczytać.
Ewa Nowak jest pedagogiem i terapeutą. Pisze książki, których odbiorcami jest młodzież. W swoich publikacjach porusza wiele istotnych...
Spodziewałam się kolejnej wesołej powiastki na jedno albo dwa popołudnia, zawierającej jakiś fajny „morał”, ale jednak bardzo lekką. Z wielkim entuzjazmem zabrałam się do czytania. Czytałam i czytałam nieco się męcząc. A na koniec zastanawiałam się czy na pewno nie pomyliłam autorów. Ale nie. Także oświadczam oficjalnie, że pierwszy raz zawiodłam się na książce Ewy Nowak.
Powieści brakuje moim zdaniem więcej akcji. Z nieznanych mi przyczyn autorka nie popisała się też swoimi błyskotliwymi żartami, których zwykle w jej książkach nie brakuje (no dobra, nawiązanie do krokodyla z „Zemsty” mnie rozbawiło, ale wiele tego nie było). Nie jest to całkowicie zła książka, ale w porównaniu z innymi młodzieżówkami, które czytałam wypada naprawdę kiepsko. Nie mam pojęcia dlaczego tak źle odebrałam tę powieść, ale po prostu czegoś mi w niej brakuje.
L.(http://slowotok-laury.blogspot.com/)
Spodziewałam się kolejnej wesołej powiastki na jedno albo dwa popołudnia, zawierającej jakiś fajny „morał”, ale jednak bardzo lekką. Z wielkim entuzjazmem zabrałam się do czytania. Czytałam i czytałam nieco się męcząc. A na koniec zastanawiałam się czy na pewno nie pomyliłam autorów. Ale nie. Także oświadczam oficjalnie, że pierwszy raz zawiodłam się na książce Ewy...
Moja pierwsza przeczytana książka Ewy Nowak to "Błahostka i kamyk". Autorka zbiera bardzo dobre recenzje, pisze głównie dla młodzieży i o młodzieży, często nieszczęśliwej, skrzywdzonej przez życie.
Główną bohaterką jest Marlena – sierota, która w ciągu roku szkolnego mieszka z kochającym dziadkiem a wakacje od lat spędza w Kanadzie u Shiry i Jerzyka (wujek) w Constans Bay. Tam też ma przyjaciela – Grega. Po śmierci rodziców duża część rodziny chciała się nią opiekować, ale po decyzji sądu zostali jej właśnie oni, pozostali się obrazili.
Ma problemy jak każda nastolatka i własnego demona (negatywne uczucia), którego stara się kontrolować na tyle na ile może. Udaje szczęśliwą chociaż wcale nie jest (nie chce martwić dziadka) i stale obwinia się o śmierć rodziców. Myśli samobójcze też się jej zdarzają. Ma cięty język i specyficzne poczucie humoru, nie owija w bawełnę, co powoduje trudności w relacjach między nią i rówieśnikami.
Właśnie rozpoczyna nowy etap w swoim życiu, naukę w szkole średniej. Przeżywa rozterki i udręki oraz zauroczenia typowe dla tego wieku, ale pogłębione dodatkowo brakiem wsparcia, jakie dają rodzice. Spotyka na swojej drodze mądrych i życzliwych jej ludzi, ale oczywiście nie tylko takich. Jak to w życiu. Ci mądrzy wskazują jej drogę do tego, jak można sama sobie pomóc. Czy dziewczyna skorzysta z tych rad? Czy zmieni swoje podejście do siebie i swojego życia? Czy czegoś się dzięki temu nauczy?
Książka niezbyt obszerna w formie, ale bogata w treści. To wciągająca, psychologiczna powieść dla młodzieży, którą czyta się szybko i bez przymusu. To książka ucząca mądrości życiowej:
Nie tylko ja mam problemy, ma je każdy. Nie można skupiać się wyłącznie na swoich, myśląc jak to mam źle, bo inni mogą mieć jeszcze gorzej. I na pewno nie można zamykać się w sobie i cierpieć w samotności. Trzeba się otworzyć na siebie, na innych ludzi i do innych ludzi. Wyzbyć się egoizmu i egocentryzmu. Wtedy lepiej się żyje.
Polecam
Moja pierwsza przeczytana książka Ewy Nowak to "Błahostka i kamyk". Autorka zbiera bardzo dobre recenzje, pisze głównie dla młodzieży i o młodzieży, często nieszczęśliwej, skrzywdzonej przez życie.
Główną bohaterką jest Marlena – sierota, która w ciągu roku szkolnego mieszka z kochającym dziadkiem a wakacje od lat spędza w Kanadzie u Shiry i Jerzyka (wujek) w Constans Bay....
Jest to bardzo tajemnicza powieść. Na początku czytelnik nie może ,,ogarnąć'' co się tu dzieje? Jednak wgłębiając się w historię Marleny, która ma mnóstwo problemów. Wtedy wszystko się powoli wyjaśnia. Rozczarowałam się jednym, a mianowicie: Za szybko się skończyła!
Jest to bardzo tajemnicza powieść. Na początku czytelnik nie może ,,ogarnąć'' co się tu dzieje? Jednak wgłębiając się w historię Marleny, która ma mnóstwo problemów. Wtedy wszystko się powoli wyjaśnia. Rozczarowałam się jednym, a mianowicie: Za szybko się skończyła!
Marlena straciła swoich rodziców będąc małym dzieckiem, rodzina toczy spór cały czas o nią kto powinien ją wychowywać. Sąd jednak wydał wyrok, że dziewczyną podzielą się opieką po swojemu. Marlena dlatego żyje w wielkim rozdarciu połowa jej serca jest w Polsce przy ukochanym swym dziadku, a druga połowa w Kanadzie wujków.
Pomimo tego Marlena to subtelna, bardzo wrażliwa na swój wiek dziewczyna i silna strata rodziców ogromna odcisnęła jej piętno na psychice. Musi ciągle dokonywać nowych trudnych wyborów życiowych w życiu.
"Błahostka i kamyk"Ewy Nowak to bardzo dobra, przejmująca, wzruszająca powieść, historia prawdziwa, życiowa wzruszyła mnie książka zaskakująca, ciekawa jest.
Styl pisania pisarki lekki,przyjemny przyjemna to lektura dla relaksu i odstresowania!!!!
Marlena straciła swoich rodziców będąc małym dzieckiem, rodzina toczy spór cały czas o nią kto powinien ją wychowywać. Sąd jednak wydał wyrok, że dziewczyną podzielą się opieką po swojemu. Marlena dlatego żyje w wielkim rozdarciu połowa jej serca jest w Polsce przy ukochanym swym dziadku, a druga połowa w Kanadzie wujków.
Pomimo tego Marlena to subtelna, bardzo wrażliwa na...
Kiedy w bibliotece szkolnej zauważyłam nową książkę pani Ewy Nowak, nie zastanawiałam się ani chwili, od razu ją wypożyczyłam. Nawet nie wiedziałam o czym jest, po prostu „brałam w ciemno”.
Ewa Nowak książki dla młodzieży pisze od kilkunastu lat. Jest autorką serii „Miętowej” i powieści takich jak „Bransoletka”, „Nie do pary”.
„Błahostka i kamyk” to jej najnowsza powieść. Głowna bohaterka – Marlena straciła rodziców. W ciągu roku szkolnego mieszka z dziadkiem, wakacje spędza u wujka i jego żony w Kanadzie. Dziewczyna cały czas obwinia się o śmierć rodziców, a demony przeszłości nie dają jej spokoju. W wakacje, przed rozpoczęciem nowej szkoły, w Kanadzie poznaje przystojnego Thomasa, który jednak nie okazuje się być „tym jedynym”. Po powrocie do Polski, jedzie na obóz, gdzie poznaje Tomka. Chłopak jednak w momencie kiedy dziewczyna najbardziej go potrzebuje, pokazuje swoje prawdziwe oblicze i odwraca się od niej. Jest też Olaf, na którego dziewczyna w ogóle nie zwraca uwagi, lecz gdy Marlena poznaje jego mamę, od razu zmienia podejście do niego. Nastolatka ewidentnie pogubiła się w życiu. A na dodatek jej ciotka, a za razem najlepsza przyjaciółka, odchodzi od jej wuja i układa sobie życie na nowo. Dziadek, kocha ją całym sercem, jednak nie za bardzo potrafi zrozumieć dojrzewającą nastolatkę. Jedyna osoba której Marlena tak naprawdę może się zwierzyć to Waleria. Ona jedyna ją rozumie, bo też straciła najważniejszą osobę w swoim życiu…
Czy Marlena w końcu odnajdzie się w swojej sytuacji? Jaką rolę w tym wszystkim odegra mama Olafa? Co w tej całej historii robi Kinga – pielęgniarka z osiedlowej przychodni - i skąd zna sekret dziewczyny? Tego dowiecie się czytając książkę pani Ewy Nowak.
Epilog... hmm... trochę mnie zadziwił. Ale jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego, musicie poznać główną bohaterkę. Okazuje się, że człowiek w ciągu trzech lat może zmienić się diametralnie, zauważyć wszystkie swoje błędy i zamienić je w coś dobrego.
Powieść ta podejmuje bardzo ważne tematy. Znajdziecie w niej wiele psychologicznych wskazówek, będziecie mieli okazję wczuć się w rolę Marleny i zastanowić się co tak naprawdę jest w życiu ważne. Zobaczycie, że problem który wydaje Wam się „największy na świecie” z perspektywy czasu okazuje się błahostką. Przekonacie się, że nie ma problemu, którego nie da się rozwiązać.
Książka adresowana jest do starszych nastolatków, młodsi nie zrozumieją buntowniczej postawy Marleny.
Po lekturze tej książki, znów utwierdziłam się w przekonaniu, że książki pani Nowak, są idealne dla młodzieży, która dopiero wyrabia sobie swój własny system wartości. Polecam, na długi jesienny wieczór. Na pewno nie będziecie żałować!
Weronika, 17 lat
źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Kiedy w bibliotece szkolnej zauważyłam nową książkę pani Ewy Nowak, nie zastanawiałam się ani chwili, od razu ją wypożyczyłam. Nawet nie wiedziałam o czym jest, po prostu „brałam w ciemno”.
Ewa Nowak książki dla młodzieży pisze od kilkunastu lat. Jest autorką serii „Miętowej” i powieści takich jak „Bransoletka”, „Nie do pary”.
Ewa Nowak to wybitna polska autorka, specjalizująca się w powieściach młodzieżowych. Na swoim koncie ma ogromną ilość własnych dzieł, z których większość cieszy się dużym powodzeniem. Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki było bardzo udane i do dziś miło wspominam "Moją Anankę". Czy tym razem Ewa Nowak również mnie zachwyciła, pomimo tego, że nie zaczytuję się już w literaturze młodzieżowej?
Błahostka i kamyk to niezwykle realistyczna opowieść o bólu, cierpieniu, pustce, jaka pozostaje po utracie najbliższych osób i sposobie radzenia sobie z życiem, takim, jakie jest. Jest to kolejna udana powieść, wychodząca spod pióra Ewy Nowak, która uczy, porusza psychologiczne portrety młodzieży, przedstawiając obraz ich codziennego życia w sposób niezwykle subtelny i prawdziwy. Błahostka to książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić zarówno młodzieży, jak i dorosłym. Dziewczynom i chłopakom. W końcu mojej córce, choć to jeszcze trochę potrwa. Polecam!
więcej na: http://krainaksiazkazwana.blogspot.ie/2016/09/bahostka-i-kamyk-ewa-nowak-recenzja.html
Ewa Nowak to wybitna polska autorka, specjalizująca się w powieściach młodzieżowych. Na swoim koncie ma ogromną ilość własnych dzieł, z których większość cieszy się dużym powodzeniem. Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki było bardzo udane i do dziś miło wspominam "Moją Anankę". Czy tym razem Ewa Nowak również mnie zachwyciła, pomimo tego, że nie zaczytuję się już w...
Poruszane trudne tematy
Książka nie jest dla mnie. Poruszane są w niej trudne tematy, a akcja jest dość spokojna i delikatna. Wolę książki, w których jest dużo akcji. Jednak "Błahostka i kamyk" było dobrą książką. Czytało mi się ją szybko i przyjemnie, chociaż w niektórych miejscach byłam, muszę przyznać, znudzona. Brak rodziców, choroba, rozpad rodziny, potrzeba przynależności - książki o takiej tematyce do mnie nie przemawiają.
