Czy zdarzyło się Wam, że po przeczytaniu książki czuliście pewien wewnętrzny bunt? Takie uczucie wywołała we mnie lektura książki "Miejsce na skale". Ale rzecz w tym, że tego pięknie zilustrowanego picturebooka trzeba przeczytać dwukrotnie. Za pierwszym razem poznajemy opowieść o foczej skale, której mieszkańcy nie chcą przyjąć nikogo więcej do swojego grona, wręcz wypędzają inne stworzenia szukające nowego, bezpiecznego miejsca. Gospodarze skały są bezwzględni, niemal okrutni w stosunku do przybyszów.
Całe szczęście, można, a nawet trzeba przeczytać tę książkę wspak, by na nowo odkryć historię o tej samej skale, której mieszkańcy tym razem witają w nowym domu inne foki szukające azylu. Decydują jednogłośnie, iż nie ma możliwości, by tamci wrócili w swoje strony, gdzie nie jest bezpiecznie.
Morał płynący z tej książki jest taki, że nie zawsze spotykamy na swojej drodze ludzi nam życzliwych, troskliwych i empatycznych. Jednak mając na uwadze to, iż dobro wraca, warto otworzyć serce na potrzeby innych, bo nigdy nie wiadomo, kiedy sami będziemy na ich miejscu, a przecież, jak mówi stare przysłowie - prawdziwych przyjaciół poznaje się właśnie w biedzie.
Czy zdarzyło się Wam, że po przeczytaniu książki czuliście pewien wewnętrzny bunt? Takie uczucie wywołała we mnie lektura książki "Miejsce na skale". Ale rzecz w tym, że tego pięknie zilustrowanego picturebooka trzeba przeczytać dwukrotnie. Za pierwszym razem poznajemy opowieść o foczej skale, której mieszkańcy nie chcą przyjąć nikogo więcej do swojego grona, wręcz...
„Miejsce na skale” to poruszająca historia, którą można czytać tradycyjnie lub wspak. Skierowana jest do najmłodszych czytelników, ale chwyta za serce nawet dorosłych.
W zależności od której strony zaczniemy czytać książkę, to poznajemy inną perspektywę i zupełnie odmienną wersję opowieści.
Dwie foki musiały uciekać ze swojego dotychczasowego domu, ponieważ stał on się miejscem niebezpiecznym, nie mogły dłużej tam zostać. Na horyzoncie ujrzał skałę, zbliżyły się do niej z nadzieją. Niestety, zamieszkujące ją zwierzęta przepędziły strudzone i zmęczone przybyszki. Stwierdziły, że na skale nie ma już miejsca dla nikogo więcej...
Gdy obrócimy książkę i zaczniemy czytać ją wspak, to poznajemy zupełnie inną stronę tej historii.
Foki zostają przyjęte z uśmiechem i serdecznością. Nikt nie odmawia im schronienia.
Uwielbiam książki, które w tak subtelny i jednocześnie wymowny sposób uczą empatii. Mamy tutaj piękne, delikatne ilustracje, które idealnie komponują się z treścią. Choć tekstu jest tutaj nie zbyt wiele, to przekaz jest wielki niczym ocean.
Los bywa okrutnie nieprzewidywalny...
Jednego dnia możemy mieć dom, nasze miejsce na ziemi, w którym planujemy dożyć starości i z uśmiechem patrzeć kiedyś na wnuki. Kolejny dzień może przynieść strach, ból i przymus ucieczki.
„Miejsce na skale” to poruszająca historia, którą można czytać tradycyjnie lub wspak. Skierowana jest do najmłodszych czytelników, ale chwyta za serce nawet dorosłych.
W zależności od której strony zaczniemy czytać książkę, to poznajemy inną perspektywę i zupełnie odmienną wersję opowieści.
Dwie foki musiały uciekać ze swojego dotychczasowego domu, ponieważ stał on się...
Tej dziecięcej książeczki chyba nie zrozumiem. Mamy ją już ponad dwa lata i kilkukrotnie próbowaliśmy się z synkiem do niej przekonać. Synek nawet ją polubił – oczywiście przez pryzmat obrazków, zaś w samą treść nie za bardzo wynikał. Z kolei ja na treści się skupiałem i próbowałem odkryć jej niezwykłość czytając niejako od końca. Ale chyba nie do końca do mnie przemówiło. Podziwiam pomysł, ale od tej strony czytana zupełnie mi się nie kleiła.
Tej dziecięcej książeczki chyba nie zrozumiem. Mamy ją już ponad dwa lata i kilkukrotnie próbowaliśmy się z synkiem do niej przekonać. Synek nawet ją polubił – oczywiście przez pryzmat obrazków, zaś w samą treść nie za bardzo wynikał. Z kolei ja na treści się skupiałem i próbowałem odkryć jej niezwykłość czytając niejako od końca. Ale chyba nie do końca do mnie przemówiło....
Bardzo cieszy mnie fakt, że takie książki są wydawane, bo wspierają rodzica w omawianiu z dziećmi bardzo istotnych tematów.
Grafika tej historii nie skrzy się od barw, ale treść broni się sama. Mimo że tekstu nie ma dużo, to trafia w samo sedno problemów jak nietolerancja czy niechęć do niesienia pomocy obcym.
Myślę, że książka może skłonić do różnych refleksji, a interpretacji pojawi się wiele. Koncept tego wydania na czytanie historii na 2 sposoby bardzo mi się spodobał, nigdy się z takim zabiegiem w literaturze nie spotkałam. Wskazuje on na to, że jest wiele sposobów myślenia oraz nastawienia do życia i innych.
Zagubione foki poszukują nowego schronienia, jednak spotyka je okrutne zachowanie, zostają odrzucone, nie ma dla nich miejsca na foczej skale, którą odnalazły. To smutne, ale pojawia się szansa na przeczytanie historii wspak i wówczas foki spotyka znacznie szczęśliwszy los.
