11/130/2026
Bogomił Rajnow był w latach 1953-1960 attache kulturalnym Bułgarii w Paryżu. To wtedy obmyślił te opowiadania. Akcja wszystkich dzieje się w tym mieście (z wyjątkiem "Błękitnych kwiatów" osadzonych w Holandii, do której narrator wyskoczył z Paryża), "Planów" (opowieść z pociągu do Genewy) oraz być może "Jungfrau" (której akcja dzieje się w Alpach, może francuskich, a może innych). Wszystkie te opowiadania łączy jedno: występują w nich ludzie obici przez los, pokrzywdzeni, rozczarowani, niemający przyszłości. I tak, część z historii jest mocno pesymistyczna. Ale są i takie, z których przebija marne światełko lepszego jutra: "Pod mostem", "Plany" i tytułowa "Noc na bulwarach". Gdzieś miedzy wierszami przebija się do mnie pogląd, że na kapitalistycznym Zachodzie ludzie mieli dużo gorzej niż w opiekuńczym państwie komunistycznym, ale wprost taka myśl wyrażona jest tylko w "Pod mostem". Pewnie uznałam, że skoro autor to bułgarski komunista, to musiał się krzywić na nierówności w społeczeństwie kapitalistycznym. Jakby w komunistycznym ich nie było...
Bardzo polecam. Spokojne, melancholijne opowiadania o świecie, który częściowo już przeminął i o życiowych kolejach ludzi, które wciąż się powtarzają.
"Jeżeli naga kobieta przejedzie konno przez ulicę, Francuz powie: "Jaka piękna dziewczyna!", Anglik zawoła: "Jaki piękny koń!", Holender zaś zapyta: "Jak się nazywa ta młoda osoba i jakie jest nazwisko panieńskie jej matki?" "
11/130/2026
Bogomił Rajnow był w latach 1953-1960 attache kulturalnym Bułgarii w Paryżu. To wtedy obmyślił te opowiadania. Akcja wszystkich dzieje się w tym mieście (z wyjątkiem "Błękitnych kwiatów" osadzonych w Holandii, do której narrator wyskoczył z Paryża), "Planów" (opowieść z pociągu do Genewy) oraz być może "Jungfrau" (której akcja dzieje się w Alpach, może...
11/130/2026
Bogomił Rajnow był w latach 1953-1960 attache kulturalnym Bułgarii w Paryżu. To wtedy obmyślił te opowiadania. Akcja wszystkich dzieje się w tym mieście (z wyjątkiem "Błękitnych kwiatów" osadzonych w Holandii, do której narrator wyskoczył z Paryża), "Planów" (opowieść z pociągu do Genewy) oraz być może "Jungfrau" (której akcja dzieje się w Alpach, może francuskich, a może innych). Wszystkie te opowiadania łączy jedno: występują w nich ludzie obici przez los, pokrzywdzeni, rozczarowani, niemający przyszłości. I tak, część z historii jest mocno pesymistyczna. Ale są i takie, z których przebija marne światełko lepszego jutra: "Pod mostem", "Plany" i tytułowa "Noc na bulwarach". Gdzieś miedzy wierszami przebija się do mnie pogląd, że na kapitalistycznym Zachodzie ludzie mieli dużo gorzej niż w opiekuńczym państwie komunistycznym, ale wprost taka myśl wyrażona jest tylko w "Pod mostem". Pewnie uznałam, że skoro autor to bułgarski komunista, to musiał się krzywić na nierówności w społeczeństwie kapitalistycznym. Jakby w komunistycznym ich nie było...
Bardzo polecam. Spokojne, melancholijne opowiadania o świecie, który częściowo już przeminął i o życiowych kolejach ludzi, które wciąż się powtarzają.
"Jeżeli naga kobieta przejedzie konno przez ulicę, Francuz powie: "Jaka piękna dziewczyna!", Anglik zawoła: "Jaki piękny koń!", Holender zaś zapyta: "Jak się nazywa ta młoda osoba i jakie jest nazwisko panieńskie jej matki?" "
11/130/2026
więcej Oznaczone jako spoiler Pokaż mimo toBogomił Rajnow był w latach 1953-1960 attache kulturalnym Bułgarii w Paryżu. To wtedy obmyślił te opowiadania. Akcja wszystkich dzieje się w tym mieście (z wyjątkiem "Błękitnych kwiatów" osadzonych w Holandii, do której narrator wyskoczył z Paryża), "Planów" (opowieść z pociągu do Genewy) oraz być może "Jungfrau" (której akcja dzieje się w Alpach, może...