Bohaterowie, bez których książka byłaby słaba
Powieść ratują świetnie wykreowani bohaterowie. Każdy ma swoją osobowość, pragnienia i cele. Nie ma schematycznych postaci. Każda z nich ma wady i zalety, które autorka doskonale ukazała. Główna bohaterka, Marlena, przechodzi wewnętrzną przemianę. Uświadamia sobie co jest na prawdę ważne. Musi wybierać między tym co dobre dla niej, a tym co dobre dla innych. Przeżywa miłosne uniesienia i dość mocne upadki. Książka dla osób, lubiących spokojną fabułę o przyziemnych sprawach.
Poruszane trudne tematy
Książka nie jest dla mnie. Poruszane są w niej trudne tematy, a akcja jest dość spokojna i delikatna. Wolę książki, w których jest dużo akcji. Jednak "Błahostka i kamyk" było dobrą książką. Czytało mi się ją szybko i przyjemnie, chociaż w niektórych miejscach byłam, muszę przyznać, znudzona. Brak rodziców, choroba, rozpad rodziny, potrzeba...
Marlena jest nastolatką, która dopiero skończyła gimnazjum, wybrała liceum i nadszedł czas wakacji. Dziewczyna nie ma rodziców - zginęli, gdy była mała, a opiekę nad nią przejął dziadek. Główna bohaterka zamyka się w swoim świecie i unika nawiązywania kontaktu z rówieśnikami. Jedyną osobą, która potrafi trzymać w szachu jej wewnętrzne demony jest Shira, żona wujka, który mieszka w Kanadzie. Każde wakacje dziewczyna spędza u wujostwa. Życie Marleny wydaje się ciągiem porażek, aż do momentu wakacji, gdy wszystko zaczyna się zmieniać.
Marlena zachowuje się, jakby jej życie było najgorsze na świecie, jakby ta tragedia dotyczyła tylko jej, jednak nastolatka jest postacią dynamiczną. W pewnym sensie jej zachowanie jest logiczne i myślę, że częściowo usprawiedliwione. Co więcej Marlena wydawała się szalenie bystra, inteligentna jak na swój wiek. Nie raz zaskoczyła mnie ciętą ripostą. Jeszcze ciekawsze były porównania, które czasem były zabawne, czasem niezwykle prawdziwe, a czasem cóż... głupie.
Marlena jest w tak zwanym "głupim wieku", zaczyna interesować się chłopcami "bardziej na poważnie". Dopadają ją chwile nieuzasadnionej złości. Najbliżsi starają się jej pomóc pozbyć się poczucia winy, a także pokonać słabości, które ona nazywa demonami.
Całość książki wydaje się uniwersalna. Ciekawym motywem jest cebula. Marlena zna się bezbłędnie na różnych rodzajach cebul, wie, po których będzie płakać, a które jej nie wycisną łez. Powieść porusza ważne tematy - starta rodziców i życie sieroty, depresja, dorastanie. Okładka i tytuł nawiązują do treści książki, bardzo do niej pasują.
Momentami fabuła wydawała mi się lekko naciągana, lecz jestem w stanie to zaakceptować ze względu na to, że jest to literatura bardziej dziecięca niż młodzieżowa. Książka ma pokazywać także, życie ludzi w Kanadzie. Po przeczytaniu chętnie pojechałabym w to miejsce, jednak nie jestem w stanie zaakceptować postrzegania związków między ludźmi, jakie autorka przedstawiła, jako normalne i naturalne w tamtym miejscu.
Podsumowując, powieść jest przeznaczona dla dzieci w wieku klasy 4-6 podstawówki i w tej roli sprawdza się bezbłędnie, pomijając te drobne zagadnienia, o których wspominałam wcześniej. Książka ma swoje przesłanie i pokazuje, że każdy ma możliwość zmiany siebie oraz swojego podejścia do życia. Myślę, że dobrym pomysłem było sięgnięcie po tą książkę, przypomnienie sobie młodszych lat. Serdecznie polecam "Błahostkę i kamyk".
http://zaczytanawysnilamsen.blogspot.com/2016/09/krojac-cebule-bahostka-i-kamyk.html
Marlena jest nastolatką, która dopiero skończyła gimnazjum, wybrała liceum i nadszedł czas wakacji. Dziewczyna nie ma rodziców - zginęli, gdy była mała, a opiekę nad nią przejął dziadek. Główna bohaterka zamyka się w swoim świecie i unika nawiązywania kontaktu z rówieśnikami. Jedyną osobą, która potrafi trzymać w szachu jej wewnętrzne demony jest Shira, żona wujka, który...
"(...) każdy lubi, żeby jego historię opowiedzieć sentymentalnie i z szacunkiem, bo każdy uważa, że jego historia jest wyjątkowa. I jest, ale jest też banalna."
Przytoczone słowa w najlepszy sposób oddają to, co próbuje przekazać w swojej nowej książce -"Błahostka i kamyk" - Ewa Nowak.
Bohaterka tej powieści, Marlena, nie jest zwykłą nastolatką. Jak to zazwyczaj bywa w powieściach tej autorki, jest dziewczyną bardzo doświadczoną przez los. Straciła rodziców. Jednak nie została na tym świecie sama, wręcz przeciwnie walczyło o nią wiele osób. Zaopiekował się nią dziadek, człowiek który zrobiłby dla niej wszystko. Dużo wsparcia okazała jej także rodzina z Kanady, u której co roku spędza wakacje. I choć jej życie tak na prawdę nie jest złe, to to co przeżyła, a raczej to co straciła, rzutuje na jej sposób odbierania rzeczywistości. Bohaterka nie potrafi patrzeć w przyszłość z optymizmem. Nieustannie porównuje się z innymi. Uważa, że to ona ma najgorzej na świecie. Dopiero dylematy jakie przeżywa, trudne decyzje jakie musi podjąć, wpływają na jej proces dojrzewania.
Książka jest kolejną próbą trafienia do świata nastolatków. Do miejsca, które choć z pozoru powinno być proste i bezproblemowe, wiąże się z szeregiem bardzo wielu wątpliwości, zwątpień, dylematów, ogromnym poczuciem niezrozumienia. Ewa Nowak przez proste historie,doskonale pokazuje ile dzieje się w głowach ludzi wchodzących w dorosłość. W tym wypadku, autorka odnosi się do poczucia straty i tego jak wpływa ono na nasze życie. Ponadto pokazuje młodzieży, że w tym trudnym etapie swojego życia, okresie dosrastania, nie są sami. Ich problemy, choć na pewno są wyjątkowe, nie są odosobnione. Autorka zachęca czytelników by przestali się porównywać. Zawsze znajdziemy osoby lepsze i gorsze od siebie. Ale czy ma to sens? Trzeba przestać się nad sobą użalać. Trzeba walczyć o swoje życie.
Nim zaczęłam pisać recenzję, konsultowałam się z moją nastoletnią chrześnicą, fanką prozy Ewy Nowak. "Moje źródło" potwierdziło moją opinię. Książka bardzo jej się podobała. Aczkolwiek wg niej "Bransoletka" i "Moja Ananke" miały w sobie coś bardziej poruszającego.
Myślę, że "Błahostka i kamyk" są dobrą propozycją dla młodzieży. Czyta się ja lekko, szybko, i na pewno można sporo z niej wynieść.
Polecam!
Więcej recenzji na fifrkau.blogspot.com
"(...) każdy lubi, żeby jego historię opowiedzieć sentymentalnie i z szacunkiem, bo każdy uważa, że jego historia jest wyjątkowa. I jest, ale jest też banalna."
Przytoczone słowa w najlepszy sposób oddają to, co próbuje przekazać w swojej nowej książce -"Błahostka i kamyk" - Ewa Nowak.
Bohaterka tej powieści, Marlena, nie jest zwykłą nastolatką. Jak to zazwyczaj bywa w...
Ewa Nowak, to jedna z najpopularniejszych polskich pisarek, która w swoich powieściach, jak nikt inny wykazuje się w swoich książkach zrozumieniem i akceptacją, powiedziałbym nawet, poczynań młodych ludzi.I nie zwalnia tempa pisania.Co chwilę wychodzi jakaś nowa powieść spod jej pióra i chwała jej za to.Każda z tych powieści, sprawia, że obok spraw, w nich przedstawionych nie można przejść obojętnie.
"Błahostka i kamyk", to historia Marleny, która po stracie rodziców, wychowywana jest przez wspaniałego dziadka, który, jakby mógł, przychylił by dziewczynie nieba.Dziewczyna ma wszystko, ale, strata, której doświadczyła, jak zadra tkwi w jej sercu, a może nawet i duszy.Uważa, że wszystko co ją otacza, dobro które ją spotyka to za mało.Inni mają lepiej, a jej życie to pasmo udręk i niechcianych decyzji.Co dalej?Co zrobić ze swoim życiem, żeby było"lepiej"?Przekonajcie się sami.
Autorka, ma wspaniałą umiejętność wnikania do podświadomości młodych ludzi i ta jej cecha sprawia, że jej powieści czyta się z tym samym zrozumieniem problemów młodzieży, co ona sama.Skrzywdzenie przez los, wyalienowani, ale przez to bliscy.Bowiem, kto z nas, nie miał podobnych problemów, co przedstawione postaci? Czyta się rewelacyjnie i mam wielką frajdę, gdy odkładam taką książkę.Mądrą, a przede wszystkim mówiącą o czymś ważnym, bez ubarwień.Polecam.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont Polska.
Ewa Nowak, to jedna z najpopularniejszych polskich pisarek, która w swoich powieściach, jak nikt inny wykazuje się w swoich książkach zrozumieniem i akceptacją, powiedziałbym nawet, poczynań młodych ludzi.I nie zwalnia tempa pisania.Co chwilę wychodzi jakaś nowa powieść spod jej pióra i chwała jej za to.Każda z tych powieści, sprawia, że obok spraw, w nich przedstawionych...
Ewa Nowak chyba nie odpoczywa od pisania, bo co chwila na rynku pojawiają się jej kolejne książki, ale to dobrze. W końcu powieści, które wychodzą spod jej ręki należą do jednych z najlepszych rodzimych przeznaczonych dla młodzieży, a sama autorka nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. I tak też jest tym razem.
Główną bohaterką „Błahostki i kamyka” jest nastoletnia Marlena, która rodziców straciła w dzieciństwie. Teraz, wychowywana przez cudownego dziadka, a w wakacje spędzająca dni u wujostwa w Kanadzie, wiedzie zdawałoby się dobre życie. Niestety strata matki i ojca pozbawiła ją pewności siebie i pozostawiła w rozdarciu. Pełna sprzeczności Marlena skończyła właśnie gimnazjum i szykuje się do nauki w liceum, wcześniej czeka na nią jednak kolejny wyjazd do Kanady, gdzie spędzi czas z uwielbianą Shirą. Nie przejmuje się tym, że nie została przyjęta do jednej ze szkół, dziadek także nie widzi w tym nic złego – „Będziesz miała blisko”, mówi. A jednak nastolatka daleka jest od choćby zadowolenia. Uparcie wierzy, że inni mają lepiej, uważa, że jej życie jest tragiczne, pogrążając się w depresyjnych myślach. Łzy maskuje kupowaną z pasjami cebulą dormo, której przyrządzanie jest idealnym usprawiedliwieniem zaczerwienionych oczu. Na progu dorosłości stara się wypaść jak najlepiej, ale czy nie stara się za bardzo?
Ewa Nowak uwielbia skrzywionych przez życie bohaterów. Każda jej powieść, którą czytałem, wychodziła z tego prostego założenia by wrzucić pełną kompleksów nastoletnią postać w labirynt zwyczajnego, prostego (a zatem pełnego pułapek i kłopotów) życia i zobaczyć co wyniknie z tego eksperymentu. Marlena, jak widać powyżej, doskonale pasuje do tego wzorca. To dziewczyna, która nie potrafi żyć bez swojego cierpienia. Nie ma wcale gorzej, niż inni, ma po prostu inaczej – tutaj lepiej, gorzej tam. Życie jak każde inne, z tym, że Marlena gorzej sobie z nim radzi niż inni. I na tym opiera się cała siła i psychologiczna prawda „Błahostki i kamyka”.