Nie poznajemy szczegółów, dlaczego foki szukają nowego domu, jakie są, widzimy jedynie ich smutek. Od razu nasuwa mi się na myśl los uchodźców i mieszane uczucia ludzi wobec nich, jak niektórym ciężko jest obdarzyć kogoś opieką bez niepotrzebnych uprzedzeń. “ Każda historia ma dwie strony…”
To piękna i uniwersalna książka, która na pewno Was poruszy. Będzie podstawą do rodzinnych dyskusji i pozwoli docenić, jak ważna jest pomoc i zaufanie potrzebującym.
Bardzo cieszy mnie fakt, że takie książki są wydawane, bo wspierają rodzica w omawianiu z dziećmi bardzo istotnych tematów.
Grafika tej historii nie skrzy się od barw, ale treść broni się sama. Mimo że tekstu nie ma dużo, to trafia w samo sedno problemów jak nietolerancja czy niechęć do niesienia pomocy obcym.
Myślę, że książka może skłonić do różnych refleksji, a...
Czy spotkaliście się już ze stwierdzeniem, że sami kształtujemy swoją rzeczywistość?
Myślę, że nasze postrzeganie i rozumienie świata ma ogromny wpływ na to jakim się staje. Tak samo jest z dobrymi historiami.
To jedna z nich.
"Miejsce na skale" , autorstwa Kate i Jo Temple, wydana przez wydawnictwo Kropka to jedna z książek która niesie za sobą wartościowy przekaz.
Opowiada dwie historie i to od nas, czytelników zależy jak wykreujemy świat głównych bohaterów.
Na kartach książki poznajemy dwie podróżujące foki, najpewniej maleństwo i jedno z rodziców, szukające schronienia oraz mieszkańców pobliskiej skały.
Mimo oszczędnej treści przekaz jest bardzo dobitny. Foki, które zajmują stabilny grunt nie chcą podzielić się swoją przestrzenią i odganiają przybyszów, zdając ich na łaskę natury. Budzi to ogromne emocje, wzmaga lęk i zagubienie. Początkowo pomyślałam, że to straszne i ciężko czyta mi się o krzywdzie innych, szczególnie zwierząt. Ale odkryłam, że moją empatię mogę spożytkować jeszcze w jeden sposób...
Wystarczy odwrócić książkę i zacząć ją czytać wspak!
Dostrzeżemy nadzieję, wytchnienie i spokój, bijący z tej samej historii w innym wydaniu.
Czy moja córkę uspokoiła ta wersja? Zdecydowanie. Dziś odwróciła ją i tak właśnie chciała czytać.
Tak nie wiele potrzeba aby zaznać spokoju, prawda?
Należy jednak pamiętać, że życie bardzo często nie jest takie otwarte na nasze korekty i trzeba zmagać się z trudnościami. Jest ono jednak zdecydowanie prostsze gdy mamy świadomość, że to my mamy niewątpliwą zdolność jego odmiany i to my podejmujemy wiele z możliwych decyzji. Gdy mamy mniej niż 5 lat testujemy swoją sprawczość, uczymy się negocjacji i wybierania.
Poza kreatywnym rozwiązaniem w treści to co mnie ujęło to oczywiście przepiękne wydanie. Matowa okładka, oszczędność kolorów, perfekcyjne dostosowanie bohaterów na kartach książek
I emocje.
Które wylewają się spod wspaniałych linii rysunków.
To jedna z tych książek, które otwieramy i nie może doczekać się jej zawartości. A zaraz po przeczytaniu znów wracamy do... końca.
Czy spotkaliście się już ze stwierdzeniem, że sami kształtujemy swoją rzeczywistość?
Myślę, że nasze postrzeganie i rozumienie świata ma ogromny wpływ na to jakim się staje. Tak samo jest z dobrymi historiami.
To jedna z nich.
"Miejsce na skale" , autorstwa Kate i Jo Temple, wydana przez wydawnictwo Kropka to jedna z książek która niesie za sobą wartościowy...
"Miejsce na skale" to prosta w warstwie tekstowej książka wydana ostatnio nakładem Wydawnictwa Kropka, która ma bardzo ważny przekaz. Przeznaczona dla najmłodszych dzieci historia może być czytana na dwa sposoby. Opowiada o fokach przypływających do pewnej wyspy, aby znaleźć schronienie. Niestety jej mieszkańcy nie chcą przyjąć obcych. Wydaje im się, że brak już na wyspie miejsca. Co stanie się z przybyszami? Recenzja na blogu: https://mamaizabawa.blogspot.com/2022/06/miejsce-na-skale.html
"Miejsce na skale" to prosta w warstwie tekstowej książka wydana ostatnio nakładem Wydawnictwa Kropka, która ma bardzo ważny przekaz. Przeznaczona dla najmłodszych dzieci historia może być czytana na dwa sposoby. Opowiada o fokach przypływających do pewnej wyspy, aby znaleźć schronienie. Niestety jej mieszkańcy nie chcą przyjąć obcych. Wydaje im się, że brak już na wyspie...
„Miejsce na skale” autorstwa Kate i Jol Temple, w tłumaczeniu Pauliny Błaszczykiewicz to propozycja od wydawnictwa KROPKA dla najmłodszych czytelników - 3-4 latków.
Dwie foki- mama i dziecko, uciekają przed niebezpieczeństwem …
Z daleka widzą skałę, mają nadzieję na schronienie i odpoczynek …
Kiedy jednak podpływają bliżej okazuje się, że skała jest już zajęta przez inne foki. Ale to przecież bliscy, krewni, sąsiedzi, może się trochę posuną ...
Co foki usłyszą na powitanie?
- Nie ma tu dla was miejsca!
- Nikt więcej się nie zmieści!
- Nie jesteście tu mile widziane!
A może usłyszą …
- Ktoś jeszcze tu się zmieści!
- Zamieszkajcie z nami!
- Witajcie w naszym domu!
Jacy okażą się mieszkańcy skały, samolubni, czy gościnni i pomocni? Każda historia ma dwie strony, a czasami może mieć nawet kilka zakończeń, wszystko zależy od waszej wyobraźni i kreatywności. Bawcie się słowami i pięknymi ilustracjami Terri Rose Baynton. Czytajcie od początku do końca i od końca do początku. Gorąco polecam maluchom ,rodzicom, opiekunom- to historia z bardzo aktualnym przesłaniem.