Zresztą realizm należy do najmocniejszych stron pisarstwa Ewy Nowak. Autorka nie jest ostra, nie prezentuje wulgarnego języka i podobnych rzeczy charakterystycznych dla nastolatków, a jednak wiernie odzwierciedla ich codzienność i problemy. Ich charaktery, lęki, radości, smutki i wahania. Zarówno chłopaków, jak i dziewczyn. „Błahostka i kamyk” dedykowane jest przede wszystkim tym drugim, ale nie ograniczałbym odbiorców tylko i wyłącznie do płci pięknej. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, jeśli tylko zainteresowany jest mądrą literaturą młodzieżową. Polecam zatem.
Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/09/08/blahostka-i-kamyk-ewa-nowak/
POWAŻNA BŁAHOSTKA
Ewa Nowak chyba nie odpoczywa od pisania, bo co chwila na rynku pojawiają się jej kolejne książki, ale to dobrze. W końcu powieści, które wychodzą spod jej ręki należą do jednych z najlepszych rodzimych przeznaczonych dla młodzieży, a sama autorka nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. I tak też jest tym razem.
Marlena trzyma wewnątrz siebie Demona. (A może nawet cały ich wór.) To wszystkie negatywne uczucia, poczucie winy, smutek, ból, zazdrość, niechęć i złość, które ciągle wyłażą niechciane na zewnątrz. Marlena jest sierotą i zdaje się, jakby wciąż żyła tylko tym, choć straciła rodziców gdy była jeszcze dzieckiem. Poza tym ma kochającego dziadka i wujków, do których jeździ co roku na wakacje, do Kanady. Nie powinno być więc tak źle. A jednak dziewczyna często nie może poradzić sobie z własnymi uczuciami i emocjami, wpadając ciągle w podły nastrój i ukrywając łzy między oparami szczypiącej w oczy cebuli.
Czy życie nastolatki musi być ciągłym pasmem błędów, trudnych decyzji i zmiennych miłostek? Czemu ciągle wydaje nam się, że mamy wyjątkowe problemy i wyjątkowego pecha? Gdzie w tym wszystkim drugi człowiek? Dlaczego tak trudno pogodzić się ze stratą i zacząć nowe życie? Czemu zamiast działać - użalamy się nad sobą? Jak przestać patrzeć na świat przez pryzmat własnych doświadczeń? I dlaczego jesteśmy takimi egoistami...?
"...życie to ciągłość. Pozornie wydaje się, że można je podzielić na odcinki - na przykład związane z miejscami, w których przebywasz. Tymczasem nawet jeśli odjedziesz osiem tysięcy kilometrów od domu, całe swoje życie zabierasz ze sobą. Możesz mieć tylko bagaż podręczny, ale w głowie zostają ciężkie walizy z całą przeszłością."
Mam dosyć gadaniny o tym jak bardzo lubiłam Ewę Nowak dawniej i jak bardzo zawodzi mnie teraz. Z każdą kolejną jej książką moja mina coraz widoczniej zdradza moje zniecierpliwienie, frustrację i rozczarowanie. Naprawdę chciałabym powiedzieć, że Błahostka i kamyk to zmieniły. Że znów poczułam klimat Bardzo białej wrony, Bransoletki czy Diupy. Ale mimo wielu zalet najnowszej powieści autorki, kręcę nosem, bo ciągle coś mnie uwierało, nie pasowało. Coś było nie tak. Historia Marleny po prostu mnie do siebie nie przekonała.
Niby rozumiem, o co pani Nowak chodziło. Widać, ze chciała stworzyć opowieść jak najbardziej naturalną, niewymuszoną, współczesną i codzienną. Szczerą. Ale w efekcie czytelnik dostaje książkę bez konkretnego motywu przewodniego, rozciapcianą jak herbatniki wsadzone do gorącej herbaty, która kończy się nijak, nie pobudza w nas żadnych większych emocji czy szybszego bicia serca. Taka sobie herbatka (jeśli już uczepiłam się naparów), trochę niedosłodzona, zwykła, czarna, o której wypiciu nie będzie pamiętać się już dwa dni później. Błahostka i kamyk to powieść po prostu do bólu przeciętna.
"Ja w ogóle niczego nie słucham, o ile nie muszę.
- Dlaczego? Muzyka jest przecież taka ważna.
- Nie dla mnie. Ja żyję w świecie ciszy. Wystarczy mi widok słońca, gwiazd, księżyca, szum wiatru i krwi pulsującej w moich żyłach."
Z początku bardzo polubiłam główną bohaterkę. Podobało mi się to, że nie chcąc krzywdzić dziadka, Marlena kroiła cebulę, aby w oczy nie rzuciły się jej łzy. I to, że podobnie jak ja nie interesowała się muzyką. A nawet jej cięty język i specyficzne poczucie humoru przypadło mi do gustu. Niestety później było coraz gorzej. Myśląca tylko o sobie i o swoim nieszczęściu egoistka krzywdząca wszystkich, bo ma do tego prawo (czytaj: brak rodziców jej na to pozwala), która wzdycha do każdego poznanego chłopaka i wiąże się z kimś, do kogo nawet nic nie czuje, śmiejąca się z czyichś problemów, ale wciąż roztkliwiająca się nad swoimi, bez ambicji i zainteresowań płaczka z dziwną tendencją do przyczepiania się do obcych kobiet. Nie do polubienia.
Z resztą wcale nie było lepiej. Brakło mi w tej książce wyrazistych bohaterów, których bardzo sobie cenię. Wróćmy jednak do Marleny i jej irytującej skłonności do wywyższania swoim problemów nad problemy innych. Jest jeden plus tej jakże denerwującej wady. Autorka poprzez Marlenę pokazał nam, czytelnikom - młodym ludziom, że wcale nie jesteśmy wyjątkowi w naszych utrapieniach (stosowny cytat znajdziecie niżej). Że nie można zagłębiać się we własnych problemach, zapominając, że inni ludzie też je miewają (naprawdę!). Nie można też mówić: ja mam od niego gorzej, moje przeżycia są bardziej traumatyczne, jego kłopoty to błahostki - to ja mam prawdziwy, uwierający kamień w bucie. Nie on. Nie drugi człowiek. JA. To było naprawdę pouczające i wartościowe, dało mi sporo do myślenia.
"Gadamy o innych ludziach, ale kiedy się dowiadujemy, że ktoś tak widzi nasze życie, to nas oburza, bo przecież jesteśmy wyjątkowi i mamy wyjątkowe problemy. Przestań się więc nadymać jak przedszkolak. Jasne, że każdy lubi, żeby jego historię opowiedzieć sentymentalnie i z szacunkiem, bo każdy uważa, że jego historia jest wyjątkowa. I jest, ale jest też banalna."
Kiedy już szczodrze sypnęłam krytyką, skupię się na plusach najnowszej powieści Ewy Nowak, bo przecież ich tu nie brakowało. Po pierwsze (poza oczywiście wspomnianym już przeze mnie motywem wyjątkowości naszych problemów) - książkę czyta się w zaskakująco szybkim tempie. Mnie lektura zajęła niecałe dwa dni i muszę szczerze przyznać, że ani przez chwilę się nie nudziłam. Błahostka i kamyk to lekka, wciągająca powieść dla młodzieży, z której można wiele dobrego wyciągnąć (choć osobiście nie we wszystkich sprawach się z panią Nowak zgadzałam, ale nie będę o tym przynudzać). Spójrzcie chociaż na te cudowniaste cytaty! W każdej książce tej autorki znajduję podobne perełki.
Błyskawicznemu czytaniu powieści pomaga również niewielka jej objętość i krótkie rozdziały. Książka się nie dłuży i można podczytywać ją w chwilach wolnych od obowiązków czy jakichś czynności. W autobusie, na dobranoc, w przerwie od sprzątania i robienia pracy domowej, rano i w południe. Lekka, przyjemna, wciągająca. Choć nie wybitna i nieszczególnie poruszająca, to jednak dobra i warta przeczytania.
Marlena trzyma wewnątrz siebie Demona. (A może nawet cały ich wór.) To wszystkie negatywne uczucia, poczucie winy, smutek, ból, zazdrość, niechęć i złość, które ciągle wyłażą niechciane na zewnątrz. Marlena jest sierotą i zdaje się, jakby wciąż żyła tylko tym, choć straciła rodziców gdy była jeszcze dzieckiem. Poza tym ma kochającego dziadka i wujków, do których jeździ co...
Marlena jest nastolatką, która w dzieciństwie przeżyła ogromną tragedię w postaci śmierci obydwojga rodziców i jak każda nastolatka uważa, że nikt nie potrafi zrozumieć jej bólu i straty. Uważa, że wszyscy inni są szczęściarzami i tylko ona jedna posiada prawdziwe problemy. Ów błąd myślowy sprawia, że bardzo trudno jest jej zdobyć przyjaźnie oraz docenić to, co ma. Ale przecież od czego jest życie, jak nie od odnalezienia szczęścia?
Opisywanie fabuły jakiejkolwiek powieści Ewy Nowak jest jak opisywać rzeczywistość: nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak, wszystko się zmienia. I właśnie takie prawdziwe życie o charakterze ciągłości mają bohaterowie Błahostki i kamyka - jedynie kilkanaście dni w różnych odstępach czasu zostało opisanych. I to jest właśnie w tej powieści najpiękniejsze.
Chyba przez podróżowanie już dawno temu zauważyłam, że życie to ciągłość. Pozornie wydaje się, że można je podzielić na odcinki - na przykład związane z miejscami, w których przebywasz. Tymczasem nawet jeśli odjedziesz osiem tysięcy kilometrów od domu, całe swoje życie zabierasz ze sobą. Możesz mieć tylko bagaż podręczny, ale w głowie zostają ciężkie walizy z całą przeszłością.**
W książkach Ewy Nowak nieodłącznym elementem jest psychologia człowieka - lekcje, dzięki którym poznajemy nie tyle fikcyjnych bohaterów, co siebie samych (czyli coś, do czego w sumie służy powieść). W Błahostce i kamyku motywem przewodnim jest przeżywanie czyjejś straty, ale nie tyle pod względem żałoby, co radzenia sobie w życiu po utracie ważnego dla nas człowieka. Często taki człowiek uważa się za największą ofiarę losu, która nie potrafi dostrzec drugiego człowieka. Potrzebuje ludzi wokół siebie, ale paradoksalnie zraża do siebie wszystkich. Taka już nasza natura.
Oprócz tego ciekawym elementem będą związki między dziećmi pokrzywdzonymi przez los i ich filozofia życiowa oraz porównanie mentalności polskiej oraz kanadyjskiej (główna bohaterka żyje nieustannie pomiędzy tymi dwoma państwami) - Ewa Nowak potrafi wplatać najróżniejsze wątki subtelnie, dzięki czemu później otrzymujemy przemyślne słowa - cytaty, które naprawdę zostają w pamięci.
Zakochany człowiek przypomina Japończyka na wycieczce. Nieważne, gdzie jest i co widzi - liczy się tylko, czy dobrze się nagrało. Dla mnie też liczyła się tylko, czy na pewno wszystko dobrze zapamiętuję, bo wiedziałam już wtedy, że to bardzo ważne chwile w moim życiu.*
Przez tę powieść po prostu się płynie. Najpierw moja mama przeczytała ją na raz, następnie przyszła pora na mnie. Czyta się ją naprawdę dobrze, a przez wzgląd na to, że - jak to w życiu - wiele się dzieje, aż nie chce się odkładać tej książki na półkę. Te 250 stron są idealną liczbą, w której otrzymujemy cały ogląd sprawy, zdążymy polubić bądź znienawidzić bohaterów i czegoś się nauczyć.
Błahostka i kamyk to właśnie taka typowa książka Ewy Nowak. Jak zawsze czytając opis nie dowiemy się za wiele, podczas lektury mamy wrażenie, że znamy nowo poznanych bohaterów od zawsze, a zakończenie daje taką porządną lekcję na życie, po której nie sposób się nie uśmiechnąć. Polecam!
Marlena jest nastolatką, która w dzieciństwie przeżyła ogromną tragedię w postaci śmierci obydwojga rodziców i jak każda nastolatka uważa, że nikt nie potrafi zrozumieć jej bólu i straty. Uważa, że wszyscy inni są szczęściarzami i tylko ona jedna posiada prawdziwe problemy. Ów błąd myślowy sprawia, że bardzo trudno jest jej zdobyć przyjaźnie oraz docenić to, co ma. Ale...