„Miejsce na skale” autorstwa Kate i Jol Temple, w tłumaczeniu Pauliny Błaszczykiewicz to propozycja od wydawnictwa KROPKA dla najmłodszych czytelników - 3-4 latków.
Dwie foki- mama i dziecko, uciekają przed niebezpieczeństwem …
Z daleka widzą skałę, mają nadzieję na schronienie i odpoczynek …
Kiedy jednak podpływają bliżej okazuje się, że skała jest już zajęta przez inne...
Lubimy jak historie mają szczęśliwe zakończenia, prawda? A jeśli takiego nie mają, to najchętniej napisalibyśmy je od początku. Hmm... a może to jest zły kierunek? 🤔
Jest taka pewna książka, która została wręcz stworzona do tego, aby czytać ją od końca. Co lepsze, czy czytasz ją od pierwszej do ostatniej strony, czy na odwrót uzyskasz zupełnie inną opowieść. Niestety ta pierwsza nie kończy się najlepiej...
Gdy duża foka wraz z małą, dopływają do pewnej foczej skały, okazuje się, że nie znajda tu dla siebie miejsca. Choć skała wydaje się spora, to zwierzęta, które na niej zamieszkały, nie chcąc przyjąć na nią nikogo więcej. Co mają zrobić biedne dwie foki? Tam, skąd przybyły nic dobrego na nie nie czeka. Czy, aby na pewno nie znajdą tu schronienia? Czy nie da się nic zrobić? Otóż da. Wystarczy zacząć czytać opowieść od końca, a jej sens nabiera nowego znaczenia 😀
Aby taki efekt uzyskać autorzy odpowiednio skomponowali tekst, tak by czytało się go dobrze w każdą stronę i żeby tworzył spójną całość. Proste zdania, bez znaków interpunkcyjnych i poruszająca historia, która dla mnie przywodzi na myśl ostatnie wydarzenia. Choć może ciut nam ciasno i lubimy naszą przestrzeń, to jak moglibyśmy nie podzielić się tym co mamy z tymi, którzy wszystko stracili. Ta książka jest jednak bardziej uniwersalna i można ją odnieść do wielu różnych sytuacji, w których ktoś staje w potrzebie, a my przed dylematem, czy mu pomóc. 💛
Lubię takie książki, bo mogę pokazać dzieciom jak wiele z książką można zrobić i jak nie wiele trzeba, aby wzbudziła ciekawość 😀
A Wy które z zakończeń wybierzecie?
Lubimy jak historie mają szczęśliwe zakończenia, prawda? A jeśli takiego nie mają, to najchętniej napisalibyśmy je od początku. Hmm... a może to jest zły kierunek? 🤔
Jest taka pewna książka, która została wręcz stworzona do tego, aby czytać ją od końca. Co lepsze, czy czytasz ją od pierwszej do ostatniej strony, czy na odwrót uzyskasz zupełnie inną opowieść. Niestety ta...
Książka dla najmłodszego czytelnika to 2 całkiem skrajne historie. można ją czytać w dwojaki sposób, standardowo oraz na wspak.
Autorka porusza temat dokonywania wyborów w życiu… Jak głosi stare przysłowie: „każdy kij ma 2 końce”, tak i ta historia może mieć 2 różne zakończenia.
Polecamy dla przedszkolaków.
Książka dla najmłodszego czytelnika to 2 całkiem skrajne historie. można ją czytać w dwojaki sposób, standardowo oraz na wspak.
Autorka porusza temat dokonywania wyborów w życiu… Jak głosi stare przysłowie: „każdy kij ma 2 końce”, tak i ta historia może mieć 2 różne zakończenia.
Od momentu, kiedy byłam dzieckiem pojawiło się mnóstwo książek dla dzieci i młodzieży. Jedne przydane inne trochę mniej. Tym razem spotkałam z Helenką książkę, która jest inna niż wszystkie, a to za sprawą tego, że można czytać ją normalnie, ale i wspak. Taaakkk czytanie wspak i pewnie każdy z was zastanawia się jak to możliwe. Takie cuda tylko w Wydawnictwie Kropka. Książka przeznaczona dla dzieci w wieku 3-5, ale sama też okiem rzuciłam.
Książka idealna dla tych którzy zapomnieli o tym, że każdy kij ma dwa końce jak i medal dwie strony tak i w tej historii są dwie perspektywy. Focza skała nie jest wielką wyspą i foki, które tam zamieszkują niechętnie chcieliby widzieć kogoś obcego, a jednak jakby przeczytać książkę wspak przeczytacie razem z dzieckiem inną perspektywę.
Bardzo cenie sobie książki, które uczą empatii, które pokażą dziecku, że nie zawsze jest cudownie. Jak uczyć dziecko co i jak w Świecie to pokażmy mu dwie strony. Jak czytałyśmy z Helenką tę książkę to idealnie opisuje sytuacje jaka ma miejsce na Ukrainie. Pomoc bliźniemu oraz w zorganizowaniu wszystkiego tego co jest potrzebne do normalnego funkcjonowania.
Za nasz egzemplarz dziękujemy z Helenką Wydawnictwu Kropka. To była cudowna przygoda.
Od momentu, kiedy byłam dzieckiem pojawiło się mnóstwo książek dla dzieci i młodzieży. Jedne przydane inne trochę mniej. Tym razem spotkałam z Helenką książkę, która jest inna niż wszystkie, a to za sprawą tego, że można czytać ją normalnie, ale i wspak. Taaakkk czytanie wspak i pewnie każdy z was zastanawia się jak to możliwe. Takie cuda tylko w Wydawnictwie Kropka....
krótka historyjka, która nie jest oczywista, a z początku czytając klasycznie budzi mieszane uczucia. Zacznijcie jednak czytać ją od końca! wspaniała. Pokazuje jak na tą samą sytuację można spojrzeć z różnych perspektyw. Mnie zachwyciła. I tak bardzo jest potrzebna podczas wojny o Ukrainę.
krótka historyjka, która nie jest oczywista, a z początku czytając klasycznie budzi mieszane uczucia. Zacznijcie jednak czytać ją od końca! wspaniała. Pokazuje jak na tą samą sytuację można spojrzeć z różnych perspektyw. Mnie zachwyciła. I tak bardzo jest potrzebna podczas wojny o Ukrainę.