Początkowo bohaterka książki Ewy Nowak „Błahostka i kamyk” wydawała mi się taką dość płaską postacią. W opisach tejże bohaterki nie wyczuwałam żadnej głębi. Potem myślałam, że tak krótko i prosto trzeba pisać, bo to książka dla młodzieży a ja młodzieżą dawno nie jestem i zwykle czytam inny typ literatury. Jednak historia Marleny mnie zaciekawiła i tu inna refleksja- No jak pokazać zagubienie w okresie dojrzewania nastolatki, która cierpi, bo jest sierotą? No właśnie tak, jak uczyniła to autorka. Historia się rozwijała a do Marleny coś wreszcie zaczęło docierać….uff.
Powieść a raczej powiastka niezła, i choć mnie zaintrygowała, to jednak nie porwała, jak to kiedyś, gdy byłam młodym dziewczęciem.
Mimo to myślę, że jest to ciekawa pozycja dla 15-łatki.
Początkowo bohaterka książki Ewy Nowak „Błahostka i kamyk” wydawała mi się taką dość płaską postacią. W opisach tejże bohaterki nie wyczuwałam żadnej głębi. Potem myślałam, że tak krótko i prosto trzeba pisać, bo to książka dla młodzieży a ja młodzieżą dawno nie jestem i zwykle czytam inny typ literatury. Jednak historia Marleny mnie zaciekawiła i tu inna refleksja- No jak...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBłahostka i kamyk czekała na swoją kolej dłuższy czas. Jej lekturę zaczęłam już dwa miesiące temu, jednak czułam, że to nie był na nią moment. Po upływie kilku tygodni postanowiłam sięgnąć do niej ponownie i tu już zaskoczenie – z miejsca zostałam wciągnięta w historię Marleny i razem z nią przeżywałam kolejne życiowe rozterki i smutki.
Marlena straciła swoich rodziców, kiedy była małym dzieckiem. Jej rodzina długo wojowała o to, kto powinien się nią opiekować — sąd wydał wyrok, jednak jej bliscy podzielili opiekę nad nią po swojemu. Dlatego też nastolatka ma serce rozdarte na pół: część jej życia toczy się w Polsce, a druga w Kanadzie, w towarzystwie wujostwa. Marlena to silna dziewczyna, która jednocześnie ma w sobie dużo wrażliwości, jednak wciąż musi dokonywać wielu trudnych wyborów. Czy wkraczając w dorosłość, będzie w stanie poradzić sobie z przebytą traumą?
Wyżej wspomniałam, że lekturę tej książki zaczęłam już jakiś czas temu, jednak dopiero teraz postanowiłam do niej wrócić. Nie wiem, być może ciężar tej historii był dla mnie wówczas zbyt ciężki? Kto wie. W każdym razie, teraz kiedy już jestem po skończeniu tej powieści, muszę Wam powiedzieć, że... to była naprawdę dobra książka.
Historia Marleny sprawiła, że poczułam ucisk w sercu i pewnego rodzaju smutek. Marlena to postać, która została wykreowana bardzo dobrze, choć nie jest to bohaterka “idealna” - w tym sensie, że przez większość czasu antenowego raczej odpycha od siebie czytelnika, niż go przyciąga. Ja jednak czułam w stosunku do niej nie tylko współczucie, ale i miałam świadomość tego, jak zraniona jest ta dziewczyna, a jedyne co mogłam jej zaoferować, to swoją uwagę. Na swój pokręcony sposób cieszę się, że autorka przedstawiła tę postać właśnie w taki, a nie inny sposób.
Fabuła powieści skupia się na samej głównej bohaterce i tym, co odczuwa w związku ze stratą rodziców oraz różnymi innymi sytuacjami, które mniej lub bardziej dotyczą jej rodziny. Patrząc na to, czego doświadczała nastolatka, jestem w stanie zrozumieć jej zdenerwowanie, niepewność i taki dystans, z jakim traktowała wiele osób. Muszę również przyznać, że i wątek romantyczny okazał się tutaj ciekawie przedstawiony, choć w teorii jest dość prosty i raczej mógłby być nazywany schematycznym. Może i rzeczywiście tak jest, ale wszelkie rozterki głównej bohaterki związane z miłością okazały się po prostu dobrze opisane.
Ewa Nowak ma bardzo dobre pióro, ale o tym pisałam już wiele razy. Choć nie jestem już docelową grupą odbiorców jej powieści, to jednak mam do jej twórczości ogromny sentyment i chociażby z tego powodu będę sięgać w przyszłości po inne jej książki. Błahostka i kamyk to tytuł, który zdecydowanie zyskał w moich oczach po upływie pewnego czasu i uważam, że jest to naprawdę wartościowa pozycja dla młodzieży.
Jeżeli lubicie sięgnąć od czasu do czasu po książkę młodzieżową, to myślę, że ten tytuł może przypaść Wam do gustu.
Błahostka i kamyk czekała na swoją kolej dłuższy czas. Jej lekturę zaczęłam już dwa miesiące temu, jednak czułam, że to nie był na nią moment. Po upływie kilku tygodni postanowiłam sięgnąć do niej ponownie i tu już zaskoczenie – z miejsca zostałam wciągnięta w historię Marleny i razem z nią przeżywałam kolejne życiowe rozterki i smutki.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarlena straciła swoich rodziców,...
Dobra i wartościowa, choć akcja od czasu spotkania pielęgniarki trochę paranormalnie pomyślna.
Dobra i wartościowa, choć akcja od czasu spotkania pielęgniarki trochę paranormalnie pomyślna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka w ciekawy sposób opowiada o Marlenie - świat widziany jej oczami momentami jest zabawny, najczęściej taki po prostu życiowy.
Co mi najbardziej przeszkadzało w czytaniu, to były porównania. Gdy jest ich kilka, są urocze. Gdy jest średnio jedno na stronie, zaczynają bardzo denerwować.
Książka w ciekawy sposób opowiada o Marlenie - świat widziany jej oczami momentami jest zabawny, najczęściej taki po prostu życiowy.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCo mi najbardziej przeszkadzało w czytaniu, to były porównania. Gdy jest ich kilka, są urocze. Gdy jest średnio jedno na stronie, zaczynają bardzo denerwować.
BŁAHOSTKA I KAMYK -Ewa Nowak 🤩
Kolejna książka poruszająca ciężkie tematy w bardzo dobry sposób!👍 Mimo tego że nie jest to mój jakiś duży zachwyt to książka mi się podobała.👀 Została bardzo dobrze napisana! Problemy psychiczne w tej pozycji byly pokazane w prawdziwy i autentyczny sposób. 🧘♀️Autorka bardzo trafnie opisywała myśli jakie pojawiają się osobie chorej na np. Depresje. 🫂Jest to też zasługa tego że pisarka jest psychologiem i posiada duże doświadczenie w dziedzinie zdrowia psychicznego u młodzieży. Co widać w książce już od pierwszyxh stron! I i jest to jak najbardziej na plus.📖
Główna bohaterka ma wady i zalety co także mi się podobało ponieważ historia nie była sztuczna ani wyedalizowana♥️
Lektura dołująca ale i jednocześnie dająca radość i promyczek nadziei na lepsze jutro. ⭐🌈
Uczymy sie razem z główną bohaterka życia.
Historia niby zwyczajna codzienna ale jednak książka zostaje w naszych głowach na dłużej 🤯
Jeżeli szukacie książki która porusza w nie atencyjny sposób ważne tematy. Jest po prostu prawdziwa, dobrze odpisuje problem jakim jest zdrowie psychiczne.Nie ignorując przy tym uczuć bohaterów książki i czytelników.💞💖 Bardzo wam polecam te pozycje. Naprawdę dobra młodzieżówka. 💌👍
Recenzja z mojego ig @zuziawydro
BŁAHOSTKA I KAMYK -Ewa Nowak 🤩
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKolejna książka poruszająca ciężkie tematy w bardzo dobry sposób!👍 Mimo tego że nie jest to mój jakiś duży zachwyt to książka mi się podobała.👀 Została bardzo dobrze napisana! Problemy psychiczne w tej pozycji byly pokazane w prawdziwy i autentyczny sposób. 🧘♀️Autorka bardzo trafnie opisywała myśli jakie pojawiają się osobie chorej na np....
7,5/10
7,5/10
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMłodzieży rodzice zwykle kojarzą się z całą masą zakazów, nakazów, wymagań, stawiania wysoko poprzeczki, przymusu ślęczenia nad lekcjami, upominaniem związanym z powodu późnych powrotów do domu. Dotkliwe jest to zwłaszcza dla przyszłych uczniów liceów. Czują się oni już bardzo dorośli, ale ciągle niewiele mogą. Marlena nie ma takiego problemu. Jej nikt nie mówi, co ma robić, w jaki sposób. Uczy się dobrze i jest to wyłącznie jej osobista zasługa. Wie, że jak sama się nie przypilnuje to nikt tego za nią nie zrobi. Wkurza ją narzekanie rówieśników na rodziców, bo jej tego nadzoru brakuje. A przede wszystkim cierpi z powodu poczucia osamotnienia. Od lat jest pod opieką dziadka dającego jej bardzo dużo swobody, bo należy do osób zapracowanych i zajętych pracą naukową. Do tego dziewczyna nie sprawia żadnych problemów. Czasami tylko kupuje cebulę, żeby ukryć, że płakała z powodu smutku, a nie przez działanie tego warzywa.
Bohaterkę poznajemy, kiedy są wyniki przyjęć do liceów. Nie dostaje się do najlepszego, a chciała tam iść, żeby mieć pewność, że nie będzie w jej roczniki nikogo z klasy, bo z nikim nie nawiązała specjalnej więzi. Podkochuje się w koledze, ale jest ignorowana. Po zakończonej rekrutacji czas na prawdziwe wakacje i to one są powodem do wielu wspomnień. Coroczny wyjazd do krewnych w Kanadzie jest czasem nowych doświadczeń, ale też innego spojrzenia na siebie, relacje jakie ma z ludźmi, przyglądania się odmiennym relacjom międzyludzkim, zastanawiania, się jak jej życie wyglądałoby, gdyby trafiła do domu brata taty, a nie dziadka.
"Błahostka i kamyk" Ewy Nowak to poruszająca i ważna historia o poczucie straty, tęsknoty oraz problemach radzenia sobie z tymi emocjami. Mimo upływu lat Marlena nadal tęskni za rodzicami, których coraz mniej pamięta. Jej dzieciństwo obfituje w całe masę obrazów będących zlepkiem dążenia do uzyskania prawdziwej rodziny, czyli takiej, w której byłby ktoś, kto zastąpi mamę i będzie niczym tata. Uważa, że do tego dziadek potrzebuje żony i na swój dziecięcy sposób próbuje go swatać. Widzimy też początkowe zaangażowanie różnych członków rodziny w walkę o dziecko, a później ich zniechęcenie do jakichkolwiek kontaktów. To wydaje się potęgować uczucie odrzucenia i pustki.
„Błahostki i kamyk” to też opowieść o przeżywaniu pierwszego zauroczenia, doświadczeniach bliskości. Marlena to silna, a jednocześnie delikatna dziewczyna, której nic nie jest w stanie zastąpić relacji z rodzicami. Powoli dorasta, ma coraz więcej dylematów, którymi chciałaby się podzielić z mamą. Narzekania rówieśników na nadzorujących ich rodziców traktuje jak coś, czego ona nie będzie miała okazji doświadczyć. Pisarka bardzo pięknie pokazuje tu problem różnorodności, tolerancji, odmiennego podejścia do relacji międzyludzkich.
Twórczość Ewy Nowak towarzyszy mi już od ponad dwudziestu lat i nadal uważam, że jej twórczość jest wartościowa. Wszystkie jej książki (czy to dla najmłodszych czytelników czy tych troszkę starszych) są do bólu prawdziwe i pokazują różne wyzwania oraz całą gamę uczuć z którymi borykają się młodzi bohaterzy. Mamy w nich poczucie bezradności, jakie towarzyszy młodemu człowiekowi bez względu na to, z jakiej rodziny pochodzi i w jakich okolicznościach musi żyć. Ewa Nowak umiejętnie łączyła ze sobą różne światy: bogatych i biednych, kiepskich uczniów i kujonów, nadgorliwie pilnowanych przez rodziców i tych, którym taki nadzór kojarzy się z posiadaniem rodziny. Wszyscy borykają się ze zmianami w życiu, na które nie mają wpływu. Pisarka jest mistrzynią pokazywania ułomności nas dorosłych, naszych bolączek, kompleksów, uprzedzeń. Każe stanąć z boku i spojrzeć na siebie i zadać sobie pytanie: A jakim rodzicem ty jesteś? Odpowiedzenie sobie na nie jest niesamowicie trudnym zadaniem, bo każdy z nas chce być lepszy, ale nikt z nas nie jest bez wad. W powieściach nie zabraknie też różnorodnych osobowości nauczycieli i problemy uczniów z tymi, którzy minęli się z powołaniem. Pokazany przez pisarkę świat nie jest idealny, dorośli też popełniają błędy, a młodzi ludzie muszą nauczyć się odnajdować w zawiłych relacjach społecznych.