Piękna, nieszablonowa, dająca do myślenia i obecnie przerażająco aktualna historia, która otwiera oczy i serca.
Uchatki nie mogą dłużej zostać w swoim domu, muszą uciekać przed niebezpieczeństwem. Szukając schronienia podpływają pod skalną wysepkę, która jest już zamieszkana przez inne stadko.
I tu drogi czytelniku, możesz wybrać jak dalej potoczy się ta opowieść, bo każda historia ma dwie strony.
Czytając pierwszą wersję obserwujemy jak stadko kategorycznie odmawia przyjęcia na swoją skałę i udzielenia pomocy potrzebującym. Ale czytając od drugiej strony - te same zdania, które przed momentem tworzyły okrutną opowieść pełną uprzedzeń i egoizmu, zmieniają się w pełną empatii historię, która daje nadzieję i wiarę w życzliwość.
I chociaż aktualnie, ta niezwykła opowieść boleśnie przywodzi na myśl dramat naszych wschodnich sąsiadów, to jednak jest to historia bardzo uniwersalna, pokazuje jak otwartość, życzliwość, zrozumienie i poszanowanie potrzeb innych oraz chęć niesienia pomocy są w stanie zmieniać świat. Nasz wspólny świat.
Niezwykła jest także treść, a raczej forma. Niecałe 100 słów, brak znaków interpunkcyjnych, a tak duży ładunek emocjonalny i dwie tak skrajnie różne historie opowiedziane tymi samymi słowami - tylko innym językiem. Ja zdecydowanie wybieram język życzliwości, językowi uprzedzeń i wrogości mówię: nie.
Piękna, nieszablonowa, dająca do myślenia i obecnie przerażająco aktualna historia, która otwiera oczy i serca.
Uchatki nie mogą dłużej zostać w swoim domu, muszą uciekać przed niebezpieczeństwem. Szukając schronienia podpływają pod skalną wysepkę, która jest już zamieszkana przez inne stadko.
I tu drogi czytelniku, możesz wybrać jak dalej potoczy się ta opowieść, bo...
Czy za pomocą mniej niż 100 słów można opowiedzieć dwie niezależne historie, które będą skrajnie odmienne? Czy za pomocą tych samych słów można zbudować opowieść o zupełnie odmiennych ładunkach emocjonalnych? Kate i Jol Temple przekazując w ręce czytelników „Miejsce na skale” udowodnili, że jest to możliwe.
„Każda historia ma dwie strony…” to wprowadzenie do tytułu wskazuje na dualność przekazu tego ubogiego w słowa, a niezwykle bogatego w treść picturebooka. Historia jest jedna – zatopiona wyspa i uciekające z niej foki. Jednak jej rozwinięcia są dwa – jedno pełne egoizmu i uprzedzeń, drugie pełne otwartości i życzliwości. W jednym inne foki nie udzielają schronienia poszkodowanym, w drugim przyjmują je na swoją skałę.
Tu czytelnik decyduje, którą historię chce czytać częściej, do której chce wracać i którą chce inspirować się w życiu. Sięgając po tę książkę ma wybór. I warto to podkreślać omawiając z dziećmi jej treść. Ta książka to opowieść o wyborze i o jego konsekwencjach.
Prosta, dosadna, boleśnie aktualna. Tak w dzisiejszym czasie odbieram tę książkę. Z pewnością jest to pozycja, która zda swój egzamin obecnie, gdy bezpośrednio dotyka nas temat kryzysu uchodźczego. Jednak nie należy zamykać się w tym jednym wyjaśnieniu, bo „Miejsce na skale” to książka uniwersalna, o szerokim spektrum interpretacji. Ta opowieść sprawdzi się w sytuacji pojawienia się nowych uczniów w klasie/grupie przedszkolnej, wesprze rozmowy o zabawach w grupach na placach zabaw, gdy dołączają kolejne dzieci, a także, gdy w domu pojawi się nowy członek rodziny.
Prostota – to cecha, która przebija się na każdej jej stronie. Prosty tekst, proste słowa, proste ilustracje w stonowanych niebiesko-szarych odcieniach. Ta prostota jest jej ogromnym atutem. Dzięki niej to, co w niej najistotniejsze, a więc przekaz, staje się silniejsze.
„Miejsce na skale” to książka, do której się wraca. Chociaż ma mało tekstu będzie odpowiednia dla kilkulatków, ale także dla dzieci w wieku szkolnym, a do myślenia da niejednemu dorosłemu. To my dorośli kształtujemy kolejne pokolenia i nasz przykład przełoży się na to, jaki przebieg tej historii wybiorą nasze dzieci.
Wydana nakładem Wydawnictwa Kropka.
Czy za pomocą mniej niż 100 słów można opowiedzieć dwie niezależne historie, które będą skrajnie odmienne? Czy za pomocą tych samych słów można zbudować opowieść o zupełnie odmiennych ładunkach emocjonalnych? Kate i Jol Temple przekazując w ręce czytelników „Miejsce na skale” udowodnili, że jest to możliwe.
„Każda historia ma dwie strony…” to wprowadzenie do tytułu...
Przepiękne ilustracje polecam chodz tekst jest znikomy ale i tak ciekawa pozycja
Przepiękne ilustracje polecam chodz tekst jest znikomy ale i tak ciekawa pozycja
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy zdarzyło się Wam, że po przeczytaniu książki czuliście pewien wewnętrzny bunt? Takie uczucie wywołała we mnie lektura książki "Miejsce na skale". Ale rzecz w tym, że tego pięknie zilustrowanego picturebooka trzeba przeczytać dwukrotnie. Za pierwszym razem poznajemy opowieść o foczej skale, której mieszkańcy nie chcą przyjąć nikogo więcej do swojego grona, wręcz wypędzają inne stworzenia szukające nowego, bezpiecznego miejsca. Gospodarze skały są bezwzględni, niemal okrutni w stosunku do przybyszów.