Proste historie serwowane przez Ewę Nowak nigdy nie są płytkimi opowieściami. Poruszają ważne dla młodzieży sprawy. W jej powieściach zaskakujące jest to jak bardzo wiele autorka wie o zmartwieniach młodych ludzi. Skąd ta wiedza i bycie na czasie? Przecież większość dorosłych zapomina jak to jest albo pisze o młodzieńczych przygodach tak jakby działy się naście lat temu. Ewa Nowak nie. Ona sięga po teraźniejszość i w nią wkomponowuje opowieści dylematach swoich młodych bohaterów, którzy korzystają z technologii. Nawet wystroje wnętrz mamy na czasie.
Ewa Nowak z zawodu jest pedagogiem-terapeutką i w jej tekstach odczuwa się, że kontakt z młodymi ludźmi, rozmowy o ich problemach, obserwowanie ich, inspirowanie się ich przeżyciami jest u niej silne. Nie pozostaje, gdzieś daleko w czasach, kiedy to ludzie z mojego pokolenia chodzili do liceum i niewiele osób miało telefony, Internet itd. Jej bohaterzy korzystają z portali społecznościowych, aplikacji, najnowszych telefonów, którymi z nudów zdarza im się bawić na lekcjach, pozwalają mieć kontakt z rówieśnikami także w wakacje. Akcja rozgrywa się we współczesności, ale poruszane problemy są uniwersalne: to problem nakreślania własnej autonomii, niezależności, pierwszych porywów miłosnych, poczucie niemożności zrobienia czegoś i ograniczenia przez otoczenie pełne dorosłych, którzy nie potrafią poradzić sobie z własnymi lękami, ale też tęsknoty i poczucia osamotnienia..
Poza nastoletnimi problemami Ewa Nowak porusza bardzo wiele spraw ważnych dla nas dorosłych: jak długo tworzyć dzieciom gniazdo, w jaki sposób dbać o siebie, swoje szczęście oraz rozwój, w jaki sposób zaopiekować się dzieckiem, które straciło rodziców.
Ewa Nowak ma niesamowity dar lekkiego i czasami zabawnego pisania o problemach, przez co zyskujemy dystans do swoich problemów. Do tego w każdej jej powieści czytelnicy znajdą garść życiowych porad, ale bez moralizatorstwa. Ot, tak z humorem wplecione w tekst, zabawnie podane, obrysowane cynizmem i ironią. Książki Ewy Nowak czyta się bardzo szybko i przyjemnie. Zdecydowanie polecam wszystkim nastolatkom.
#EwaNowak #błahostkaikamyk #Harpercollins #górowianka #górowiankaksiążki #górowiankaas #czytamdlaOli #czytamOli #annasikorska #Aleksandraannasikorska #książka #młodzież #problemyspołeczne #polityka #znęcanie #przemoc #tragedia #izolacja #wykluczenie #działanie #samotność #osamotnienie #wykluczeniespołeczne #miłość #pożyczprzeczytajpoleć
Młodzieży rodzice zwykle kojarzą się z całą masą zakazów, nakazów, wymagań, stawiania wysoko poprzeczki, przymusu ślęczenia nad lekcjami, upominaniem związanym z powodu późnych powrotów do domu. Dotkliwe jest to zwłaszcza dla przyszłych uczniów liceów. Czują się oni już bardzo dorośli, ale ciągle niewiele mogą. Marlena nie ma takiego problemu. Jej nikt nie mówi, co ma...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBłahostka i Kamyk
Marlena straciła Rodziców kiedy była malutka. Mieszka z Dziadkiem a co roku wakacje spędza w Kanadzie z swoim wujkiem Jerzym i jego żoną Shirą.Nie jest jej łatwo ponieważ nie ma za dużo przyjaciół.
,,Błahostkę i Kamyk" z jednej strony czytało mi się dobrze, jednak bardzo często były momenty które spowalniały fabułe całej powieści.
Wszyscy Bohaterowie byli zdecydowanie niedocenieni przez główną bohaterke. Czasami była sama oburzona tym, że innyni byli nią zainteresowani i tym że też mają problemy. Końcem Końców ,,Błahostka i Kamyk" to dobra książka ale nie dla osób które nie lubią irytujących bohaterów. Cała fabuła opierała się na jej życiu, które w pod żadnym względem nie było wyjątkowe.
Błahostka i Kamyk
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarlena straciła Rodziców kiedy była malutka. Mieszka z Dziadkiem a co roku wakacje spędza w Kanadzie z swoim wujkiem Jerzym i jego żoną Shirą.Nie jest jej łatwo ponieważ nie ma za dużo przyjaciół.
,,Błahostkę i Kamyk" z jednej strony czytało mi się dobrze, jednak bardzo często były momenty które spowalniały fabułe całej powieści.
Wszyscy Bohaterowie...
Opowieść o stracie.
"Błahostka i kamyk" autorstwa Ewy Nowak to poruszająca i ważna historia, której sednem jest dziecięce poczucie straty, tęsknoty oraz tego, jak sobie z tymi uczuciami poradzić. Albowiem nawet jeśli wiele się w życiu przeszło, to trzeba jakoś to życie na nowo poukładać. Burza emocji szalejąca w głowie głównej bohaterki, Marleny, to dobry przykład na to, co może dziać się z dzieckiem w opisanej sytuacji.
Marlena straciła rodziców, gdy była dzieckiem, a jej rodzina toczyła długi spór o to, kto powinien ją wychowywać. Sąd wydał wyrok, ale rodzina podzieliła się opieką po swojemu. To dlatego Marlena żyje w wielkim rozdarciu: połowa jej serca jest w Polsce, przy ukochanym dziadku (który ją wychowuje), połowa w Kanadzie – u wujków.
Strata rodziców odcisnęła piętno na całym życiu Marleny. To silna, ale jednocześnie subtelna, bardzo wrażliwa dziewczyna, która wciąż musi dokonywać trudnych wyborów. Na naszych oczach staje na progu dorosłego życia i ze wszystkich sił próbuje sobie go nie zepsuć już na starcie. Nie jest to jednak łatwe, Marlena boryka się bowiem z poczuciem straty, a także niesłusznej winy, którą przypisuje sobie w związku ze śmiercią rodziców...
Literatura młodzieżowa często porusza tematy lekkie i - z perspektywy dorosłego - wręcz nieważne, zdarza się jednak, że - tak jak w tym przypadku - podnosi także kwestie szalenie ważne i trudne, a przez to dana książka staje się bardzo mądra i istotna. "Błahostka i kamyk" z całą pewnością jest lekturą, która może wiele nauczyć; i to zarówno dorosłych, jak i młodzież.
HarperCollins Polska - dziękuję.
#błahostkaikamyk #harpercollinspolska #harperkids #cosnapolce #młodzieżowa #lityeraturamłodzieżowa #bookstagram #bookreview
https://cosnapolce.blogspot.com/2022/05/bahostka-i-kamyk-ewa-nowak.html
Opowieść o stracie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"Błahostka i kamyk" autorstwa Ewy Nowak to poruszająca i ważna historia, której sednem jest dziecięce poczucie straty, tęsknoty oraz tego, jak sobie z tymi uczuciami poradzić. Albowiem nawet jeśli wiele się w życiu przeszło, to trzeba jakoś to życie na nowo poukładać. Burza emocji szalejąca w głowie głównej bohaterki, Marleny, to dobry przykład na to,...
Niezbyt często sięgam po książki młodzieżowe. Może dlatego, że moim chłopcom jeszcze brakuje do tego progu wiekowego, kiedy rozpoczną naście lat. Niemniej, trafiam na takie tytuły, których tematyka zwraca moją uwagę i które chcę przeczytać.
Ewa Nowak jest pedagogiem i terapeutą. Pisze książki, których odbiorcami jest młodzież. W swoich publikacjach porusza wiele istotnych problemów, z którymi na co dzień borykają się nastolatki. Nie są to problemy infantylne, tylko takie, których mogą doświadczyć dorastający ludzie w prawdziwym życiu.
Przeczytałam już kilka książek autorki i wywarły one na mnie spore wrażenie. Fabuła nie tylko była ciekawa, ale też spójna. Nie było w niej chaosu, ani zagubienia. Miałam wrażenie, że bohaterowie opowieści to ludzie z krwi i kości. W mojej opinii, byli oni naprawdę dobrze wykreowani. Rzadko spotykam się, aby bohaterki książek nosiły moje imię. Marlena jest nastolatką, którą wychowuje ukochany dziadek. Jej rodzice zginęli w tragicznym wypadku, kiedy ona była dzieckiem. Bo ich śmierci, dziewczynką chciał zaopiekować się nie tylko dziadek, ale też stryjek z żoną mieszkający w Kanadzie, czy przyjaciółka matki. Skończyło się na tym, że opiekę nad wnuczką otrzymał dziadek, a Marlena regularnie jeździła na wakacje do Kanady.
Nastolatka uważa, że została skrzywdzona przez los, wszak jest sierotą i nikt nie zrozumie jej bólu. Obwinia siebie za śmierć rodziców. Przez takie myślenie trudno jej nawiązać prawdziwe i trwałe relacje z rówieśnikami. Marlena często się buntuje, czasami świadomie mówi coś, aby komuś dopiec. W książce poznamy jej myśli, uczucia.
Będziemy z nią, kiedy przeżyje fascynację koleżanką, zakocha się w chłopcu, którego matka da jej namiastkę matczynej miłości i zainteresowania. Czy ten związek przetrwa? Wydarzy się coś, co sprawi, że Marlena będzie musiała dokonać poważnego wyboru. To, jaką decyzję podejmie, będzie miało wpływ na losy jej, ale też przyszłość Olafa.
W życiu jej oraz jej bliskich wiele się dzieje. Okazuje się, że jej ukochana ciotka zostawiła stryjka dla innego mężczyzny, z którym zaszła w ciążę. Wcześniej Shira była tylko dla niej. Czy to możliwe, żeby ciotka przestała ją kochać? Przecież tak bardzo chciała mieć dziecko, czy zapomni o Marlenie?
Książki Ewy Nowak to takie historie, które wciągają czytelnika od pierwszych stron. Myślę, że publikacje zwrócą uwagę nie tylko młodzieży, ale też dorosłym czytelnikom.
Tytuł "Błahostka i kamyk" przeczytałam jednym tchem, bez przerw. Lektura bardzo mi się spodobała. Poznając kolejne losy bohaterki, nie oceniałam jej, jednak uważam, że w całej tej swojej sytuacji, miała wiele szczęścia. Nie zdradzę Wam, czy zda w końcu sobie z tego sprawę. Musicie przekonać się o tym sami.
Gorąco polecam Wam lekturę tej książki!
Niezbyt często sięgam po książki młodzieżowe. Może dlatego, że moim chłopcom jeszcze brakuje do tego progu wiekowego, kiedy rozpoczną naście lat. Niemniej, trafiam na takie tytuły, których tematyka zwraca moją uwagę i które chcę przeczytać.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEwa Nowak jest pedagogiem i terapeutą. Pisze książki, których odbiorcami jest młodzież. W swoich publikacjach porusza wiele istotnych...
Spodziewałam się kolejnej wesołej powiastki na jedno albo dwa popołudnia, zawierającej jakiś fajny „morał”, ale jednak bardzo lekką. Z wielkim entuzjazmem zabrałam się do czytania. Czytałam i czytałam nieco się męcząc. A na koniec zastanawiałam się czy na pewno nie pomyliłam autorów. Ale nie. Także oświadczam oficjalnie, że pierwszy raz zawiodłam się na książce Ewy Nowak.