Całe szczęście, można, a nawet trzeba przeczytać tę książkę wspak, by na nowo odkryć historię o tej samej skale, której mieszkańcy tym razem witają w nowym domu inne foki szukające azylu. Decydują jednogłośnie, iż nie ma możliwości, by tamci wrócili w swoje strony, gdzie nie jest bezpiecznie.
Morał płynący z tej książki jest taki, że nie zawsze spotykamy na swojej drodze ludzi nam życzliwych, troskliwych i empatycznych. Jednak mając na uwadze to, iż dobro wraca, warto otworzyć serce na potrzeby innych, bo nigdy nie wiadomo, kiedy sami będziemy na ich miejscu, a przecież, jak mówi stare przysłowie - prawdziwych przyjaciół poznaje się właśnie w biedzie.
Czy zdarzyło się Wam, że po przeczytaniu książki czuliście pewien wewnętrzny bunt? Takie uczucie wywołała we mnie lektura książki "Miejsce na skale". Ale rzecz w tym, że tego pięknie zilustrowanego picturebooka trzeba przeczytać dwukrotnie. Za pierwszym razem poznajemy opowieść o foczej skale, której mieszkańcy nie chcą przyjąć nikogo więcej do swojego grona, wręcz...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Miejsce na skale” to poruszająca historia, którą można czytać tradycyjnie lub wspak. Skierowana jest do najmłodszych czytelników, ale chwyta za serce nawet dorosłych.
W zależności od której strony zaczniemy czytać książkę, to poznajemy inną perspektywę i zupełnie odmienną wersję opowieści.
Dwie foki musiały uciekać ze swojego dotychczasowego domu, ponieważ stał on się miejscem niebezpiecznym, nie mogły dłużej tam zostać. Na horyzoncie ujrzał skałę, zbliżyły się do niej z nadzieją. Niestety, zamieszkujące ją zwierzęta przepędziły strudzone i zmęczone przybyszki. Stwierdziły, że na skale nie ma już miejsca dla nikogo więcej...
Gdy obrócimy książkę i zaczniemy czytać ją wspak, to poznajemy zupełnie inną stronę tej historii.
Foki zostają przyjęte z uśmiechem i serdecznością. Nikt nie odmawia im schronienia.
Uwielbiam książki, które w tak subtelny i jednocześnie wymowny sposób uczą empatii. Mamy tutaj piękne, delikatne ilustracje, które idealnie komponują się z treścią. Choć tekstu jest tutaj nie zbyt wiele, to przekaz jest wielki niczym ocean.
Los bywa okrutnie nieprzewidywalny...
Jednego dnia możemy mieć dom, nasze miejsce na ziemi, w którym planujemy dożyć starości i z uśmiechem patrzeć kiedyś na wnuki. Kolejny dzień może przynieść strach, ból i przymus ucieczki.
„Miejsce na skale” to poruszająca historia, którą można czytać tradycyjnie lub wspak. Skierowana jest do najmłodszych czytelników, ale chwyta za serce nawet dorosłych.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toW zależności od której strony zaczniemy czytać książkę, to poznajemy inną perspektywę i zupełnie odmienną wersję opowieści.
Dwie foki musiały uciekać ze swojego dotychczasowego domu, ponieważ stał on się...
Tej dziecięcej książeczki chyba nie zrozumiem. Mamy ją już ponad dwa lata i kilkukrotnie próbowaliśmy się z synkiem do niej przekonać. Synek nawet ją polubił – oczywiście przez pryzmat obrazków, zaś w samą treść nie za bardzo wynikał. Z kolei ja na treści się skupiałem i próbowałem odkryć jej niezwykłość czytając niejako od końca. Ale chyba nie do końca do mnie przemówiło. Podziwiam pomysł, ale od tej strony czytana zupełnie mi się nie kleiła.
Tej dziecięcej książeczki chyba nie zrozumiem. Mamy ją już ponad dwa lata i kilkukrotnie próbowaliśmy się z synkiem do niej przekonać. Synek nawet ją polubił – oczywiście przez pryzmat obrazków, zaś w samą treść nie za bardzo wynikał. Z kolei ja na treści się skupiałem i próbowałem odkryć jej niezwykłość czytając niejako od końca. Ale chyba nie do końca do mnie przemówiło....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBardzo cieszy mnie fakt, że takie książki są wydawane, bo wspierają rodzica w omawianiu z dziećmi bardzo istotnych tematów.
Grafika tej historii nie skrzy się od barw, ale treść broni się sama. Mimo że tekstu nie ma dużo, to trafia w samo sedno problemów jak nietolerancja czy niechęć do niesienia pomocy obcym.
Myślę, że książka może skłonić do różnych refleksji, a interpretacji pojawi się wiele. Koncept tego wydania na czytanie historii na 2 sposoby bardzo mi się spodobał, nigdy się z takim zabiegiem w literaturze nie spotkałam. Wskazuje on na to, że jest wiele sposobów myślenia oraz nastawienia do życia i innych.
Zagubione foki poszukują nowego schronienia, jednak spotyka je okrutne zachowanie, zostają odrzucone, nie ma dla nich miejsca na foczej skale, którą odnalazły. To smutne, ale pojawia się szansa na przeczytanie historii wspak i wówczas foki spotyka znacznie szczęśliwszy los.
Nie poznajemy szczegółów, dlaczego foki szukają nowego domu, jakie są, widzimy jedynie ich smutek. Od razu nasuwa mi się na myśl los uchodźców i mieszane uczucia ludzi wobec nich, jak niektórym ciężko jest obdarzyć kogoś opieką bez niepotrzebnych uprzedzeń. “ Każda historia ma dwie strony…”
To piękna i uniwersalna książka, która na pewno Was poruszy. Będzie podstawą do rodzinnych dyskusji i pozwoli docenić, jak ważna jest pomoc i zaufanie potrzebującym.