Powieści brakuje moim zdaniem więcej akcji. Z nieznanych mi przyczyn autorka nie popisała się też swoimi błyskotliwymi żartami, których zwykle w jej książkach nie brakuje (no dobra, nawiązanie do krokodyla z „Zemsty” mnie rozbawiło, ale wiele tego nie było). Nie jest to całkowicie zła książka, ale w porównaniu z innymi młodzieżówkami, które czytałam wypada naprawdę kiepsko. Nie mam pojęcia dlaczego tak źle odebrałam tę powieść, ale po prostu czegoś mi w niej brakuje.
L.(http://slowotok-laury.blogspot.com/)
Spodziewałam się kolejnej wesołej powiastki na jedno albo dwa popołudnia, zawierającej jakiś fajny „morał”, ale jednak bardzo lekką. Z wielkim entuzjazmem zabrałam się do czytania. Czytałam i czytałam nieco się męcząc. A na koniec zastanawiałam się czy na pewno nie pomyliłam autorów. Ale nie. Także oświadczam oficjalnie, że pierwszy raz zawiodłam się na książce Ewy...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMoja pierwsza przeczytana książka Ewy Nowak to "Błahostka i kamyk". Autorka zbiera bardzo dobre recenzje, pisze głównie dla młodzieży i o młodzieży, często nieszczęśliwej, skrzywdzonej przez życie.
Główną bohaterką jest Marlena – sierota, która w ciągu roku szkolnego mieszka z kochającym dziadkiem a wakacje od lat spędza w Kanadzie u Shiry i Jerzyka (wujek) w Constans Bay. Tam też ma przyjaciela – Grega. Po śmierci rodziców duża część rodziny chciała się nią opiekować, ale po decyzji sądu zostali jej właśnie oni, pozostali się obrazili.
Ma problemy jak każda nastolatka i własnego demona (negatywne uczucia), którego stara się kontrolować na tyle na ile może. Udaje szczęśliwą chociaż wcale nie jest (nie chce martwić dziadka) i stale obwinia się o śmierć rodziców. Myśli samobójcze też się jej zdarzają. Ma cięty język i specyficzne poczucie humoru, nie owija w bawełnę, co powoduje trudności w relacjach między nią i rówieśnikami.
Właśnie rozpoczyna nowy etap w swoim życiu, naukę w szkole średniej. Przeżywa rozterki i udręki oraz zauroczenia typowe dla tego wieku, ale pogłębione dodatkowo brakiem wsparcia, jakie dają rodzice. Spotyka na swojej drodze mądrych i życzliwych jej ludzi, ale oczywiście nie tylko takich. Jak to w życiu. Ci mądrzy wskazują jej drogę do tego, jak można sama sobie pomóc. Czy dziewczyna skorzysta z tych rad? Czy zmieni swoje podejście do siebie i swojego życia? Czy czegoś się dzięki temu nauczy?
Książka niezbyt obszerna w formie, ale bogata w treści. To wciągająca, psychologiczna powieść dla młodzieży, którą czyta się szybko i bez przymusu. To książka ucząca mądrości życiowej:
Nie tylko ja mam problemy, ma je każdy. Nie można skupiać się wyłącznie na swoich, myśląc jak to mam źle, bo inni mogą mieć jeszcze gorzej. I na pewno nie można zamykać się w sobie i cierpieć w samotności. Trzeba się otworzyć na siebie, na innych ludzi i do innych ludzi. Wyzbyć się egoizmu i egocentryzmu. Wtedy lepiej się żyje.
Polecam
Moja pierwsza przeczytana książka Ewy Nowak to "Błahostka i kamyk". Autorka zbiera bardzo dobre recenzje, pisze głównie dla młodzieży i o młodzieży, często nieszczęśliwej, skrzywdzonej przez życie.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGłówną bohaterką jest Marlena – sierota, która w ciągu roku szkolnego mieszka z kochającym dziadkiem a wakacje od lat spędza w Kanadzie u Shiry i Jerzyka (wujek) w Constans Bay....
Jest to bardzo tajemnicza powieść. Na początku czytelnik nie może ,,ogarnąć'' co się tu dzieje? Jednak wgłębiając się w historię Marleny, która ma mnóstwo problemów. Wtedy wszystko się powoli wyjaśnia. Rozczarowałam się jednym, a mianowicie: Za szybko się skończyła!
Jest to bardzo tajemnicza powieść. Na początku czytelnik nie może ,,ogarnąć'' co się tu dzieje? Jednak wgłębiając się w historię Marleny, która ma mnóstwo problemów. Wtedy wszystko się powoli wyjaśnia. Rozczarowałam się jednym, a mianowicie: Za szybko się skończyła!
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarlena straciła swoich rodziców będąc małym dzieckiem, rodzina toczy spór cały czas o nią kto powinien ją wychowywać. Sąd jednak wydał wyrok, że dziewczyną podzielą się opieką po swojemu. Marlena dlatego żyje w wielkim rozdarciu połowa jej serca jest w Polsce przy ukochanym swym dziadku, a druga połowa w Kanadzie wujków.
Pomimo tego Marlena to subtelna, bardzo wrażliwa na swój wiek dziewczyna i silna strata rodziców ogromna odcisnęła jej piętno na psychice. Musi ciągle dokonywać nowych trudnych wyborów życiowych w życiu.
"Błahostka i kamyk"Ewy Nowak to bardzo dobra, przejmująca, wzruszająca powieść, historia prawdziwa, życiowa wzruszyła mnie książka zaskakująca, ciekawa jest.
Styl pisania pisarki lekki,przyjemny przyjemna to lektura dla relaksu i odstresowania!!!!
Marlena straciła swoich rodziców będąc małym dzieckiem, rodzina toczy spór cały czas o nią kto powinien ją wychowywać. Sąd jednak wydał wyrok, że dziewczyną podzielą się opieką po swojemu. Marlena dlatego żyje w wielkim rozdarciu połowa jej serca jest w Polsce przy ukochanym swym dziadku, a druga połowa w Kanadzie wujków.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPomimo tego Marlena to subtelna, bardzo wrażliwa na...
http://planetadisneya.blogspot.com/2016/09/bik-czyli-recenzja-w-tematyce-16.html
http://planetadisneya.blogspot.com/2016/09/bik-czyli-recenzja-w-tematyce-16.html
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKiedy w bibliotece szkolnej zauważyłam nową książkę pani Ewy Nowak, nie zastanawiałam się ani chwili, od razu ją wypożyczyłam. Nawet nie wiedziałam o czym jest, po prostu „brałam w ciemno”.
Ewa Nowak książki dla młodzieży pisze od kilkunastu lat. Jest autorką serii „Miętowej” i powieści takich jak „Bransoletka”, „Nie do pary”.
„Błahostka i kamyk” to jej najnowsza powieść. Głowna bohaterka – Marlena straciła rodziców. W ciągu roku szkolnego mieszka z dziadkiem, wakacje spędza u wujka i jego żony w Kanadzie. Dziewczyna cały czas obwinia się o śmierć rodziców, a demony przeszłości nie dają jej spokoju. W wakacje, przed rozpoczęciem nowej szkoły, w Kanadzie poznaje przystojnego Thomasa, który jednak nie okazuje się być „tym jedynym”. Po powrocie do Polski, jedzie na obóz, gdzie poznaje Tomka. Chłopak jednak w momencie kiedy dziewczyna najbardziej go potrzebuje, pokazuje swoje prawdziwe oblicze i odwraca się od niej. Jest też Olaf, na którego dziewczyna w ogóle nie zwraca uwagi, lecz gdy Marlena poznaje jego mamę, od razu zmienia podejście do niego. Nastolatka ewidentnie pogubiła się w życiu. A na dodatek jej ciotka, a za razem najlepsza przyjaciółka, odchodzi od jej wuja i układa sobie życie na nowo. Dziadek, kocha ją całym sercem, jednak nie za bardzo potrafi zrozumieć dojrzewającą nastolatkę. Jedyna osoba której Marlena tak naprawdę może się zwierzyć to Waleria. Ona jedyna ją rozumie, bo też straciła najważniejszą osobę w swoim życiu…
Czy Marlena w końcu odnajdzie się w swojej sytuacji? Jaką rolę w tym wszystkim odegra mama Olafa? Co w tej całej historii robi Kinga – pielęgniarka z osiedlowej przychodni - i skąd zna sekret dziewczyny? Tego dowiecie się czytając książkę pani Ewy Nowak.
Epilog... hmm... trochę mnie zadziwił. Ale jeśli chcecie się dowiedzieć dlaczego, musicie poznać główną bohaterkę. Okazuje się, że człowiek w ciągu trzech lat może zmienić się diametralnie, zauważyć wszystkie swoje błędy i zamienić je w coś dobrego.
Powieść ta podejmuje bardzo ważne tematy. Znajdziecie w niej wiele psychologicznych wskazówek, będziecie mieli okazję wczuć się w rolę Marleny i zastanowić się co tak naprawdę jest w życiu ważne. Zobaczycie, że problem który wydaje Wam się „największy na świecie” z perspektywy czasu okazuje się błahostką. Przekonacie się, że nie ma problemu, którego nie da się rozwiązać.
Książka adresowana jest do starszych nastolatków, młodsi nie zrozumieją buntowniczej postawy Marleny.
Po lekturze tej książki, znów utwierdziłam się w przekonaniu, że książki pani Nowak, są idealne dla młodzieży, która dopiero wyrabia sobie swój własny system wartości. Polecam, na długi jesienny wieczór. Na pewno nie będziecie żałować!
Weronika, 17 lat
źródło: osemkowyklubrecenzenta.blogspot.com
Kiedy w bibliotece szkolnej zauważyłam nową książkę pani Ewy Nowak, nie zastanawiałam się ani chwili, od razu ją wypożyczyłam. Nawet nie wiedziałam o czym jest, po prostu „brałam w ciemno”.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEwa Nowak książki dla młodzieży pisze od kilkunastu lat. Jest autorką serii „Miętowej” i powieści takich jak „Bransoletka”, „Nie do pary”.
„Błahostka i kamyk” to jej najnowsza...
Ewa Nowak to wybitna polska autorka, specjalizująca się w powieściach młodzieżowych. Na swoim koncie ma ogromną ilość własnych dzieł, z których większość cieszy się dużym powodzeniem. Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki było bardzo udane i do dziś miło wspominam "Moją Anankę". Czy tym razem Ewa Nowak również mnie zachwyciła, pomimo tego, że nie zaczytuję się już w literaturze młodzieżowej?
Błahostka i kamyk to niezwykle realistyczna opowieść o bólu, cierpieniu, pustce, jaka pozostaje po utracie najbliższych osób i sposobie radzenia sobie z życiem, takim, jakie jest. Jest to kolejna udana powieść, wychodząca spod pióra Ewy Nowak, która uczy, porusza psychologiczne portrety młodzieży, przedstawiając obraz ich codziennego życia w sposób niezwykle subtelny i prawdziwy. Błahostka to książka, którą z czystym sumieniem mogę polecić zarówno młodzieży, jak i dorosłym. Dziewczynom i chłopakom. W końcu mojej córce, choć to jeszcze trochę potrwa. Polecam!
więcej na: http://krainaksiazkazwana.blogspot.ie/2016/09/bahostka-i-kamyk-ewa-nowak-recenzja.html
Ewa Nowak to wybitna polska autorka, specjalizująca się w powieściach młodzieżowych. Na swoim koncie ma ogromną ilość własnych dzieł, z których większość cieszy się dużym powodzeniem. Moje pierwsze spotkanie z twórczością autorki było bardzo udane i do dziś miło wspominam "Moją Anankę". Czy tym razem Ewa Nowak również mnie zachwyciła, pomimo tego, że nie zaczytuję się już w...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPoruszane trudne tematy
Książka nie jest dla mnie. Poruszane są w niej trudne tematy, a akcja jest dość spokojna i delikatna. Wolę książki, w których jest dużo akcji. Jednak "Błahostka i kamyk" było dobrą książką. Czytało mi się ją szybko i przyjemnie, chociaż w niektórych miejscach byłam, muszę przyznać, znudzona. Brak rodziców, choroba, rozpad rodziny, potrzeba przynależności - książki o takiej tematyce do mnie nie przemawiają.
Bohaterowie, bez których książka byłaby słaba
Powieść ratują świetnie wykreowani bohaterowie. Każdy ma swoją osobowość, pragnienia i cele. Nie ma schematycznych postaci. Każda z nich ma wady i zalety, które autorka doskonale ukazała. Główna bohaterka, Marlena, przechodzi wewnętrzną przemianę. Uświadamia sobie co jest na prawdę ważne. Musi wybierać między tym co dobre dla niej, a tym co dobre dla innych. Przeżywa miłosne uniesienia i dość mocne upadki. Książka dla osób, lubiących spokojną fabułę o przyziemnych sprawach.
Poruszane trudne tematy
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toKsiążka nie jest dla mnie. Poruszane są w niej trudne tematy, a akcja jest dość spokojna i delikatna. Wolę książki, w których jest dużo akcji. Jednak "Błahostka i kamyk" było dobrą książką. Czytało mi się ją szybko i przyjemnie, chociaż w niektórych miejscach byłam, muszę przyznać, znudzona. Brak rodziców, choroba, rozpad rodziny, potrzeba...
Marlena jest nastolatką, która dopiero skończyła gimnazjum, wybrała liceum i nadszedł czas wakacji. Dziewczyna nie ma rodziców - zginęli, gdy była mała, a opiekę nad nią przejął dziadek. Główna bohaterka zamyka się w swoim świecie i unika nawiązywania kontaktu z rówieśnikami. Jedyną osobą, która potrafi trzymać w szachu jej wewnętrzne demony jest Shira, żona wujka, który mieszka w Kanadzie. Każde wakacje dziewczyna spędza u wujostwa. Życie Marleny wydaje się ciągiem porażek, aż do momentu wakacji, gdy wszystko zaczyna się zmieniać.
Marlena zachowuje się, jakby jej życie było najgorsze na świecie, jakby ta tragedia dotyczyła tylko jej, jednak nastolatka jest postacią dynamiczną. W pewnym sensie jej zachowanie jest logiczne i myślę, że częściowo usprawiedliwione. Co więcej Marlena wydawała się szalenie bystra, inteligentna jak na swój wiek. Nie raz zaskoczyła mnie ciętą ripostą. Jeszcze ciekawsze były porównania, które czasem były zabawne, czasem niezwykle prawdziwe, a czasem cóż... głupie.
Marlena jest w tak zwanym "głupim wieku", zaczyna interesować się chłopcami "bardziej na poważnie". Dopadają ją chwile nieuzasadnionej złości. Najbliżsi starają się jej pomóc pozbyć się poczucia winy, a także pokonać słabości, które ona nazywa demonami.
Całość książki wydaje się uniwersalna. Ciekawym motywem jest cebula. Marlena zna się bezbłędnie na różnych rodzajach cebul, wie, po których będzie płakać, a które jej nie wycisną łez. Powieść porusza ważne tematy - starta rodziców i życie sieroty, depresja, dorastanie. Okładka i tytuł nawiązują do treści książki, bardzo do niej pasują.
Momentami fabuła wydawała mi się lekko naciągana, lecz jestem w stanie to zaakceptować ze względu na to, że jest to literatura bardziej dziecięca niż młodzieżowa. Książka ma pokazywać także, życie ludzi w Kanadzie. Po przeczytaniu chętnie pojechałabym w to miejsce, jednak nie jestem w stanie zaakceptować postrzegania związków między ludźmi, jakie autorka przedstawiła, jako normalne i naturalne w tamtym miejscu.
Podsumowując, powieść jest przeznaczona dla dzieci w wieku klasy 4-6 podstawówki i w tej roli sprawdza się bezbłędnie, pomijając te drobne zagadnienia, o których wspominałam wcześniej. Książka ma swoje przesłanie i pokazuje, że każdy ma możliwość zmiany siebie oraz swojego podejścia do życia. Myślę, że dobrym pomysłem było sięgnięcie po tą książkę, przypomnienie sobie młodszych lat. Serdecznie polecam "Błahostkę i kamyk".
http://zaczytanawysnilamsen.blogspot.com/2016/09/krojac-cebule-bahostka-i-kamyk.html
Marlena jest nastolatką, która dopiero skończyła gimnazjum, wybrała liceum i nadszedł czas wakacji. Dziewczyna nie ma rodziców - zginęli, gdy była mała, a opiekę nad nią przejął dziadek. Główna bohaterka zamyka się w swoim świecie i unika nawiązywania kontaktu z rówieśnikami. Jedyną osobą, która potrafi trzymać w szachu jej wewnętrzne demony jest Shira, żona wujka, który...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to"(...) każdy lubi, żeby jego historię opowiedzieć sentymentalnie i z szacunkiem, bo każdy uważa, że jego historia jest wyjątkowa. I jest, ale jest też banalna."
Przytoczone słowa w najlepszy sposób oddają to, co próbuje przekazać w swojej nowej książce -"Błahostka i kamyk" - Ewa Nowak.
Bohaterka tej powieści, Marlena, nie jest zwykłą nastolatką. Jak to zazwyczaj bywa w powieściach tej autorki, jest dziewczyną bardzo doświadczoną przez los. Straciła rodziców. Jednak nie została na tym świecie sama, wręcz przeciwnie walczyło o nią wiele osób. Zaopiekował się nią dziadek, człowiek który zrobiłby dla niej wszystko. Dużo wsparcia okazała jej także rodzina z Kanady, u której co roku spędza wakacje. I choć jej życie tak na prawdę nie jest złe, to to co przeżyła, a raczej to co straciła, rzutuje na jej sposób odbierania rzeczywistości. Bohaterka nie potrafi patrzeć w przyszłość z optymizmem. Nieustannie porównuje się z innymi. Uważa, że to ona ma najgorzej na świecie. Dopiero dylematy jakie przeżywa, trudne decyzje jakie musi podjąć, wpływają na jej proces dojrzewania.
Książka jest kolejną próbą trafienia do świata nastolatków. Do miejsca, które choć z pozoru powinno być proste i bezproblemowe, wiąże się z szeregiem bardzo wielu wątpliwości, zwątpień, dylematów, ogromnym poczuciem niezrozumienia. Ewa Nowak przez proste historie,doskonale pokazuje ile dzieje się w głowach ludzi wchodzących w dorosłość. W tym wypadku, autorka odnosi się do poczucia straty i tego jak wpływa ono na nasze życie. Ponadto pokazuje młodzieży, że w tym trudnym etapie swojego życia, okresie dosrastania, nie są sami. Ich problemy, choć na pewno są wyjątkowe, nie są odosobnione. Autorka zachęca czytelników by przestali się porównywać. Zawsze znajdziemy osoby lepsze i gorsze od siebie. Ale czy ma to sens? Trzeba przestać się nad sobą użalać. Trzeba walczyć o swoje życie.
Nim zaczęłam pisać recenzję, konsultowałam się z moją nastoletnią chrześnicą, fanką prozy Ewy Nowak. "Moje źródło" potwierdziło moją opinię. Książka bardzo jej się podobała. Aczkolwiek wg niej "Bransoletka" i "Moja Ananke" miały w sobie coś bardziej poruszającego.
Myślę, że "Błahostka i kamyk" są dobrą propozycją dla młodzieży. Czyta się ja lekko, szybko, i na pewno można sporo z niej wynieść.
Polecam!
Więcej recenzji na fifrkau.blogspot.com
"(...) każdy lubi, żeby jego historię opowiedzieć sentymentalnie i z szacunkiem, bo każdy uważa, że jego historia jest wyjątkowa. I jest, ale jest też banalna."
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPrzytoczone słowa w najlepszy sposób oddają to, co próbuje przekazać w swojej nowej książce -"Błahostka i kamyk" - Ewa Nowak.
Bohaterka tej powieści, Marlena, nie jest zwykłą nastolatką. Jak to zazwyczaj bywa w...
Ewa Nowak, to jedna z najpopularniejszych polskich pisarek, która w swoich powieściach, jak nikt inny wykazuje się w swoich książkach zrozumieniem i akceptacją, powiedziałbym nawet, poczynań młodych ludzi.I nie zwalnia tempa pisania.Co chwilę wychodzi jakaś nowa powieść spod jej pióra i chwała jej za to.Każda z tych powieści, sprawia, że obok spraw, w nich przedstawionych nie można przejść obojętnie.
"Błahostka i kamyk", to historia Marleny, która po stracie rodziców, wychowywana jest przez wspaniałego dziadka, który, jakby mógł, przychylił by dziewczynie nieba.Dziewczyna ma wszystko, ale, strata, której doświadczyła, jak zadra tkwi w jej sercu, a może nawet i duszy.Uważa, że wszystko co ją otacza, dobro które ją spotyka to za mało.Inni mają lepiej, a jej życie to pasmo udręk i niechcianych decyzji.Co dalej?Co zrobić ze swoim życiem, żeby było"lepiej"?Przekonajcie się sami.
Autorka, ma wspaniałą umiejętność wnikania do podświadomości młodych ludzi i ta jej cecha sprawia, że jej powieści czyta się z tym samym zrozumieniem problemów młodzieży, co ona sama.Skrzywdzenie przez los, wyalienowani, ale przez to bliscy.Bowiem, kto z nas, nie miał podobnych problemów, co przedstawione postaci? Czyta się rewelacyjnie i mam wielką frajdę, gdy odkładam taką książkę.Mądrą, a przede wszystkim mówiącą o czymś ważnym, bez ubarwień.Polecam.
Książka ukazała się nakładem Wydawnictwa Egmont Polska.
Ewa Nowak, to jedna z najpopularniejszych polskich pisarek, która w swoich powieściach, jak nikt inny wykazuje się w swoich książkach zrozumieniem i akceptacją, powiedziałbym nawet, poczynań młodych ludzi.I nie zwalnia tempa pisania.Co chwilę wychodzi jakaś nowa powieść spod jej pióra i chwała jej za to.Każda z tych powieści, sprawia, że obok spraw, w nich przedstawionych...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPOWAŻNA BŁAHOSTKA
Ewa Nowak chyba nie odpoczywa od pisania, bo co chwila na rynku pojawiają się jej kolejne książki, ale to dobrze. W końcu powieści, które wychodzą spod jej ręki należą do jednych z najlepszych rodzimych przeznaczonych dla młodzieży, a sama autorka nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. I tak też jest tym razem.
Główną bohaterką „Błahostki i kamyka” jest nastoletnia Marlena, która rodziców straciła w dzieciństwie. Teraz, wychowywana przez cudownego dziadka, a w wakacje spędzająca dni u wujostwa w Kanadzie, wiedzie zdawałoby się dobre życie. Niestety strata matki i ojca pozbawiła ją pewności siebie i pozostawiła w rozdarciu. Pełna sprzeczności Marlena skończyła właśnie gimnazjum i szykuje się do nauki w liceum, wcześniej czeka na nią jednak kolejny wyjazd do Kanady, gdzie spędzi czas z uwielbianą Shirą. Nie przejmuje się tym, że nie została przyjęta do jednej ze szkół, dziadek także nie widzi w tym nic złego – „Będziesz miała blisko”, mówi. A jednak nastolatka daleka jest od choćby zadowolenia. Uparcie wierzy, że inni mają lepiej, uważa, że jej życie jest tragiczne, pogrążając się w depresyjnych myślach. Łzy maskuje kupowaną z pasjami cebulą dormo, której przyrządzanie jest idealnym usprawiedliwieniem zaczerwienionych oczu. Na progu dorosłości stara się wypaść jak najlepiej, ale czy nie stara się za bardzo?
Ewa Nowak uwielbia skrzywionych przez życie bohaterów. Każda jej powieść, którą czytałem, wychodziła z tego prostego założenia by wrzucić pełną kompleksów nastoletnią postać w labirynt zwyczajnego, prostego (a zatem pełnego pułapek i kłopotów) życia i zobaczyć co wyniknie z tego eksperymentu. Marlena, jak widać powyżej, doskonale pasuje do tego wzorca. To dziewczyna, która nie potrafi żyć bez swojego cierpienia. Nie ma wcale gorzej, niż inni, ma po prostu inaczej – tutaj lepiej, gorzej tam. Życie jak każde inne, z tym, że Marlena gorzej sobie z nim radzi niż inni. I na tym opiera się cała siła i psychologiczna prawda „Błahostki i kamyka”.
Zresztą realizm należy do najmocniejszych stron pisarstwa Ewy Nowak. Autorka nie jest ostra, nie prezentuje wulgarnego języka i podobnych rzeczy charakterystycznych dla nastolatków, a jednak wiernie odzwierciedla ich codzienność i problemy. Ich charaktery, lęki, radości, smutki i wahania. Zarówno chłopaków, jak i dziewczyn. „Błahostka i kamyk” dedykowane jest przede wszystkim tym drugim, ale nie ograniczałbym odbiorców tylko i wyłącznie do płci pięknej. Każdy znajdzie tu coś dla siebie, jeśli tylko zainteresowany jest mądrą literaturą młodzieżową. Polecam zatem.