Bardzo cieszy mnie fakt, że takie książki są wydawane, bo wspierają rodzica w omawianiu z dziećmi bardzo istotnych tematów.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toGrafika tej historii nie skrzy się od barw, ale treść broni się sama. Mimo że tekstu nie ma dużo, to trafia w samo sedno problemów jak nietolerancja czy niechęć do niesienia pomocy obcym.
Myślę, że książka może skłonić do różnych refleksji, a...
Ilustracje śliczne i to jedyna zaleta książki. Treść książki nie ważne w którą stronę czysta jest bez sensu.
Ilustracje śliczne i to jedyna zaleta książki. Treść książki nie ważne w którą stronę czysta jest bez sensu.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toTekst książki nie ma sensu, źle się czyta w jedną i drugą stronę. Zdania są nielogiczne. Pomysł fajny ale realizacja fatalna.
Tekst książki nie ma sensu, źle się czyta w jedną i drugą stronę. Zdania są nielogiczne. Pomysł fajny ale realizacja fatalna.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toCzy spotkaliście się już ze stwierdzeniem, że sami kształtujemy swoją rzeczywistość?
Myślę, że nasze postrzeganie i rozumienie świata ma ogromny wpływ na to jakim się staje. Tak samo jest z dobrymi historiami.
To jedna z nich.
"Miejsce na skale" , autorstwa Kate i Jo Temple, wydana przez wydawnictwo Kropka to jedna z książek która niesie za sobą wartościowy przekaz.
Opowiada dwie historie i to od nas, czytelników zależy jak wykreujemy świat głównych bohaterów.
Na kartach książki poznajemy dwie podróżujące foki, najpewniej maleństwo i jedno z rodziców, szukające schronienia oraz mieszkańców pobliskiej skały.
Mimo oszczędnej treści przekaz jest bardzo dobitny. Foki, które zajmują stabilny grunt nie chcą podzielić się swoją przestrzenią i odganiają przybyszów, zdając ich na łaskę natury. Budzi to ogromne emocje, wzmaga lęk i zagubienie. Początkowo pomyślałam, że to straszne i ciężko czyta mi się o krzywdzie innych, szczególnie zwierząt. Ale odkryłam, że moją empatię mogę spożytkować jeszcze w jeden sposób...
Wystarczy odwrócić książkę i zacząć ją czytać wspak!
Dostrzeżemy nadzieję, wytchnienie i spokój, bijący z tej samej historii w innym wydaniu.
Czy moja córkę uspokoiła ta wersja? Zdecydowanie. Dziś odwróciła ją i tak właśnie chciała czytać.
Tak nie wiele potrzeba aby zaznać spokoju, prawda?
Należy jednak pamiętać, że życie bardzo często nie jest takie otwarte na nasze korekty i trzeba zmagać się z trudnościami. Jest ono jednak zdecydowanie prostsze gdy mamy świadomość, że to my mamy niewątpliwą zdolność jego odmiany i to my podejmujemy wiele z możliwych decyzji. Gdy mamy mniej niż 5 lat testujemy swoją sprawczość, uczymy się negocjacji i wybierania.
Poza kreatywnym rozwiązaniem w treści to co mnie ujęło to oczywiście przepiękne wydanie. Matowa okładka, oszczędność kolorów, perfekcyjne dostosowanie bohaterów na kartach książek
I emocje.
Które wylewają się spod wspaniałych linii rysunków.
To jedna z tych książek, które otwieramy i nie może doczekać się jej zawartości. A zaraz po przeczytaniu znów wracamy do... końca.
Czy spotkaliście się już ze stwierdzeniem, że sami kształtujemy swoją rzeczywistość?
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toMyślę, że nasze postrzeganie i rozumienie świata ma ogromny wpływ na to jakim się staje. Tak samo jest z dobrymi historiami.
To jedna z nich.
"Miejsce na skale" , autorstwa Kate i Jo Temple, wydana przez wydawnictwo Kropka to jedna z książek która niesie za sobą wartościowy...
"Miejsce na skale" to prosta w warstwie tekstowej książka wydana ostatnio nakładem Wydawnictwa Kropka, która ma bardzo ważny przekaz. Przeznaczona dla najmłodszych dzieci historia może być czytana na dwa sposoby. Opowiada o fokach przypływających do pewnej wyspy, aby znaleźć schronienie. Niestety jej mieszkańcy nie chcą przyjąć obcych. Wydaje im się, że brak już na wyspie miejsca. Co stanie się z przybyszami? Recenzja na blogu: https://mamaizabawa.blogspot.com/2022/06/miejsce-na-skale.html
"Miejsce na skale" to prosta w warstwie tekstowej książka wydana ostatnio nakładem Wydawnictwa Kropka, która ma bardzo ważny przekaz. Przeznaczona dla najmłodszych dzieci historia może być czytana na dwa sposoby. Opowiada o fokach przypływających do pewnej wyspy, aby znaleźć schronienie. Niestety jej mieszkańcy nie chcą przyjąć obcych. Wydaje im się, że brak już na wyspie...
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Miejsce na skale” autorstwa Kate i Jol Temple, w tłumaczeniu Pauliny Błaszczykiewicz to propozycja od wydawnictwa KROPKA dla najmłodszych czytelników - 3-4 latków.
Dwie foki- mama i dziecko, uciekają przed niebezpieczeństwem …
Z daleka widzą skałę, mają nadzieję na schronienie i odpoczynek …
Kiedy jednak podpływają bliżej okazuje się, że skała jest już zajęta przez inne foki. Ale to przecież bliscy, krewni, sąsiedzi, może się trochę posuną ...
Co foki usłyszą na powitanie?
- Nie ma tu dla was miejsca!
- Nikt więcej się nie zmieści!
- Nie jesteście tu mile widziane!
A może usłyszą …
- Ktoś jeszcze tu się zmieści!
- Zamieszkajcie z nami!
- Witajcie w naszym domu!
Jacy okażą się mieszkańcy skały, samolubni, czy gościnni i pomocni? Każda historia ma dwie strony, a czasami może mieć nawet kilka zakończeń, wszystko zależy od waszej wyobraźni i kreatywności. Bawcie się słowami i pięknymi ilustracjami Terri Rose Baynton. Czytajcie od początku do końca i od końca do początku. Gorąco polecam maluchom ,rodzicom, opiekunom- to historia z bardzo aktualnym przesłaniem.
„Miejsce na skale” autorstwa Kate i Jol Temple, w tłumaczeniu Pauliny Błaszczykiewicz to propozycja od wydawnictwa KROPKA dla najmłodszych czytelników - 3-4 latków.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toDwie foki- mama i dziecko, uciekają przed niebezpieczeństwem …
Z daleka widzą skałę, mają nadzieję na schronienie i odpoczynek …
Kiedy jednak podpływają bliżej okazuje się, że skała jest już zajęta przez inne...
Lubimy jak historie mają szczęśliwe zakończenia, prawda? A jeśli takiego nie mają, to najchętniej napisalibyśmy je od początku. Hmm... a może to jest zły kierunek? 🤔
Jest taka pewna książka, która została wręcz stworzona do tego, aby czytać ją od końca. Co lepsze, czy czytasz ją od pierwszej do ostatniej strony, czy na odwrót uzyskasz zupełnie inną opowieść. Niestety ta pierwsza nie kończy się najlepiej...
Gdy duża foka wraz z małą, dopływają do pewnej foczej skały, okazuje się, że nie znajda tu dla siebie miejsca. Choć skała wydaje się spora, to zwierzęta, które na niej zamieszkały, nie chcąc przyjąć na nią nikogo więcej. Co mają zrobić biedne dwie foki? Tam, skąd przybyły nic dobrego na nie nie czeka. Czy, aby na pewno nie znajdą tu schronienia? Czy nie da się nic zrobić? Otóż da. Wystarczy zacząć czytać opowieść od końca, a jej sens nabiera nowego znaczenia 😀
Aby taki efekt uzyskać autorzy odpowiednio skomponowali tekst, tak by czytało się go dobrze w każdą stronę i żeby tworzył spójną całość. Proste zdania, bez znaków interpunkcyjnych i poruszająca historia, która dla mnie przywodzi na myśl ostatnie wydarzenia. Choć może ciut nam ciasno i lubimy naszą przestrzeń, to jak moglibyśmy nie podzielić się tym co mamy z tymi, którzy wszystko stracili. Ta książka jest jednak bardziej uniwersalna i można ją odnieść do wielu różnych sytuacji, w których ktoś staje w potrzebie, a my przed dylematem, czy mu pomóc. 💛
Lubię takie książki, bo mogę pokazać dzieciom jak wiele z książką można zrobić i jak nie wiele trzeba, aby wzbudziła ciekawość 😀
A Wy które z zakończeń wybierzecie?
Lubimy jak historie mają szczęśliwe zakończenia, prawda? A jeśli takiego nie mają, to najchętniej napisalibyśmy je od początku. Hmm... a może to jest zły kierunek? 🤔
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toJest taka pewna książka, która została wręcz stworzona do tego, aby czytać ją od końca. Co lepsze, czy czytasz ją od pierwszej do ostatniej strony, czy na odwrót uzyskasz zupełnie inną opowieść. Niestety ta...
Książka dla najmłodszego czytelnika to 2 całkiem skrajne historie. można ją czytać w dwojaki sposób, standardowo oraz na wspak.
Autorka porusza temat dokonywania wyborów w życiu… Jak głosi stare przysłowie: „każdy kij ma 2 końce”, tak i ta historia może mieć 2 różne zakończenia.
Polecamy dla przedszkolaków.
Książka dla najmłodszego czytelnika to 2 całkiem skrajne historie. można ją czytać w dwojaki sposób, standardowo oraz na wspak.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toAutorka porusza temat dokonywania wyborów w życiu… Jak głosi stare przysłowie: „każdy kij ma 2 końce”, tak i ta historia może mieć 2 różne zakończenia.
Polecamy dla przedszkolaków.
Od momentu, kiedy byłam dzieckiem pojawiło się mnóstwo książek dla dzieci i młodzieży. Jedne przydane inne trochę mniej. Tym razem spotkałam z Helenką książkę, która jest inna niż wszystkie, a to za sprawą tego, że można czytać ją normalnie, ale i wspak. Taaakkk czytanie wspak i pewnie każdy z was zastanawia się jak to możliwe. Takie cuda tylko w Wydawnictwie Kropka. Książka przeznaczona dla dzieci w wieku 3-5, ale sama też okiem rzuciłam.
Książka idealna dla tych którzy zapomnieli o tym, że każdy kij ma dwa końce jak i medal dwie strony tak i w tej historii są dwie perspektywy. Focza skała nie jest wielką wyspą i foki, które tam zamieszkują niechętnie chcieliby widzieć kogoś obcego, a jednak jakby przeczytać książkę wspak przeczytacie razem z dzieckiem inną perspektywę.
Bardzo cenie sobie książki, które uczą empatii, które pokażą dziecku, że nie zawsze jest cudownie. Jak uczyć dziecko co i jak w Świecie to pokażmy mu dwie strony. Jak czytałyśmy z Helenką tę książkę to idealnie opisuje sytuacje jaka ma miejsce na Ukrainie. Pomoc bliźniemu oraz w zorganizowaniu wszystkiego tego co jest potrzebne do normalnego funkcjonowania.
Za nasz egzemplarz dziękujemy z Helenką Wydawnictwu Kropka. To była cudowna przygoda.
Od momentu, kiedy byłam dzieckiem pojawiło się mnóstwo książek dla dzieci i młodzieży. Jedne przydane inne trochę mniej. Tym razem spotkałam z Helenką książkę, która jest inna niż wszystkie, a to za sprawą tego, że można czytać ją normalnie, ale i wspak. Taaakkk czytanie wspak i pewnie każdy z was zastanawia się jak to możliwe. Takie cuda tylko w Wydawnictwie Kropka....