Recenzja opublikowana na moim blogu http://ksiazkarnia.blog.pl/2016/09/08/blahostka-i-kamyk-ewa-nowak/
POWAŻNA BŁAHOSTKA
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toEwa Nowak chyba nie odpoczywa od pisania, bo co chwila na rynku pojawiają się jej kolejne książki, ale to dobrze. W końcu powieści, które wychodzą spod jej ręki należą do jednych z najlepszych rodzimych przeznaczonych dla młodzieży, a sama autorka nigdy nie schodzi poniżej pewnego poziomu. I tak też jest tym razem.
Główną bohaterką „Błahostki i kamyka”...
Marlena trzyma wewnątrz siebie Demona. (A może nawet cały ich wór.) To wszystkie negatywne uczucia, poczucie winy, smutek, ból, zazdrość, niechęć i złość, które ciągle wyłażą niechciane na zewnątrz. Marlena jest sierotą i zdaje się, jakby wciąż żyła tylko tym, choć straciła rodziców gdy była jeszcze dzieckiem. Poza tym ma kochającego dziadka i wujków, do których jeździ co roku na wakacje, do Kanady. Nie powinno być więc tak źle. A jednak dziewczyna często nie może poradzić sobie z własnymi uczuciami i emocjami, wpadając ciągle w podły nastrój i ukrywając łzy między oparami szczypiącej w oczy cebuli.
Czy życie nastolatki musi być ciągłym pasmem błędów, trudnych decyzji i zmiennych miłostek? Czemu ciągle wydaje nam się, że mamy wyjątkowe problemy i wyjątkowego pecha? Gdzie w tym wszystkim drugi człowiek? Dlaczego tak trudno pogodzić się ze stratą i zacząć nowe życie? Czemu zamiast działać - użalamy się nad sobą? Jak przestać patrzeć na świat przez pryzmat własnych doświadczeń? I dlaczego jesteśmy takimi egoistami...?
"...życie to ciągłość. Pozornie wydaje się, że można je podzielić na odcinki - na przykład związane z miejscami, w których przebywasz. Tymczasem nawet jeśli odjedziesz osiem tysięcy kilometrów od domu, całe swoje życie zabierasz ze sobą. Możesz mieć tylko bagaż podręczny, ale w głowie zostają ciężkie walizy z całą przeszłością."
Mam dosyć gadaniny o tym jak bardzo lubiłam Ewę Nowak dawniej i jak bardzo zawodzi mnie teraz. Z każdą kolejną jej książką moja mina coraz widoczniej zdradza moje zniecierpliwienie, frustrację i rozczarowanie. Naprawdę chciałabym powiedzieć, że Błahostka i kamyk to zmieniły. Że znów poczułam klimat Bardzo białej wrony, Bransoletki czy Diupy. Ale mimo wielu zalet najnowszej powieści autorki, kręcę nosem, bo ciągle coś mnie uwierało, nie pasowało. Coś było nie tak. Historia Marleny po prostu mnie do siebie nie przekonała.
Niby rozumiem, o co pani Nowak chodziło. Widać, ze chciała stworzyć opowieść jak najbardziej naturalną, niewymuszoną, współczesną i codzienną. Szczerą. Ale w efekcie czytelnik dostaje książkę bez konkretnego motywu przewodniego, rozciapcianą jak herbatniki wsadzone do gorącej herbaty, która kończy się nijak, nie pobudza w nas żadnych większych emocji czy szybszego bicia serca. Taka sobie herbatka (jeśli już uczepiłam się naparów), trochę niedosłodzona, zwykła, czarna, o której wypiciu nie będzie pamiętać się już dwa dni później. Błahostka i kamyk to powieść po prostu do bólu przeciętna.
"Ja w ogóle niczego nie słucham, o ile nie muszę.
- Dlaczego? Muzyka jest przecież taka ważna.
- Nie dla mnie. Ja żyję w świecie ciszy. Wystarczy mi widok słońca, gwiazd, księżyca, szum wiatru i krwi pulsującej w moich żyłach."
Z początku bardzo polubiłam główną bohaterkę. Podobało mi się to, że nie chcąc krzywdzić dziadka, Marlena kroiła cebulę, aby w oczy nie rzuciły się jej łzy. I to, że podobnie jak ja nie interesowała się muzyką. A nawet jej cięty język i specyficzne poczucie humoru przypadło mi do gustu. Niestety później było coraz gorzej. Myśląca tylko o sobie i o swoim nieszczęściu egoistka krzywdząca wszystkich, bo ma do tego prawo (czytaj: brak rodziców jej na to pozwala), która wzdycha do każdego poznanego chłopaka i wiąże się z kimś, do kogo nawet nic nie czuje, śmiejąca się z czyichś problemów, ale wciąż roztkliwiająca się nad swoimi, bez ambicji i zainteresowań płaczka z dziwną tendencją do przyczepiania się do obcych kobiet. Nie do polubienia.
Z resztą wcale nie było lepiej. Brakło mi w tej książce wyrazistych bohaterów, których bardzo sobie cenię. Wróćmy jednak do Marleny i jej irytującej skłonności do wywyższania swoim problemów nad problemy innych. Jest jeden plus tej jakże denerwującej wady. Autorka poprzez Marlenę pokazał nam, czytelnikom - młodym ludziom, że wcale nie jesteśmy wyjątkowi w naszych utrapieniach (stosowny cytat znajdziecie niżej). Że nie można zagłębiać się we własnych problemach, zapominając, że inni ludzie też je miewają (naprawdę!). Nie można też mówić: ja mam od niego gorzej, moje przeżycia są bardziej traumatyczne, jego kłopoty to błahostki - to ja mam prawdziwy, uwierający kamień w bucie. Nie on. Nie drugi człowiek. JA. To było naprawdę pouczające i wartościowe, dało mi sporo do myślenia.
"Gadamy o innych ludziach, ale kiedy się dowiadujemy, że ktoś tak widzi nasze życie, to nas oburza, bo przecież jesteśmy wyjątkowi i mamy wyjątkowe problemy. Przestań się więc nadymać jak przedszkolak. Jasne, że każdy lubi, żeby jego historię opowiedzieć sentymentalnie i z szacunkiem, bo każdy uważa, że jego historia jest wyjątkowa. I jest, ale jest też banalna."
Kiedy już szczodrze sypnęłam krytyką, skupię się na plusach najnowszej powieści Ewy Nowak, bo przecież ich tu nie brakowało. Po pierwsze (poza oczywiście wspomnianym już przeze mnie motywem wyjątkowości naszych problemów) - książkę czyta się w zaskakująco szybkim tempie. Mnie lektura zajęła niecałe dwa dni i muszę szczerze przyznać, że ani przez chwilę się nie nudziłam. Błahostka i kamyk to lekka, wciągająca powieść dla młodzieży, z której można wiele dobrego wyciągnąć (choć osobiście nie we wszystkich sprawach się z panią Nowak zgadzałam, ale nie będę o tym przynudzać). Spójrzcie chociaż na te cudowniaste cytaty! W każdej książce tej autorki znajduję podobne perełki.
Błyskawicznemu czytaniu powieści pomaga również niewielka jej objętość i krótkie rozdziały. Książka się nie dłuży i można podczytywać ją w chwilach wolnych od obowiązków czy jakichś czynności. W autobusie, na dobranoc, w przerwie od sprzątania i robienia pracy domowej, rano i w południe. Lekka, przyjemna, wciągająca. Choć nie wybitna i nieszczególnie poruszająca, to jednak dobra i warta przeczytania.
http://zaczarrowana.blogspot.com/2016/09/ciekawe-czy-w-naszym-wieku-sa-w-ogole.html
Marlena trzyma wewnątrz siebie Demona. (A może nawet cały ich wór.) To wszystkie negatywne uczucia, poczucie winy, smutek, ból, zazdrość, niechęć i złość, które ciągle wyłażą niechciane na zewnątrz. Marlena jest sierotą i zdaje się, jakby wciąż żyła tylko tym, choć straciła rodziców gdy była jeszcze dzieckiem. Poza tym ma kochającego dziadka i wujków, do których jeździ co...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMarlena jest nastolatką, która w dzieciństwie przeżyła ogromną tragedię w postaci śmierci obydwojga rodziców i jak każda nastolatka uważa, że nikt nie potrafi zrozumieć jej bólu i straty. Uważa, że wszyscy inni są szczęściarzami i tylko ona jedna posiada prawdziwe problemy. Ów błąd myślowy sprawia, że bardzo trudno jest jej zdobyć przyjaźnie oraz docenić to, co ma. Ale przecież od czego jest życie, jak nie od odnalezienia szczęścia?
Opisywanie fabuły jakiejkolwiek powieści Ewy Nowak jest jak opisywać rzeczywistość: nie wiadomo kiedy, nie wiadomo jak, wszystko się zmienia. I właśnie takie prawdziwe życie o charakterze ciągłości mają bohaterowie Błahostki i kamyka - jedynie kilkanaście dni w różnych odstępach czasu zostało opisanych. I to jest właśnie w tej powieści najpiękniejsze.
Chyba przez podróżowanie już dawno temu zauważyłam, że życie to ciągłość. Pozornie wydaje się, że można je podzielić na odcinki - na przykład związane z miejscami, w których przebywasz. Tymczasem nawet jeśli odjedziesz osiem tysięcy kilometrów od domu, całe swoje życie zabierasz ze sobą. Możesz mieć tylko bagaż podręczny, ale w głowie zostają ciężkie walizy z całą przeszłością.**
W książkach Ewy Nowak nieodłącznym elementem jest psychologia człowieka - lekcje, dzięki którym poznajemy nie tyle fikcyjnych bohaterów, co siebie samych (czyli coś, do czego w sumie służy powieść). W Błahostce i kamyku motywem przewodnim jest przeżywanie czyjejś straty, ale nie tyle pod względem żałoby, co radzenia sobie w życiu po utracie ważnego dla nas człowieka. Często taki człowiek uważa się za największą ofiarę losu, która nie potrafi dostrzec drugiego człowieka. Potrzebuje ludzi wokół siebie, ale paradoksalnie zraża do siebie wszystkich. Taka już nasza natura.
Oprócz tego ciekawym elementem będą związki między dziećmi pokrzywdzonymi przez los i ich filozofia życiowa oraz porównanie mentalności polskiej oraz kanadyjskiej (główna bohaterka żyje nieustannie pomiędzy tymi dwoma państwami) - Ewa Nowak potrafi wplatać najróżniejsze wątki subtelnie, dzięki czemu później otrzymujemy przemyślne słowa - cytaty, które naprawdę zostają w pamięci.
Zakochany człowiek przypomina Japończyka na wycieczce. Nieważne, gdzie jest i co widzi - liczy się tylko, czy dobrze się nagrało. Dla mnie też liczyła się tylko, czy na pewno wszystko dobrze zapamiętuję, bo wiedziałam już wtedy, że to bardzo ważne chwile w moim życiu.*
Przez tę powieść po prostu się płynie. Najpierw moja mama przeczytała ją na raz, następnie przyszła pora na mnie. Czyta się ją naprawdę dobrze, a przez wzgląd na to, że - jak to w życiu - wiele się dzieje, aż nie chce się odkładać tej książki na półkę. Te 250 stron są idealną liczbą, w której otrzymujemy cały ogląd sprawy, zdążymy polubić bądź znienawidzić bohaterów i czegoś się nauczyć.
Błahostka i kamyk to właśnie taka typowa książka Ewy Nowak. Jak zawsze czytając opis nie dowiemy się za wiele, podczas lektury mamy wrażenie, że znamy nowo poznanych bohaterów od zawsze, a zakończenie daje taką porządną lekcję na życie, po której nie sposób się nie uśmiechnąć. Polecam!
http://wymarzona-ksiazka.blogspot.com/2016/08/bahostka-i-kamyk-ewa-nowak.html
Marlena jest nastolatką, która w dzieciństwie przeżyła ogromną tragedię w postaci śmierci obydwojga rodziców i jak każda nastolatka uważa, że nikt nie potrafi zrozumieć jej bólu i straty. Uważa, że wszyscy inni są szczęściarzami i tylko ona jedna posiada prawdziwe problemy. Ów błąd myślowy sprawia, że bardzo trudno jest jej zdobyć przyjaźnie oraz docenić to, co ma. Ale...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to