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo tokrótka historyjka, która nie jest oczywista, a z początku czytając klasycznie budzi mieszane uczucia. Zacznijcie jednak czytać ją od końca! wspaniała. Pokazuje jak na tą samą sytuację można spojrzeć z różnych perspektyw. Mnie zachwyciła. I tak bardzo jest potrzebna podczas wojny o Ukrainę.
krótka historyjka, która nie jest oczywista, a z początku czytając klasycznie budzi mieszane uczucia. Zacznijcie jednak czytać ją od końca! wspaniała. Pokazuje jak na tą samą sytuację można spojrzeć z różnych perspektyw. Mnie zachwyciła. I tak bardzo jest potrzebna podczas wojny o Ukrainę.
Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toPiękna, nieszablonowa, dająca do myślenia i obecnie przerażająco aktualna historia, która otwiera oczy i serca.
Uchatki nie mogą dłużej zostać w swoim domu, muszą uciekać przed niebezpieczeństwem. Szukając schronienia podpływają pod skalną wysepkę, która jest już zamieszkana przez inne stadko.
I tu drogi czytelniku, możesz wybrać jak dalej potoczy się ta opowieść, bo każda historia ma dwie strony.
Czytając pierwszą wersję obserwujemy jak stadko kategorycznie odmawia przyjęcia na swoją skałę i udzielenia pomocy potrzebującym. Ale czytając od drugiej strony - te same zdania, które przed momentem tworzyły okrutną opowieść pełną uprzedzeń i egoizmu, zmieniają się w pełną empatii historię, która daje nadzieję i wiarę w życzliwość.
I chociaż aktualnie, ta niezwykła opowieść boleśnie przywodzi na myśl dramat naszych wschodnich sąsiadów, to jednak jest to historia bardzo uniwersalna, pokazuje jak otwartość, życzliwość, zrozumienie i poszanowanie potrzeb innych oraz chęć niesienia pomocy są w stanie zmieniać świat. Nasz wspólny świat.
Niezwykła jest także treść, a raczej forma. Niecałe 100 słów, brak znaków interpunkcyjnych, a tak duży ładunek emocjonalny i dwie tak skrajnie różne historie opowiedziane tymi samymi słowami - tylko innym językiem. Ja zdecydowanie wybieram język życzliwości, językowi uprzedzeń i wrogości mówię: nie.
Piękna, nieszablonowa, dająca do myślenia i obecnie przerażająco aktualna historia, która otwiera oczy i serca.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toUchatki nie mogą dłużej zostać w swoim domu, muszą uciekać przed niebezpieczeństwem. Szukając schronienia podpływają pod skalną wysepkę, która jest już zamieszkana przez inne stadko.
I tu drogi czytelniku, możesz wybrać jak dalej potoczy się ta opowieść, bo...
Czy za pomocą mniej niż 100 słów można opowiedzieć dwie niezależne historie, które będą skrajnie odmienne? Czy za pomocą tych samych słów można zbudować opowieść o zupełnie odmiennych ładunkach emocjonalnych? Kate i Jol Temple przekazując w ręce czytelników „Miejsce na skale” udowodnili, że jest to możliwe.
„Każda historia ma dwie strony…” to wprowadzenie do tytułu wskazuje na dualność przekazu tego ubogiego w słowa, a niezwykle bogatego w treść picturebooka. Historia jest jedna – zatopiona wyspa i uciekające z niej foki. Jednak jej rozwinięcia są dwa – jedno pełne egoizmu i uprzedzeń, drugie pełne otwartości i życzliwości. W jednym inne foki nie udzielają schronienia poszkodowanym, w drugim przyjmują je na swoją skałę.
Tu czytelnik decyduje, którą historię chce czytać częściej, do której chce wracać i którą chce inspirować się w życiu. Sięgając po tę książkę ma wybór. I warto to podkreślać omawiając z dziećmi jej treść. Ta książka to opowieść o wyborze i o jego konsekwencjach.
Prosta, dosadna, boleśnie aktualna. Tak w dzisiejszym czasie odbieram tę książkę. Z pewnością jest to pozycja, która zda swój egzamin obecnie, gdy bezpośrednio dotyka nas temat kryzysu uchodźczego. Jednak nie należy zamykać się w tym jednym wyjaśnieniu, bo „Miejsce na skale” to książka uniwersalna, o szerokim spektrum interpretacji. Ta opowieść sprawdzi się w sytuacji pojawienia się nowych uczniów w klasie/grupie przedszkolnej, wesprze rozmowy o zabawach w grupach na placach zabaw, gdy dołączają kolejne dzieci, a także, gdy w domu pojawi się nowy członek rodziny.
Prostota – to cecha, która przebija się na każdej jej stronie. Prosty tekst, proste słowa, proste ilustracje w stonowanych niebiesko-szarych odcieniach. Ta prostota jest jej ogromnym atutem. Dzięki niej to, co w niej najistotniejsze, a więc przekaz, staje się silniejsze.
„Miejsce na skale” to książka, do której się wraca. Chociaż ma mało tekstu będzie odpowiednia dla kilkulatków, ale także dla dzieci w wieku szkolnym, a do myślenia da niejednemu dorosłemu. To my dorośli kształtujemy kolejne pokolenia i nasz przykład przełoży się na to, jaki przebieg tej historii wybiorą nasze dzieci.
Wydana nakładem Wydawnictwa Kropka.
Czy za pomocą mniej niż 100 słów można opowiedzieć dwie niezależne historie, które będą skrajnie odmienne? Czy za pomocą tych samych słów można zbudować opowieść o zupełnie odmiennych ładunkach emocjonalnych? Kate i Jol Temple przekazując w ręce czytelników „Miejsce na skale” udowodnili, że jest to możliwe.
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo to„Każda historia ma dwie strony…” to wprowadzenie do tytułu...